Tag: wapń

Potężna rola witaminy K2 w zdrowieniu. Bez niej witamina D3 staje się toksyczna!

Witamina K2 MK7 i zdrowie

Wklejam dziś interesujące nagranie video. Jest to wywiad z dr Kate Rheaume-Bleue, autorką książki „Paradoks witaminy K2 i wapnia„.

Od dawna zaleca nam się branie witaminy D3. Od dawna mówi się też o tym, że RDA (tzw dzienne zapotrzebowanie – normy oficjalne) ustalone na poziomie 10 mcg jest drastycznie zaniżone. Taka dawka nie pokrywa dziennego zapotrzebowania nawet u niemowlęcia. Szczególnie zimą.

Mówi się o tym, że należy brać dawki dużo większe. I takie są też w sprzedaży i w aptekach, i w sklepach zielarskich. Optymalna dawka to od 50 mcg.

Jednak mało kto zwraca uwagę na inny istotny szczegół. Witamina D3 nie będzie działać bez jednoczesnego dodatku witaminy K2. Mało tego – dłuższe branie witaminy D3 bez dodatku witaminy K2 może sprawić problemy zdrowotne – m.in. obciążyć nerki i inne organy.

Witamina K2 jest bowiem aktywatorem witaminy D3 i protein, jakie witamina D3 tworzy. Dodatkowo, witamina K2 to podstawa jeśli chodzi o leczenie cukrzycy, nowotworów i chorób serca. Jak i profilaktykę zawałów i udarów. Bowiem powoduje ona, że wapń jest zabierany z miejsc gdzie go być absolutnie nie powinno (tętnice, żyły, tkanki miękkie) i przekazywany do kości.

witamina-k2-mk7

Mamy cywilizacyjny, globalny nadmiar wapnia spowodowany nadmiernym spożyciem nabiału. Odkłada się on w naczyniach krwionośnych, powodując miażdżycę, zawały i udary. To nie cholesterol je powoduje – jest to kolejne kłamstwo. Cholesterol jest naturalnym balsamem, który wręcz leczy te uszkodzenia spowodowane przez odkładający się w naczyniach krwionośnych wapń. Stąd taka skrajna toksyczność statyn – leków obniżających poziom cholesterolu.

Jeszcze odnośnie witaminy K2 – sprawa jest bardziej skomplikowana. Są dwa odmiany witaminy K, czyli K1 i K2. Nas interesuje K2. Ale znowu, ma ona szereg odmian. Najlepsza z nich jest K2 w formie MK7 (K2-MK7). I tylko taką stosujmy. Szereg firm wprowadziło na rynek suplementy zawierające obie te witaminy. Cytowany w nagraniu video lekarz mówi o tym, by na każde 25 mcg witaminy D3 brać 100 mcg witaminy K2-MK7.

Według badania European Prospective Investigation into Cancer and Nutrition:
-wyższy poziom witaminy K2 obniża ryzyko raka prostaty i raka płuc (głównie u mężczyzn);
-witamina K2 powoduje śmierć komórek nowotworowych (białaczkowych, szpiczaków, chłoniaków);
-witamina K2 hamuje rozwój raka wątroby u pacjentów w stanie remisji;
-pacjenci którzy regularnie przyjmowali witaminę K2, mieli mniej przypadków nawrotów nowotworów i występowała u nich mniejsza śmiertelność;
-witamina ta hamuje aktywność nuclear factor-kappa B, który odgrywa ważną rolę w komórkach rakowych.
Powyższe info dzięki uprzejmości Gai, czytelniczki mojej strony.

A teraz zapraszam na nagranie video – witamina K2-MK7, warto wiedzieć!

.

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nie ocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia.

Na konto bankowe – kliknij na obrazek poniżej:

paypal_donate

Na Pay Pal – kliknij na obrazek poniżej:

paypal

Potężna rola witaminy K2 w zdrowieniu. Bez niej witamina D3 staje się toksyczna!

witamina-k2-mk7Wklejam dziś interesujące nagranie video. Jest to wywiad z dr Kate Rheaume-Bleue, autorką książki „Paradoks witaminy K2 i wapnia„.

Od dawna zaleca nam się branie witaminy D3. Od dawna mówi się też o tym, że RDA (tzw dzienne zapotrzebowanie – normy oficjalne) ustalone na poziomie 10 mcg jest drastycznie zaniżone. Taka dawka nie pokrywa dziennego zapotrzebowania nawet u niemowlęcia. Szczególnie zimą.

