Witam na mojej stronie! :-)

Zapraszam na swoją stronę, gdzie przekazuję te informacje, które są tematami „tabu” w debacie publicznej. Artykuły o medycynie, zdrowiu, chorobach, szczepionkach, odżywianiu. Podejmuję tematykę polityki (rzadko), metafizyki, ezoteryki, gnozy. Jak i nauki, szczególnie jej skorumpowania. Piszę o ucieczce z więzienia umysłów w (ideologie, religie, doktryny). Na to kładę duży nacisk. Artykuły o psychologii, relacjach i podświadomości też są u mnie obecne.

Nie jestem związany z żadną ideologią (lewicą, prawicą, centrum) ani religią (w tym racjonalizmem / ateizmem). Choć owszem, analizuję poszczególne ich elementy pod kątem tego, czy są prawdą, prawdą tylko w części (najczęściej tak jest) czy też fałszem.

Popierasz ideę mojej strony? Podobają Ci się moje artykuły, wklejane linki, informacje, filmy, obrazki? Dołącz do grona twórców i pomóż moim niezależnym kanałom informacji!:) Link z informacją, jak to zrobić, poniżej:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

Poniżej lista ciekawych artykułów z mojej strony. Natomiast pod tym artykułem znajduje się automatycznie aktualizowana lista 5 moich najnowszych wpisów.

Świadomość, wiedza ukrywana, tajniki psychologii, relacje i emocje oraz rozwój osobisty i duchowy:

globalna świadomość (2)
Świat nie zawsze jest taki, jaki wygląda na pierwszy rzut oka. Lubię łamać tematy tabu. Moim celem w przekazywaniu wiedzy duchowej, jest metafizyka bez tej całej new age’owej otoczki. Najczęściej poruszam takie tematy i metody, których działanie możesz sprawdzić, jeśli odważysz się sprzeciwić ideologii która Cię krępuje (katolicyzm, racjonalizm itp).

Nowe wpisy z tej kategorii – kliknij tutaj

Starsze wpisy z tej kategorii (część jest zdezaktualizowana) – kliknij tutaj

Diety, odchudzanie, trująca jak i zdrowa żywność:

dieta i odchudzanieTematyka kontrowersyjna. Jest dużo diet i modeli odżywiania. Każdy z nich uważa się za „prawdziwy„. Co jest prawdą? Fałszywa jest tzw. „piramida żywienia” wg. WHO i FAO. Od momentu wmówienia ludziom, że powinni jeść w 40% tanie i modyfikowane na drodze krzyżówek źródła węglowodanów (zboża itp), zwiększyła się ilość chorób cywilizacyjnych i otyłości. Zboża już od czasów mądrych przywódców Rzymu, czy wtajemniczonych kapłanów Egiptu i Judei, były pożywieniem „ludu”. W czasach I RP szlachta zajadała się dobrymi tłuszczami, a chłopi zbożami i ziemniakami.

Lista wpisów z tej kategorii – kliknij tutaj

Medycyna akademicka – korupcja, przekłamania, lobbing i afery:

medycynaMedycyna jest oskarżana o wiele zła. Korporacje produkują lekarstwa, które nie leczą przyczyn choroby, ale na krótki czas uciszają objawy. Wiele z proponowanych terapii medycznych zamiast pomagać, powoduje skutki uboczne, a czasami pogarsza stan choroby. Wynika to z logiki obecnego kapitalizmu. Gdzie na I miejscu jest zysk (za wszelką cenę), a ludzkie zdrowie a nawet życie są na odległych miejscach.

Lista wpisów z tej kategorii – kliknij tutaj

Zdrowie, medycyna naturalna, przyroda, ekologia:

medycyna naturalna i ekologia
Próba odkłamania tego, co stara się zaciemnić oficjalna medycyna, która w chorobach i w pacjencie widzi często wyłącznie źródło zysku. Alternatywne terapie, uzupełnianie działania farmakologicznego, ważna rola witamin, minerałów i ziół. Również artykuły o ekologii i niszczeniu środowiska na Ziemi:

 

Lista wpisów z tej kategorii – kliknij tutaj

Artykuły o chorobach, profilaktyce, sposobach leczenia, kontrowersjach wokół nich:

zdrowie i chorobyLista wpisów z tej kategorii – kliknij tutaj

Uzależnienia, nałogi. Alkohol, nikotyna, i inne narkotyki niszczące zdrowie:

nałogi i uzależnieniaW obecnym świecie panuje „kult picia” jak i zażywania innych niszczących zdrowie substancji. Stan zatrucia organizmu i objawy czasowego „wyłączenia” bądź uszkodzenia pewnych obszarów mózgu, jest utożsamiany ze „szczęściem”. Duża część młodych ludzi (15 – 40 lat) żyje właściwie tylko po to, by odbębnić 5 dni pracy lub szkoły, a w weekend zatruć się do nieprzytomności jakimś neurotoksycznym narkotykiem (alkohol, amfetamina, kokaina itp). Dziwię się, że ludzie naprawdę utożsamiają to ze szczęściem, a tego typu rozpaczliwe uzależnienie nazywają „rozrywkowym stylem życia”.

Lista wpisów z tej kategorii – kliknij tutaj

Ciekawostki, rzeczy dziwne, niewyjaśnione, jak i wstrząsające:

ciekawostki

Wiele jest takich rzeczy na świecie, których po prostu nie rozumiemy, nie potrafimy wyjaśnić, policzyć, zmierzyć. Wobec takich nie wyjaśnionych spraw, nauka ma jedno remedium. Uznaje, że są one mało ważne bądź całkowicie neguje ich istnienie.

Lista wpisów z tej kategorii – kliknij tutaj

Islam i islamizacja Europy, uchodźcy m.in. z Syrii, nielegalni imigranci, inwazja islamska na nasz kontynent i sprawy pochodne:

nielegalni imigranciTo nie 7.000 nielegalnych imigrantów ma trafić do Polski, ale nawet 80.000, bo UE wręcz nakazuje łączenie i ściąganie rodzin. A potem kolejne dziesiątki i setki tysięcy bo rzeka imigrantów nie ma końca. Tylko 16% uchodźców to uchodźcy z Syrii. Cała reszta to uchodźcy z krajów stabilnych – Albania, Kosowo, Pakistan, Bangladesz, Afganistan, kraje Afryki, Egipt, Turcja.. Wśród uchodźców znajduje się tysiące uśpionych żołnierzy państwa islamskiego. Wszędzie gdzie przebywają uchodźcy, dzieją się dantejskie sceny. Kradzieże, gwałty, pedofilia, wandalizm, mordobicia, napady, zabójstwa. Są one tuszowane przez policję, a w Niemczech już nikt nie panuje nad sytuacją. Kraj ten powoli staje się strefą wojny. Chcesz tego w Polsce?

