Tag: Lucyfer

ILLUMINACI OFICJALNIE UJAWNILI SIĘ LUDZKOŚCI. CO ONI PLANUJĄ?!

Kim naprawdę są Illuminaci? Jaka rzeczywista konspiracja kryje się za tajnym stowarzyszeniem Illuminati?!

Obok Illuminatów po prostu nie sposób przejść obojętnie. Jedni zabobonnie się ich boją i „odkrywają” coraz to nowe teorie, będące rzekomą prawdą ostateczną i najprawdziwszą. Drudzy drwią z tych pierwszych, z ich strachu i dziwacznych teorii, określając to wszystko neologizmem: „spiseg content”. Przecież żadne spiski nie istnieją, a rządy o nas dbają, co nie? 😉

Demokratyczne państwo prawa to ideał, musimy szerzyć demokrację w krajach gdzie jest dużo ropy, a korporacje pilnują najwyższej jakości swoich produktów, prawda? 😉 No powiedz że tak jest, spiskowy oszołomie! Bo jak nie, to nazwiemy Cię prawicowym zwolennikiem spisowej teorii dziejów! Zaś trzeci chcą dotrzeć do tego, kim naprawdę są Illuminaci i fascynują się okruchami wiedzy, jakie pozostawili oni przez tysiąclecia na całej Ziemi.

illuminati

Illuminaci: tajne stowarzyszenie rządzące światem, chcące wprowadzić NWO?

Illuminaci mają być tajnym i złowrogim stowarzyszeniem rządzącym światem. Teorie o Illuminatach i ich przerażających praktykach pojawiają się regularnie od 1790 roku. Każde pokolenie i każda ideologia polityczna, o ile jest wystarczająco „antysystemowa”, dodaje swoją cegiełkę. W dobie internetu (od około 2000 roku) generowane są coraz to nowe teorie, pojawiają się też nowe mutacje starych teorii. Teorie te są straszne, momentami śmieszne. Budzą grozę i poczucie totalnej bezsilności.

Przecież wszystkim sterują nie tylko Illuminaci, ale też jakiś złowrogi byt zarządzający planetą. Do tego dochodzi prawo karmy, grzech pierworodny, wola Boża, numerologia, astrologia i ogrom innych systemów i czynników determinujących nasz żywot. No i co ten biedny człowieczyna ma zrobić? Skoro zewsząd jest pozbawiony wolnej woli i kontroli nad swoim życiem przez tych „wszechwładnych”, z losem, Bogiem i karmą na czele? To właśnie cecha tego etapu – poczucie bezsilności i braku kontroli nad swoim życiem. To etap „mentalnego i duchowego dziecka” zamkniętego w dorosłym ciele.

O „piramidzie NWO” z wszystkowidzącym okiem i jej symbolice pisałem w linku poniżej:
Czy lękasz się piramidy z wszystkowidzącym okiem?

Illuminaci: opiekunowie i spadkobiercy starożytnej wiedzy?

Wg innej interpretacji, Illuminaci to spadkobiercy starożytnych gnostyków, opiekunowie wiedzy, która jest stara jak świat. O tym opowiada Robert Anton Wilson w swoich książkach. Wszystko miało zacząć się 30.000 lat temu, gdy pojawili się pierwsi protoplaści szamanów. Kulty pre-totemiczne i szamańskie zapoczątkowały potem religie pogańskie. Z których potem wyewoluowało chrześcijaństwo, judaizm i islam. Istnieje więc odwieczna ciągłość przekazywania wiedzy i ciągłość w ewolucji ludzkości. Illuminati to nie organizacja, bo ona nie istnieje. Illuminati to stan umysłu.

Wg tej teorii nie mają oni nic wspólnego z Rockefellerami, Rotszyldami czy Sorosem. Ani z korporacjami czy bankierami. Wychodząc z pola świadomości zbiorowej (czyli z dulszczyzny i „schizofrenii” społecznej) ku świadomości indywidualnej (to ja rządzę, a nie plan boży ani karma), stajesz się „oświeconym” – po łacińsku: Illuminatus. Ponoć wg słów Roberta Antona Wilsona, gdy dowiadujesz się, ze jesteś członkiem Illuminatów, to jest za późno, by się wycofać. Zresztą, nie ma nawet takiej potrzeby.

Wilson mawiał też: „Świat jest rządzony przez konspirację ludzi o potężnych mocach. Myśl o nich tak, jakbyś Ty i Twoi przyjaciele byli jednymi z nich„. Illuminaci mają być najzwyklejszymi ludźmi, ale o niewyobrażalnej wręcz mocy. Ludzie Ci mają czuwać nad ewolucją ludzkości. Mają zaszczepiać nowe idee, nowe modele myślenia. Obecnie popularyzowane jest new age, które od lat 50-tych XX wieku ma zastępować upadające chrześcijaństwo. Wraz z new age  została ujawniona wiedza, która była niedostępna dla przeciętnego zjadacza chleba. Wiedzę tę mieli przez stulecia tylko organizacje kojarzone z elitami, czyli Wolnomularze (Masoni). Istniały też wąskie, podziemne grupy, takie jak Różokrzyż, Illuminaci Bawarscy, Illuminaci Crowleya.

Illumunaci i nowe modele postrzegania świata

I wiele, wiele innych grup i grupek. Lud nie miał możliwości poznania wiedzy tajemnej, a teraz ma. Popularyzowany jest też nowy model postrzegania polityki i bolączek społecznych. Który oparty jest na łączeniu różnych doktryn, a nie na histerycznej i nienawistnej walce między nimi. Ludzie zaczynają domagać się sprawnego zarządzania państwem i takiej zwykłej „normalności” zamiast ideologicznych wojen. Czyli tak dla dostępu do aborcji, zostawić tych gejów w spokoju, ale nie sprowadzać tu islamistów, rozbudować armię i poluzować gospodarkę. W Polsce ten nowy trend nazwano „Symetryzmem” i oczerniono na maxa w mediach sprzyjających PO i Nowoczesnej.

Cytat: „Agenci ewolucji torują drogę przyszłości. Prefabrykują wizje przyszłości, tworzą nowe plemiona, projektują nowe światy, uczą metodycznego przejmowania władzy nad swym układem nerwowym. Sprawdź czy nim jesteś!”
~dr Timothy Leary

W poprzednim stuleciu (XX wiek) Illuminaci zastanawiali się, jak przebudzić całą ludzkość. Uznali, że jest czas ku temu, że wiedzę trzeba udostępnić, a nie wałkować ją podczas tajnych spotkań w jakichś piwnicach. Że nie powinna być zostawiona na wyłączność elit. Jednym z nich był Aleister Crowley, okultysta, twórca Thelemy, członek Ordo Templi Orientis (Zakon Wschodnich Templariuszy).

Illuminaci: agenci ewolucji ludzkości?

