Tag: lolcontent

Teorie spiskowe: zakazana prawda czy objaw niedojebania mózgowego?

teorie-spiskoweDziś będzie o teoriach spiskowych i ludziach którzy się nimi fascynują. Tak, sam do nich należę. Z tym, że mam kilka istotnych „ale„..

Te teorie tak jak wszystko co istnieje, mają dwa oblicza – pozytywne i negatywne. Na pewno w całym mnóstwie teorii spiskowych jest niejedno ziarno prawdy. Przypominam że wiele z dawnych teorii spiskowych dziś są faktami opinii publicznej.

Czy wiesz że jeszcze w latach 60-tych XX wieku samo istnienie mafii było uważane za coś niedorzecznego, za teorię spiskową? Dziś wiemy że często są to organizacje tak potężne, że mają wpływ na politykę państw. Weźmy na zdrowy rozum – gdyby policja i politycy w Polsce, Wielkiej Brytanii i USA naprawdę chcieli, to rozprawiliby się z mafią i z narkotykami w mniej niż miesiąc. Ale tajemnicą poliszynela jest to, że matką wszystkich mafii zawsze są służby specjalne danego kraju. W Polsce ludzie byłego WSI, a w USA – CIA.

Szereg innych dawnych teorii spiskowych dziś jest powszechnie dyskutowanych w debacie publicznej. Szkodliwe szczepienia które nie zapobiegają chorobom, polityka korporacji farmaceutycznych tworzących  takie substancje, które nie leczą przyczyny, ale na chwilę uciszają objawy. Powodując dalsze choroby i skutki uboczne. Do tego dochodzi rzecz tak oczywista, jak kłamstwo demokracji. W USA już nikt nie pierdoli się w tańcu – tam są dwie partie kontrolowane przez estabiliszment (Republikanie i Demokraci). U nas też tak miało być (PiS vs PO po aferze Rywina) ale w 2005 roku PiS się wyłamał i ten klincz, na szczęście dla Polski, trwa do dziś.

Pamiętać należy także o tym, że termin „teoria spiskowa” tak jak termin „new age” jest terminem typowym dla socjotechniki – a więc sztuki manipulowania tłumem. Usłużni politycy, „eksperci” i dziennikarze nagminnie używają tych terminów by dyskredytować przeciwników i niewygodne dla nich fakty. Znajmy równowagę. Jeśli takie osoby jak Schetyna, Petru czy Kijowski mówią o teoriach spiskowych, to niech to będzie dzwonkiem alarmowym – a nuż kłamią i chcą zdyskredytować coś niewygodnego. Wszak sam Mateusz Kijowski jest w jakiś sposób związany z przemysłem farmaceutycznym. Oprócz bycia szefem KOD, administruje także portal, który popiera szczepienia i dyskredytuje ludzi chcących ujawnić prawdę o tych szkodliwych produktach.

No ale teraz pora na to drugie oblicze teorii spiskowych..

Wszyscy chyba znają teorie które są tak szalone, idiotyczne, niedorzeczne, że samo ich czytanie można uznać za objaw niedojebania mózgowego – jak w tytule felietonu. Zwolennicy teorii spiskowych mówią, że to system ich ośmiesza i dyskredytuje w oczach społeczeństwa. I mają część racji. Ale druga strona medalu jest taka, że to oni sami się ośmieszają poprzez generowanie coraz bardziej przerażających, makabrycznych i idiotycznych teorii.

Najważniejsze w tych teoriach jest to, że są one nie do zweryfikowania i nie do potwierdzenia. Bardzo często są to stwierdzenia: „A oni wprowadzą NWO i wszyscy dostaniemy mikrochipa w dupsko i przyleci jakieś UFO i chuj wie co jeszcze„. I całość okraszona ogromem strasznych i realistycznych opisów okropieństw jakie mają nas spotkać. Co do NWO, to 100% jego założeń funkcjonuje od dawien dawna. To istnieje już teraz i nic nadzwyczajnego w tym nie ma – ot trudna ziemska rzeczywistość. Nowy porządek świata to tak naprawdę.. stary porządek świata. I tak Wam dobrze w nim się żyje, że chcecie go bronić jak lwy?