Lista wpisów z tej kategorii – kliknij tutaj

Ideologia kapitalizmu, neoliberalizmu i korwinistycznego wolnego rynku:

kapitalizm i neoliberalizm

Niszczy ludzkość jak i naszą planetę. Nie ma absolutnie żadnego pokrycia w życiu realnym. To podstawowa wada każdej ideologii – są to utopie oderwane od życia.

Lista wpisów z tej kategorii – kliknij tutaj

Gospodarka i polityka:

gospodarka i politykaCzy większość dylematów i problemów światowych w tej kwestii jest naprawdę nierozwiązywalna? A może są one proste do rozwiązania, tylko nie ma obecnie woli politycznej by to zrobić? Może korporacjom i rządom zależy na istnieniu tylu problemów, których rzekomo nie można rozwiązać? Szczególnie służy temu sprytnie wyreżyserowany konflikt: lewica kontra prawica. Jesteśmy podzieleni, skłóceni. No i najważniejsze – zamiast analizować i sprawdzać które poglądy się sprawdzają i jakie dają rezultaty tu i teraz – wolą wierzyć w obietnicę „raju” (utopii) jaką daje każda ideologia.

Lista wpisów z tej kategorii – kliknij tutaj

Poniżej znajduje się automatycznie aktualizowana lista siedmiu najnowszych artykułów:

BREXIT i rozpadający się ład światowy

BREXIT i rozpadający się ład światowy

upadek Unii europejskiejPo decyzji o opuszczeniu przez Wielką Brytanię zdegenerowanej Unii Europejskiej trwają wielkie przetasowania w geopolityce światowej. Przeciętny zjadacz chleba raczej nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji. Wymienię w punktach to, co się obecnie dzieje.

1. Polska podpisała porozumienie z Chinami, przy czym część klauzul jest tajna. Ale na jaw poprzez przecieki kontrolowane przez rząd, wychodzą coraz to nowe informacje o szczegółach tego traktatu. Polska ma być głównym partnerem handlowym Chin w Europie ze względu na budowę kolejowego Jedwabnego Szlaku. Chiny mają wspierać inwestycje w infrastrukturze, Polska ma uczestniczyć w Azjatyckim Banku Inwestycji Infrastrukturalnych.

2. Po Brexicie odbyło się spotkanie tej „lepszej„, prawdziwej Unii Europejskiej, czyli państw-kolonizatorów. Niemcy, Francja, Włochy, Benelux. TVP.Info ujawniło dokument, wedle którego Niemcy i Francja chcą stworzyć superpaństwo w miejsce Unii Europejskiej. Państwa członkowskie straciłyby m.in. prawo do własnej armii, waluty, banku narodowego i odrębnego systemu podatkowego. I nie tylko, bo plan ten w zasadzie odbiera państwom resztki suwerenności. Kraje członkowskie faktycznie straciłyby kontrolę nad własnymi granicami oraz procedurami wpuszczania i relokowania uchodźców na ich terenie. Projekt zakłada również wprowadzenie jednolitego systemu wizowego oraz prowadzenie wspólnej polityki zagranicznej względem innych państw oraz organizacji międzynarodowych.

Świadczy to o tym, że elity europejskie to ludzie źli, chcący popalić świat. Niemcy razem z Rosją od dawna mają taką mentalność, że co kilka dekad muszą rujnować Europę i grzebać w wyniku działań wojennych miliony ludzi. Plan czwartej rzeszy niemieckiej jest obecnie realizowany i elity polityczne z Niemiec postawiły wszystko na jedną kartę. Sytuacja jest jasna i klarowna – mamy deja vu, powtórkę z roku 1918, gdy Polska specjalnym zbiegiem okoliczności wybiła się na suwerenność.

3. Gorączkowe ruchu podejmuje polski rząd. Dzisiaj do Warszawy przyjechali na zaproszenie ministra Witolda Waszczykowskiego szefowie dyplomacji dziewięciu państwa Unii Europejskiej. Rozmawiają o konsekwencjach wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Gospodarzem jest minister Waszczykowski, a przyjechali przedstawiciele rządu Grecji, Rumunii, Bułgarii, Węgier, Austrii, Słowacji, Hiszpanii, Słowenii, i co ciekawe – także Wielkiej Brytanii. Także doszło do spotkania szefów dyplomacji Grupy Wyszehradzkiej.

Wszystko wskazuje na to, że jest tworzony właśnie nowy ład światowej polityki. Rozpad Unii Europejskiej jest już przesądzony i pytanie nie czy on nastąpi, tylko kiedy i na jakich warunkach. Żaden kolonizowany kraj nie zgodzi się na budowę niemieckiej koncepcji „wielkiej przestrzeni„, z Niemcami, Francją i Beneluxem jako centrum, a z pozostałymi krajami jako zasobnikami taniej siły roboczej. Obecne wydarzenia pokazały nam że to, co kiedyś było tylko teorią spiskową, jest obecnie faktem opinii publicznej. Za Unią Europejską stoją bardzo, bardzo złe siły i teraz widać to jak nigdy dotąd.

Baza linków:

NASZ NEWS: Superpaństwo zamiast UE – ultimatum Francji i Niemiec
Ofensywa dyplomatyczna Polski. To odpowiedź na pomysły Berlina i Paryża
Porozumienie rządu Polski z Chinami
Niemcy i Francja w roli grabarzy Unii Europejskiej

Autor: Jarek Kefir Czytaj dalej

Emocje mogą nam służyć ale mogą nas też niszczyć

Emocje mogą nam służyć ale mogą nas też niszczyć

siła sercaPrzedstawiam krótką mową Gregga Bradena i emocjach i sile serca. Faktem jest to, że nikt nas o emocjach, relacjach i o psychologii nie uczy. Ale to nie wszystko, bowiem praktycznie wszystko co dostaliśmy w spadku w procesie wychowania (rodzice, szkoła, kapłani itp) jest toksyczne lub w najlepszym wypadku zupełnie nie przystające do naszych czasów. Nietrudno się temu dziwić – niewolnikom, bateriom systemu nie jest potrzebna ta wiedza.