Cytat: „Crowley rozważał możliwość otwarcia wrót przestrzennych i wpuszczenia pozaziemskiego nurtu do fal życia ludzkiego. Istnieje pewna tradycja okultystyczna (a jej najznamienitszym przedstawicielem jest Lovecraft), która powiada, że nieskończona, nadludzka moc gromadzi swe siły, by dokonać inwazji świadomości na tę planetę.. Przypomina nam to mroczne dywagacje Charlesa Forta na temat tajnego stowarzyszenia Ziemian utrzymujących kontakt z istotami z kosmosu i torujących drogę dla ich nadejścia. (…) Crowley rozwiewa tę aurę zła, którą tworzyli niektórzy autorzy (Lovecraft i Fort). Przestawia interpretację thelemiczną, zgodnie z którą nie mamy do czynienia z atakiem obcych istot na naszą świadomość. ale z ekspansją świadomości, która zaczyna obejmować inne gwiazdy i przyswajać sobie ich energie. Dzięki czemu staje się bogatsza i uczestniczy w prawdziwie kosmicznym procesie.”
~Kenneth Grant

Illuminaci, a więc po prostu ludzie którzy wiedzą więcej, mają przepracowane swoje cienie, posiadają niezwykłe moce, czuwają nad ewolucją planety i zasiewają nowe idee, bywali traktowani źle przez całe tysiąclecia. Sokrates został otruty, a Jezus Chrystus, gnostycki mesjasz, został ukrzyżowany. Pierwsi chrześcijanie gnostyccy byli prześladowani przez wieki. Najpierw przez imperatorów Cesarstwa Rzymskiego. A później przez każdorazowego imperatora (papieża) zreformowanego Cesarstwa Rzymskiego, czyli Watykanu. Gnostycy zeszli całkowicie do podziemi, Templariusze zostali wymordowani, rzekome czarownice były palone na stosach.

Z kolei Illuminaci Bawarscy zostali rozbici przez masonerię watykańską (Jezuici). W wieku XIX i XX ludzie tacy (jak dr Timothy Leary) bywali nękani, umieszczani w psychiatrykach, poddawani lobotomii lub zamykani w więzieniach. Obecnie mamy do czynienia ze zmasowaną akcją propagandową „zwolenników nauki”, „przeciwników mitów, fake newsów i teorii spiskowych” na wszystko, co nosi znamiona alternatywności, antysystemowości czy duchowości. Ludzie interesujący się tą tematyką są wyśmiewani i czasami spotyka ich ostracyzm społeczny. Jednak ciągłość wiedzy została zachowana przez całe tysiąclecia, pomimo tylu przeszkód. I będzie zachowana nadal. Tej sił już nie powstrzymają!

Celem ludzkości jest rozwój a nie zastój

Celem ludzkości jest postęp i rozwój. Na co powinniśmy zwrócić uwagę? Na to, że dalej żyjemy w obozie pracy. Już nie w obozie koncentracyjnym, jak to było 70 lat temu, ale w gigantycznym obozie pracy „Europa”. Nie ma już wojny, bomb, komór gazowych, nazizmu i komunizmu. Jako cywilizacja jesteśmy maleńki schodek wyżej. Jednak dalej jest wyzysk i niszczenie milionów ludzi. Jest obóz pracy nazywany dla nie poznanki „kapitalizmem”, czy „neoliberalizmem”. To, że nie ma łańcuchów, które możesz dostrzec, nie oznacza, że jesteś wolny. To, że nie ma łapanek na ulicach do obozów koncentracyjnych, nie znaczy, że nie ma zamordyzmu, tyranii, wyzysku.

Czym jest fakt, że musimy iść do pracy na 8 godzin i to za tak niskie wynagrodzenia? Ile godzin zostało Ci na życie rodzinne, na przyjemności, pasje? Ile możesz kupić za swoje wynagrodzenie? Typowy polski przykład to mieszkanie i samochód na kredyt i ojciec rodziny wychodzący z domu przed 6 rano i wracający koło 19. Tak, uznajemy to za normę.. Ale czy to jest kurwa normalne?! Nie, to dalej jest „archipelag gułag” tylko w łagodniejszej formie. Tymczasem miliarderzy, korporacje, banki itp bogacą się w niewyobrażalny sposób. Dzieje się to dzięki nam i faktowi, że „góra” zabiera 99,9% dochodów wygenerowanych przez „dół”, czyli nas. Przebudźmy się i żądajmy tego, co nasze, co zostało nam odebrane przez „górę”.

O kulcie ciężkiej i mało płatnej pracy, będącej de facto realiami obozu koncentracyjnego, możesz przeczytać w poniższych artykułach:
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie? Zniewolenie ludzkości jest najwyższe w historii!
Dlaczego w Polsce tra bieda i wieczne „nie da się”? Bezcenna i smutna lekcja o życiu

Elementem ewolucji świadomości są pojawiające się „dziwne teorie spiskowe”

Cytat: „Od tego czasu sceptyk wytworzył w sobie zwyczaj kupowania jednego lub dwóch miesięczników należących do grup politycznych i religijnych, którymi pogardza, by dowiadywać się jakiego rodzaju sygnały projektują jego nawykowe mapy rzeczywistości. Jest to kształcący zwyczaj. Tę samą praktykę doradzał wybitny XX-wieczny mistyk Aleister Crowley, i wybitny racjonalista Bertrand Russel. Znakomicie pomaga ona poznać sposób działania naszego metaprogramisty, czyli, innymi słowy, osła mułły Nasrudina. Tymczasem, Thornley odkrył, że jeden z pomocników Garrisona, Alan Chapman z Texasu wierzy, że zabójstwo Kennedy’ego było dziełem Illuminatów. Rzecz jasna, uważałem się wtedy za eksperta w tej dziedzinie, co tylko pogłębiło moje przekonanie, że Garrison jest paranoikiem albo demagogiem, albo nimi oba naraz. Nie istnieli przecież żadni Illuminaci. Był to tylko prawicowy wymysł, jeszcze jedna z mitologii o protokołach mędrców syjonu.

Prasa undergroundowa, choć ślepo wierzyła w objawienia Garrisona, podatna była również na wszelkie inne teorie spiskowe. Im były one dziwniejsze, tym lepiej się sprzedawały. W tym czasie większość dyskordian trudniła się pisaniem dla tego obiegu. Postanowiliśmy zatem szerzyć idee dyskordian, przede wszystkim zaś jego anarchistyczne, pacyfistyczne techniki przekształcania naszego zmechanicyzonowanego społeczeństwa. (…) Poza tym, rozpisywaliśmy się na temat odwiecznej wojny Stowarzyszenia Dyskordian ze złowieszczymi Illuminatami. Oskarżaliśmy wszystkich o bycie Illuminatami: Nixxona, Johnsona, Williama Buckley’a Jr., najeźdźców z Marsa, samych siebie. Nikogo nie oszczędzaliśmy. Nie chodziło nam o zwykłe żarty. Była to część partyzantki ontologicznej. Osobiście uważałem, że jeżeli lewica też pragnie żyć w tunelu ostrej paranoi, to ma do tego absolutne prawo. (…) Miałem też nadzieję, że w obliczu takiej obfitości, niektórzy mniej łatwowierni ludzie przejrzą cała tę grę paranoi i wybiorą sobie sympatyczniejszą mapę rzeczywistości, oferującą szerze możliwości.”
Autor: Robert Anton Wilson

