Tag: cyganie

Polskie miasta terroryzowane przez cyganów. „Boimy się tu żyć”

Polskie miasta terroryzowane przez cyganów. „Boimy się tu żyć”

cyganieNa marginesie dyskusji o nieasymilujących się społecznościach muzułmańskich, wklejam film odnośnie naszego polskiego podwórka. Pisałem kiedyś, że my już mamy swoją rodzimą „al-kaidę„, i że są to stadionowi chuligani, dresiarze, nacjonaliści. Ten obraz nie byłby pełny, gdybym nie napisał o terroryzujących polskie miasta społecznościach cygańskich.

Mamy więc taki problem w Polsce, tylko na mniejszą skalę. Dresiarzy jest teraz dużo mniej, niż np w latach ’90 i ’00, w czasach gdy dorastały roczniki wyżu demograficznego. Teraz wielu z tych ludzi opuściło kraj, poszło siedzieć albo w ogóle opuściło ten świat. Ale kto pamięta tamte lata, ten pamięta bandy, które terroryzowały dzielnice naszych miast. Pomyślcie teraz, że społeczności muzułmańskie są dużo bardziej agresywne niż dresiarze.

Film który wklejam poniżej, dotyczy cyganów, którzy terroryzują polskie miasta. To nagranie dotyczy sytuacji w Puławach. Podobne sceny dzieją się w Mławie i w Andrychowie, gdzie są oni równie liczni. Warto dodać, że cyganie z nie wiadomo jakiego powodu, dostają dużo większe zasiłki niż Polacy. Polacy o takich kwotach mogą jedynie pomarzyć.

Wygląda na to, że nasi rodacy mają gorzej niż agresywne mniejszości, są gorzej traktowani we własnym kraju. Dlaczego tak się dzieje? Warto zadać pytanie, kto i dlaczego wydał takie a nie inne prawo, które ma nie tylko chronić, ale wręcz promować mniejszość cygańską? Jedna z teorii spiskowych głosi, iż trwa właśnie światowa wojna wydana przedstawicielom naszej cywilizacji.

Kłopot w tym że za bardzo nie mogę o tym pisać, ponieważ … Prywatnie swoje poglądy na tematy rasowe posiadam, ale czasy dziś bardzo niepewne, więc na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.

Cytuję: „Byłem na Słowacji niedawno. Praktycznie każda Słowacka wieś jaką mijałem była „przejęta” przez cyganów. Dorośli faceci siedzieli cały dzień w barach i pili, kobiety czasem widziało się jak zamiatały ulice. Dzieciaki nie chodzą do szkoły regularnie a ja chodzą to tylko po to aby mieć darmowe posiłki. Wszędzie syf i brud, ludzie wyglądali jakby się nie myli. Strach było wychodzić wieczorem na ulice. Cygańskie podrostki tylko szukały pretekstu aby się przywalić. Było wśród tej cyganerii kilka w miarę ogarniętych osób, z normalnymi domami – widać, że pracują. Ale to nieliczne przypadki bo większość to straszna patologia. I nawet nie dbali o to jak żyją. Za wsiami były osiedla dla setek ludzi… A w tych osiedlach jakieś baraki ze sklejki. Współczuję wszystkim ludziom którzy muszą żyć z nimi po sąsiedzku.”

A teraz zapraszam na obejrzenie filmu video o cyganach terroryzujących polskie miasta:

Czytaj dalej Polskie miasta terroryzowane przez cyganów. „Boimy się tu żyć”

Okrucieństwo cygańskiej mafii żebraczej. Dzieci żebraczek są odurzane heroiną, często umierają podczas „dnia pracy”

Prawda o cygańskiej mafii żebraczej!

Cytat: „Czy zadawałeś sobie pytanie, dlaczego dzieci żebraczek śpią?

Tuż przy stacji warszawskiego metra siedzi kobieta. Może mieć ona równie dobrze 20, jak i 50 lat – bieda, alkohol i tanie narkotyki robią swoje. Jej włosy są w nieładzie, poplątane, jej głowa przechylona w smutku.

Kobieta ta siedzi na chodniku, betonie, tuż obok niej leży torba, do której ludzie ochoczo wrzucają pieniądze. Na rękach kobiety jest małe dziecko, ma góra dwa lata. Jest ubrane w brudne ubrania. „Madonna z dzieckiem” – duża liczba przechodzących osób daje pieniądze. Są to zwykli ludzie, chcący wyrazić współczucie dla osób biednych i im pomóc. Jednak nie myślimy o drugiej stronie medalu, tej mrocznej stronie..

Mijałem żebraków miesiącami. Nie dawałem im pieniędzy wiedząc, że to sprawka gangu i pieniądze zebrane przez żebraków zostaną przekazane osobie kontrolującej ich w tej okolicy. Ci ludzie posiadają po kilka luksusowych nieruchomości i samochodów. Och, żebracy też coś oczywiście dostaną, butelkę wódki wieczorem i doner kebab. Miesiąc później, minąwszy żebraczkę, nagle mnie to uderzyło. Stoję na ruchliwym skrzyżowaniu gapiąc się na dziecko ubrane jak zwykle – brudne ubrania. Uświadomiłem sobie, że coś jest nie tak z dzieckiem przebywającym na brudnej stacji metra od rana do wieczora… To dziecko spało. Nigdy nie łkało ani nie krzyczało, zawsze spało chowając swoją twarzyczkę w kolanach kobiety, która była jego MATKĄ.

