Tag: elektromagnetyzm

Szokujące i nieznane fakty o elektrosmogu! „To zabija pszczoły jak i nas, ale na raty..”

Szokujące i nieznane fakty o elektrosmogu! „To zabija pszczoły jak i nas, ale na raty..”

beesPrzedstawiam Wam dziś nagranie z kanału Heil Magazin, przetłumaczone na kanale YT „Ulotne Myśli 1”. Nagranie to traktuje o tzw elektrosmogu – generowanym przez urządzenia elektryczne.

Szczególnie groźne jest promieniowanie, jakie emitują urządzenia telefonii komórkowej GSM. Zostało ono opisane w poniższym artykule na eioba.pl:

-Dowody na śmiertelną szkodliwość telefonii komórkowej SĄ!
http://www.eioba.pl/a/2tol/dowody-na-smiertelna-szkodliwosc-telefonii-komorkowej-sa

Jednak jest rada na to wszystko. Zarówno elektrosmog, promieniowanie z masztów GSM jak i nawet radiacja, są skutecznie neutralizowane przez energię o nazwie orgon. Orgon jest nieuznawaną przez fizykę energią (a jakże!) generowaną przez minerał kryształ górski. Jest on używany w orgonitach, odpromiennikach, chembusterach, busterach, i innych tego typu urządzeniach. Zarówno kryształy górskie do samodzielnej budowy, jak i gotowe urządzenia można kupić w internecie, do czego zachęcam.

Promieniowanie elektromagnetyczne i GSM zabija pszczoły w bardzo szybkim tempie. Owady są zwierzętami najsilniej odczuwającymi zmiany elektromagnetyczne. Mniej jest też m.in. trzmieli. Obecnie toczy się batalia o zwiększenie mocy promieniowania z nadajników GSM na terenie Polski. Po zmianach, promieniowanie to może być nawet 45 razy większe. W USA promieniowanie z tych nadajników jest aż 1000 razy większe niż w Australii. Zachęcam więc do budowania chembusterów, albo chociaż zakopywania odpromienników orgonitowych, jeśli macie w okolicy stację bazową telefonii komórkowej. Najlepiej zakopać odpromiennik orgonitowy jak najbliżej stacji, pod osłoną nocy.

Maszty telekomów będą silniej promieniować: Oznacza to lepszy zasięg i falę protestów:

Cytuję: „Operatorzy komórkowi chcą złagodzenia norm promieniowania pochodzącego z nadajników. Popiera ich Ministertwo Administracji i Cyfryzacji. Przyznaje ono, że obecnie obowiązujące u nas przepisy są jednymi z najostrzejszych na świecie – promieniowanie nie może przekraczać 0,1 W na 1 mkw. Po zmianach mogłoby to być nawet 4,5 W, czyli aż 45-krotnie więcej. Inicjatywę podwyższenia limitów popiera również Urząd Komunikacji Elektronicznej.

Zwraca on uwagę, że w większości krajów unijnych przepisy w tym zakresie są znacznie łagodniejsze. W niektórych przypadkach dozwolona moc anten wynosi nawet 10 W na metr, czyli jest stukrotnie wyższa niż w Polsce. Na drugim biegunie znajduje się Szwajcaria, jeszcze bardziej restrykcyjna niż my: tam maksymalna moc nadajników w przypadku częstotliwości 900 MHz używanych w telefonii komórkowej to jedynie 0,04 W.”

Dalsza część:
http://serwisy.gazetaprawna.pl/telekomunikacja/artykuly/827306,maszty-telekomow-beda-silniej-promieniowac-oznacza-to-lepszy-zasieg-i-fale-protestow.html

Film video: Szokujące i nieznane fakty o elektrosmogu! Globalny eksperyment na ludzkości:

CHCESZ ZGŁUPIEĆ I SZYBCIEJ UMRZEĆ?! OGLĄDAJ CZĘSTO TELEWIZJĘ!

Czy telewizja kłamie i szkodzi? Na pewno szkodzi jeśli chodzi o samodzielność Twojego myślenia. To wie coraz więcej ludzi. Jednak niewielu wie, że częstotliwość telewizorów wprowadza mózg człowieka w lekko odprężający stan alfa. Zazwyczaj stan bardzo głęboki stan alfa kojarzony z lekkim półsnem.

Jednak generowany przez promieniowanie odbiornika telewizyjnego umożliwia większą chłonność reklam jak i politycznych bzdur. Bo trafiają wtedy bezpośrednio do podświadomości. Ale czy to wyczerpuje to zagadnienie? Jak się okazuje, NIE! Zapraszam do dalszej lektury.

Telewizja i ogólnie media tworzą coś na kształt „niemożliwego do osiągnięcia ideału”. Z jednej strony umięśnieni na maksa mężczyźni o kwadratowej szczęce Schwarzeneggera. Takich mężczyzn jest zaledwie kilka procent i są uwielbiani przez wiele kobiet jako Ci „męscy”. Jednak ten niemożliwy do osiągnięcia przez większość mężczyzn ideał jest promowany jako jedynie słuszna norma.

telewizja kłamie

Ideały tworzone przez telewizję i inne media są elementem socjotechniki

Z drugiej strony, opalone, chude na maxa, biuściaste i piękne aż do granic kobiety straszą większość kobiet na okładkach magazynów czy w telewizyjnych wywiadach. Ten ideał też jest niemożliwy do osiągnięcia, ponieważ większość kobiet, choć są ładne, to tak nie wygląda. Choćby z tego względu, że takie zdjęcia to ekstremalny i profesjonalny makijaż jak i to czysty.. Photoshop.

Ideały są tworzone przez system i przedstawiane jako coś oczywistego po to, by ludzie byli nieszczęśliwi i niezadowoleni z siebie. Jest to jedna z makiawelicznych strategii socjotechnicznych której celem jest kontrola nad masami. Masz być nieszczęśliwy, nie znajdziesz sobie partnera, bo ten i ten mężczyzna nie jest tak zajebiście męski i nie spełnia Twoich wygórowanych oczekiwań, a ta i ta kobieta nie jest taka ładna, posłuszna, chętna na seks i nie ma innych cech.