Rodzimy się jako czysta karta, tabula rasa (choć oczywiście nie tak do końca..). Jesteśmy pełni radości, ufności, chcemy poznawać i podbijać świat. Ten stan dziecięcego katharsis towarzyszy nam po części jeszcze w wieku nastoletnim, gdy jesteśmy pełni ideałów. Ale to właśnie wtedy ostatnie pokłady radości zostają unicestwiane. Idealizm zderza się z twardą rzeczywistością.

Dorosły w wieku 30 lat (moje pokolenie) to często poobijany i poraniony wrak człowieka. Znajduje się on na równi pochyłej w dół. Obowiązki, kierat, szarość i trudy dnia codziennego do reszty zabijają to, co było dobre.

W prelekcji Gregg Braden mówi o roli serca, i o tym, że jest ono „zawiadowcą” reakcji będących w mózgu. Do tego należy dodać rolę jelit, w których jest więcej neuronów (komórek mózgowych) niż w samym mózgu. To w jelitach znajduje się 90% zapasów serotoniny i to tam jest syntetyzowany neuroprzekaźnik GABA. Mówi on też o koherencji, czyli idealnym połączeniu między sygnałem serca i mózgu. Gdy jest on osiągany, wtedy „dostraja” on częstotliwość osób w Twoim otoczeniu. To dlatego gdy jesteś w tym stanie, to inni też czują się lepiej. Szczęście się mnoży wtedy, gdy się nim dzielisz – czyli odwrotnie niż większość zasad na naszej planecie.

Koherencja to siła która pomaga dosłownie uzdrawiać świat. Naprawia ona bowiem innych, i rozprzestrzenia się w tempie geometrycznym, choć nadal bardzo powoli. I to jest ta boska siła sprawcza. Jak widzimy, nie chodzi tu o coraz straszniejsze i śmieszniejsze teorie spiskowe, ani o kolejną książkę popularnego guru new age, która nie zmieni w Twoim życiu absolutnie nic. Chodzi o powrót do prostoty i pierwotnych wartości. Bywa i tak że człowiek którego wielu nazywa „lemingiem„, jest dużo bliżej stanu nazywanego „oświeceniem„, niż osoba która naczytała się różnych teorii i przez to jej się kiełbasi w głowie.

Wstęp: Jarek Kefir

Nigdy nie podążaj za tym co narzuca Ci społeczeństwo!

Nigdy nie podążaj za tym co narzuca Ci społeczeństwo!

globalna świadomośćWbrew pozorom wiele zrozumienia dało mi czytanie portali lifestyle’owych. Czytałem tam wiele o problemach mojego pokolenia, pokolenia w wieku 25 – 35 lat. Sam w tym roku kończę 31 lat, ale żyję tak jakbym do swojego pokolenia się zupełnie nie zaliczał. Żyję w społeczeństwie i ze społeczeństwem, ale obok niego – nie daję mu sobie za wiele narzucać.

Nie wiem co to jest sojowe latte, zresztą nigdy bym czegoś takiego nie tknął. Jeśli piję kawę, to sypaną, siekierę, bez mleka, bez cukru i innych świństw. Gorzką jak cholera. Każda inna kawa wydaje mi się pedalska. Nie słucham coraz bardziej i bardziej niszowych i wyszukanych kapel (a przecież rock i metal to najbardziej popularna muzyka mainstremowa – ot, sprzeczność). Słucham albo ciężkie, apokaliptyczne techno, albo muzykę spokojną, romantyczną i podniosłą typu new age, chillout, space-ambient itp.

Wokół mnie trwa festiwal wieczorów kawalerskich i panieńskich, ślubów, galimatias porodów, czy szaleństwo parapetówek na które nie zaproszono najważniejszego gościa – przedstawiciela banku.. Ach ten cynizm. Widzę jak moje pokolenie tatusieje, kapcieje, dziadzieje. Dawne szalone krejzolki czy dawni ekscentryczni kumple teraz nie mają czasu i siły dosłownie na nic, żaden żart ich nie śmieszy, a wszystko oburza i wywołuje ból dupy.

Zero humoru, dystansu, luzu, tej wspaniałej dziecięcej radości, tego szaleństwa i hardcoru. Kiedyś można było z nimi pogadać o kontrowersjach, poszaleć, opowiedzieć jakiś chamski kawał. Dziś nic ich nie śmieszy, nie raduje, tylko ten grymas bólu na twarzy, wieczne rozdrażnienie i święte oburzenie. Oni mówią że teraz żyją na serio, i w pewnym sensie mają rację. Ja mówię że oni umarli za życia, i w pewnym sensie też mam rację.

zmiana życiaCzytanie różnych artykułów o problemach, bolączkach i rozterkach mojego pokolenia naprawdę wiele mi dało. Dało mi to o wiele więcej niż często wydumane teorie ezoteryczne, które w wielu wypadkach są nie do udowodnienia i nie do wcielenia w życie. To jest najważniejszy kompas który zawsze doprowadzi Cię do celu, gdy zastanawiasz się nad jakąś teorią ezoteryczną i każdą inną – JAKI DAJE ONA EFEKT I CZY DA SIĘ JĄ WCIELIĆ W ŻYCIE? Nic Ci nie da wiedza ezoteryczna, jeśli nie podeprzesz ją wiedzą o życiu realnym. Trzeba połączyć te oba źródła wiedzy.

Bowiem co Ci da czytanie kolejnej i kolejnej wydumanej teorii, jak przyjdzie jakaś kobieta której jedyne hobby to seriale, zakupy i plotki, owinie Cię wokół paluszka? A po ślubie, kredytach i urodzeniu dzieci zagoni Cię do roboty na dwa etaty? Gdzie ani na medytację, ani na książkę ani na seks nie będziesz miał nawet chwili czasu? Potrzebna jest nam wiedza o życiu jak i świadomość, że oficjalnie proponowane rozwiązania społeczne, oficjalne recepty na życie, nie działają. Ale mogą wręcz przynieść ogrom cierpienia, zła i trwale zahamować dalszy rozwój.

życieMoja recepta polega na poznaniu jak działa system, a nie jest to wiedza przyjemna dla psychiki. Powinieneś też rozpoznać które wartości, cele i priorytety są autentycznie Twoje (Twojej duszy), a które są syntetycznym tworem narzuconym przez rodzinę czy społeczeństwo. Nigdy nie podążaj za tym, co zostało Ci narzucone. Gdyż prowadzi to do cierpienia, nieszczęścia, niespełnienia, ciężkich chorób i bardzo często przedwczesnej śmierci. Dusza wykończona codziennym kieratem i zupełnym brakiem samorealizacji szybciej będzie chciała podjąć decyzję o śmierci i kolejnej inkarnacji.