Mówi się o tym, że należy brać dawki dużo większe. I takie są też w sprzedaży i w aptekach, i w sklepach zielarskich. Optymalna dawka to od 50 mcg latem do nawet 150, 200 mcg zimą.

Jednak mało kto zwraca uwagę na inny istotny szczegół. Witamina D3 nie będzie działać bez jednoczesnego dodatku witaminy K2. Mało tego – dłuższe branie witaminy D3 bez dodatku witaminy K2 może sprawić problemy zdrowotne – m.in. obciążyć nerki i inne organy.

Witamina K2 jest bowiem aktywatorem witaminy D3 i protein, jakie witamina D3 tworzy. Dodatkowo, witamina K2 to podstawa jeśli chodzi o leczenie cukrzycy, nowotworów i chorób serca. Jak i profilaktykę zawałów i udarów. Bowiem powoduje ona, że wapń jest zabierany z miejsc gdzie go być absolutnie nie powinno (tętnice, żyły, tkanki miękkie) i przekazywany do kości.

Mamy cywilizacyjny, globalny nadmiar wapnia spowodowany nadmiernym spożyciem nabiału. Odkłada się on w naczyniach krwionośnych, powodując miażdżycę, zawały i udary. To nie cholesterol je powoduje – jest to kolejne kłamstwo. Cholesterol jest naturalnym balsamem, który wręcz leczy te uszkodzenia spowodowane przez odkładający się w naczyniach krwionośnych wapń. Stąd taka skrajna toksyczność statyn – leków obniżających poziom cholesterolu.

Jeszcze odnośnie witaminy K2 – sprawa jest bardziej skomplikowana. Są dwa odmiany witaminy K, czyli K1 i K2. Nas interesuje K2. Ale znowu, ma ona szereg odmian. Najlepsza z nich jest K2 w formie MK7 (K2-MK7). I tylko taką stosujmy. Szereg firm wprowadziło na rynek suplementy zawierające obie te witaminy. Cytowany w nagraniu video lekarz mówi o tym, by na każde 25 mcg witaminy D3 brać 100 mcg witaminy K2-MK7.

Według badania European Prospective Investigation into Cancer and Nutrition:
-wyższy poziom witaminy K2 obniża ryzyko raka prostaty i raka płuc (głównie u mężczyzn);
-witamina K2 powoduje śmierć komórek nowotworowych (białaczkowych, szpiczaków, chłoniaków);
-witamina K2 hamuje rozwój raka wątroby u pacjentów w stanie remisji;
-pacjenci którzy regularnie przyjmowali witaminę K2, mieli mniej przypadków nawrotów nowotworów i występowała u nich mniejsza śmiertelność;
-witamina ta hamuje aktywność nuclear factor-kappa B, który odgrywa ważną rolę w komórkach rakowych.
Powyższe info dzięki uprzejmości Gai, czytelniczki mojej strony.

Przeczytaj też koniecznie:
Niedobór tego składnika niszczy zdrowie Polaków. Dotyczy to nawet 90% z nas!
Cholesterol nie jest szkodliwy! Nauka i farmacja okłamywały nas przez lata (część tego artykułu traktująca o wegetarianizmie jest wg mnie fałszywa – nie zgadzam się już z tym)
Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!
Leki na cholesterol są niepotrzebne i wywołują bardzo poważne skutki uboczne!
Cholesterolowe kłamstwo które kosztuje życie milionów ludzi rocznie

A teraz zapraszam na nagranie video – witamina K2-MK7, warto wiedzieć!

Autor: Jarek Kefir

Możesz wesprzeć funkcjonowanie mojej strony. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii politycznych, ideologii, religii, koncernów i innych grup nacisku. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Dzięki!🙂 W poniższym linku zawarłem informacje, jak to zrobić:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

JAK ZAŻYWAĆ MAGNEZ? BĘDZIESZ ZDZIWIONY, ŻE TEGO NIE WIEDZIAŁEŚ!

Jaki magnez wybrać?