Dawniej na bazarach, na klatkach schodowych i pod sklepami zbierały się baby, przekupki, żydzi, kupcy, żule, pijaczki, rzemieślnicy itp, i w przerwach między narzekaniem na rząd i mężów, opowiadały sobie straszne historii o czarnych Wołgach. Teraz tę samą rolę pełnią te straszne teorie, których nijak nie można potwierdzić ani zweryfikować. I tu dochodzimy do sedna sprawy. Ważne jest to, co możesz zweryfikować, sprawdzić w świecie realnym, wcielić w życie.

Cała reszta to albo modele teoretyczne (jak w ezoteryce i naukach gnostyckich), albo kupa gówna zwana lolcontentem czy teoriami spiskowymi. Jeśli chodzi o duchowość, to jestem tutaj takim racjonalistą-sceptykiem, niewiernym Tomaszem. Interesuje mnie to co realnie mogę wcielić w życie, to, co działa. Interesują mnie też te teorie duchowe, które mają potwierdzenie w faktach i obserwacjach. Jeśli czegoś nie mogę zweryfikować (np teoria o Demiurgu – władcy, zarządcy Ziemi), to z jednej strony przyjmuję do wiadomości istnienie takiej teorii, ale osąd zawieszam.

Inna sprawa jest z teoriami, których w ogóle nie można zweryfikować absolutnie żadnymi sposobami. Teorie o jakichś bytach zza drugiej strony? A kto wie co Ty naprawdę widzisz w tym innym wymiarze? Może coś się podszywa pod to, co widzisz? A może to zwykła.. halucynacja a Ty powinieneś się leczyć? Jeszcze są teorie o reptilianach czyli innej rasie kosmicznej mającej mieć wpływ na nasz świat. Czy kiedykolwiek widziałeś na żywe oczy reptilianina? W ogóle, czy jakakolwiek kosmiczna rasa oficjalnie wylądowała na swoim statku np przed gmachem ONZ i nawiązała z nami stosunki dyplomatyczne?

Gdy słyszę takie kosmiczne teorie spiskowe (reptilianie, chemtrails, blue beam, NWO) to zawsze proszę o źródła takich rewelacji, linki do badań itp itd. Uważasz że trują nas z samolotów? No okej, to jest możliwe, świat zna nie takie spiski i konspiracje. Ale proszę, podaj mi linka do wyników badań tych chmur – co one konkretnie zawierają? Serio, nie widziałem takiego linka jeszcze. Jak tankuje się te samoloty, kto je pilotuje? I najważniejsze – w jaki sposób dziesiątki tysięcy lub setki tysięcy pilotów tych samolotów wojskowych nie puściło jeszcze pary z ust?

Jednak uznaję rolę tych teorii w budzeniu ludzi. Dają one jakąś tam światłość i nadzieję. Są spoiwem ruchów alternatywnych, antysystemowych i ezoterycznych, szczególnie w Polsce. Są takim samym spoiwem, jak jasełka i inne kolorowe rytuały są spoiwem chrześcijaństwa. I jak cyrk z clownami, akrobatami i błaznami bekającymi i pierdzącymi w rytm głupawej muzyki, są spoiwem społeczności miasteczek. I tak traktuję te teorie np o NWO – jak jasełka czy cyrk, które jako forma są jednak potrzebne i mają swoją słuszną rolę.

Jednak jasełka i cyrk to coś, co dorośli ludzie robią dla radości i zapełnienia czasu dzieci. I emocjonowanie się tymi teoriami zostawiam ziemskim duszom dziecięcym lub tym które nie są jeszcze aż tak przebudzone. Na pewno zauważyliście, że wielu teorii zupełnie nie uświadczysz na mojej stronie. Zauważyliście zapewne też, że od marca, kwietnia tego roku o wielu tematach nie piszę albo w ogóle, albo znacznie rzadziej, albo w innym tonie. Tak, jest to polityka celowa z mojej strony.

Polskiemu ruchowi ezoterycznemu mogę zarzucić to, że stanowczo za dużo w nim egzaltowanego, rozkrzyczanego oszołomstwa, dziwnych teorii, wariactw, przekonywania do swoich racji i ewangelizowania na siłę. Za mało rzemieślniczej pracy u podstaw na temat wartościowej wiedzy i metod, które działają. Gdy widzę tego typu teorie i dziwactwa, to uciekam gdzie pieprz rośnie. Dopiero powstają grupy i zrzeszenia ludzi, którzy naprawdę chcą poznawać wartościową wiedzę i w pokorze i spokoju pracować nad sobą. Większość grup ezoterycznych na FB to wielkie rozwrzeszczane i rozemocjonowane śmietniska. Wejdź na grupę „Transerfing w praktyce„, dotyczącą systemu opisanego przez Vadima Zelanda, a poczujesz różnicę. Właśnie tam są owi cisi rzemieślnicy, którzy emocjonowanie się różnymi teoriami mają już za sobą.

Na koniec napiszę to, co głoszę zawsze przy takich dyskusjach. Łam schematy, studiuj wiedzę, poznawaj praktykę, chłoń wszystko co alternatywne i zakazane.. Ale nigdy, nigdy nie bądź śmieszny, nie wystawiaj się na pośmiewisko. I chyba najważniejsze.. zostaw ten cholerny świat w spokoju i przestań próbować go zmieniać. On tej zmiany nie chce i wręcz się przed nią broni, atakując Ciebie. Przestań być romantycznym Neo, który nie zmienił systemu (bo saga Matrix NIC o tym nie mówi..) i który swoją szaleńczą i nieprzemyślaną brawurę przypłacił życiem.

Lepiej być architektem swojego własnego systemu, a ze światem zawrzeć pokój. No powiedz na logikę – co Ci dał ten świat, że na chama chcesz go zmieniać i chcesz w swojej subiektywnej opinii dobra dla tego świata? Tak dużo Ci dał, tak wiele mu zawdzięczasz, że gotów jesteś oddać życie jak Neo? Po prostu zajmij się sobą, a w drugiej kolejności tymi osobami, które są gotowe by im pomóc. Ja to już zrobiłem.

Nie ma u mnie walki z systemem, NWO, Illuminatami i już nie będzie. Wiem że te słowa mogą wydawać się dla części z Was szokujące i nie do przyjęcia.. Ale cóż, nie będę Was oszukiwał, bo nawet nie mogę. Staram się by moje poglądy i działania były transparentne. Od Was i Waszej wolnej woli zależy to, czy będziecie mnie czytać dalej. Szanuję wolną wolę każdego z Was, bo jest ona boską iskrą w sercu człowieka.

Autor: Jarek Kefir

Witam!:) Moja strona funkcjonuje dzięki darowiznom. Ten system zapewnia niezależność od różnych opcji politycznych i wszelkich „reklamodawców.” Nie jestem zrzeszony z żadną partią, ideologią ani organizacją. O funkcjonowanie bloga i poszerzanie wiedzy dbam sam. Możesz wesprzeć moją, ale także i Twoją stronę, i tym samym czynnie uczestniczyć w jej rozwoju i w rozpowszechnianiu cennych informacji. Z pewnością da to dobre owoce. Dołącz więc do grona twórców!
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://atomic-temporary-22196433.wpcomstaging.com/wsparcie/

Sami stwarzamy swój własny wszechświat!

Sami stwarzamy swój własny wszechświat!

szczescie w zyciuZnam wielu ludzi, którzy psioczą i narzekają na portal społecznościowy Facebook. W ogóle nie mam tutaj na myśli takich rzeczy jak szpiegowanie i cenzura. Jest to bardzo poważny problem. Szpiegowanie przy użyciu sztucznej inteligencji jak i terror politycznie poprawnej cenzury, to coraz bardziej dające się we znaki zagrożenia wolności.

Chodzi mi o ludzi którzy narzekają na facebooka dla zasady, „bo tak„, bo są tam same gówniane treści, bo jest tam sam chłam.. Ale chwila chwila! Przecież na facebooku są MILIARDY ludzi, reprezentujący wszystkie ziemskie poglądy, ideologie, schematy myślenia i postrzegania świata.. Na facebooku jest po prostu wszystko. Tak samo internet. Jest tam zgromadzona wiedza całej planety, wszystkich epok, kultur, narodów. Od wędkarstwa i zasad matematyki wyższej, aż po nowoczesną psychologię i tajniki okultyzmu.

Równie dobrze można powiedzieć:
Nie będę wchodził więcej do internetu, bo co rusz spotykam tam głupawe filmiki z You Tube przedstawiające najebanych Januszy i ich Grażyny. Idę po siekierę i rozpierdolę kompa i tableta w drobny mak.

I jest to zdanie równie głupie jak to wypowiadane o facebooku. Gdyż facebook jest wręcz idealnym odwzorowaniem starej, ezoterycznej zasady brzmiącej:

To ja stwarzam swój własny (wszech)świat!

Na facebooku jest wszystko (jako agregat treści i czasami kompletne, pełne treści, choć rzadziej). Na facebooku możesz więc oglądać wszystko. Co tylko zechcesz i co tylko dusza zapragnie. Możesz z jednej strony słuchać dowolnej muzyki. Możesz dyskutować, plotkować, kłócić się i dzielić się informacjami na każdy możliwy ziemski temat, jaki tylko istnieje.

Możesz też oglądać mózgojebne filmiki przedstawiające narąbanych Bóg wie jakimi substancjami przedstawicieli naszego nieszczęsnego ludzkiego gatunku. Ja czasami takie treści oglądam, i bywa że mnie bawią. Lubię też chamskie dowcipy i obrazki. Dalej: możesz również oglądać treści jeszcze bardziej odmóżdżające. Np „przemyślenia” swoich koleżków-Januszy o sporcie, piwie, samochodach, kobietach. Jak i „przemyślenia” swoich koleżanek, Karyn i Grażyn o makijażu, łobuzach którzy kochają mocniej i imprezach. Cudzysłowu użyłem w powyższych zdaniach nie bez powodu.

Możesz też się wkurzać przy innych treściach – przy tysięcznym zdjęciu jednego i tego samego noworodka, przy setnym w tym tygodniu zdjęciu brzucha ciążowego, przy obserwowaniu plotek, kłótni i rozmów o dupie maryni swoich znajomych. Tak, rzeczywiście, gdybym i ja to robił, to też bym znienawidził facebooka, tak jak co po niektórzy z Was. Ale po co to robić?

facebook 2Przecież równe dobrze możesz za pośrednictwem facebooka poznawać fascynujących ludzi, zdobywać i poszukiwać cennej wiedzy. Możesz szukać tam perełek muzycznych z gatunku muzycznego, który uwielbiasz a którego nie ma w ogóle w mediach. Możesz szukać i publikować informacje, które są znienawidzone i wyklęte z oficjalnej, zakłamanej debaty publicznej. Możesz po prostu wszystko co tylko chcesz.

Czy już rozumiesz do czego zmierzam?

facebookTo od Ciebie zależy, jak wykorzystasz to narzędzie, tę teoretyczną białą kartę (Tabula Rasa), jaką jest facebook. To zależy od Ciebie i Twojej woli – jakich ludzi dodasz jako znajomych, do jakich wydarzeń dołączysz, jakie strony zalajkujesz (polubisz). To, co wybierzesz dzięki swojej wolnej woli, będziesz miał. Czyń więc swoją wolę i wybieraj świadomie. To my stwarzamy swój własny wszechświat. Jednym z elementów naszego wszechświata jest oczywiście facebook. Ale nie tylko o niego chodzi.

Te same zasady dotyczą naszego życia realnego, choć tu te zasady manifestują się w nieco inny sposób. Co jest oczywiste. Jakiego masz życiowego partnera? Jakimi ludźmi się otaczasz w chwilach wolnych? A jakimi w pracy? To są fundamentalne pytania, bo wielu z nas, jeśli nie większość, wciąż nie potrafi zerwać więzi z ludźmi, którzy są po prostu toksyczni. Tak jak w wypadku tego facebooka. Zamiast poszukać ludzi, z którymi łączy nas jakaś wspólnota, trzymamy w znajomych ludzi, których wpisy są zwyczajnie irytujące, głupie, bezsensowne. I się tym denerwujemy, dla zasady. Po co?

Oczywiste jest to, że stwarzając swój własny (wszech)świat, napotkamy ograniczenia. Jest ich miliony milionów, i trzeba zdawać sobie z nich sprawę. Dzielą się one zazwyczaj na trzy kategorie:
-ograniczenia które narzucamy sobie sami na własną zgubę (iluzje podświadomości i umysłu logicznego);
-ograniczenia które narzuca na nas totalitarna w swej naturze struktura społeczna;
-ograniczenia wynikające z konstrukcji ziemskiego systemu (matrixa, hologramu, świata iluzji). A więc ograniczenia prawdziwe, realne.

Tylko pytanie, które są które? Bardzo często ograniczenia narzucane na nas przez totalitarne społeczeństwo, stają się naszymi ograniczeniami. Wpadają nam albo w umysł logiczny, albo jeszcze głębiej – w podświadomość. Psychologia opisała to bardzo destrukcyjne zjawisko wzdłuż i wszerz, w całej gamie książek, prac doktorskich, czy nawet naukowych eksperymentów. Gdyby ludzie czytali i znali tajniki zwykłej psychologii, to świat już byłby inny, lepszy. Socjotechnicy, ideologiczni szczekacze, agresywni marketingowcy i wszelcy inny czarni magowie ziemskiej iluzji mieliby znacznie trudniejsze zadanie.

Jednak ludzie zamiast psychologii, wiedzy, duchowości, prawdy – wolą oglądać tysięczny raz ten sam filmik, gdzie jakiś zawiany piwem z biedronki Janusz Cebulak krzyczy „Ale urwał„. Zgoda, ja też lubię czasami takie filmiki i grafiki oglądać, każdy lubi. Ale nie robię z takich treści głównego dania.

Autor: Jarek Kefir Czytaj dalej Sami stwarzamy swój własny wszechświat!

Jezus kontra Dawkins, czyli ideologiczne pranie mózgów

Jezus kontra Dawkins, czyli ideologiczne pranie mózgów

ateizm kontra katolicyzmPiszę ten felieton, ponieważ na portalu demotywatory.pl gdzie się udzielam, miała miejsce urocza dyskusja z człowiekiem, który uważał, że posiadł „prawdę jedynie słuszną i niepodważalną„. Jest to kolejny mój artykuł o tym jak wielkim kłamstwem i ograniczeniem jest wiara w schematy myślowe (takie jak ideologie czy religie). Takich tekstów nigdy za wiele, bowiem obecnie toksyczna sieć doktryn oplata całą planetę i otumania żyjących na niej ludzi. W końcu religia (i ideologia) to opium dla mas..

Obecnie debata publiczna w Polsce, i nie tylko, odbywa się podług walki skrajnych przeciwieństw. Dogmatyczny katolik, prawicowiec, ględzi o jakimś temacie zastępczym (aborcja, in vitro, geje) z dogmatycznym ateistą, lewicowcem. To właśnie jedna z cech tych doktryn, które wymienię poniżej.

Cechy wspólne każdej ideologii i religii, w skrócie:

-syndrom otoczonej twierdzy. „My” to „ci dobrzy”, a nasi przeciwnicy to „ci źli”. Musisz się zgadzać z całością ideologii / religii, nie wolno Ci kwestionować nawet niewielkiego jej obszaru, bo zostaniesz okrzyknięty „zdrajcą”. Przekonanie, że swoich poglądów należy bronić i odpierać ciągłe ataki „obcych”, „wrogów”, „heretyków”, „oszołomów” itp; Czytaj dalej Jezus kontra Dawkins, czyli ideologiczne pranie mózgów

Racjonalizm i sceptycyzm: czym są te prorządowe i prokorporacyjne ideologie?

Racjonalizm i sceptycyzm: czym są te prorządowe i prokorporacyjne ideologie?

Przypomnijmy czym jest „racjonalizm”. Racjonalizm jest:

-rzekomym wielbieniem nauki, i rzetelności w nauce, ale także naiwną wiarą tylko w te badania naukowe, które zostały sponsorowane przez wielkie korporacje i rządy.

-jednoczesne odrzucanie badań naukowych niezależnych naukowców, czyli tych, którzy nie są skorumpowani przez koncerny; przykładem tego jest odrzucanie analiz szanowanego na całym świecie zespołu naukowców ze 100 krajów, o nazwie Cochrane Collaboration.

-naiwną wiarę, że politycy chcą naszego dobra, że armie i służby specjalne to mechanizmy „demokratycznego państwa prawa” mające służyć i chronić obywateli, że rządy chcą naszego dobra, że Amerykanie i Izraelczycy walczą o demokrację, równość, wolność, prawa człowieka za pomocą broni ze zubożonym uranem i białym fosforem.

-wielbienie wojującego ateizmu, zaczytywanie się w książkach takich ludzi jak Dawkins. Część z racjonalistów ma jednak odchyły typowo religijne, w kierunku satanizmu / lucyferianizmu. Przykładem jest blog de bart, który w logo ma symbol religijny – odwrócony pentagram. Styl pisania na blogach racjonalistów jest zimny, wulgarny, psychopatyczny. Zaczytywanie się w ich blogach powoduje negatywne samopoczucie, autorzy i ich komentatorzy emanują negatywnymi wibracjami / energiami. Dlatego ja bardzo rzadko tam wchodzę. Polityka komentowania na blogach pseudo racjonalistów wygląda tak, że banują na potęgę swoich przeciwników (tak jak ja ich zresztą) piszących merytoryczne, celne, i pozbawione agresji / histerii komentarze. Ja jestem zbanowany na stałe na większości z tych słitaśnych blogasków. Dopuszczane są komentarze krytyczne, ale tylko tych ludzi, którzy piszą histerycznie i nie potrafią merytorycznie uzasadnić swoich racji – w celu ośmieszenia. To tak, jak w mediach na temat GMO wypowiada się taki Jarosław Kaczyński zawsze dziewica, czy Doda elektroda bredząca o niebieskich pomidorach i o „raku wszystkiego od GMO”. Sprytna strategia..

-racjonaliści odrzucają wszystko to, co nie pasuje do oficjalnej, politycznej i medialnej propagandy. Nazywają to starą nazwą: „spiskowa teoria dziejów„. Ja tylko przypomnę, co było, oficjalnie, „spiskową teorią dziejów” w latach 1944 – 1989. M.in.: Katyń, upadek Powstania Warszawskiego, Sybir, Gułagi, nóż w plecy 17 września i pakt Ribbentropp-Mołotow, zabójstwo Jerzego Popiełuszki, wydarzenia w kopalni Wujek, prawdziwe przyczyny wprowadzenia Stanu Wojennego.. i wiele innych. Czy myślicie, że teraz, w czasach tej całej demokracji, gdzie nie ma ani jednej polskiej telewizji i ani jednej polskiej, większej gazety – cokolwiek się zmieniło? Że teraz nagle rządzący stali się wielkimi altruistami dbającymi o dobro „każdego Polaka”?

Blog de bart – sekta?

A teraz wkleję swój komentarz z blogaska „racjonalisty”, który od razu trafił do spamu:

Bart to spec od czarnego PR / reklamy, nie ma wykształcenia medycznego. On pisze to, co dostanie od „wiadomo kogo”, ot, taka szczekaczka propagandowa. Nie bierze pod uwagę wszystkich źródeł, wielbi te sponsorowane przez rządy i korporacje – zbieg okoliczności? Przy jednoczesnej naiwnej wierze, że na świecie żyją wyłącznie ludzie którzy chcą nas chronić, którzy chcą naszego dobra, którzy chcą walczyć bronią ze zubożonym uranem i białym fosforem o „demokrację, równość i wolność.. Sorry, ale tak naiwni to mogą być dzieci.

Cochrane Collaboration – mówi Wam to coś? Bartowi chyba nie. Wszystkie moje merytoryczne komentarze lądują u barta w spamie, tak samo jak u innych wyznawców religii racjonalizmu (sphorotrix i in.). Może (ale nie musi) dowodzić to temu, że racjonaliści na blogach wordpressa mają wspólną listę banowania, a do wypowiedzi dopuszczają tylko tych głupszych przeciwników, ot, żeby ich potem soczyście ośmieszyć. To tak, jak w mediach o g.m.o. wypowiada się taki Jaro Kaczyński zawsze dziewica czy Doda która „nie chce mieć raka wszystkiego” – dobrze przemyślana strategia. Poza tym – bart ma w logo odwrócony pentagram, czyli znak religii satanizmu / lucyferianizmu. Po co?

Autor: Jarek Kefir

Chcesz wspomóc moje niezależne inicjatywy i sprawić, by tego typu wpisy pojawiały się z regularną częstotliwością? Aby to zrobić, kliknij tutaj (link).

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł – podaj go dalej i pomóż go wypromować! Pomóż innym zapoznać się z tą tematyką.