Najważniejsze jest jednak to, że w pewnym momencie powinieneś przełączyć swoją percepcję na „tryb wyjebane„. Powinieneś znać tę wiedzę ale tak, by nie zatruła Ci ona życia i nie zniszczyła Twoich relacji. Od pewnego czasu to powtarzam – trzeba żyć, kochać i doświadczać pomimo wiedzy jaki jest ten świat, pomimo wszystko. Nie ma innej drogi. Można a nawet trzeba zrezygnować z tych propozycji życiowych i doświadczeń, o których wiesz, że na pewno byś ich nie udźwignął. Jest to wyjście, które ja nazywam „Hikikomori w wersji lifestyle„, choć ta nazwa jest trochę błędna.

miłośćAle droga całkowitej rezygnacji jest tak samo niszcząca, jak droga całkowitego oddania swego losu w ręce katów – czyli rodziny, społeczeństwa, ideologii, religii. „Tryb wyjebane” dotyczy przede wszystkim ideologii, religii, newsów i informacji, wiadomości o katastrofach, chęci posiadania racji, osądzania i oceniania, pogardy, wywyższania się, niechęci i nienawiści. Ideologie i religie to homeostaty / wahadła, czyli żyjące swoim życiem świadomości zbiorowe.

Są one z natury wampirami, ale nie tylko. Bo jak raz cię „zahaczą„, to będą prowadzić od jednej nieprzyjemności życiowej do drugiej. Mają one potężną moc kreacji przyszłości. Newsy, informacje, wiadomości o katastrofach, teorie spiskowe – są ekstremalnie destrukcyjnymi wahadłami. Odciąć należy się od nich teraz, natychmiast. Nad tym nie ma absolutnie żadnej dyskusji. Czy naprawdę uważasz że masz prawo do posiadania racji, do oceniania i osądzania? Przecież nie znamy nawet 1% prawdy, tak nasze postrzeganie jest zniekształcone. Daj innym ludziom żyć tak jak chcą, choćby to był żywot według Ciebie destrukcyjny i mało treściwy.

No i chęć posiadania racji jest zła z zasady, to od niej bierze się fanatyzm, nietolerancja, „ewangelizowanie” na siłę, nieporozumienia. Ocenianie, osądzanie jak i pogarda czy wywyższanie się generuje zaburzenia równowagi przestrzeni, więc wywyższający się delikwent uważający się za Bóg wie co, zaraz dostaje życiowego prztyczka w nos, np od zapijaczonego żula. Niechęć i jej pochodna, nienawiść, są odczuciami chyba najbardziej zasilającymi system. Stąd elity tworzą podziały we wszelkich dziedzinach życia – ideologie, religie, wierności, drużyny sportowe itp itd.

Popatrzcie na poniższy obrazek. No niestety ale tak to wygląda. Jedyne co można zrobić to odciąć się, zupełnie, by przestać być baterią zasilającą system. Gdy nie dotyczy Cię to zbiorowe szaleństwo, to od razu pół tony ciężaru lżej na duszy:

duchowośćFaceci w wieku 18 – 35, czytajcie portale kobiece i… uważajcie. To kopalnia wiedzy o życiu, której rodzina i ciotki klotki namawiające Was do rodzicielstwa, nigdy Wam nie powiedzą.. Popatrzcie na cytat kobiety z poniższego felietonu – jej seksu nie brakuje, bo ona ma coś co dla niej jest najważniejsze – dziecko. Jest naprawdę wiele kobiet, którym wystarczy miesiąc seksu, potem zapłodnienie, szybki ślub. Facet zrobił swoje, zagoniony do roboty na dwa etaty, więc seks już się nie liczy, nie istnieje.

Facet usidlony i nie ma się co starać. Staranie się o faceta, o związek, o podgrzewanie temperatury w nim – to duży wydatek energii dla organizmu. A natura ma jedno najważniejsze zadanie: oszczędzać energię za wszelką cenę. Związane jest to z „mentalnością niedoboru” charakteryzującą naszą planetę. Skoro „nie starczy dla wszystkich„, to trzeba rywalizować, konkurować, grać nieczysto, niszczyć innych, iść po trupach do celu. Wszystkie ludzkie systemy (kapitalizm, hierarchizm, rywalizacja, konkurencja, polityka, monogamia, purytanizm, patriarchat), a więc doktryny rdzenia cywilizacji, są bezpośrednią pochodną mentalności niedoboru.

Wyjście jest jedno.. stać się generatorem energii zamiast tym oszczędzającym i podkradającym jak większość. Ale to istna kwadratura koła z tym jest. I nie jest to na zawołanie. Inne wyjście to przepracowanie swoich samczych lęków i kompleksów. Związane są one właśnie z powyższymi doktrynami rdzenia cywilizacji. Jeśli zazdrościsz, jesteś zaborczy, chcesz mieć drugą osobę na własność, zakazujesz, nakazujesz – to przyciągasz takie właśnie kobiety. Podobne przyciąga podobne. Gdy uda Ci się wejść wyżej – wtedy będziesz dla nich niewidzialny. Wtedy wielu ludzi z Twojego życia, obojga płci – po prostu odejdzie.

Mężczyzna bez seksu umiera i to dosłownie, nie w przenośni. Seks i dobre emocje ze związku są baterią zasilającą mężczyznę. Gdy tego brakuje, zaczyna się umieranie – depresje, nerwice, choroby autoimmunologiczne, nałogi, zawały, udary, cukrzyce itp itd. Kobieta ma inne, znacznie potężniejsze źródło zasilania, czyli instynkt macierzyński. Jest to energia o sile nuklearnej. Wiele kobiet w tym całym domowym kieracie dzieci, kredytów, rachunków, czuje się autentycznie dobrze. Mężczyźni są w zdecydowanej większości pozbawieni instynktu ojcowskiego, więc tego źródła zasilania nie ma. Mężczyznę zasilają seks, dobre emocje w związku, hobby, pasje, samorealizacja.

Cytuję: „Ochota na seks w każdym razie mija, jak ręką odjął. Ale nieważne. Jesteście razem, ciche porozumienie między wami. Kładziecie się zmęczeni obok siebie. Wtulasz się w jego szyję, on gładzi cię po włosach. „Rano pojadę do przychodni z małym. Wezmę zwolnienie, bo ty masz teraz trudniej w pracy” – mówi. „Zrobię zakupy” – odpowiadasz. „To kup coś na rosół, zrobię dzieciom” – mówi on, bo jak chore, to rosół najlepszy. „A wiesz, jak wyzdrowieją, to odstawimy ich do dziadków, pójdziemy może do kina?”. No pewnie, świetny pomysł – mówisz już prawie przez sen.