Magnez jest bardzo ważnym mikroelementem, który musimy dostarczać z codzienną dietą. Jednak z magnezem wielu z nas ma problemy. Otóż konkurentem magnezu w organizmie jest inny pierwiastek, wapń. Wapń jest antagonistą magnezu, co oznacza, że działa odwrotnie niż magnez. Współczesna dieta białego człowieka została tak skonstruowana, że stanowczo za dużo w niej wapnia, przy małej ilości magnezu.

A to rodzi całą kaskadę problemów. Magnez uczestniczy w ponad 300 reakcji biochemicznych w organizmie. Przyczynia się do prawidłowego funkcjonowania mózgu i układu nerwowego. Uspokaja, polepsza nastrój, znosi zmęczenie. To, co przedstawiłem, to ledwie wierzchołek góry lodowej. Ale zacznijmy od tego, jaki magnez wybrać.

Na rynku mamy wiele preparatów magnezowych, pod różnymi postaciami i w różnych dawkach. Zacznijmy od form magnezu. Otóż trzeba zwracać uwagę na zawartość magnezu podawaną w przeliczeniu na jony. Np dany preparat może zawierać 1600 mg glicynianu magnezu, co daje 250 mg jonów magnezu. Nas interesuje ta druga wielkość. Należy przyjmować 200 mg do 400 mg jonów magnezu na dobę. Dla dzieci, kobiet w ciąży, chorych (szczególnie na nerki) itp itd – te wielkości mogą być mniejsze.

Jaki magnez wybrać?

Mamy na rynku formy magnezu takie jak: tlenek magnezu, węglan, cytrynian, chlorek sześciowodny, (dis)glicynian, mleczan, asparginian i inne. Od razu odradzam spożywanie magnezu w formie węglanu i tlenku. Z prostej przyczyny – są bardzo słabo wchłanialne, na poziomie 10% do 20%. Węglan magnezu i tlenek magnezu nie tylko w 80% do 90% zostanie wydalony, ale dodatkowo obciąży organizm. Co ciekawe, preparaty reklamowane na chama w telewizji, najczęściej zawierają te kiepsko przyswajalne formy.

Sześciowodny chlorek magnezu ma nieco lepszą przyswajalność. Dodatkowo dostarcza on chlorków, których rola w żołądku polega na tworzeniu kwasu solnego. Jest to bardzo ważna rola przy trawieniu. Większość z nas, Polaków, ma niedobory kwasu solnego w żołądku, co skutkuje zgagą i zaburzeniem trawienia. A gdy trawienie jest zaburzone, wtedy zaczyna się cała kaskada problemów. Wtedy do jelit zaczynają przedostawać się niedostatecznie strawione białka. Szczególnie mam tu na myśli zboża zawierające gluten i produkty mleczne (laktoza, kazomorfiny).

A to już prosta droga do celiakii, nietolerancji glutenu, nietolerancji laktozy, zespołu jelita drażliwego, a potem – chorób serca, psychiki, Hashimoto itp itd. Ale do rzeczy. Najlepiej przyswajalne formy to formy magnezu takie jak: mleczan, (dis)glicynian, cytrynian, i w mniejszym stopniu – asparginian. Te formy mogą być przyswajalne nawet w 90%, choć nie jest to taka prosta sprawa. A dlaczego?

Przyswajanie i wchłanianie magnezu a witamina B6 i jego dawka

Aby zwiększyć przyswajanie magnezu, należy go zawsze łączyć z witaminą B6. Wiele preparatów magnezu ma już dołączoną niewielką dawkę witaminy B6. Ta witamina zwiększa wchłanianie magnezu o 20% do 40%. Można samemu kupić witaminę B6 w dawce 10 mg i brać ją do każdej dawki magnezu. Nie zalecam przekraczać dawki 100 mg witaminy B6.

Kolejną bardzo często pomijaną rzeczą jest fakt, że stopień wchłaniania magnezu zależy od dawki. Im większa dawka magnezu, nawet dobrze wchłanialnego, tym mniej się go wchłania. Nie powinniśmy brać więcej niż 100 mg magnezu jednorazowo! Dawki powyżej 100 mg mają już kiepską wchłanialność. Na rynku są tabletki po 250 mg a nawet 375 mg jonów magnezu. Niestety, z tych 250 mg wchłonie Ci się co najwyżej kilka procent. Co ciekawe, jedna z korporacji farmaceutycznych wypuściła preparat zawierający prawie 400 mg magnezu w tabletce, w formie bardzo słabo przyswajalnego tlenku.