Zapraszam teraz na mój cykl artykułów: „Illuminaci i Ty„. Moje poprzednie wpisy o Illuminatach rzucające nieco inne światło na tę tajną organizację, są w linkach poniżej. Zapraszam do ich przeczytania, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś:
Illuminata ujawnia szokujące fakty o tajnym stowarzyszeniu rządzącym światem!
Czego nie wiesz o tajnym stowarzyszeniu Illuminati? Ujawniam szokujący sekret!
Elity Cię oszukują i kontrolują wykorzystując politykę i niektóre teorie spiskowe!
Illuminati: zakazany i ukrywany sekret tajnego stowarzyszenia, o którym być może nie wiesz
Czy illuminati istnieją?! Potężna organizacja ujawniła się światu i przedstawiła swoje szokujące, tajne plany!

Autor: Jarek Kefir

Hej! Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i u innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe jak i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od zwykłych ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane przez władze.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. W  dobie dominacji globalnych gigantów manipulacji musimy radzić sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony na serwerze WordPress to równo 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą też inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Polepszenie naszej mentalności i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach. Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

STREFA TABU: KTÓRY SPOSÓB MYŚLENIA WYBIERASZ? PODDAŃCZY CZY SAMODZIELNY?!

 

6358988640375492661837689526_shotsofawe--0056--the-imaginary-foundation--large.thumb

Obraz Boga bardzo często jest podświadomą projekcją obrazu rodziców. I bardzo często jest to projekcja bardzo niedojrzała, nacechowana lękiem i służalczością. Stąd te surowe, monoteistyczne „bozie”. I stąd taka mnogość ezoterycznych teorii, które kontynuują dokładnie te same wzorce, co stare, poczciwe monoteizmy (niedojrzałość, służalczość, lęk, mentalność ofiary). W tym artykule przedstawię Ci dwa diametralnie różne modele myślenia i postrzegania Boga, duchowości i swojej psychiki.

Być może już wiesz, że choć sam rdzeń duchowości jest jeden, to jest on bardzo różnie postrzegany i interpretowany. Przykładowo różne nazwy tego samego zjawiska, archetypu, w różnych religiach pogańskich: Lucyfer, Prometeusz, Światowid. Psychologia zaś postrzega Lucyfera jako archetyp idealistycznego, ale mocno niedojrzałego buntownika, chcącego zmienić świat. Istota najwyższa też ma różne nazwy: pan Bóg, jahve, allah, demiurg, architekt.

Perspektywa zewnętrzna i wewnętrzna

No i często te same zjawiska są postrzegane bardzo różnie, w zależności od stopnia rozwoju człowieka, danej religii lub cywilizacji. Dla chrześcijan Lucyfer jest budzącym grozę antagonistą, adwersarzem. Dla wielu ezoteryków jest on czy to sojusznikiem, czy to jakimś tam „pomocnikiem ludzkości”. Dla ludzi interesujących się psychologią głębi i jej modyfikacjami, Lucyfer to po prostu archetyp. Czyli część świadomości człowieka, jak i część (nie)świadomości zbiorowej całej planety. Bo różne zjawiska duchowe znajdują odwzorowanie i w pojedynczym człowieku (w ego, podświadomości, ID, świadomości itp) i w zbiorowości (globalna świadomość i przeważająca globalna nieświadomość).

Są dwie perspektywy duchowe: zewnętrzna (dziecięca, niedojrzała) i wewnętrzna (dorosła, dojrzała). Kłopot ludzkości polega na tym, że większość z nas dorasta tylko fizycznie, zaś mentalnie już nie. Jesteśmy dziećmi w dorosłych ciałach. Widać to w naszych relacjach i emocjach. Fochy, nieumiejętność porozumienia się, testowanie granic drugiej osoby, mobbing, agresja, przemoc – są tego przejawem. Szczególny wymiar osiągnęło to w związkach. Cały internet śmieje się z różnego rodzaju męskich czy żeńskich „przywar” wychodzących wtedy na wierzch. Tak samo postrzegamy też duchowość i Boga. Z perspektywy zlęknionego i ubezwłasnowolnionego dziecka.

Perspektywa zewnętrzną, najczęściej występującą, cechuje:

-Muszę wybrać sobie ideologię, religię lub inną doktrynę, i jej podlegać. Muszę więc myśleć tak, jak rozkazuje mi jej lider.

-Moim życiem steruje: wola boża, dopust boży, Bóg testujący moją wiarę, grzech pierworodny, plan wyższej jaźni na życie, prawo karmy, zaszłości z poprzednich żyć, numerologia, astrologia, kalendarz majów, telegonia, przewodnicy duchowi i szereg innych tego typu praw;

-Jestem narażony na: nękania demoniczne, na podszepty szatana, na poddawanie mojej wiary próbie przez Boga, na klątwy, wampirowanie, ataki energetyczne, złe oko, złe byty, negatywne energie i wibracje, działanie egregorów i samego demiurga;

-Muszę „zasłużyć” sobie na miłość Boga. Muszę więc: modlić się, pościć, chodzić do świątyni, do spowiedzi itp. Lub: muszę stale medytować, oczyszczać swój astral lub aurę, chodzić na warsztaty, podwyższać wibracje, nie jeść mięsa, nie pić alkoholu, nie używać wulgaryzmów itp. Muszę też myśleć wyłącznie pozytywnie, nie mogę czytać portali informacyjnych bo tam same złe newsy i wibracje;

-Ziemią rządzi: szatan który zbuntował się przeciwko Bogu, czy też złowrogi demiurg / matrix we współpracy z Illuminatami, kosmitami i innymi wszechpotężnymi istotami.

Chemik-laborant kontra narkoman-degenerat

Uff 😉 Chyba nic nie przeoczyłem. Och, biedny ten człowieczyna, nic nie może, na nic nie ma wpływu, i wszystko jest przeciwko niemu. No i ten człowieczyna wszystko musi: musi myśleć i zachowywać się jak każe społeczeństwo, rodzina czy wszechwładne prawa duchowe. Pozostało tylko owinąć się w dywan i zacząć czołgać w stronę cmentarza. Na szczęście nie jest aż tak źle. Ba, często jest zupełnie inaczej.

Nie musisz wybierać sobie doktryny, która będzie Ci nakazywać, jak masz myśleć. Możesz „wybierać” sobie poszczególne poglądy z różnych doktryn i jak chemik-laborant łączyć je ze sobą. Porównanie do chemika jest tu trafne. Chemik może mieć kilka tysięcy różnych substancji w laboratorium i nie musi ograniczać się do jednej. Po prostu sobie wybiera. Przeciwnością jest postawa narkomana-degenerata, który jest ślepo zapatrzony w jedną substancję i uzależniony od niej. Wolność poglądów i myślenia to jedna z ostatnich wolności, jakie zostały na Ziemi. Komu zatem oddajesz ten jeden z ostatnich bastionów?

Te ważne kwestie poruszałem w poniższych artykułach – zapraszam:
Kim są Symetryści? Sekrety najbardziej tajemniczej grupy społecznej
Czy politycy naprawdę wierzą w swoje brednie?! Wszystko o odwiecznej zagadce polityki
Elity nie lubią gdy myślisz samodzielnie. By Cię zniewolić wymyśliły ideologie i doktryny!

Ty sterujesz swoim życiem

Twoim życiem sterujesz Ty sam. Wybierasz i ponosisz konsekwencje tych wyborów, ale nie ma to nic wspólnego z prawem karmy czy z ideą planu wyższej jaźni na życie. No chyba, że bardzo, ale to bardzo chcesz, by jakiś system rządził Twoim życiem. Wtedy tak będzie, bo dałeś temu zezwolenie. Tak samo, jak dajesz złotoustemu politykowi w garniturze za kilka pensji prawo do rządzenia Twoim umysłem. Te dwie idee – prawo karmy i plan wyższej jaźni na życie – są jednymi z najbardziej destrukcyjnych. Ludzie, którzy już z tej pułapki wyszli, nazywają to „duchowym sado-maso”.

Wielki jest przecież lęk, jaką to okropność komuś zrobiłeś w starożytnym Egipcie. Czy też co ta cholerna wyższa jaźń sobie wymyśliła. Bo zobacz: możesz się rozwijać duchowo, robić karierę, naprawiać swoje życie.. Ale co, jeśli ta cholerna wyższa jaźń sobie ubzdurała, że masz zdychać przez miesiące na jakąś straszną chorobę, wyrzygując swoje gnijące powoli flaki? Tak, tego typu lęk jest wśród ludzi wyznających te teorie. Bo wyższa jaźń ma być jak dziecko, które wkłada palce do kontaktu i zdobywa doświadczenia. A co z Tobą samym? Twoje plany, marzenia, uczucia, emocje, obawy, radości się nie liczą? Tylko jakiś poryty plan wyższej jaźni?

Jeszcze raz powtarzam: dziecko (także dziecko w dorosłym ciele) musi być ubezwłasnowolnione i zarządzane. Więc jest ubezwłasnowolnione przez ideologię, religię, lub te wszystkie „prawa duchowe„, które pełnią symboliczną rolę „rodzica”. I rzeczywiście, takie „dziecko” może mieć wrażenie, że te prawa działają, nie wiedząc, że za to ma drugie dno. Że to nie jest coś „zewnętrznego”. Ale że to jego własny program psychiki, lęk, kompleks, trauma, czy coś, co neguje i wypiera. I to coś domaga się zauważenia i przepracowania. Siła jest tam, gdzie głowa. Słabość też tam jest.

O prawie karmy i innych tego typu pułapkach szerzej pisałem w poniższych felietonach – polecam:
Czy prawo karmy działa? Zaskoczę Cię, ale.. Czyli to, co jest pomijane
TABU duchowości: czy bratnie dusze i związki karmiczne istnieją? A jeśli to szkodliwe brednie?!
Czy wiesz czym naprawdę jest przebudzenie? Niestety ale system bardzo zafałszował to pojęcie!

Na tej zasadzie działają też demony, klątwy, złe energie, złe oko, złe byty, i różne inne nazwy programów psychiki. Dzieci w dorosłych ciałach lubią zwalać winę na coś „zewnętrznego”, np na jakieś demony, złe energie itp. Jest to cecha perspektywy zewnętrznej – że życiem zarządza coś zewnętrznego i to coś zewnętrznego jest wszystkiemu „winne”. I człowiek, który bardzo w te teorie wierzy, który boi się wampiryzmu energetycznego, klątw itp – jak na złość przyciąga coraz więcej wampirów, złych magów, złych energii. Właśnie w ten sposób coś wewnętrznego domaga się zauważenia i przepracowania.

Ale duchowe „dziecko” zwala winę na demony, byty, kosmitów, i coraz to nowe rzeczy. Oczywiście, byłbym głupcem, gdybym mówił, że czegoś takiego jak klątwa zupełnie nie ma. To działa, bo sam widziałem tego skutki. Ale działa tylko u ludzi mających perspektywę zewnętrzną. Klątwa czy też demon potrzebuje „punktu zaczepienia”, backdoora w psychice. Zaś pakt z jakimś demonem zawierany przez satanistów, to po prostu pakt z jakąś częścią ich własnej psychiki. Wtedy rośnie ona w siłę, co ma skutki pozytywne (na początku) a potem destrukcyjne, gdy ta część psychiki rozrasta się ponad miarę.

Czy zasługujesz na miłość Boga?

Dalej: czy musisz zasłużyć na miłość Boga? Architekta? Wszechświata? Czy musisz modlić się, chodzić do kościoła, do spowiedzi, i przestrzegać tych wszystkich surowych nakazów i zakazów? Które nie tylko są nie do spełnienia, ale także znacząco ograniczają zwykłą, codzienną radość życia? Albo inaczej: czy musisz stale medytować, uduchawiać się, podwyższać wibrację? Nie, nie musisz. To może, ale wcale nie musi być narzędzie do tego, byś się zmienił na lepsze. Jednak dużo więcej zależy tu od Ciebie, a nie od tego narzędzia.

No i to narzędzie może być używane w odwrotnym celu. Bywa i tak, że najwięcej lęków, nienawiści, oskarżeń o bycie po złej stronie, doświadczysz od tych, którzy uważają, że „ostatecznie się przebudzili„. Do tego dochodzą różne wojny i wojenki pomiędzy nimi, demaskacje, podpierdalanie jednych przez drugich, podkładanie świń itp. Zresztą, granica między czymś takim a.. psychozą jest cieńsza niż myślisz. To też jedna z cech perspektywy zewnętrznej – dychotomia, rozszczepienie, psychoza.

Wielu z takich ludzi ubzdurało się, że są jakimiś ważnymi personami, „avatarami Boga”, że naprawiają swoją mocą ziemski astral, itp itd. Najczęściej takie osoby są nietolerancyjne, nienawistne, bardzo surowo oceniają i osądzają innych. Są przeczulone na punkcie swoich poglądów i ego. I wcale nie tak rzadko takie coś kończy się czymś bardzo złym. Np w szpitalu psychiatrycznym z objawami schizofrenii paranoidalnej, czy w więzieniu.

Duchowość i lęki dziecka w dorosłym życiu

Przekonanie, że trzeba sobie zasłużyć na miłość Boga czy przychylność wszechświata, jest kontynuacją lęków dziecka. Dziecko np w wieku 5 lat musiało sobie zasłużyć na miłość rodziców. Musiało udowadniać różne rzeczy, i przeszło przez jedną z podstawowych traum ludzkości. Czyli przez traumę: „nie jestem wystarczająco dobry, by dostać miłość”. I potem ta mentalność jest przenoszona w dorosłe życie. Nie tylko na relacje, ale także na postrzeganie duchowości.