Czy ktoś z Was, drodzy czytelnicy, posiada dzieci? Przypomnijcie sobie jak często one śpią w wieku 1-2-3 lat? Godzinę, dwie, maximum trzy (rzadko bez przerwy) popołudniowej drzemki i ponownie – poruszenie. Przez cały miesiąc, każdego dnia kiedy przechodziłem metrem, nigdy nie widziałem tego dziecka nie śpiącego! Spojrzałem na tego maleńkiego chłopca z buzią schowaną między kolanami matki, później na żebraczkę i moja podejrzliwość przybrała na sile.

Dlaczego on ciągle śpi? Zapytałem jej, gapiąc się na dziecko.

Żebraczka udała, że mnie nie słyszy. Spuściła oczy i ukryła twarz w kołnierzu nędznego płaszcza. Powtórzyłem pytanie. Kobieta spojrzała ponownie. Spojrzała gdzieś za moimi plecami, zmęczona i zupełnie zirytowana. Wyglądała jak kreatura z innej planety.

Odpieprz się.. wymamrotała.

Dlaczego on śpi?! Prawie krzyknąłem (lub: prawie się rozpłakałem)

Ktoś za mną położył mi ręke na ramieniu. Spojrzałem do tyłu. Jakiś starszy mężczyzna patrzył na mnie z dezaprobatą:

Czego od niej chcesz? Nie widzisz jak ciężko ma w życiu? Ech..

Wyciągnął z kieszeni kilka monet i wrzucił je do troby żebraczki. Żebraczka wykonała ręką znak krzyża w powietrzu, przybierając twarz upokorzenia I przejmującego smutku. Mężczyzna zabrał rękę z mojego ramienia i oddalił się ze stacji metra. Założę się, że w domu będzie opowiadał jak obronił biedną, zrozpaczoną kobietę od bezdusznego mężczyzny na stacji metra.

ebractwo

Następnego dnia zadzwoniłem do przyjaciela. To zabawny facet z oczami jak oliwki, Rumun. Udało mu się ukończyć zaledwie 3,5 roku edukacji. Kompletny brak edukacji nie sprawił, że nie przemieszcza się on ulicami miasta bardzo drogimi zagranicznymi autami oraz że nie mieszka w wielkim domu z niepoliczalną ilością okien i balkonów. Od mojego przyjaciela dowiedziałem się, że ten biznes, pozornie „spontaniczny”, jest dobrze zorganizowany. Jest nadzorowany przez zorganizowane gangi żebraków. Dzieci są wypożyczane z rodzin alkoholików lub zwyczajnie porwane.

Potrzebowałem odpowiedzi na pytanie dlaczego dziecko śpi? I otrzymałem ją. Mój przyjaciel cygan wypowiedział zdanie zupełnie zwyczajnym, spokojnym głosem, które wprawiło mnie w zdumienie, tak jakby opowiadał o pogodzie:

są na heroinie albo wódce.

Zgłupiałem. „Kto jest na heroinie? Kto na wódce?!”

Odpowiedział: – dziecko, żeby nie krzyczało. Kobieta będzie siedziała z nim tam cały dzień, wyobrażasz sobie jak mogłoby się nudzić?

Aby dziecko spało cały dzień, faszerowane jest wódką lub narkotykami. Oczywiście ciałko małego dziecka nie jest w stanie znieść takiego szoku. Dzieci często umierają. Najbardziej przerażające jest to, że dzieci czasami umierają w czasie „dnia pracy”. A kobieta udająca matkę musi trzymać martwe dziecko na rękach do samego wieczora. Takie są zasady. A przechodnie będą wrzucać pieniądze do torby i wierzyć, że ich zachowanie jest moralne. Pomagają samotnej matce.

Następnego dnia przechodziłem obok tej samej stacji metra. Przybrałem maskę dziennikarza i byłem gotowy na poważną rozmowę. Ale rozmowa nie wypaliła, stało się to co następuje:

Kobieta siedziała na podłodze, a w rękach trzymała dziecko. Zapytałem jej o dokumenty dziecka i, co najważniejsze, gdzie jest dziecko z wczoraj, co ona po prostu zignorowała.

Moje pytanie nie zostało jednak zignorowane przez przechodniów. Powiedziano mi, że zwariowałem, bo krzyczę na biedną żebraczkę z dzieckiem. Koniec końców, zostałem odeskortowany ze stacji metra w poniżeniu. Jedyna rzecz która mi pozostała to zadzwonić na policję. Kiedy policja przybyła, kobieta z dzieckiem zniknęła. Zostałem z poczuciem „walczę z wiatrakami”.

Jeśli zobaczysz w metrze, na ulicy lub gdziekolwiek kobietę z dzieckiem, żebrujących, pomyśl zanim twoja ręka sięgnie po pieniądze. Pomyśl o tym, gdyby tysiące ludzi nie wyciągało do nich rąk, ten biznes by nie istniał. Umarłby biznes, a nie dzieci napompowane wódką lub narkotykami. Nie patrz na śpiące dziecko ze współczuciem. Zobacz horror… Jeśli czytasz ten artykuł to wiesz już dlaczego dziecko w rękach żebraka śpi.

P.S. Jeśli skopiujesz ten artykuł na swoją tablicę lub choćby klikniesz “udostępnij”, Twoi przyjaciele również go przeczytają. A kiedy kolejny raz zdecydujesz się otworzyć swój portfel aby wrzucić żebrakowi monetę, przypomnij sobie, że ta dobroczynność może kosztować kolejne dziecko życie.”

Koniec cytatu

.

jarek kefir

Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:

Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:

Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek: