Tag: mity medyczne

CHOLESTEROL NIE JEST SZKODLIWY! NAUKA I FARMACJA OKŁAMYWAŁY NAS PRZEZ LATA!

„Szkodliwy cholesterol” i wegetarianizm: dwa kłamstwa nauki i farmacji, które mają mnóstwo ofiar na sumieniu

Wszystko zaczęło się od tego, że ktoś wpadł na pomysł, by obniżyć ludziom cholesterol. Już od lat 90-tych XX wieku WHO i FAO zaczęło promować destrukcyjną dietę opartą na węglowodanach, np zbożach. Organizm człowieka funkcjonuje dobrze przy następujących relacjach: 50% tłuszczy, 40% białek, 10% węglowodanów.

WHO i FAO postawiło tę dietę do góry nogami, każąc nam spożywać ponad 40% energii z węglowodanów. Na efekty nie trzeba było długo czekać – nastąpiła eksplozja otyłości i chorób cywilizacyjnych: raka, autoimmunologicznych, psychicznych, kardiologicznych, geriatrycznych i wielu innych.

Statyny, czyli zabójcze dla organizmu leki obniżające cholesterol, okazały się wtedy strzałem w dziesiątkę. WHO aż kilka razy obniżała maksymalne normy cholesterolu tak, by ze zdrowych ludzi czynić chorych. To samo zresztą zrobiono z maksymalnymi normami cukru we krwi, ciśnienia tętniczego, itp. Wszędzie tam, gdzie są na rynku leki obniżające jakiś parametr – tam zaniża się górne normy.

Najnowsze odkrycia naukowe miażdżą dotychczasową propagandę WHO i medycyny, która jak wiadomo, jest kupiona przez farmację. To nie cholesterol odpowiada za problemy kardiologiczne. Odpowiada za nie nadmiar wapnia nieorganicznego przy jednoczesnych niedoborach magnezu i witaminy D3. Dużo złego w tej materii robi też homocysteina.

wysoki cholesterol

Zrób może taki eksperyment – zapytaj swojego lekarza o homocysteinę i czy cokolwiek o niej wie. Możesz zapytać go także o nadmiar wapnia i blaszki wapniowe – główną przyczynę miażdżycy w żyłach. Cholesterol jest natomiast naturalnym „balsamem„, który otacza uszkodzoną przez blaszki wapniowe tkankę żylną.

Podwyższenie poziomu cholesterolu nie jest więc patologią, ale mechanizmem obronnym, który ma za zadanie nas chronić. Sztuczne zbijanie poziomu cholesterolu to destrukcja tego mechanizmu obronnego. Ale nie tylko. Bowiem i cholesterol i kwas moczowy są substancjami, które odpowiadają za inteligencję, dobry nastrój, aktywność, kreatywność, myślenie. Statyny i obniżanie cholesterolu, czynią z ludzi je biorących osoby cierpiące na depresję, z problemami ze snem, pamięcią, psychiką, nastrojem.

WHO, czyli kartel lobbingowy korporacji farmaceutycznych, i ogólnie, „racjonaliści naukowi” cz też „sceptycy” zaczynają oficjalnie promować wegetarianizm i weganizm. Najpierw obrzydzili ludziom cholesterol i obniżyli go destrukcyjną dietą (węglowodany, zboża) i toksycznymi statynami. A teraz chcą obniżyć ludziom poziom kwasu moczowego powstającego z puryn (mięso), by byli totalnie ogłupiali. Wegetarianie – nie szach, ale szach mat. Nie będzie od teraz pobłażania dla tego nowego dogmatu korporacyjnej nauki na moich profilach.

wysoki cholesterol

Zauważyłem, że ten trend nasila się coraz bardziej. Cała armia osób określających się jako racjonaliści, sceptycy, przeciwnicy teorii spiskowych, zwolennicy oficjalnej nauki – nagle jak jeden mąż zaczyna promować wegetarianizm. Dlaczego tak się dzieje? Czy nie jest to kolejny wielki przekręt? Wszak oni znani są z tego, że od lat manipulują nauką, medycyną, farmacją. Dziś to pieniądz dyktuje „prawdę” w oficjalnej, korporacyjnej nauce.

Mięso zawiera wysokojakościowe puryny. Z puryn powstaje substancja zwana kwasem moczowym. Wg mnie jest to nazwa myląca i niesłuszna. Jaką rolę pełni kwas moczowy i dlaczego jest tak ważny dla ludzkiego organizmu?

Człowiek jako jedyny ssak na Ziemi ma dwie cechy: ponad 10 razy większą ilość kwasu moczowego we krwi, i brak biosyntezy witaminy C. Przed tysiącami lat kwas moczowy zajął rolę mniej wydajnej witaminy C. Co ciekawe, im inteligentniejszy jest człowiek, tym wyższe stężenie kwasu moczowego i cholesterolu posiada.