Jednak to dalej nie wyczerpuje tego bardzo obszernego zagadnienia. Jak zawsze niezawodny Jerzy Jaśkowski, któremu skorumpowana farmacja odebrała tytuł doktora za krytykę przekrętów w medycynie, demaskuje kilka kłamstw, przeinaczeń i wypaczeń z oficjalnej medycyny. Tym razem na tapecie: szkodliwe promieniowanie elektromagnetyczne (smog elektromagnetyczny), które otacza nas ze wszystkich stron. A także: sprawa szkodliwości telewizorów, usunięcia w trybie pilnym polskich pism medycznych, i wiele innych. Artykuł Jerzego Jaśkowskiego wklejam poniżej – serdecznie zapraszam.

Autor wstępu: Jarek Kefir

Jerzy Jaśkowski: Chcesz szybciej umrzeć? Oglądaj telewizję!

Cytuję: „Jak staram się uświadomić społeczeństwo nad Wisłą, od około ćwierć wieku nie ma polskich czasopism medycznych. Po 1990 roku w „dziwny” sposób znikły rodzime informatory, a pojawiły się polskojęzyczne reklamówki przemysłu farmaceutycznego, preferowane przez władze polityczne tego kraju, ”który istnieje tylko formalnie”.

Zdecydowaną większość czasopism na rynku polskim posiada wydawnictwo Urban & Partner, będące córką światowego potentata Elsevier, będącego właścicielem około 2460 tytułów, zwanych naukowymi. Jak to już podawałem, Medycyna Praktyczna, to reklamówka GlaukoShmitKline, Nowartis i Sanofil, tj. głównych handlarzy szczepionek.

W tą propagandową nagonkę doskonale wpisują się rozmaitej treści wywiady, prezentowane na tzw. portalach medycznych, czy to w „Medexpressie”, czy „Służbie Zdrowia”, czy „Medycynie Praktycznej”, tubie najważniejszych koncernów szczepionkarskich.

Ostatnio, 18 lipca 2014 roku, właśnie „Medexpres” zaprezentował wystąpienie p.prof. Magdaleny Oszanieckiej- Glinianowicz, Grzegorza Dzidy, Zbigniewa Gaciąga i dr inż. Joanny Myszkowskiej – Ryciag, którzy według starej zasady: „sam jesteś sobie winien”, usiłowali udowodnić, że wszystkiemu jest winne samo społeczeństwo, ponieważ nie przestrzega mądrych [inaczej] rad ekspertów. Sprawa dotyczyła wybielania tzw. słodzików.

Według w/w ekspertów słodziki są cacy, a ludzie niepotrzebnie ignorują łatwy sposób zapobiegania chorobom, nie stosując słodzików. I dla tych „ekspertów” nie mają żadnego znaczenia setki prac naukowych, udowadniających szkodliwość stosowania słodzików. Jedyne, czym się podpierają, to zalecenia urzędników rozmaitej treści. Czyli typowi przedstawiciele cywilizacji bizantyjskiej w wydaniu pruskim. Kto płaci, ten ma rację. Po to urzędnicy wszelkiej maści stworzyli granty: od wójta począwszy, na rządach skończywszy, lub odwrotnie, aby „naukowcy” uzasadniali ich decyzje.

http://www.dlapolski.pl/majatek-panstwowy-jest-zarzadzany-przez-urzednikow

Wywiad ten był tylko i wyłącznie reklamą handlową, ponieważ problem słodzenia cukrem ma marginalne znaczenie w utrzymywaniu zdrowia. Problem występuje podczas konsumpcji tzw. chlorowcopochodnych fruktozy, cukru klonowego, który jest 600 razy słodszy, a więc zdecydowanie tańszy. Czasami nosi on nazwę  handlową „cukier naturalny”. Jak wiemy, żadni  ”eksperci” nie ostrzegają ludności przed konsumpcją takich produktów. Wśród moich pacjentów, wyleczenie cukrzycy typu drugiego było powszechne wśród osób, które zrezygnowały z konsumpcji tak przetworzonych produktów.

A ministerstwo zwane Ministerstwem Zdrowia daje punkty preferencyjne lekarzom za czytanie – kupowanie tych reklamówek medycznych.

Ale po co wąchać formalinę, lepiej pomyszkować w internecie. Pisałem już nieraz, że w przeciągu ostatnich 40 lat, dzięki staraniom naszego Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Nauki obniżono liczbę godzin nauki medycyny o ponad 1000. W latach 70-tych ubiegłego wieku nauka anatomii prawidłowej odbywała się od poniedziałku do piątku, a i w soboty były prowadzone specjalne konsultacje. Obecnie studenci mają takie zajęcia tylko dwa razy w tygodniu.

Biofizyka miała 220 godzin, a obecnie 45. Podobne redukcje liczby godzin nauczania zanotowano na innych uczelniach. Niebagatelne zasługi w tym zakresie ma obecna p. marszałek E. Kopacz, redukując medycynę do 5 lat. Wzrost liczby przedmiotów i ilości materiałów do nauczenia, w połączeniu z redukcją czasu nauczania, sprowadza lekarza do poziomu sprzedawcy usług firm farmaceutycznych. Do roli trybika w maszynie handlowej.

Możemy za to spokojnie obserwować wzrost liczby absolwentów wszelkiego rodzaju paramedycznych przedmiotów w rodzaju ratownictwo, zdrowie publiczne, rehabilitacja. Absolwenci tych kierunków mają często problemy z określeniem, po której stronie ciała znajduje się na przykład wątroba. Ale mają zaliczenia i mogą obsługiwać mniej wartościowy naród [St. Michalkiewicz].