I wcale seksu nie brakuje!

Zaraz znajdzie się tłum krytyków, który stwierdzi: co to za życie! Beznadzieja, on cię zostawi! Jesteś kwoką, znajdzie sobie młodszą. Albo: zachowujecie się jak stare dziady, tylko praca i praca, zero spontanu. Dno. Pewnie dorobkiewicze, kredyty spłacają, tylko współczuć.

Tymczasem ty wiesz, że to nieważne. Bo wiesz, że masz na kogo liczyć, że seks to w tym wszystkim tylko jeden z elementów i już nie najważniejszy. Już zbudował, co miał zbudować, teraz liczy się coś więcej.”
DALEJ: http://foch.pl/foch/1,139430,18594231,seks-kobiety-40-letniej-gdy-masz-dzieci-i-psa.html

Gdyby większość społeczeństwa miała rację, to mielibyśmy raj na Ziemi. Mamy za to nieustające wojny, konflikty, rzezie, przestępstwa, zdrady, biedę, nienawiść, i kolejne i kolejne pokolenia, które odeszły w poczuciu straconej szansy życiowej. Wchodząc w dorosłe życie pamiętaj, że są więzy, których nie da się przeciąć do końca życia. Zawiązuj je, wchodź w system, płódź dzieci, bierz kredyty – ale tylko i wyłącznie wtedy, gdy wiesz że te więzy nie staną się dla Ciebie kajdanami, więzieniem bez ścian. Poniższy obrazek pochodzi z popularnego blogu Pokolenie Ikea:

relacje damsko męskieAutor: Jarek Kefir Czytaj dalej

Poziom ludzkiej ignorancji jest krytycznie wysoki

Poziom ludzkiej ignorancji jest krytycznie wysoki

ignorancja i głupotaPoziom ludzkiej ignorancji jest zatrważający i dotyczy spraw naprawdę fundamentalnych. My tu omawiamy takie i owakie koncepcje polityczne, psychologiczne, ezoteryczne i każde inne.. A tymczasem jaka jest realna rzeczywistość milionów Polaków?

Śmiem nawet twierdzić, że my w takich enklawach jak mój blog, jesteśmy trochę oderwani od zwykłego życia. Widziałem niedawno taką prześmiewczą grafikę, że największymi ofiarami masowej inwigilacji są jej programiści i operatorzy. Grafika była upstrzona ekranami komputerów na których zwykli szarzy Kowalscy wklejali zdjęcia śmiesznych kotów, jakieś z dupy wzięte skrawki zdań typu: „piątek, piąteczek, piątunio, wreszcie!” czy nagie zdjęcia swoich dzieci.

Jeśli masz konto na FB, to na pewno wśród znajomych na tym portalu masz dwie grupy ludzi. Pierwsza grupa to zwykli ludzie gdzieś z pracy, rodziny, koleżki od flaszki itp. Druga grupa to osoby z kręgu Twoich zainteresowań. Mam obie grupy w znajomych. Pierwsza grupa, a więc szarzy Kowalscy, albo pisze nic, albo niewiele. Słyszałem opinię, że „oni się po prostu wylogowali do życia„.

Co oni nazywają więc życiem? Ślub, dzieci, kredyt na „paska” w TDI i hipoteczniak na 40 lat, i praca minimum 14 godzin na dobę by na to zarobić? Bez chwili hobby, pasji, czasu wolnego, seksu? Bez chwili na to, by przeczytać jakąś ciekawą, niecodzienną książkę, i napisać o niej kilka słów na swoim profilu? Nie będę rozwijał tego wątku.

Pierwsza grupa ludzi zamieszcza treści bardzo specyficzne. Przede wszystkim do bólu poprawne politycznie i społecznie. Nie ma tam kontrowersji, hardcoru, ani wiedzy, ani ciekawych wniosków, w zasadzie są to treści puste. Ale to jest właśnie prawdziwe życie – życie realne w społeczeństwie. Do tego dochodzi sprawa ignorancji, która jest tematem tego wpisu.

Dotyczy ona spraw naprawdę fundamentalnych. Rozmaici intelektualiści od lat biją na alarm, że poziom czytelnictwa w Polsce jest krytycznie niski. ponoć około 70% Polaków w ogóle, od lat nie czyta książek. Miliony naszych rodaków ostatnią książkę czytało przed wieloma laty i była to typowa gównoksiążka typu „Pan Tadeusz„. Czyli książka o wartości śmieciowej.

Są miliony ludzi którzy naprawdę nie wiedzą jaka jest różnica między PO a PiS. Którzy nie znają daty wybuchu II wojny światowej czy wybuchu Powstania warszawskiego.

Miliony ludzi nie wie, że kilkanaście lekarstw przeciwbólowych reklamowanych w telewizji, może zawierać tę samą substancję czynną, np paracetamol. Nie są w ogóle tego świadomi że istnieje coś takiego jak substancja czynna i że jest to coś innego niż nazwa handlowa leku. Kupują kilka na raz – Apap, Tylenol, Panadol i inne, przedawkowują substancję czynną i się trują. Bywa, że umierają od tego.

Milionom ludzi możesz pokazać mapę naścienną Polski – od biedy rozpoznają kształt. Ale nie będą potrafili wskazać na mapie, gdzie leży ich miasto, choćby mieszkali w mieście wojewódzkim. Już nie mówiąc o takiej abstrakcji jak wiedza o tym, gdzie leży Warszawa. Czaisz to? My tu zastanawiamy się nad takimi i owymi koncepcjami politycznymi, psychologicznymi, gnostyckimi, staramy się zrozumieć jak działa świat i chcemy to przekazać innym. Ale komu? Człowiekowi który nie wie, gdzie leży Warszawa?

Legendarna jest na przykład głupota Amerykanów, którzy częściej niż inne nacje robią sobie krzywdę. Na przykład wkładają smartfona do mikrofalówki, bo wyczytali w internecie we wpisie jakiegoś trolla, że tak można. Bateria litowa wybucha i jest pożar. Internet obiegła cała seria takich zdjęć. Dobry przykład to nagrody Darwina (Darwin Awards).

Są one przyznawane dla największych światowych debili, którzy zrobili rzeczy kuriozalnie głupie i przez to niebezpieczne. Książkowym przykładem ukoronowanym przez kapitułę tego konkursu jest pewien Brazylijczyk. Otóż wsadził on sobie tubę kompresora czy innej tego typu apokaliptycznej maszyny w dupsko i nacisnął guzik inicjujący. Efekt? Nie było nawet czego zbierać, największy kawałek jego ciała jaki odnaleziono, miał wielkość jednego centymetra.

Kolejnym ciekawym przykładem jest ignorowanie swojego zdrowia. Przy czym wcale nie chodzi o typowy przykład piwo i colo-żłopa zajadającego się GMO i innymi świństwami. Ludzie potrafią miesiącami chodzić z jakąś naroślą np na gardle. Ona stale się rozrasta i rozrasta, aż w końcu trafiają do lekarza – np…. patologa. Który stwierdza że to był mięsak czy też inna forma raka, która doprowadziła do uduszenia się.

Piszę ten artykuł by pokazać z czym tak naprawdę mamy do czynienia. Wielu z nas chce ratować świat, chce dyskutować, chce często na siłę narzucać innym swoje racje. Mniejsza czy są to racje prawdziwe czy nie, to nie ma w naszych obecnych rozważaniach znaczenia. Ważne jest by zachować umiar podług zasady z poniższego obrazka:

ignorancjaChcecie uświadamiać, przekazywać wiedzę, rozjaśniać, uwalniać, ujawniać prawdę.. Ale zastanówcie się – komu? I czy w ogóle ludzie będą chcieli cokolwiek przyjąć, co nie jest zgodne z powszechnie przyjętym, społecznym programem? Poziom snu na jawie u wielu ludzi jest bardzo głęboki. Nawet ja dopiero od niedawna umiem się z tego stanu wybudzać i przyłapuję się co rusz, gdy umysł logiczny próbuje mnie na niego przełączyć. Ludzkość śni swój zbiorowy, koszmarny sen na jawie, swoją zbiorową halucynację, którą nazywają „życiem realnym w społeczeństwie„.

Autor: Jarek Kefir Czytaj dalej

BREXIT jest faktem. UE się rozpada

BREXIT jest faktem. UE się rozpada

brexitStało się. Są wyniki referendum w Wielkiej Brytanii. Wielka Brytania wychodzi z Unii Europejskiej, Brexit jest faktem dokonanym.

Nie wiem czy rozpocznie się destabilizacja struktur systemowych, jestem raczej zdania, że system jakoś się obroni. Przynajmniej teraz, ale on jest już nie do uratowania. Jego egzystencja przypomina podtrzymywanie funkcji życiowych trupa – gdy odłączysz aparaturę to ostatnie funkcje życiowe pnia mózgu ustaną. Pamiętajmy, że zwykli ludzie stracą niewiele bo i mają niewiele. I odrobią swojej straty. Najbogatsi stracą w skali globu tryliony dolarów lub więcej. I wielu z nich tych strat nie odrobi.

Więcej luzu i dystansu, pomimo wszystko. Wszystko co istnieje na Ziemi jest w wielkim kryzysie, w stanie dezorganizacji i rozpadu. Nie dotyczy to tylko ekonomii i polityki. Wszelkie systemy stworzone przez ludzkość, które jako tako trzymały cywilizację w ryzach przez poprzednie eony, teraz są skrajnie niewydolne i w bólach zbliżają się do zapaści.

Im szybciej stary świat odejdzie, tym będzie lepiej. To stary porządek świata doprowadził do globalnego kryzysu, który dotyka wszystkich ludzi z osobna i wszystkie narody, i wszystkie sfery naszego życia. Jest to teza rewolucyjna ale tak w istocie jest. W zasadzie kryzys trwa od.. zarania dziejów. Wojny, walki, rzezie, tyranie, niewola, nieszczęście i cierpienie są udziałem naszej planety od zawsze. To jest właśnie stary porządek świata, którego wielu z Was broni.

Jest to szansa dla Polski i dla państw naszego regionu. Z punktu widzenia nauk gnostyckich, homeostat (wahadło) Unii Europejskiej rozpada się i wyhamowuje. Trzeba teraz dołożyć kolejną cegiełkę i nastąpi efekt domina. Pora na kraje naszego regionu. I znowu ta zasada: najwięcej stracą nie peryferia takie jak Polska, ale rdzeń UE, czyli Niemcy i Francja. Nie będą mieli peryferiów do eksploatacji jak i niewolniczej siły roboczej, którą staliśmy się po „reformach” w latach 90-tych.

Ja jestem spokojny i nie przejmuje się tym zbytnio. Ty też bądź spokojny pośród roztrzaskującego się świata i powiedz: „Jaki piękny kryzys! Dziękuję i za niego!

Zobacz też:
Wielki globalny kryzys: świat przeszłości już nie istnieje
Roman Nacht – Czasy w jakich żyjemy [VIDEO]

Autor: Jarek Kefir Czytaj dalej

Zagadka chorób psychicznych – w których tkwi cała ludzkość

Zagadka chorób psychicznych – w których tkwi cała ludzkość

duchowość 1Zagadka chorób psychicznych jest prosta do wyjaśnienia. Pojawiają się one wtedy, gdy rzeczywistość staje się nie do zniesienia. Gdy punkt krytyczny zostaje osiągnięty, to umysł, by chronić swoją integralność przed całkowitym kolapsem, syntetyzuje iluzję. Może ona się przejawiać jako bezwładne halucynacje, jako wyobrażenie że jesteś Napoleonem, jako borderline, nerwica, depresja.

Nie jest to tak naprawdę coś złego, choć wydaje się to paradoksalne. Jest to mechanizm obronny psychiki / umysłu. Wbrew pozorom i wbrew temu, co się mówi, jest to dla umysłu.. wielka ulga. Iluzje które wymieniłem powyżej, są syntetyzowane po osiągnięciu punktu krytycznego. Mają za zadanie „mechanicznie” zagłuszyć rzeczywistość, za wszelką cenę. Mają za zadanie zająć czymś umysł – czymkolwiek, choćby takim bełkotem, i odwrócić jego uwagę od rzeczywistości.

Nie dotyczy to tylko „twardych” chorób psychicznych. Tak naprawdę większość ludzi o ile nie wszyscy, syntetyzuje takie iluzje. Nie jest to choroba psychiczna w sensie stricte. Ale działa to na tej samej zasadzie. Człowiek nie akceptuje rzeczywistości, więc syntetyzuje iluzję, więc nie chce dostrzegać pewnych rzeczy, nie chce poszerzać horyzontów. Nie dopuszcza do siebie nowych poglądów i spojrzeń. Ma niski poziom świadomości, prowadzi go bezwładny autopilot. To jest właśnie zbiorowa halucynacja, sen na jawie.

Jednym z przypadków znanych mi jest człowiek który zakochał się nieszczęśliwie w jakiejś kobiecie. Odrzucenie, niby normalna rzecz, było dla niego tak silną traumą, że umysł by chronić integralność systemu, wygenerował iluzję – sen na jawie, halucynację. On dalej rozmawiał z tą dziewczyną w myślach, widział ją swoimi zmysłami. Umysł by chronić się przed całkowitym kolapsem, stworzył wirtualny sektor, w którym ta dziewczyna jest obecna. Okazuje się jednak, że te niby wirtualne sektory syntetyzowane przez umysł są dużo bardziej rzeczywiste niż nam może się zdawać..

Cytuję: „Dokładnie tak samo ludzie z zaburzeniami psychicznymi, znajdując się ciałem w sektorze materialnego urzeczywistnienia, postrzegają inny, nieurzeczywistniony sektor. Ich percepcja nastrojona jest na określony sektor w przestrzeni wariantów, gdzie mogą być nie tylko inne dekoracje, lecz również inny scenariusz i role.Ludzie z zaburzeniami psychicznymi wcale nie są chorzy w zwyczajnym rozumieniu.Oni nie wyobrażają sobie, że są Napoleonami i innymi odpychającymi osobowościami.

Oni rzeczywiście postrzegają taki wariant,widzą go w sektorze przestrzeni. Są tam wszystkie warianty, lecz człowiek wybiera to, co bardziej podoba się jego duszy.Kiedy konflikt duszy i umysłu osiąga taki punkt graniczny i „wykończona” dusza nie jest w stanie dłużej znosić okrutnej rzeczywistości,wówczas percepcja nastraja się na wirtualny, nieurzeczywistniony sektor.

Przy tym sam człowiek fizycznie żyje w sektorze materialnym. Pewien psychiatra opowiadał historię o kobiecie, która patologicznie pragnęła mieć idealnego męża i dzieci. Wyrażając się terminami Transerfingu, ważność rodziny osiągała u biedaczki szczyt.Wrezultacie wyszła za mąż za człowieka, który brutalnie się nad nią znęcał. Nie udało się jej urodzić dzieci. Rzeczywiste życie stało się nie do zniesienia i wkrótce znalazła się w szpitalu psychiatrycznym. Nie przyjmowała już do wiadomości sektora materialnego urzeczywistnienia.

Jej ciało znajdowało się w materialnym świecie, a percepcja była nastrojona na sektor wirtualny, w którym była żoną angielskiego lorda, miała dzieci i była absolutnie szczęśliwa. Z punktu widzenia otoczenia żyła w naszym świecie, podczas gdy jej percepcja była nastrojona na sektor wirtualny. Takich chorych usiłuje się leczyć, lecz wielu z nich jest szczęśliwych właśnie w tym stanie, kiedy iluzje są o wiele przyjemniejsze od okrutnej rzeczywistości.Tak naprawdę to wcale nie iluzje, tylko nieurzeczywistnione warianty, które istnieją tak samo rzeczywiście, jak sektor materialny.”
~Vadim Zeland

Jest to trochę przerażające, nieprawdaż? Z jednej strony jest to halucynacja, sztucznie wygenerowana iluzja. Z drugiej strony nie jest to iluzja. Bo ona naprawdę istnieje w stanie stacjonarnym w tej dziwnej otchłani znajdującej się po drugiej stronie lustra, którą ludzkość umownie nazwała „Bogiem„. No i ta iluzja nie jest iluzją dla umysłu, ona istnieje naprawdę, ale już nie w stanie stacjonarnym. Bo umysł ja odtwarza w czasie rzeczywistym.

To tłumaczy fakt, dlaczego leczenie nie przynosi żadnego rezultatu, lub przynosi rezultat nikły. Farmakologiczna lobotomia pomaga uspokoić takiego chorego, dzięki temu rzeczywistość staje się dla niego trochę bardziej znośna. Część objawów mija, choć tylko na jakiś czas.

Pewna część takich zaburzeń bierze się z powstawania tzw jungowskiego cienia. Jest on naprawdę krańcowo niebezpieczny, choć do tworzenia cieni wręcz zmusza nas społeczeństwo, szczególnie w procesie wychowania. W niektórych wypadkach może on nawet zabić. Cień powstaje gdy jakaś część naszego „ja„, szczególnie jakiś potencjał, zostanie zanegowany, uznany jako grzeszny, niewłaściwy, zły. Wtedy schodzi on do „podziemi„, do podświadomości. I stamtąd atakuje, dopominając się o swoje.

Tworzenie cieni wymusza na nas konserwatywne społeczeństwo. Konserwatyzm, purytanizm i ogólnie system MPP (monogamia, purytanizm, patriarchat) nie są naszymi normalnymi „programami„. Nie są kompatybilne z prawdziwą głębią naszej istoty. Zostały one narzucone ludzkości przed eonami. Są reliktem trudnych czasów, są reliktem mentalności niedoboru. Że „nie starczy dla wszystkich„, więc trzeba wytrwale walczyć, rywalizować, konkurować, iść po trupach, niszczyć innych.

Tak naprawdę wystarczy dla wszystkich, spokojnie. Tylko jest jeden problem.. Ludzie w swojej przewrotności pragną więcej, więcej i więcej. I m.in. stąd się bierze tragedia ludzkości. Większość problemów i pragnień jest sztuczna, jest rozpaczliwie pusta, jak większość naszego człowieczego losu. Bo czego pragniesz? Tego, co narzuciło Ci społeczeństwo – stąd pochodzi ogromna większość tych krzykliwych i nie znoszących sprzeciwu pragnień. Musisz, musisz i musisz.

A gówno prawda. Po co szary Kowalski stale pragnie ciągle nowych rzeczy, albo nowego samochodu, skoro stary nie ma nawet trzech lat i działa niezawodnie? Po co politykowi zachłanne pragnienie wywołania wojny domowej w Syrii, zgładzenia setek tysięcy ludzi i zawładnięcia zasobami tego państwa? Czy sprawi to, że będzie on szczęśliwy?

Dalej: program MPP (monogamia, purytanizm, patriarchat), został narzucony masom po to, by cywilizacja, ten nasz wspólny gruchot, jako tako trwała. By dzieci były wychowywane w rodzinach, by trzymać ludzi w ryzach, by ludzie byli posłuszni i wypełniali zadania elity, by system stawał się większy i potężniejszy. Dla cywilizacji, tej bezlitosnej maszyny, jest to korzystne. Ale pytanie jest zasadnicze, i było ono zadawane wiele, wiele razy u mnie. Otóż czy jest to korzystne konkretnie dla Ciebie, człowieku?