Bardzo, ale to BARDZO destrukcyjny jest pogląd: „tylko dobre myśli i tylko dobre wibracje„. Naprawdę trudno mi teraz wymienić bardziej toksyczny światopogląd. Towarzyszy mu cała masa lęków, np że myślą zaszkodzisz komuś, kogo kochasz. Że ściągniesz na siebie jakieś straszne wydarzenie. Lub że jedną myślą wywołasz np powódź w Brazylii. Fakty są takie, że życie realne to cała gama barw, także tych emocjonalnych.  I jak na złość, tych złych myśli pojawia się coraz więcej i więcej. No i taki pogląd: „tylko dobre myśli, wibracje i newsy” ogranicza rozwój ludzkości. Bo gdzie, jak nie w mediach, usłyszeć można skargi i płacz ofiar różnych złych praktyk?

O tym pisałem w poniższym felietonie:
Dlaczego media Cię okłamują? Bo realizują żądania właścicieli i sponsorów!

Przyciągasz to, czego się boisz?

Im bardziej tych myśli nie chcesz i im bardziej je wypierasz, tym więcej ich jest. I co charakterystyczne, zaczynają dotyczyć one tych rzeczy, których lękasz się najbardziej. Na tym polega mechanizm cienia, który się tworzy. W ten sposób coś wewnętrznego w Tobie domaga się zauważenia i przepracowania. Być może także pokochania. Być może takie „cukierkowe new age” pozbawia Cię zdrowej siły i mocy. Która jako cień przejawia się negatywnie – w formie tych złych myśli.

Bardziej chodzi o to, by nie dawać się „przechwytywać” przez negatywne emocje czy myśli. By przeżywać je świadomie, jako coś ma prawo być. A nie jako coś, co rządzi, i pod wpływem czego robisz różne złe i głupie rzeczy. No i nie musisz się starać o przychylność wszechświata czy miłość Boga. Każdy Twój czyn jest przejawem życia i za żaden nie będzie ani kary ani nagrody po śmierci. Ale będą konsekwencje, za życia – np konsekwencje towarzyskie, w pracy, w rodzinie, w postaci obitej mordy czy konsekwencje karne i prawne.

No i nie musisz się uduchawiać w nieskończoność. Twoja dusza już jest pełna, kompletna i na maxa uduchowiona. Wcieliła się w ciało materialne, by doświadczać ziemskich lekcji, a nie w nieskończoność bujać w obłokach. Jesteś tu po to by wyrażać się w materii – kochać, cieszyć, pracować, jeść, uczyć się, zmieniać świat. To ostatnie (zmiana i reformowanie świata) jest szczególnie ważne. Ale ani mnich żyjący na odludziu, ani oderwany od życia realnego adept duchowości świata nie zmieni.

Czy światem rządzą kosmici, Illuminaci i złowrogi Demiurg?

I ostatnia kwestia.. Na wielu starych artykułach na mojej stronie możecie przeczytać o złowrogim demiurgu rządzącym światem, czy o toksycznych egregorach (świadomościach zbiorowych ideologii, religii itp itd). Otóż to nie jest tak. To wszystko jest po to, by utrzymywać homeostazę (równowagę) systemu i jego części składowych. Jak i po to, by.. pomagać nam w rozwoju. Te wszystkie twory (egregory, astral, demiurg, czyli świadomość i nieświadomość globalna) są lustrzanym odbiciem nas, ludzkości. To od nas zależy jakie one są, i od tego, czy będą one aktualizowane, reformowane.

Tak, od nas, a nie od czegoś zewnętrznego. 😉 Na istnienie kosmitów nie ma żadnego, powtarzam, ŻADNEGO ostatecznego dowodu. Nie wylądowali oni wypasioną bryką pod budynkiem ONZ i nie nawiązali z nami stosunków dyplomatycznych. A obserwacje latających spodków nie wiadomo czym są. Lęk przed złowrogimi reptilianami, czyli gadami z kosmosu rzekomo rządzącymi Ziemią, też jest cechą perspektywy zewnętrznej. Reptilianin, a więc gad to symbol ludzkiego mózgu gadziego. Odpowiada on za prymitywne, ale potrzebne mechanizmy przetrwania. Lęk przed reptilianami jest więc lękiem przed tym prymitywnym, barbarzyńskim instynktem, który nie znosi słowa sprzeciwu i często dąży do celu po przysłowiowych trupach.

Słowem końca: jesteś kreatorem, a nie poddanym. Chyba, że bardzo nie chcesz być kreatorem. Wtedy będą miały zastosowanie słowa Carla Gustava Junga: „Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono rządziło Twoim życiem”. Przejście z perspektywy zewnętrznej, czyli niedojrzałej, do wewnętrznej – dojrzałej, jest punktem krytycznym i jest bardzo trudne. Bo wszystko zdaje się krzyczeć, że to „oni” są winni i odpowiedzialni. Powstał cały „przemysł ezoteryczny” promujący perspektywę zewnętrzną. Póki co świadomość tego, co poruszam w tym artykule, jest niemal zerowa.

Autor: Jarek Kefir

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma podziękowania za wiedzę. Link z informacją jak to zrobić, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

„LEGENDY POLSKIE: TWARDOWSKI” FILM Z MOCNYM PRZESŁANIEM [+18]

filmyZapraszam do obejrzenia filmu promującego grupę Allegro „Legendy polskie: Twardowsky 2.0„.

Jest on pełen odwołań do nauk ezoterycznych i gnostyckich, jak i owych symboli.

W filmie występuje m.in. Lucyfer i przebudzona Święta Kobiecość pod postacią Lucynki (od Lucyfera lub Lilith).

Szatan / Lucyfer przedstawiony jest jako Architekt systemu w statku kosmicznym o kształcie gwiazdy pięcioramiennej (Pentagramu).

Postać Twardowskiego popełnia samobójstwo, i niczym ukrzyżowany Jezus oznajmia Szatanowi, że zmartwychwstał. Niejako przechytrzył Architekta systemu i staje przed Nim jako ktoś równy.

Ciekawe jest to, że w polskim kinie próżno szukać filmów z zakamuflowanym gnostyckim przesłaniem. Na tym tle wyróżnia się film „Seksmisja” w którym jest pokazana iluzoryczna bariera systemu.

Bariery systemu broni, co jest bardzo ciekawe i znamienne – NAUKA, która mówi że na zewnątrz jest ponad 300 jednostek promieniowania Coopenwaidera. Okazuje się że żadnego promieniowania nie ma, a za iluzoryczną barierą systemu kryje się morze i życie. Morze to symbol pierwotnej, kobiecej siły, która stworzyła życie i z której życie wyewoluowało i wyszło na ląd.

.

.

Poniżej zamieszczam ten film:

Biblia: katolicy jako pierwsi pójdą do piekła [SZOK]

biblia przesłanieDo napisania tego felietonu zainspirowała mnie dyskusja na moim facebookowym profilu. Po pierwsze, nie mamy pewności jak i kiedy biblia powstała. Równie dobrze ona mogła powstać zaledwie 600 lat temu, równie dobrze dosłownie cała historia starsza niż 300, 400 lat mogła zostać zafałszowana. I to od początku do końca. Bo jakie mamy na to dowody poza niewieloma mapami i książkami które można spreparować? Ale nie szerzmy już spiskowej interpretacji rzeczywistości.

Cała biblię należy interpretować metaforami i symbolami, tak jak robią to ezoterycy i gnostycy. A nie dosłownie, jak robią to chrześcijanie najróżniejszych odłamów. Na tym polega problem mainstreamowych chrześcijan. Interpretują dosłownie tam gdzie trzeba interpretować metaforami i symbolami. I interpretują symbolicznie tam, gdzie trzeba czytać dosłownie.

Chcecie znać chamski suchar (dowcip) dnia? Wiem, że chcecie.. Otóż, katolik mówiący mi że pójdę do piekła jest tak samo straszny, jak dziecko mówiące dorosłemu że nie dostanie prezentu od świętego mikołaja. Owszem, jako dorośli nie wierzymy już w świętego mikołaja. Ale konstrukcja naiwnego, dziecięcego umysłu pozostaje u większości ludzi dalej. Rozwijamy jego halucynacje i obawy pod postacią ideologii, religii (surowy bóg ojciec, szatan) czy pod postacią równie głupiej i naiwnej koncepcji prawa karmy.

Postrzegamy Boga, Architekta, Konstruktora niczym groźbę znerwicowanej mamy lub pasek pijanego taty, którzy za dobre nagradzali a za złe karali. W końcu dla każdego małego i całkowicie bezbronnego dziecka rodzic jest podświadomie utożsamiany z Bogiem. I to właśnie dlatego powstały religie – nadal podświadomie pragniemy surowego, czuwającego i każącego Boga. No i potrzebujemy też szatana, na którego będziemy zwalać wszystkie nasze złe występki. W myśl zasady: „To nie ja jestem jebanym, okrutnym i dwulicowym skurwysynem, to szatan i zły duch mnie kusi i sprowadza na zła drogę, Ty niewierny psie„.

Ale do meritum. Spróbuj zapytać katolika który grozi Ci piekłem, na jakiej podstawie wie, że ktokolwiek do tego piekła idzie. Poproś o podanie konkretnych cytatów z biblii. Niech zgadnę, ponad 90% lub więcej z nich nie przeczytało tej książki. A Ci, którzy ją przeczytali, podadzą fragmenty gdzie jest mowa o miejscach takich jak hades, tartar, gehenna. Te miejsca nie mają nic wspólnego z tym, co dzisiejszy kościół katolicki przedstawia jako piekło.

Po drugie.. W biblii jest wiele fragmentów o tym, że ludzie którzy ślepo trzymają się prawa (często niesprawiedliwego), tradycji, konserwatyzmu – zostaną potępieni i odrzuceni przez Boga. I odwrotnie, ludzie kierujący się wiarą i sercem – są mili Bogu i zostaną zbawieni. Przy czym starożytnym wcale nie chodziło o „wiarę” w dzisiejszym, fanatycznym i religijnym rozumieniu tego słowa. Ale o wiarę we własne siły i możliwości, i wiedzę o tym, jak działają prawa świata i jak je wykorzystać.

W tych fragmentach biblia mówi dokładnie to, co opisują dzisiejsi ezoterycy i gnostycy. Że ten kto osądza i potępia, jest najobrzydliwszym w oczach Boga. Współcześni autorzy rozwijają te koncepcje nieco dalej. Otóż jeśli potępiasz, osądzasz itp, to Twoja podświadomość (dusza) rozumie to tak, że powinna wykonać wyrok. Bo skoro jest sąd (czyli Twoje osądzenie) i wyrok (w wyniku Twojego osądzenia), to musi być wykonanie tego wyroku, a więc kara. Na kim podświadomość wykona ten wyrok? Tak, zgadłeś – na Tobie.

Pogarda, nienawiść, potępianie, osądzanie, oskarżanie – to najpoważniejsze „grzechy” popełniane przeciwko światu / systemowi i jego prawom. Wcale nie chodzi o koncepcję grzechu wziętą z monoteizmów ani koncepcję prawa karmy znaną z doktryn new age. Ale to, co opisałem powyżej. Do tego należy dodać oczywiście lęk (główny hamulcowy) jak i pragnienia i związane z nimi niespełnienie. Wszystko to co wymieniłem narusza homeostazę światowego systemu i powoduje wymierzenie nieraz bolesnego kopa w dupsko przez jego siły równoważące. Nie masz pojęcia jak byś się zachował na miejscu człowieka, którego potępiasz. Kto wie, może jeszcze gorzej?

A teraz zapowiadane cytaty biblijne o tym, że katolicy jako pierwsi pójdą do „piekła„, i dwa cytaty negujące 10 przekazań:

Kto by mu rzekł [swemu bratu]: „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego
~Ew. Mateusza 5:22

W jakiej bowiem sprawie sądzisz drugiego, sam na siebie wydajesz wyrok, bo ty czynisz to samo, co osądzasz
~List do Rzymian 2:1

W taki sam sposób Abraham uwierzył Bogu i to mu poczytano za sprawiedliwość. Zrozumiejcie zatem, że ci, którzy polegają na wierze, ci są synami Abrahama. I stąd Pismo widząc, że w przyszłości Bóg na podstawie wiary będzie dawał poganom usprawiedliwienie, już Abrahamowi oznajmiło tę radosną nowinę: W tobie będą błogosławione wszystkie narody. I dlatego tylko ci, którzy polegają na wierze, mają uczestnictwo w błogosławieństwie wraz z Abrahamem, który dał posłuch wierze. Natomiast na tych wszystkich, którzy polegają na uczynkach Prawa, ciąży przekleństwo. Napisane jest bowiem: Przeklęty każdy, kto nie wypełnia wytrwale wszystkiego, co nakazuje wykonać Księga Prawa. A że w Prawie nikt nie osiąga usprawiedliwienia przed Bogiem, wynika stąd, że sprawiedliwy z wiary żyć będzie. Prawo nie opiera się na wierze, lecz [mówi]: Kto wypełnia przepisy, dzięki nim żyć będzie. Z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił – stawszy się za nas przekleństwem, bo napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie – aby błogosławieństwo Abrahama stało się w Chrystusie Jezusie udziałem pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obiecanego Ducha
~List do Galatów 3:6-14

Zerwaliście więzy z Chrystusem; wszyscy, którzy szukacie usprawiedliwienia w Prawie, wypadliście z łaski. My zaś z pomocą Ducha, na zasadzie wiary wyczekujemy spodziewanej sprawiedliwości. Biegliście tak wspaniale! Kto przeszkodził wam trwać przy prawdzie? Wpływ ten nie pochodzi od Tego, który was powołuje. Trochę kwasu ma moc zakwasić całe ciasto. Mam co do was przekonanie w Panu, że innego zdania niż ja nie będziecie. A na tym, który sieje między wami zamęt, zaciąży wyrok potępienia, kimkolwiek by on był
~List do Galatów 5:4-10

Cytaty te są naprawdę szokujące bo potwierdza to fakt, że chrześcijanie kompletnie nie znają biblii. Fragmenty odnoszące się do wiedzy ezoterycznej tłumaczą w typowo kościelny, mainstreamowy sposób, nie widząc głębi. Poza tym powszechną praktyką jest to, że w kościołach czy na katechezach nie czyta się tych fragmentów biblii, które są dla religii i dla kościoła niewygodne. Np dotyczących metafor ezoterycznych, bądź takich które nie przystają do mentalności cywilizowanego człowieka XXI wieku.