Musicie więc uważnie patrzeć na to, co kupujecie. Ile się wchłonie z tych 400 mg magnezu w formie tlenku? Bardzo mało. I to właśnie ten preparat jest mocno reklamowany w TV i wszelkich mediach. Wybieramy więc preparaty do 100 mg w tabletce, w formach wysoko przyswajalnych wymienionych powyżej. Bierzemy po kilka tabletek dziennie, w odstępach co minimum 30 minut.

Jak zażywać magnez?

Ale czy to wszystko, o czym należy pamiętać? Otóż nie! Każdą dawkę magnezu należy popijać dużą szklanką (250 ml) wody. Należy tak robić dla bezpieczeństwa żołądka, by nadmierna ilość jonów magnezu nie działała silnie zasadowo. Środowisko żołądkowe powinno być środowiskiem silnie kwaśnym (wspominany powyżej kwas solny), a magnez powoduje jego odkwaszanie.

Autor: Jarek Kefir

Witaj. 🙂 Moja strona utrzymuje się z darowizn czytelników. Nie organizuję szemranych warsztatów, na których mówi się o czarach-marach, cudach niewidach i jeszcze trzeba za to płacić. Wolę walić prawdę prosto z mostu, nie pasjonuje mnie oszukiwanie ludzi. Szerzę świadomość i wiedzę na tyle, na ile mogę, i mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego. Nie wprowadzam żadnych płatnych treści. Chcę, by moje publikacje były dostępne dla każdego, nawet dla biednych osób. Jeśli cenisz moją pracę, to możesz wspomóc moje publikacje finansowo.

Możliwości wsparcia moich publikacji:

➡️ Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16102047950000910201396282
Tytułem: Darowizna

➡️ Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

Leki na cholesterol powodują ślepotę, depresję i szkodzą na serce

Kolejny artykuł dr Jerzego Jaśkowskiego odnośnie szkodliwości statyn, czyli leków na wysoki cholesterol. Są one bardzo szkodliwe, zaś wciąż brakuje wiążących dowodów na to, że wysoki cholesterol za cokolwiek złego w organizmie odpowiada. To nie cholesterol odpowiada za ryzyko zawałów serca. Ale nadmiar wapnia w diecie i we krwi, przy jednoczesnym niedoborze witaminy D3, K2 i magnezu.

Blaszki wapniowe odkładają się w ścianach naczyń krwionośnych i je uszkadzają. Wtedy organizm wysyła w uszkodzone rejony cholesterol, by chwilowo zatkać, „zabandażować” te uszkodzenia. Natomiast gdy owego cholesterolu jest za mało – mamy efekt kardiotoksyczności statyn.

Statyny na cholesterol nie tylko zaburzają szlak metabolizmu cholesterolu. I co za tym idzie, obniżają poziomu ważnych dla życia hormonów (witaminy D, DHEA, testosteronu). Ale także mają działanie kardiotoksyczne (szkodliwe dla serca i układu krążenia), szkodliwe na mózg (cholesterol jest jednym z głównych składników mózgu i paliw dla niego) i szkodliwe na oko.

Cholesterol jest bowiem składnikiem soczewki oka. Jeśli będziemy go obniżać do sztucznie zaniżonych norm przez WHO, to ogłupiejemy, oślepniemy i mamy zwiększone ryzyko incydentów krążeniowych. Zapraszam po więcej w poniższym artykule dr Jerzego Jaśkowskiego.

Wstęp: Jarek Kefir Czytaj dalej Leki na cholesterol powodują ślepotę, depresję i szkodzą na serce

Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!

Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!

witamina D3 niedoborWklejam dziś link do artykułu ze strony znanej autorki: Pepsi Eliot. Mowa w nim o tym, o czym było już u mnie w jednym z artykułów. Jesteśmy oszukiwani przez koncerny! I te spożywcze, i farmaceutyczne. Skutki tego są przerażające – miliony chorych i przedwcześnie zmarłych. Można by nawet powiedzieć, że medycyna znów się pomyliła.. Można, gdyby nie fakt, że jest to po prostu kolejny pseudonaukowy, medyczno-farmaceutyczny szwindel, na którym koncerny zarabiają miliardy dolarów.

