Tag: RotaTeq

Rodzice, uwaga na szczepionkę na rotawirusy! Wyciekł tajny raport korporacji GSK

Rodzice, uwaga na szczepionkę na rotawirusy! Wyciekł tajny raport korporacji GSK

rotawirusy szczepionkaKolejny ciekawy wpis autorstwa dr Jerzego Jaśkowskiego na temat praktyki masowych szczepień. Tym razem, oprócz wyszczególnienia patologii, które jak nowotwór złośliwy toczą polską i światową naukę, na tapecie jest szczepionka przeciwko rotawirusom. Wyciekł niedawno poufny i bardzo obszerny raport korporacji Glaxo Smith Kline (GSK), jednego z producentów szczepionek.

Wynika z niego, że szczepionka na rotawirusy, tak zachwalana w mediach, ma znacznie więcej działań niepożądanych niż dotąd przyznawano. Przypomnijmy także fakt, że to korporacja GSK jest odpowiedzialna za brutalną i zakrojoną na szeroką skalę kampanię propagandową. Polegała ona najpierw na wyolbrzymieniu liczby rzeczywistych zachorowań na odrę i rozpoczęciu nagonki na ludzi odmawiających szczepień. Przypomnijmy, że ostatecznie w Walii potwierdzono laboratoryjnie dosłownie jeden przypadek odry.

Podobnie było w Polsce, jednak sprytna manipulacja danymi w „sojuszniczych mediach” pozwoliła rozkręcić spiralę strachu. A chodziło tylko o to, że szczepionka MMR ma zostać zastąpiona nowszą, więc zapasy nie mogą się zmarnować, bo to oznacza stratę dla firmy, która jest nastawiona na zysk za wszelką cenę. Nawet za cenę ludzkiego zdrowia i życia, co pokazało tysiące tysięcy różnorakich afer farmaceutyczno-medycznych, jakie od dawna wydarzają się na świecie.

Poniższy artykuł demaskuje także taśmowe produkowanie „procedur„, „standardów„, zaleceń” dla pracowników służby zdrowia, bezpośrednio na zlecenie firm farmaceutycznych. Autor po raz kolejny przypomina sprawę globalnego monopolu na wydawnictwa, periodyki i czasopisma medyczny. Globalny monopol na wydawanie 2400 medycznych tytułów ma korporacja Elsevier. Nie ma ani jednego polskiego fachowego czasopisma czy periodyku medycznego. I nie jest to żadna teoria spiskowa, ale prosty do sprawdzenia fakt.

To samo w sobie jest groźne dla naszej demokracji i wolności słowa. Obecnie już coraz mniejsze zapotrzebowanie jest na twarde, cenzorskie poczynania władz. Skoro ogromna większość światowych periodyków i czasopism medycznych jest kontrolowana przez jedną korporację, a 99% ludzi wchodzi tylko na kilka głównych portali, mających po 10 milionów wejść miesięcznie – to cenzura państwowa praktycznie przestaje być potrzebna.

George Orwell pomylił się co do jednego. To nie specjalne rządowe departamenty cenzorskie, to nie „ministerstwo myśli” będzie wprowadzało i czuwało nad cenzurą. Dziś robią to prywatne, pozornie niezależne i pozornie nie związane z oligarchią korporacje. I dlatego bardzo trudno to wychwycić przeciętnemu zjadaczowi chleba. Czytaj dalej Rodzice, uwaga na szczepionkę na rotawirusy! Wyciekł tajny raport korporacji GSK