Jak powtarza profesor B.Wolniewicz, prawo fizyczne Newtona wskazuje jednoznacznie, że ”masa ciągnie w dół”.

Jakie są tego skutki, unaocznia praca, która ukazała się w Journal of American Health Association 2014.

Autorzy tej pracy udowodnili, na podstawie przeprowadzonych badań, a nie jak krajowi eksperci, na podstawie szacunków, że osoba spędzająca więcej aniżeli 3 godziny dziennie przy telewizorze, ma o 100 % większe szanse na  przedwczesną śmierć, aniżeli osoba, która spędza mniej aniżeli godzinę przed telewizorem.

Badania w/w łączą się z pracami opublikowanymi w 2009 roku, w których udowodniono, że całkowity czas spędzony przed telewizorem koreluje z częstotliwością występowania cukrzycy typu drugiego, chorób serca i innych przewlekłych chorób, jak otyłość, czy zwyrodnienia stawowe.

Autorzy dokonali także porównania, czy choroby te związane są z „jedzeniem” w czasie „sesji telewizyjnych”, brakiem ruchu, czy też nie. Do porównania wzięli oddzielne grupy: kierowców ciężarówek, obsługujących długie trasy oraz  informatyków.

Okazało się, że czas spędzony przed komputerem oraz za kierownicą nie wpływał na wzrost wymienionych przewlekłych chorób.

Stąd wniosek jednoznaczny, że to  wpływ  telewizora jest odpowiedzialny za powstawanie cukrzycy, otyłości, zwyrodnień stawowych, chorób serca, otępienia.

Autorzy dokładnie ocenili wpływ czasu spędzania przed telewizorem na zawał mięśnia sercowego, który wzrasta o 44% przy oglądaniu telewizji powyżej 3 godzin dziennie, a także na powstawanie raka. Wzrost w przypadku raka wynosił 21% u osób które przesiadywały powyżej 3 godzin/ dziennie przed telewizorem.

Zależność jest liniowa i z każdą godziną siedzenia przed telewizorem korelacja się zwiększa.

Badacze byli wyjątkowo sceptyczni i sprawdzili dodatkowo, czy na przykład spożywanie przetworzonej żywności podczas siedzenia przy telewizorze nie ma znaczenia dla rozwoju tych chorób. Nie miało.

Wyniki łączące czas spędzony przed telewizorem z przedwczesną śmiercią nadal trzymały się mocno.

Informacje zawarte w fali elektromagnetycznej emitowanej przez telewizję, mają zdecydowany wpływ mózg. Badania dr Sigmana pozwoliły zidentyfikować aż 15 negatywnych skutków zdrowotnych oglądania telewizji. Działalność tych częstotliwości nieomal paraliżująco wpływa na obszary mózgu stymulowane poprzez czytanie. Może to jest powodem zanikania czytelnictwa także w Polsce, co szeroko nagłaśniają bibliotekarze i czemu w żaden sposób nie przeciwdziała ministerstwo zwane Ministerstwem Oświaty.

Badania dr Sigmana ujawniły negatywny wpływ fal elektromagnetycznych o częstotliwościach emitowanych przez telewizję, na powstawanie otyłości, uszkodzenia wzroku, choroby serca, demencję mózgu, zaburzenia hormonalne, raka, zaburzenia metabolizmu, przedwczesne dojrzewanie, trudności ze snem, wzrost apetytu, ograniczenie wzrostu mózgu i synaps oraz cukrzycę.

I teraz, Szanowny Czytelniku, musisz sam wyciągnąć wnioski.

Po pierwsze: większość rodziców pozwala swoim pociechom spędzać przed telewizorem praktycznie nieograniczony czas. Matka, babcia, piastunka, włączają telewizor w celu zapewnienia sobie świętego spokoju na babskie plotki.

W przedszkolach wychowawcy włączają „ciekawe” bajki, aby mieć święty spokój z dziećmi. Jak twierdzą niektóre osoby, to dobrze robi przed snem, dziecko, czy to dorosły, szybciej zasypia przy grającym telewizorze.

Po drugie: Najlepsze są decyzje tych „naszych” psycholożek, które na przykład w więzieniach, jako czas relaksu, stosują zajęcia w postaci oglądania telewizji. Od razu widać, jak programy nauczania „odgórnie” wprowadzane, wygładzają fałdy mózgowe tym absolwentom.

Pod wypływem tych pseudopsychologicznych wypocin, sądy „polskie”, jako winę rodzica, podczas rozpraw, podają wprowadzanie zakazu oglądania telewizji.

Oczywiście,

ta wiedza jest niedostępna np.  krajowym ekspertom od żywności.

Już 20 lat temu, w pierwszym w Polsce podręczniku „Zarys Ekotoksykologii” [J.Namieśnik. J.Jaśkowski] wyjaśnialiśmy mechanizm uszkadzania komórek ludzkich przez pola elektromagnetyczne, związane z telewizorami, czy telefonami komórkowymi. Nie muszę wyjaśniać, że podręcznik nie zdobył sympatii Ministerstwa Nauki i Oświaty.

Sprawa była pilna, ponieważ w stanie wojennym hunta, sprowadzała do Polski masę kolorowych telewizorów z Sowietów, typy Rubin i podobnych. Telewizory te miały transformatory o napięciu 27.000 volt i „siały” dodatkowo miękkim promieniowaniem rentgenowskim.  Jak zapewne niektórzy z Państwa pamiętają, nie spowodowało to żadnej reakcji instytucji odpowiedzialnych za zdrowie człowieka, typu Sanepidy, PZH, czy Inspekcje Pracy.

Miękkie promieniowanie rentgenowskie indukuje białaczki. Najczęściej pokoiki – sypialnie dziecięce były usytuowane w najmniejszych pomieszczeniach, łóżeczka stały przy ścianach, a po drugiej stronie ściany umieszczano z trudem zdobyty telewizor kolorowy. Tak więc dziecko gotowało się w tym polu. A jak wiemy, czas snu dziecka wynosi po 8- 12 godzin dziennie. Zasięg mierzonego pola elektromagnetycznego, powyżej normy, od takiego telewizora wynosił 5-6 m.