Ale zaraz zaraz.. Kto mówi, że wszystkie wartości i pojęcia na świecie zostały odwrócone o 180 stopni? Mówią to i tradycyjni chrześcijanie, i ezoterycy / gnostycy. Z tym że interpretacja tych drugich jest głębsza, pełniejsza i.. bardziej racjonalna. A co, jeśli to chrześcijanie mylą się interpretując wszystko na opak i nie tak jak trzeba, narażając się na wieczne potępienie czy na coś w tym stylu?

Oczywiste jest to, że pisząc: „Biblia mówi że to katolicy pójdą jako pierwsi do piekła” nie mam na myśli żadnego piekła ani czegoś w tym rodzaju. Ludzie stworzyli surowego i karzącego Boga na.. swój obraz i podobieństwo. Stworzyli także szatana na którego zwalają swoje zło, okrucieństwo, ignorancję i skurwysyństwo. I także stworzyli go na swój obraz i podobieństwo. I na tej samej zasadzie stworzyli także koncepcję nieba (marchewka) i piekła (kij). Stworzyli to wszystko na swój obraz i podobieństwo. Religie, ideologie i inne konstrukty (np monogamia, purytanizm, patriarchat, kapitalizm itp) są objawem przewlekłej neurozy, psychozy, na jaką zapadła ludzkość i wszelkie stworzenie przed eonami czasu.

Jeśli mamy na myśli piekło, to są dwa. Pierwsze piekło to pełen paranoi, ograniczony i niekompatybilny ze światem i z naturą człowieka umysł logiczny. To on jest głównym hamulcowym i to on często zamiast pomagać, hamuje. Podczas gdy serce i dusza czują i wiedzą, to upiorny umysł snuje swoje lęki, traumy i paranoje, i to wszystko komplikuje. Im większy udział umysłu, rozmyślania i logicznych labiryntów, tym gorsza jakość życia i tym większe ryzyko niepowodzenia. Co do drugiego piekła.. Ziemia, planeta niedoboru, lęków i obaw, często jest utożsamiana przez ezoteryków i gnostyków z piekłem.

Autor: Jarek Kefir

Witam!:) Moja strona funkcjonuje dzięki darowiznom. Ten system zapewnia niezależność od różnych opcji politycznych i wszelkich „reklamodawców.” Nie jestem zrzeszony z żadną partią, ideologią ani organizacją. O funkcjonowanie bloga i poszerzanie wiedzy dbam sam. Możesz wesprzeć moją, ale także i Twoją stronę, i tym samym czynnie uczestniczyć w jej rozwoju i w rozpowszechnianiu cennych informacji. Z pewnością da to dobre owoce. Dołącz więc do grona twórców!
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Czy jestem złym człowiekiem bo nie wierzę w to co Ty?

Czy jestem złym człowiekiem bo nie wierzę w to co Ty?

duchowość (2)Dziś na mojej stronie pojawiło się wiele komentarzy jednej osoby wyznającej doktrynę katolicką. Ten wpis będzie przesłaniem do tej osoby i do innych osób, którzy uważają, że jestem zły. Że jestem masonem, illuminatą, sługą diabła itp. Kłopot jest w tym, że „sługę diabła” określają.. czyny i to jak traktuje drugiego człowieka, a nie poglądy i wierzenia. Można być katolikiem, który codziennie chodzi do kościoła i z paranoicznym zacięciem wykonuje wszystkie katolickie zalecenia.

Ale jeśli taki katolik zieje nienawiścią, źle traktuje ludzi, nakazuje, zakazuje, stosuje przemoc (np emocjonalną) – to jest on sługą samego diabła. To dlatego Jezus mówił mądrze i słusznie, że znamię bestii będzie dawane na rękę i czoło. Czoło to głowa, a więc symbol myśli i naszych emocji jakie dajemy innym ludziom. Jeśli dajemy złe emocje – przyjmujemy znamię bestii. Ręka to symbol pracy, a szerzej – czynów człowieka. Jeśli nasze czyny są złe – przyjmujemy znamię bestii.

Najpierw wkleję dwa komentarze tej osoby, poniżej:

Cytuję: „Nie szukaj guru ani praw natury (skupienie się na prawach natury i zrobienie z nich bożka to jest właśnie CZYSTE NEW AGE!!! Złamałeś pierwsze przykazanie – bałwochwalstwo. W ten sposób dostałeś się pod władzę Szatana. Jeśli nie wrócisz do Boga, to władca ciemności, ten największy kłamca i zwodziciel, zniszczy Ciebie. Teraz skutecznie Ciebie zwodzi. Pierwszym krokiem do uzdrowienia jest uzdrowienie duchowe). Depresja jest chorobą duchową i wymaga egzorcysty albo przynajmniej modlitw o uwolnienie od złych duchów. Widać po tym, co piszesz, że jesteś zniewolony. Zaufaj Duchowi Świętemu, który przeze mnie działa. „Jezu, ufam Tobie” – to słowa Jezusa do siostry Faustyny. Zaufaj Jemu i za Nim idź. Proś naszego Zbawiciela, żeby pomógł rozwiązać Twoje problemy, koniecznie zaczynając od zupełnie szczerej spowiedzi i pełnego powrotu do kościoła (od razu z tego nie wyjdziesz, będziesz musiał długo i wytrwale się modlić i wychodzić z grzechów, wyjmując belki z własnego oka). I nie zapomnij Mu za wszystko dziękować, też za swoją chorobę. Bo dzięki Niej masz szansę na wiele pozytywnych zmian w życiu, zaczynając od porzucenia grzechów. Po spowiedzi mów konkretnie do Pana Jezusa w myślach jak najczęściej. Postaw Go w swoim życiu na pierwszym miejscu i bój się tego, by Go nie obrazić. On bardzo Ciebie kocha, jak każdego, i czeka na Twój powrót do Niego. Wie, że masz dobre serce. Nie lękaj się, tylko idź do spowiedzi. I módl się o wszystko, to najważniejsza zasada. Błogosławię Cię w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego!”