Przed tysiącleciami nasze organizmy zaprzestały wytwarzania witaminy C, bo od tej pory rolę głównego antyoksydanta zajął właśnie kwas moczowy. Jest to substancja która była odpowiedzialna za znaczący wzrost inteligencji u Homo Sapiens. Być może to jest odpowiedź na pytanie, co tak naprawdę spowodowało ten wielki ewolucyjny przeskok.

Wg mnie prawda jest nieco bardziej złożona. Nie tylko o kwas moczowy może chodzić, ale również o spożywanie psychodelicznych grzybów przez hominidy. Psychodeliki odkrywają przed umysłami to, co na pierwszy rzut oka jest niewidoczne, bo likwidują na jakiś czas pewną ochronną barierę. Niebagatelną rolę pełni również to „coś„, co ewolucję nadzoruje i inspiruje. Jest to bez wątpienia czynnik metafizyczny. Gdyby nie On, to nie byłoby możliwe powstawanie nawet prostych aminokwasów przed miliardami lat.

wegetariamizm-i-mieso

Ale do rzeczy. Czy to dlatego najpierw obrzydza nam się cholesterol i obniża statynami, a teraz próbuje odciąć nas od mięsa, które jest źródłem wysokojakościowych puryn? Robi to ta sama organizacja, czyli WHO:

Cytat: „Oficjalny raport WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) informuje, że spożywanie przetworzonego czerwonego mięsa (w ilości 50 gramów lub więcej dziennie czyli np. 2 plastry wędliny) zwiększa ryzyko wystąpienia nowotworu jelita grubego aż o 18%. Naukowcy WHO wykazali również, mniejszą, ale wciąż korelację pomiędzy spożywaniem czerwonego nieprzetworzonego mięsa a występowaniem niektórych nowotworów złośliwych: jelita grubego, trzustki oraz prostaty.”

Od razu ta informacja ukazała się na tysiącach profili dietetyków popierających wegetarianizm i określających siebie jako „zwolennik oficjalnej nauki„, czy „przeciwnik teorii spiskowych„. Wegetarianie triumfalnie obwieścili to niedawno światu. Napisała o tym gazeta wyborcza i inne media. Jednak czy jest się czym cieszyć? Wątpię.

Argumenty wegetarian, szczególnie tych uduchowionych, a więc wielu Czytelników mojej strony, wydają się być w miarę oczywiste. Należą do nich takie argumenty jak barbarzyńskie zabijanie zwierząt, hormony strachu i stresu w mięsie, informacja komórkowa, toksyny.

Oczywiście, ubój jest barbarzyński i nie powinien być przeprowadzany w takiej formie. Ale o to miejcie pretensje do ustroju, który tak wielu z Was gorąco popiera, czyli kapitalizmu. Kapitalizm jest barbarzyńskim tworem psychopatów i szaleńców. Jest to system skonfigurowany na najniższym poziomie świadomości. To kapitalizm umożliwia m.in.: fałszowanie badań naukowych, wprowadzanie na rynek toksycznych statyn na cholesterol, eksploatację ludzi i planety, czy choćby przemysłową hodowlę i barbarzyński ubój zwierząt.

korporacje-farmaceutyczne

Mottem kapitalizmu jest: „zysk ponad wszystko„. Zysk ponad ludzkie życie, zysk ponad prawdę w nauce, zysk ponad dobro ekosystemów, i w końcu, zysk ponad humanitarne traktowanie zwierząt. I tu miejcie pretensje do siebie i do tych, którzy określają się modnym dziś hasłem „wolnorynkowa lewica„.

Dalej: humanitaryzm, wrażliwość u wegetarian? Te słowa które tu napiszę, wstrząsną wieloma osobami. Ale muszę to zrobić. Otóż popatrzcie na Hindusów – są oni wegetarianami i krowy są tam bożkami. Jednak do dziś jest to społeczeństwo skrajnie konserwatywne o mentalności niewolniczej (kastowej). Bardzo często dochodzi tam do gwałtów i pobić kobiet, i nie tylko. Jest to tam traktowane jako „sprawa honoru„.

Ogromne połacie Indii (prowincja, przedmieścia) wciąż tkwią w niewolniczym systemie kastowym i w skrajnym konserwatyzmie, porównywalnym chyba tylko z europejskim średniowieczem. Nie ma tam też mowy o rozwoju duchowym, bowiem jest tam taka sama ciemnota religijna jak kiedyś u nas. A wiedzę o czakrach, hinduskich bóstwach i energiach, mają tylko kapłani i elita.

Jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. Jest to ścisły temat tabu związany ze środowiskiem wegetarian i „zwierzolubów„, ale muszę go złamać. Niejeden będzie chciał we mnie cisnąć pomidorem. Od razu zaznaczam, że dotyczy to tylko pewnej części wegetarian i osób wykazujących empatię do zwierząt, jak to określają.

Otóż wielu wegetarian i tych skupionych na ratowaniu zwierząt np za schronisk, to skryci mizantropi. Kochają oni zwierzęta, ale jednocześnie nienawidzą ludzi. Wypowiadają się o ludziach z nienawiścią, zajadliwością, niesłychaną pogardą. Bywa że popierają eugenikę i tym podobne pomysły. Sam znam na żywo taką osobę, która choć ma serce zimne jak lód – wiecznie wkleja na swojego facebooka apele o ratowanie zwierząt.

Ma to głębsze uzasadnienie. Zwierzaka (psa, kota) jest łatwo kochać, bo gdy on się do nas przywiąże, to kocha bezwarunkowo. Trudniej kochać, lubić czy choćby akceptować drugiego człowieka. Człowieka, który tak samo jak my, bywa sterowany przez ego, przez swój niepokorny umysł, człowieka który ma wady, swoje przyzwyczajenia, ograniczenia, lęki, traumy. Dużo łatwiej przejść na wegetarianizm i powklejać na profil apele o adopcje zwierząt ze schroniska, i jednocześnie nienawidzić całej ludzkości. To bardzo uspokaja ego i pierze sumienie.

wysoki cholesterolChoć to co napisałem wydaje się szokujące – ale niestety, to naprawdę ma miejsce. Iluż znam takich, dla których wklejenie obrazka ze schroniska jest szczytem obywatelskiego aktywizmu? A tak naprawdę takie osoby mają serce zimne jak lód, poczucie wyższości, brak zdrowej pokory i żądzę mordu w oczach?

Wróćmy do meritum.

Na zakończenie felietonu mam wiadomość zgoła odmienną. Otóż oficjalnie wykazano, że cholesterol nie jest szkodliwy dla zdrowia. Prasa australijska (The Australian, 21 i 22 luty, 2015), napisała:

Cytuję: „Draft dietary guidelines issued by the US Office of Disease Prevention and Health Promotion have removed a warning that people should limit the amount of cholesterol they eat.”
(…)
Cholesterol. Previously, the Dietary Guidelines for Americans recommended that cholesterol intake be limited to no more than 300 mg/day. The 2015 DGAC will not bring forward this recommendation because available evidence shows no appreciable relationship between consumption of dietary cholesterol and serum cholesterol, (….) Cholesterol is not a nutrient of concern for overconsumption.”

W tłumaczeniu na język polski:

Cytuję: „Wstępne zalecenia wydane przez Amerykańskie Biuro d.s Zapobiegania Chorobom i Promocji Zdrowia usunęło ostrzeżenie, że ludzie powinni ograniczyć ilość cholesterolu jaki spożywają.”
(…)
Cholesterol. Poprzednio, “Wytyczne Dietetyczne dla Amerykanów”, zalecały, żeby spożycie cholesterolu nie było wyższe niż 300mg/dzień. Wytyczne w roku 2015 tego zalecenia już nie wprowadzają, ponieważ istniejące dowody naukowe NIE wskazują na istotny związek pomiędzy spożyciem cholesterolu w diecie i poziomem cholesterolu we krwi. Cholesterol nie jest substancją odżywczą, która stanowiłaby zagrożenie z powodu jej nadmiernego spożycia.”

O tym można przeczytać także w linku poniżej:
http://health.gov/dietaryguidelines/2015-scientific-report/PDFs/Scientific-Report-of-the-2015-Dietary-Guidelines-Advisory-Committee.pdf

Na zakończenie wszystkim wegetarianom polecam poszukać w Google:
rola kwasu moczowego w organizmie
kwas moczowy, witamina C i ewolucja
mięso, puryny i kwas moczowy

Źródło części informacji: Gaja

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://atomic-temporary-22196433.wpcomstaging.com/wsparcie/

  

 

Racjonalizm i sceptycyzm: czym są te prorządowe i prokorporacyjne ideologie?

Racjonalizm i sceptycyzm: czym są te prorządowe i prokorporacyjne ideologie?

Przypomnijmy czym jest „racjonalizm”. Racjonalizm jest:

-rzekomym wielbieniem nauki, i rzetelności w nauce, ale także naiwną wiarą tylko w te badania naukowe, które zostały sponsorowane przez wielkie korporacje i rządy.

-jednoczesne odrzucanie badań naukowych niezależnych naukowców, czyli tych, którzy nie są skorumpowani przez koncerny; przykładem tego jest odrzucanie analiz szanowanego na całym świecie zespołu naukowców ze 100 krajów, o nazwie Cochrane Collaboration.