Otóż pomiary wykazywały, że składowa magnetyczna pola elektromagnetycznego przekraczała dopuszczalne normy 2-5-krotnie. Zakupiony po 1990 roku sprzęt pomiarowy firmy Teksas Instrument pozwolił nam jeszcze dokładniej pomierzyć niebezpieczeństwo. Podam tylko, że wartości mierzone wg polskich mierników na działkę w miernikach amerykańskich, zajmowały całą skale, taka była różnica dokładności. Przypomnę, że krajowe instytucje, zajmujące się pomiarem pół elektromagnetycznych, posiadały mierniki mogące wskazać tylko wartości wg dużo/mało, jest/nie ma.

O ile wiem, nic się nie zmieniło do tej pory.

Jaki jest mechanizm uszkadzania komórek organizmu ludzkiego? Każda komórka na powierzchni błony komórkowej posiada ładunek powierzchniowy ujemny. Można go łatwo mierzyć na przykład fluorescencją ANS-u. Od wielkości tego ładunku zależy transport bierny przez błonę komórkową. Jeżeli komórka znajdzie się w polu elektromagnetycznym, to ładunek ten ulega zmianie. Jeżeli on wzrośnie, to więcej jonów dodatnich i wody wejdzie do komórki. Mechanizmem obronnym jest albo wydalanie produktów przemiany materii albo dzielenie się komórki, w celu zapewnienia stałego stosunku objętości do powierzchni .

Ale zaczynają się problemy. Dwutlenek węgla jest usuwany tylko biernie i wielkość ta jest stała. Czyli, jeżeli komórka spala więcej i przez to produkuje więcej dwutlenku węgla, to zmienia się jej ph. Jeżeli ph, czyli kwasowość, się zmieni, to występuje krystalizacja.

A co spala głownie mięsień serca, czy mózg? Oczywiście, tylko glukozę. Czyli spalając więcej, więcej produkuje CO2. A  krystalizacja powoduje uszkodzenie tętnic. To z kolei powoduje odczyn naprawczy, w rodzaju tworzenia się blaszki miażdżycowej. Blaszka miażdżycowa posiada ładunek obojętny, a więc nie przyciąga ujemnie naładowanych krwinek. Jest to rodzaj samoobrony organizmu. Przyciąganie bowiem krwinek mogłoby być przyczyną zakrzepów, a to z kolei zmniejszenia średnicy naczynia i wzrostu oporów. Przypomnę, że opór wzrasta do potęgi czwartej wraz z promieniem rurki.

Jeżeli nasz mózg, serce, trzustka, dostanie się w takie silne pole elektromagnetyczne, to skutki muszą być takie, a nie inne.

I teraz już wiesz, dlaczego musisz szybciej umrzeć.

Ps1. Drzewiej lekarze wymieniali uwagi na tematy medyczne na stronach branżowych wydawnictw. Od 20 lat brak polskich czasopism medycznych uniemożliwia taką wymianę. Jedynym sposobem poinformowania społeczeństwa jest jeszcze internet.

Ps 2 Jak się załatwia niepokornych lekarzy świadczy poniższy wpis:

“Myślisz, że tak łatwo lekarzom rzetelnie przedstawiać pacjentom wiedzę o szczepieniach. Jestem lekarzem i z tego między innymi powodu musiałam zmienić miejsce pracy – z powodu szczepień, zaczęłam rozpoznawać powikłania, wysyłać na konsultacje itp. Niestety procedura jest taka, że idzie to przez sanepid. I jak moja szefowa otrzymała pismo zwrotne z sanepidu, to jej wody odpłynęły, od następnego dnia zostałam odsunięta od szczepień, a ponieważ nie byłam zatrudniona na stałe, to przyszedł czas na mnie i nie przedłużono ze mną umowy, bez tłumaczenia. W ostatnim miejscu mam zapowiedziane, że jak będę zniechęcać (a to dzięki pacjentom niestety, którzy od razu poszli skonfrontować informacje ode mnie z szefową) zostanę odsunięta po raz kolejny od szczepień. Łatwo jest krytykować, ale nie jest to takie proste. Lekarze są przestraszeni. Pozdrawiam.” Koniec cytatu.

Ps 3. Dlaczego od około 15 lat GUS nie publikuje danych dotyczących zachorowań, w rozbiciu na poszczególne powiaty? Przecież GUS utrzymuje się ze społecznych, naszych pieniędzy? Podział na powiaty jest oficjalnym administracyjnym podziałem, w jeszcze istniejącym kraju. Ktoś mu zakazał?

Ps 4. Wiadomo natomiast, że kary finansowe, nałożone na przemysł farmaceutyczny, w 53% dotyczyły 4 z największych przedsiębiorstw produkujących szczepionki. Na przykład GSK zapłacił 3 miliardy dolarów kar, co przy dochodach 28 miliardów stanowi niewielki procent.