Poniżej drugi komentarz tej osoby:

Cytuję: „Carl Gustaw Jung korzystał w pomocy demonów w uzyskaniu tych rzekomo naukowych bredni. „Wielki Architekt” to inna nazwa Lucyfera, którą nadali jemu sataniści masoni i illuminaci. Demiurg to też inna nazwa Szatana. Idziesz za nimi ze swoim promowaniem satanistycznej doktryny New Age. Jesteś zniewolony przez Szatana. Wróć proszę jak najszybciej do sakramentów, zaczynając od spowiedzi. I przeczytaj: „Z Jezusem pokonać złego ducha. Podręcznik walki duchowej” Angeli Musolesi i Gabrielle Amortha.”

A teraz moja odpowiedź:

Lepiej zapomnij o mnie, o moim cichym i spokojnym blogu. Idź w swoją stronę, do kościoła na przykład. Czy gdziekolwiek chcesz – nic ci nie zabraniam, nic nie narzucam, nie ewangelizuję twojej osoby na swoją modłę. Ja wam nie wchodzę do kościołów z megafonem w trakcie mszy, i nie krzyczę przez ten megafon swoich poglądów. Wyrażam swoje poglądy tutaj, na stronie tematycznej. Nie wchodzę też na blogi katolickie i nie agituję tam ze swoimi poglądami. Tym się różnimy bo ty to robisz, a ja nie.

Zrozum że nie wszyscy ludzie na Ziemi muszą być katolikami tak jak ty. Nie wszyscy muszą mieć te same poglądy. Różne ideologie i religie mogą istnieć w pokoju i harmonii obok siebie, w poszanowaniu swoich wartości. To, że wierzę w co innego niż ty, nie oznacza że jestem złym człowiekiem. Czy wam, uwikłanym w ideologie i religie, tak trudno to pojąć?

A tak na serio.. Jezus był lewakiem (jak na ówczesne czasy – skrajnym lewakiem), absolutnym nonkonformistą, hardcorem, czasami wręcz cynikiem i chamem (pochwalam), i przede wszystkim – potężnym okultystą. Razem z jego żoną, czarownicą Marią Magdaleną, mieli za zadanie dokonać pewnej reformy okrutnego, starożytnego systemu. Gdzie wszelkie cywilizowane wartości były nieznane zupełnie. Udało się to tylko połowicznie. Bo wartości które oni wprowadzili do systemu, zostały potem wypaczone.

Cytuję: „To jest w tym najlepsze, bo ludzie nie wierzący w tą samą ideologię czy religię są dla wielu osób ogromnym dyskomfortem. Ktoś w ich wyobrażeniu świata nie zgadza się z wizją tego w jaki oni sami zdecydowali patrzeć na świat. Dlatego tak silnie chcą zmienić w innych ten odmienny sposób postrzegania rzeczywistości, że aż czasem gotowi są zabić. Smutne, ale i żałośnie śmieszne jednocześnie. Co to robi mózg człowieka, aby utrzymać iluzję, której tak kurczowo się trzyma. Jednego się nauczyłem do tej pory, że nie trzymać się niczego kurczowo. Nic nie podlega kontroli i nic nie jesteśmy w stanie utrzymać. Także ja też staram się nie przyzwyczajać do iluzji, które aktualnie mam, bo wiem, że to tylko narzędzie w drodze do poznania siebie i nic więcej.
~Piotr

To jest bardzo smutne i jednocześnie to jest tragedią naszej cywilizacji. Że ludzie myślą, że ktoś inny musi być zły, bo nie wierzy w to, co on. Ja kieruję się innymi priorytetami. Znam mnóstwo ludzi zapatrzonych w „nowoczesne” i liberalne partie polityczne, z frazesami tolerancji na ustach, którzy zajebali by bliźniego gołymi rękoma za inne poglądy. Znam też kilku katolików którzy są ciepłymi, współczującymi ludźmi. I którzy pomimo swojej religii, niczego nikomu nie narzucają i rozsiewają życzliwość i radość gdziekolwiek się pojawią. Pomimo swojej religii, są oni aniołami w ludzkich ciałach. Ideologia czy religia – nieistotna sprawa, jeśli dany człowiek nie narzuca jej innym, jeśli jest dobry i życzliwy, jeśli nie ma potrzeby „ewangelizowania” i posiadania racji za wszelką cenę. W życiu liczą się inne wartości niż iluzja, w którą wierzy ktokolwiek z nas.

To, w co wierzysz, nie jest problemem. Twoja ideologia czy religia nie są problemami. Problem jest wtedy gdy każesz mi wierzyć w to, co Ty, a ja nie chcę. Problem jest wtedy, gdy mówisz, że jestem złym człowiekiem, bo nie wierzę w to, co Ty. Problem jest wtedy gdy Twoja ideologia lub religia narzuca mi swoje racje za pomocą terroru administracyjno-państwowego, pod rygorem kar. Możemy żyć w pokoju obok siebie, i nie musimy ewangelizować na siłę. Każda ideologia i religia zakłada, że wszyscy ludzie na Ziemi muszą zacząć ją wyznawać.

Nie daje ona miejsca na inność. Także lewacy i liberałowie tacy są – vide terror poprawności politycznej, która jest hitleryzmem i orwellowską cenzurą naszych czasów. Ale świat tak nie działa i nigdy nie będzie tak działał, że wszyscy będą tacy sami i będą wyznawać to samo. Jest tysiące ideologii i religii na Ziemi. Każda uważa się za prawdziwą. Każda uważa też, że inne są fałszywe. Gdzie jest więc prawda i dlaczego to TY uważasz, że posiadłeś tę prawdę? Wiem, powiesz że biblia to słowo boże, podyktowane przez boga. Ale identycznie to samo sądzi islamista o koranie, buddysta o przekazach Buddy, czy ateista o książkach Dawkinsa.

-Nie popierasz aborcji? W porządku, szanuję Twoje zdanie. Nie stosuj więc aborcji, ale nie narzucaj innym prawa zabraniającego aborcję.
-Popierasz islamską inwazję na nasz kontynent? W porządku, ale przeprowadź się na Zachód Europy i przyjmij muzułmanów w swoim mieszkaniu. Nie narzucaj Polakom agresywnych, patriarchalnych kultur, nie narażaj nas na gwałty, przemoc, terroryzm, strach przed wyjściem na ulicę i hekatombę ofiar.
-Nie chcesz stosować marihuany? W porządku, stosuj sobie na przykład alkohol, który jest o wiele bardziej szkodliwy i wyniszcza cały organizm, i który przyczynił się do śmierci milionów ludzi – nieraz w boleściach. I rozbicia milionów rodzin. Ale nie narzucaj nam restrykcyjnego prawa w którym marihuana jest zakazana.
-Nie pasuje Ci new age, ezoteryka, okultyzm? W porządku, wyznawaj sobie co chcesz. Tylko nie obrażaj nas, nie zmuszaj do niczego ani nie mów, że jesteśmy źli.

Autor: Jarek Kefir Czytaj dalej Czy jestem złym człowiekiem bo nie wierzę w to co Ty?