Przede wszystkim, wapń powinien być przyjmowany do wieku nastoletniego. Potem, gdy organizm jest już dorosły fizycznie, to zapotrzebowanie na wapń drastycznie się zmniejsza, a na scenę wkracza magnez, którego trzeba brać więcej. Wapń i magnez są naturalnymi antagonistami, w organizmie pełnią odwrotne role, działają przeciwstawnie.

Jednak nasza cywilizacja cierpi na chroniczny nadmiar wapnia. Spożywamy mleko, którego dorośli w ogóle nie powinni pić. W dodatku, bierzemy suplementy wapnia (najczęściej nieorganiczne). Wapń z takich suplementów, i nie tylko (o tym za chwilę) nie wchłania się do kości. Lecz zalega w tkankach miękkich, powodując ich zwapnienie. Powoduje także powstawanie blaszek wapniowych w naczyniach krwionośnych. I to one są odpowiedzialne za zawały, zatory, udary, miażdżycę.. a nie cholesterol!

Cholesterol nie jest przyczyną żadnych chorób! To kłamstwo koncernów!

Gdy powstają owe blaszki wapniowe w naczyniach krwionośnych, wtedy do akcji wkracza dobroczynny cholesterol. „Zalepia” on uszkodzone blaszką wapniową naczynie. Jednak nie jest to właściwe wyjście, a rozwiązanie tymczasowe. Leki które obniżają poziom cholesterolu, wręcz przyspieszają rozwój chorób serca i układu krążenia. Jest to perfidne morderstwo, którego dopuszcza się medyczno-farmaceutyczna ośmiornica, w imię kapitalistycznej filozofii zysku za wszelką cenę.

W dodatku, jeśli nie suplementujemy witaminy D3 (50 mcg do 200 mcg), łącznie z witaminą K2 w formie MK-7 (100 mcg do 500 mcg), to wapń zamiast pełnić użyteczną rolę w organizmie, odkłada się w tkankach miękkich i uszkadza je. Zasada jest taka, że na każde 50 mcg witaminy D3, bierze się 100 mcg witaminy K2 MK-7. Uwaga! Zażywanie witaminy D3 bez odpowiedniej ilości witaminy K2 MK-7, potęguje negatywne odkładanie się wapnia w organizmie.

Tymczasem – prawda o wapniu i jego zapotrzebowaniu:

-zaleca się nam picie dużych ilości mleka i jego przetworów choć żaden gatunek w naturze w wieku dorosłym ani nastoletnim tego nie robi;
-zaleca się nam też branie suplementów wapnia, najczęściej tych nieorganicznych;
-zaleca się nam spożywanie pożywienia bogatego w wapń;
-dodatkowo, ludziom starszym, zaleca się zwiększone spożywanie wapnia, co jest wręcz zabójcze dla ich organizmów.

Bagatelizuje się rolę magnezu, choć owszem, jego suplementy są szeroko reklamowane (najczęściej nieprzyswajalne lub szkodliwe dla żołądka takie jak cytryniany i mleczany). Najczęściej jest więc tak, że mamy niedobór magnezu i nadmiar wapnia.

Proponuję kilka kroków zaradczych dla ratowania swojego zdrowia i życia, związanych z wapniem, magnezem, witaminą D3 i K2 MK-7:

-odstawienie mleka i zredukowanie ilości jego przetworów;
-unikamy zupełnie suplementów wapnia;
-odstawiamy „lekarstwa” na cholesterol i nie przejmujemy się oszukańczymi, zaniżonymi normami cholesterolu;
-włączamy magnez (w formie chlorku magnezu sześciowodnego) w dawce 200 mg do 400 mg (dawki, w zależności od wieku, chorób, płci, wagi i innych czynników, mogą być bardzo różne, nawet mniejsze niż 200 mg);
-wprowadzamy suplementację witaminy D3 (50 mcg do 200 mcg) i witaminy K2 w formie MK-7 (od 100 mcg do 500 mcg). Przy chorobach przewlekłych, w tym nerek itp, konieczna konsultacja kumatego lekarza;

A tutaj zapowiadany link do artykułu Pepsi Eliot:
Współcześni skamieniali, czyli wapń w łapskach koncernów (źródło oryginalne)
-Artykuł powyższy był również dostępny na blogu Hipokrates 2012

Polecam inne moje artykuły na temat cholesterolu, wapnia, magnezu, zawałów i udarów, witaminy D3 i K2, i oszustw koncernów farmaceutycznych:

Czytaj dalej Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!