Ps 5. Dysponuję kopią pisma Ministerstwa Zdrowia z 2014 roku, w którym to piśmie Ministerstwo stwierdza:”Ministerstwo Zdrowia nie jest organem uprawnionym do prowadzenia postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarza na jakimkolwiek jego etapie, jak również nie ma możliwości wpłynięcia na toczące się postępowanie. Takie działanie byłoby zatem naruszeniem konstytucyjnego obowiązku działania przez organy władzy publicznej na podstawie i w granicach prawa”

Pytanie: to dlaczego Minister Zdrowia zabiera głos, i to w dodatku „politycznie poprawny , a merytorycznie bez sensu, w tzw. sprawie profesora Chazana?

http://espanol.mercola.com/boletin-de-salud/la-verdad-sobre-los-medicamentos-de-estatinas.aspx
http://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2014/07/03/particulate-matter-air-pollution.aspx
http://www.strophantus.de/was-ist-strophanthin-1.html
http://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2014/04/07/cardiovascular-disease-preventable.aspx
http://www.holisticmed.com/aspartame/adverse.txt
Journal of the Diabetic Association Of India 1995: Cz. 35, nr 4
http://www.yourmedicaldetective.com/public/487.cfm
http://www.naturalnews.com/022553_medical_myths_cholesterol.html#ixzz2SiuqBPUa
http://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2014/07/12/heart-health-leonardo-da-vinci.aspx
http://www.functionalmedicineuniversity.com/public/main.cfm
http://www.infarctcombat.org/AcidityTheory-p.pdf
http://fourfoldhealing.com/strophanthus/

Autor: były doktor Jerzy Jaśkowski
Kontakt: jjaskow@wp.pl

Świat u progu globalnej przemiany?

Świat u progu globalnej przemiany?

Cytuję: „Przytoczę słowa ks. W Sedlaka :
„Żywy ustrój, to magnetyczny mechanizm, w którym procesy chemiczne i elektroniczne są poruszane słabymi i średnimi polami magnetycznymi, odmierzającymi czas życia układów.” Nauka udowodniła, że: „ pola magnetyczne organizmu sterują budową i odbudową strukturalną, niewielkie pola elektromagnetyczne powstające w organizmie sterują procesami wzrostu i gojenia się ran, wymiana informacji między komórkami odbywa się m.in. za pośrednictwem pól elektromagnetycznych. Zdrowe tkanki mogą istnieć i powstawać tylko pod wpływem pól elektromagnetycznych o odpowiedniej aktywności /częstotliwości+ natężenie + napięcie/. Organizmy żywe wykorzystują nie tylko własne pola, ale potrzebują także zewnętrznych pól, przy których proces przemiany materii funkcjonuje właściwie. Bez ziemskiego pola grawitacyjnego życie jest możliwe, bez ziemskiego pola magnetycznego – nie!

Odpowiednio dobrane, pulsujące pole elektromagnetyczne jest w stanie w sposób fizjologiczny wyeliminować chroniczne niedobory ruchu / a co za tym idzie – niedobory energii/, na które cierpi dzisiejszy człowiek. A efekty braku pola magnetycznego? :
– braki pola powodują i przyspieszają starzenie się organizmu,
– zanika „współpraca” pomiędzy organami,
– zaburzenia w składzie chemicznym krwi,
– mniejsza ilość tlenu w składzie krwi itp.

Życie ma konstrukcję elektromagnetyczną, jest układem elektronicznym.. Mamy więc naturę świetlną, czyli właśnie elektromagnetyczną! W ludzkim mózgu istnieje znaczna ilość mikroskopijnych magnesów naturalnych, na które można wpływać impulsami magnetycznymi. W tej dziedzinie badań zasłynął Mesmer, całkowicie zignorowany przez oficjalna naukę i medycynę.

Magnesy te – to tzw. magnetosomy o wielkości 20 nm /nanometrów/. Zresztą nawet pojedyncze elektrony są przecież mikroskopijnymi magnesami, które można ustawiać w różnych kierunkach dzięki tzw. spinowi, tj. momentowi pędu. Na magnetosomy i elektrony oddziałują m.in. energie przybywające z kosmosu, takie, jak elektroniczne impulsy, fotony, słoneczne protuberancje, fale magnetyczne i elektroniczne oraz promienie słoneczne.

Okazało się, że jeśli organizm dysponuje magnetosomami, to jest zdolny do samodzielnego wytwarzania własnego pola magnetycznego wykorzystanego do regulacji homeostazy / równowagi życiowej”. (fragment artykułu Janusza Gwiazdy „Dlaczego pola magnetyczne spełniają rolę leczniczą”.  Zatem można otwarcie stwierdzić, że pole magnetyczne występuje wszędzie tam gdzie istnieje życie biologiczne.

Przyjrzyjmy się budowie magnesu, występującego w szeregu urządzeń elektrycznych, elektronicznych itp. Dla przypomnienia: magnes „składa się „ z trzech elementów, ale działa jako suma tych składników. Jeden o polaryzacji dodatniej i drugi ujemnej, a trzeci jako neutralny pomiędzy nimi. Dodatni element nazywany często – męskim, a ujemny – żeńskim.

Nie tak dawno nauka podała do wiadomości, że odkryto najmniejszą cząsteczkę budującą materię, która składa się z trzech elementów, które „zamknięte” są w czwartej. To potwierdzenie elektromagnetycznej budowy człowieka i wszelkich żywych form we Wszechświecie.

Poznaliśmy jedynie częściowo działanie magnesu, zapominając, że podobnie zbudowany jest człowiek: dwa elementy: nad świadomość i podświadomość przejawiają w świadomości zewnętrznej człowieka, inaczej osobowości. W magnesie istnieje również element czwarty, o którym należy pamiętać – są to linie sił. W przypadku człowieka – całość przejawu człowieka. Trzy elementy zawierają się w czwartym, czyli: świadoma myśl przejawia się przez trzy elementy (trzy poziomy świadomości). Wróćmy do magnesu: Co „stwarza” pole magnetyczne danej formy? Początek tworzy się z bieguna dodatniego i przebiega do bieguna ujemnego. To pole określane jest przestrzenią magnetyczną, polem magnetycznym.

Jak wynika z badań, pole magnetyczne stanowi zatem „osłonę” dla funkcjonowania wewnętrznych struktur życia biologicznego danej formy. Np. komórka swoim polem zabezpiecza pracę poszczególnych jej elementów. Zewnętrzna część łączy się z polem sąsiedniej komórki itd. To samo dzieje się pomiędzy organami, mięśniami, układem nerwowym, kręgosłupem. Pola łączą się z polami sąsiednimi jak „zęby” trybików, podobną do pracy w zegarku. Większe i mniejsze trybiki – pracują dla „dobra” całości. W naszym przypadku – ciała ludzkiego.