-naiwną wiarę, że politycy chcą naszego dobra, że armie i służby specjalne to mechanizmy „demokratycznego państwa prawa” mające służyć i chronić obywateli, że rządy chcą naszego dobra, że Amerykanie i Izraelczycy walczą o demokrację, równość, wolność, prawa człowieka za pomocą broni ze zubożonym uranem i białym fosforem.

-wielbienie wojującego ateizmu, zaczytywanie się w książkach takich ludzi jak Dawkins. Część z racjonalistów ma jednak odchyły typowo religijne, w kierunku satanizmu / lucyferianizmu. Przykładem jest blog de bart, który w logo ma symbol religijny – odwrócony pentagram. Styl pisania na blogach racjonalistów jest zimny, wulgarny, psychopatyczny. Zaczytywanie się w ich blogach powoduje negatywne samopoczucie, autorzy i ich komentatorzy emanują negatywnymi wibracjami / energiami. Dlatego ja bardzo rzadko tam wchodzę. Polityka komentowania na blogach pseudo racjonalistów wygląda tak, że banują na potęgę swoich przeciwników (tak jak ja ich zresztą) piszących merytoryczne, celne, i pozbawione agresji / histerii komentarze. Ja jestem zbanowany na stałe na większości z tych słitaśnych blogasków. Dopuszczane są komentarze krytyczne, ale tylko tych ludzi, którzy piszą histerycznie i nie potrafią merytorycznie uzasadnić swoich racji – w celu ośmieszenia. To tak, jak w mediach na temat GMO wypowiada się taki Jarosław Kaczyński zawsze dziewica, czy Doda elektroda bredząca o niebieskich pomidorach i o „raku wszystkiego od GMO”. Sprytna strategia..

-racjonaliści odrzucają wszystko to, co nie pasuje do oficjalnej, politycznej i medialnej propagandy. Nazywają to starą nazwą: „spiskowa teoria dziejów„. Ja tylko przypomnę, co było, oficjalnie, „spiskową teorią dziejów” w latach 1944 – 1989. M.in.: Katyń, upadek Powstania Warszawskiego, Sybir, Gułagi, nóż w plecy 17 września i pakt Ribbentropp-Mołotow, zabójstwo Jerzego Popiełuszki, wydarzenia w kopalni Wujek, prawdziwe przyczyny wprowadzenia Stanu Wojennego.. i wiele innych. Czy myślicie, że teraz, w czasach tej całej demokracji, gdzie nie ma ani jednej polskiej telewizji i ani jednej polskiej, większej gazety – cokolwiek się zmieniło? Że teraz nagle rządzący stali się wielkimi altruistami dbającymi o dobro „każdego Polaka”?

Blog de bart – sekta?

A teraz wkleję swój komentarz z blogaska „racjonalisty”, który od razu trafił do spamu:

Bart to spec od czarnego PR / reklamy, nie ma wykształcenia medycznego. On pisze to, co dostanie od „wiadomo kogo”, ot, taka szczekaczka propagandowa. Nie bierze pod uwagę wszystkich źródeł, wielbi te sponsorowane przez rządy i korporacje – zbieg okoliczności? Przy jednoczesnej naiwnej wierze, że na świecie żyją wyłącznie ludzie którzy chcą nas chronić, którzy chcą naszego dobra, którzy chcą walczyć bronią ze zubożonym uranem i białym fosforem o „demokrację, równość i wolność.. Sorry, ale tak naiwni to mogą być dzieci.

Cochrane Collaboration – mówi Wam to coś? Bartowi chyba nie. Wszystkie moje merytoryczne komentarze lądują u barta w spamie, tak samo jak u innych wyznawców religii racjonalizmu (sphorotrix i in.). Może (ale nie musi) dowodzić to temu, że racjonaliści na blogach wordpressa mają wspólną listę banowania, a do wypowiedzi dopuszczają tylko tych głupszych przeciwników, ot, żeby ich potem soczyście ośmieszyć. To tak, jak w mediach o g.m.o. wypowiada się taki Jaro Kaczyński zawsze dziewica czy Doda która „nie chce mieć raka wszystkiego” – dobrze przemyślana strategia. Poza tym – bart ma w logo odwrócony pentagram, czyli znak religii satanizmu / lucyferianizmu. Po co?

Autor: Jarek Kefir

Chcesz wspomóc moje niezależne inicjatywy i sprawić, by tego typu wpisy pojawiały się z regularną częstotliwością? Aby to zrobić, kliknij tutaj (link).

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł – podaj go dalej i pomóż go wypromować! Pomóż innym zapoznać się z tą tematyką.