Planeta – to też ciało biologiczne, choć o innej budowie formy. Funkcjonuje podobnie i reaguje podobnie jak my.
Pole magnetyczne stanowi więc nie tylko ochronę procesów biologicznych, ale umożliwia również kontakt z innymi formami. Następuje wymiana energetyczna / raczej rezonans/ z całością, w której przebywamy. Na ten sam „wzór i podobieństwo” zbudowane są wszystkie żywe formy we Wszechświecie. Każda forma biologiczna „pracuje” i współpracuje z własnym centrum energetycznym określanym jako słońce. Dla układu planet, w skład którego wchodzi nasza Ziemia, tym widzialnym centrum energetycznym dla naszego wzroku jest SŁOŃCE !! Wg. tego samego „wzorca” słońcem dla komórki jest jądro komórkowe. Sercem planety jest jądro, centrum Ziemi.

Całościowy układ człowieka, jako „żywy magnes” – posiada również własne /niezależne/ słońce a jest nim.. SERCE! Pole magnetyczne serca „otacza” całość organizmu biologicznego i zabezpiecza prawidłowość procesów wewnętrznych. Pole magnetyczne serca otacza i chroni pole elektromagnetyczne ciała fizycznego.

W UKŁADZIE SŁONECZNYM JEST PODOBNIE.
Pole magnetyczne planety zabezpiecza wszelki rozwój form biologicznych na danej planecie. Nasz układ słoneczny posiada 12 planet podstawowych, a ich ochroną i rozwojem „zajmuje się” nasze widzialne Słońce.
Skoro pole magnetyczne serca tworzy pole ochronne dla ciała, to co może się stać, gdy to pole zaniknie? – Już dzisiaj obserwujemy coraz większą ilość chorób i osłabienie systemu immunologicznego. Przyjrzyjmy się sercu. Mięsień sercowy, stanowiący główną masę serca, otoczony jest dwoma blaszkami błony łącznotkankowej : – nasierdzie , bezpośrednio na mięśniu i osierdzie – otacza z zewnątrz serce, stanowiąc układ osłonkowo – ślizgowy serca.

Nasierdzie i osierdzie są polaryzacji neutralnej, zerowej. Wewnątrz blaszek osierdzia wytworzone jest swoiste zmienne pole elektromagnetyczne, dopełniające się ze zmiennym polem elektromagnetycznym opłucnej. Analogicznie jak w układzie oddechowym, neutralna polaryzacja osierdzia oraz zmienność pola elektromagnetycznego zabezpiecza rytm i automatyzm skurczów i rozkurczów serca. W odróżnieniu od układu oddechowego, gdzie wdech jest czynny, a wydech bierny, w sercu skurcz i rozkurcz są czynne!

Zasadą pracy serca jest : „wszystko albo nic” – tzn. każdy skurcz i rozkurcz jest maksymalny do końca, o jednakowej amplitudzie i sile skurczu, bez względu na stan anatomiczny narządu. Dopiero po wyczerpaniu wszystkich zasobów fizycznych, chemicznych i energetycznych, praca serca ustaje. Narząd nie jest w stanie nie tylko odpowiedzieć na impuls, ale nawet przewodzić impulsów układem elektrycznym.

Stan energetyczny serca zawsze musi być rozpatrywany dynamicznie, tak zresztą jak każdego innego narządu. Jednak zmienność potencjałów w układzie : serce – duże naczynie, jest największa w całym organizmie. Przede wszystkim ruchomym składnikiem, mającym w każdej chwili inny zasób energetyczny, jest krążąca krew. Przedsionki tworzą dwa zamknięte pola elektromagnetyczne, leżące wewnątrz linii sił pola całego serca. Linie wychodzą z węzłów wytwarzających bodźce elektryczne do układu przewodzącego serca.

Linie sił pola wychodzą z górnej części przegrody między-przedsionkowej, obejmują serce i zawracają poprzez koniuszek serca, przegrodę międzykomórkową do węzłów serca. Strumień energetyczny i linie sił pola w mięśniu sercowym mają przebieg spiralny, toteż zachowanie tego układu jest analogiczne do magnesu w spirali, wytwarzane są bodźce elektryczne- prąd gromadzony w węźle zatokowym, używany do zasilania układu przewodzącego serca. Widzimy jasno, że serce nie tylko chroni swoim polem, ale zabezpiecza i reguluje wszelkie czynności organizmu. Ostatnie badania serca wykazały niezbicie, że serce posiada również komórki „mózgowe”. Czy zachodzi tu proces „myślenia”? Jaka zatem jest relacja pomiędzy naszym mózgiem a sercem? Gdy serce pracuje – ciało żyje, gdy przestaje – umiera. Mózg może być niesprawny, ale serce bije nadal. Serce przestaje pracować – mózg obumiera.

Nasze serce – to nasze wewnętrzne słońce. Podstawową funkcją energetyczną serca jest opieka nad całym obiegiem energetycznym człowieka. Pole, jakie wytwarza serce chroni układ energetyczny, a tym samym ciało fizyczne. Skupianie uwagi i myśli na sercu wzmacnia jego energię, a tym samym działanie pola. Im mocniejsze pole wytwarzane jest przez serce, tym uzyskujemy większą możliwość transformacji w nową formę istnienia. Myśl tworzy – świadomie więc i z pełną odpowiedzialnością zacznijmy korzystać z mocy, jaką posiada myśl. Żadne bunkry, czy schrony nic nikomu nie dadzą, skoro i tak wszystko się rozsypie.

Można jedynie stworzyć własne „schronienie” i to nam jedynie pozostaje. Myślowo możemy stworzyć indywidualną ochronę, która jak pancerz ochraniać będzie nasze ciało. By jednak ta osłona zadziałała i była skuteczna, konieczne jest „oczyszczenie” i opanowanie zapisów istniejących w podświadomości. Niepoznane i nieopanowane zapisy są jak dziury w wiadrze przez które wycieka woda. Tak wycieka nasza energia, często zdobyta w wielkim trudzie. Zanik pola magnetycznego Słońca pociąga za sobą zanik pól magnetycznych wszystkich planet układu słonecznego, form fizycznych, aż do pojedynczej komórki organizmu. Będzie on powodował stopniowy zanik wiązań atomowych, czyli rozpad form materialnych. Jest to przygotowanie do przejścia w wyższy wymiar istnienia.

Brak osłony magnetycznej odsłonił naszą planetę na działanie silnych i nie znanych energii, płynących z całego Uniwersum. Jest to konieczne, ponieważ Ziemia musi wejść w rezonans z wibracjami, przyspieszającymi reakcje w naszych chromosomach i DNA. Podobny proces dzieje się obecnie w całym Wszechświecie, bo przemiana, jaka się obecnie dokonuje dotyczy całego Uniwersum, które funkcjonuje podobnie jak ciało ludzkie. Zasady i prawa są takie same dla wszystkich i wszystkich jednakowo obowiązują. Słoń jest zbudowany z podobnej materii i podlega takim samym prawom” jak mrówka, choć mają inne wymiary, kształt i wygląd.
Napływ nieznanych dotychczas częstotliwości musi więc wywołać skutki na planecie i w jej mieszkańcach. Obserwujemy już dziś nietypowe reakcje ludzi, zwierząt czy nasilające się tzw. anomalie pogodowe, zmiany klimatyczne. Tych będzie coraz więcej. Możliwa będzie obserwacja chmur „płożących” się po Ziemi a rozładowania ładunków elektrycznych przebiegać mogą po Ziemi wiele metrów czy nawet kilometrów (warto zajrzeć do badań Nikoli Tesli).

Wiedza o zmianach, jakie zachodzą obecnie na Ziemi i końcu cyklu znana była już tysiące lat temu. Religie informowały o tym procesie używając określenia końca świata, choć dobrze wiedziały, że takowego nie będzie. Jest to jednak koniec panowania wszelkich bogów, tworzenia fikcji nieba czy piekła itp. Dla wielu wyznawców będzie to tragedia, bo do końca swoich dni będą ufać swoim bogom, wywodzącym się z różnych ras kosmicznych. To „automatycznie” może przyczynić się do zagłady prawie 99% populacji ziemskiej. Rządzący liczą na to, że po „oczyszczeniu” Ziemi pozostali przedstawiciele rodu ludzkiego będą bezgranicznie posłuszni nowym bogom i autorytetom. Już dziś wprowadza się wszelkie środki doprowadzające do „zubożenia” umysłowego i osłabienia fizyczności. W ten sposób mają zamiar uzyskać dokonały „materiał” wyjściowy, aby rozmnożyć nowe pokolenie niewolników.

Transformacja świadomości 21.12.2012

Religie od dawna obiecują, że wierni oddzieleni zostaną od reszty niesprawiedliwych i zostaną „przewiezieni” do nieba. W sądzie ostatecznym staną po prawicy, a ci którzy ukochali pieniądze /sic!/ przejdą na lewą stronę areny. Ceremonia sądu ostatecznego – to symboliczny rozpad na elementy wszelkich form biologicznych. To powrót cząstek – budulca do źródła, łona z którego powstawały światy i istoty ludzkie. Nic więcej.

Wraz z końcem obecnego cyklu wszystko wraca do swoich „początków” Początek – to poznanie swojego celu pojawienia się właśnie tu i teraz na Ziemi. Dla jednostek świadomych, to jedynie transformacja „wypracowanej” świadomości „przeniesienia” ją w inne wymiary, inną rzeczywistość. Życie we Wszechświecie istnieje, i istnieć będzie. Możemy więc mówić o zmianach form (ciał), ale nie o końcu istnienia człowieka, czy świata. Formy można zmieniać zgodnie z potrzebą i pracą.

Rozwój człowieka to nie jedynie proces biologiczny czy ewolucyjny. To przede wszystkim powiększanie stale wiedzy, poszerzanie świadomości i poznawanie całości w której istniejemy. Suma świadomości wszystkich jednostek – to świadomość całego Wszechświata. Gdy następuje rozwój człowieka, dokonuje się rozwój Wszechświata.

Jako użytkownicy własnych form cielesnych – mamy na nie wpływ i możemy zmieniać ich działanie. Dla zobrazowania – posłużę się przykładem samochodu, jako symbolem naszego ciała. Możemy go poznawać, udoskonalać, poprawiać wg. własnych potrzeb – przystosowywać do pracy itp. Możemy chodzić koło samochodu, przyglądać się formie, dotykać poszczególne jego elementy, poprawiać usterki i dbać o całość.
Możemy „wejść” do tego samochodu, prowadzić w pożądanym przez siebie i tylko siebie kierunku. Nauka zamknęła w nas w tych „samochodach” utrwalając wiekami kod, że jesteśmy jedynie ciałami „jednorazowego” użytku. Religia zamiast kluczy do „wyjścia” z ciał dała nam ideę zbawienia. Znamy powszechne słowa: „Bóg jest pod kamieniem, obok kamienia i w kamieniu” Odnieśmy to do budowy człowieka. Nigdzie nie podano, że Bóg jest kamieniem! Jest to zatem informacja i wskazówka o budowie człowieka jak i całego Wszechświata.
Każdy człowiek ma równe szanse na świadome wejście w nowy proces, ale czy z tego skorzysta czy nie, to zależy wyłącznie od niego samego. Praca nad przygotowaniem do nowych procesów nie wymaga sił fizycznych, a jedynie poznania i zneutralizowania treści zapisanych w podświadomości, które robią z nas inwalidów umysłowych. To umożliwia uwolnienie się od zbiorowego, czyli automatycznego myślenia.

Tam jestem, gdzie moja myśl. Oddając swoje myśli bogom, autorytetom, teoriom – oddajemy swoją energię. Nie mamy jej wówczas na rozwój swojej świadomości. Dotyczy to także różnych modlitw, czy wyszukanych form medytacji. Nie można zapominać, że wiele metod medytacyjnych było wprowadzane w okresie innej mentalności ludzkiej i niższego poziomu ludzkiej świadomości ( nie rozwoju duchowego- następny mit!). Rozwój świadomości związany jest z podwyższeniem wibracji /częstotliwości/ całego człowieka. Jak jednak człowiek może się „rozwijać”, skoro wciąż wraca do średniowiecza i zasila swoimi myślami coś, co już jest martwe. Cały czas ożywiając trupa. Im więcej energii oddajemy, tym trudniej nam zachować spokój, panować nad reakcjami i trudniej rozumieć, co dzieje się na świecie. Medytacje mogą nas zamknąć w zaklętym kręgu, gdzie i owszem możemy coś dla ciała uzyskać ale to będzie jedynie jak cukierek dla małego dziecka. Cieszy, ale chwilowo i niczego nie rozwiązuje.

Na dzień dzisiejszy najważniejsze jest stałe bycie w chwili obecnej, w TERAZ. Nie martwić się, co będzie jutro, nie wracać do przeszłości. Im więcej się zamartwiamy, tym trudniejsze staje się nasze życie. Im więcej w nas lęku, tym więcej przeszkód napotkamy w swoim życiu. To prosta zasada. Coraz więcej osób dostrzega tą współzależność i coraz więcej ludzi praktycznie używa myśli do kształtowania swojego życia.

Skupmy się na chwilę na rezonansie. We Wszechświecie wszystko na siebie oddziałuje i pobudza do ruchu i działania. Także każdy człowiek powinien pobudzać innych ludzi do nauki, spostrzegania i wyciągania wniosków. Wtedy dokonuje się rozwój. Aby ten naturalny rozwój ludzkiej świadomości utrudnić powołano autorytety, które przejęły kontrolę nad ludzkim myśleniem. Wiedza o prostym mechanizmie rezonansu – uświadamia nam, że nie tylko nasze czyny lecz również nasze myśli, działają na innych i zmuszają do reakcji. Jeśli w naszej podświadomości istnieje zapis np. o bogu, to wszelkie podobne myśli innych ludzi pobudzają i „utrwalają” ten zapis. Podobnymi utrwalaczami są różnego rodzaju uroczystości, tradycje, święta, kolorowe obrazki wzruszające piosenki itp. Wszystko po to byśmy reagowali automatycznie, zbiorowo, by wybić wszelki indywidualizm.

Skoro wszystko tworzy myśl ludzka, to więc wszystko jest do sprawdzenia. Uwalniamy się wówczas z zamkniętych klatek dogmatów. Pozbywając się zbędnego „balastu” z naszej podświadomości – podwyższamy jakość swoich energii – inaczej „wchodzimy” w przestrzenie o wyższej częstotliwości. Nasze myśli stają się lotne i unoszą nas jak balon. A z góry więcej i lepiej widać. Niewiele osób wie, że myśl ma siłę tworzenia. I jest to najdoskonalsze z narzędzi, które człowiek ma do dyspozycji. Myśl jest w stanie pokonać wszelkie trudności. Musi ona mieć jednak moc. Gdy marnotrawimy energię na stałe przetwarzanie danych, emocje, kłótnie, zamartwianie się, wówczas nasza myśl jest słaba i brak jej siły przejawu. Jakość ludzkich myśli zależy od tego jak wyglądało nasze myślenie w ciągu całego naszego jestestwa!

Co więc należy uczynić aby się do nowych procesów przygotować?

Uwolnić się od zbiorowego myślenia, teorii które nie możemy sprawdzić a jedynie pozostaje nam wierzyć. Z wiekiem należało uzyskiwać nie tylko wiedzę ale wraz z wnioskami, które podwyższają jakość energii. Od jakości tej energii zależy dziś czy „załapiemy” się świadomie do Nowego. Taki rozwój człowieka był zgodny z Prawami Uniwersalnymi Wszechświata. Prawa te są niezmiernie „sprawiedliwe” dla każdej jednostki ludzkiej.
Jeśli myśl tworzy – to należy ją oszczędzać, jak pieniądze. Gromadzona w ten sposób energia, jak pieniądz – procentuje. Wzmacnia nasze działanie i możemy szybciej uzyskać potrzebny skutek. Im więcej ludzi świadomych, myślących – tym szybsze skutki i szybka przemiana nas samych i planety. Ilość ludzi w tym przypadku zamienia się na jakość działania. Skupienie na sobie pomoże uzyskać wiedzę jak pomóc sobie i innym.

Wszystkie rozwiązania bieżących problemów leżą w zasięgu ręki każdego człowieka. Jednak warunkiem dotarcia do nich jest spokój i kontakt z sobą. Nie cofajmy się myślami do tego co było wczoraj. Jeśli wczoraj nie wyciągnęliśmy wniosków, to dziś już szkoda czasu na rozpamiętywanie. To należało zrobić wczoraj, a nie dziś.
Nasza praca nasza przez całe nasze istnienie polegała na zbieraniu doświadczeń, wiedzy, nauce. Wraz z tym podwyższała się jakość indywidualnej energii. Ta wypracowywana przestrzeń indywidualna stanowi swoiste pole magnetyczne dla naszej formy. Właśnie od tej „zebranej” energii zależy dziś czy wejdziemy świadomie w nowy proces. Jest to zgodne z prawami uniwersalnymi, które są „sprawiedliwe” dla każdej jednostki ludzkiej. Nikt nikomu zabrać niczego nie może, chyba że sami się tego pozbędziemy.

Nadesłane:  Sokratek
http://prawdaxlxpl.wordpress.com/2010/04/09/zanik-pola-magnetycznego-slonca/