MPP to doktryna będąca fundamentem cywilizacji. Z niej wychodzą najróżniejsze pochodne. A więc wszystkie religie, ideologie, i wiele innych konstruktów. Miłość po zaprogramowaniu zgodnie z wzorcem MPP stała się.. lustrzaną odwrotnością miłości, jej dokładnym zaprzeczeniem. I tak można wymieniać w nieskończoność. Wiele wartości i konstruktów ucierpiało lub zostało zniszczonych po przeprogramowaniu przez MPP. MPP jest porządkiem pierwiastka męskiego – a więc z natury słabszego, niepełnego. On nie powinien rządzić planetą.

Wiele wskazuje na to, że u zarania dziejów ktoś lub coś przeprogramowało ziemski rdzeń na porządek MPP – a więc męski. Wtedy zaczęła się równia pochyła, zjazd w dół. To jest prawdziwa, chyba ostateczna przyczyna obecnej opłakanej sytuacji na świecie. Ziemia jako żywy organizm, a wraz z nią cała biosfera, choruje na coś na kształt autyzmu. Autyzm, jak wiadomo, jest typowo męską chorobą, gdy męska, lewa półkule chorobliwie przejmuje kontrolę.

Cytuję: „Bóg Marduk (EGO, które oddziela się od uniwersalnego BYTU) zabija Królową Matkę Tiamat (morze instynktów, kobiecość, kontakt z naturą), dzieląc jej ciało na dwoje, od stóp do głowy (źròdło nowej formy duchowości – nie immanentnej, ale transcendentalnej: innymi słowy nie zakotwiczonej w ziemi, ale wymierzonej w niebo). Z obu części rozpłatanej na dwoje Tiamat powstają niebo i ziemia (źródło dualizmu i schizofrenii lub nienaturalnej dychotomii, w której przeżywamy istnienie).

Męska Era rozpoczyna ewolucję ludzkiej świadomości w kierunku tworzenia samoświadomego i samowystarczalnego Ego (nie potrzebuję Boga, czyli Matki Natury), które wypływa z fałszywej, instynktownej matrycy (nawet Adam i Ewa, zrywając owoc zakazany, obchodzą się bez Boga). Te historie ujawniają proces wdrożony cztery miliony lat temu: proces odejścia od naszych naturalnych matryc, polaryzację archetypów płci, irytującą dwoistość naszego sposobu myślenia, nadmierne wywyższanie męskości.”

Cienie tworzy na przykład doktryna chrześcijańska. Znam specyficzny odłam tej doktryny, zakorzeniony w świecie teorii spiskowych. Chrześcijanie ją wyznający uważają, że tylko oni są prawdziwymi chrześcijanami i że tylko i wyłącznie oni znają ostateczną prawdę. Wszędzie widzą oni zło, zwiedzenie, demony, new age, okultyzm. Nawet w niewinnej bajce dla dzieci. Autorzy piszący podług tej doktryny „demaskują” siebie nawzajem jako dezinformatorów – przecież to oni są posiadaczami prawdy, a cały świat, 7 miliardów ludzi, się myli.

Jest to schyłkowa, krańcowa forma dominacji ego / umysłu nad duszą. Tworzy ona chyba najbardziej niebezpieczne cienie. Ci ludzie autentycznie cierpią i wariują. Ich dusza nad którą umysł znęca się jak oszalałe bydlę, jest zaszczuta do kąta. I stąd się biorą różne „atrakcje” których doświadczają Ci ludzie. Boją się demonów – więc są przez nie „nękani„, choć te demony to oczywiście ich własne meta-programy. Widzą wszędzie zło – więc to zło materializuje się w ich życiu.

Mają różne wydarzenia w nocy, takie jak koszmarne sny, paraliże przysenne i szereg innych. Co chwila coś złego im się przydarza, np wypadki czy stłuczki samochodowe, co oczywiście interpretują jako dopierdalanie przez diabła za głoszenie prawdy. Skończyć to się może opętaniem przez.. ich własne meta-programy w psychice nazywane demonami, co skwitują tym, że nie wierzyli zbyt silnie lub że to kara za ich silną wiarę, do wyboru do koloru. Tudzież skończyć to się może zwykłym obłędem.

Poniżej lista nowych wpisów z kategorii: „Świadomość, wiedza ukrywana, tajniki psychologii, relacje i emocje oraz rozwój osobisty i duchowy„. Są to najnowsze wpisy, opisuję w nich prawa wszechświata i moją przygodę z ich poznawaniem i stosowaniem::)
https://kefir2010.wordpress.com/strony-linki/swiadomosc-nowe/

Autor: Jarek Kefir Czytaj dalej

Ludzie tkwią w stanie zbiorowej halucynacji – w śnie na jawie

Ludzie tkwią w stanie zbiorowej halucynacji – w śnie na jawie

duchowośćJak rozwiązywać problemy życiowe? Przede wszystkim aby rozwiązać problem należy… NIE MIEĆ PROBLEMU. Przypuśćmy że osiągnąłeś już jako taki sukces, ale chcesz więcej i więcej. Rozwiązania będą? Owszem, znajdzie się z milion rozwiązań. Socjotechnika, NLP, jakiś coaching (drobny tysiak na prelekcję to nie problem, nie? xD), potem przeczytasz jakąś książkę mistrza new age (guru). I już podbudowany ruszasz podbijać świat.

Podobnie jest gdy już jakąś pozycję i sukces masz, ale powinęła Ci się w czymś noga. Masz problem, ale w zasadzie.. Nie masz problemu. Też znajdzie się wiele rozwiązań by Twoje zajebiste życie uczynić jeszcze bardziej zajebistym. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy potrzebujesz zmiany systemowej (całościowej), gdy zaczynasz od zera.

Życie jest jak system Windows (to świetna metafora). Pojawił się poważny problem z internetem – nie możesz za nic się połączyć? Uruchomiłeś oficjalne narzędzie do rozwiązywania problemów? W porządku, ale żeby znaleźć rozwiązanie, musisz… połączyć się z internetem. A gdy się połączysz (np przez telefon) to wtedy to oficjalne narzędzie powie, że rozwiązanie problemu nie jest dostępne. W życiu jest tak samo.

Chcesz rozwiązać jakiś problem? To musisz tak naprawdę nie mieć problemu (vide konieczność połączenia z internetem). Bo jeśli masz spory problem, to po Tobie. No i najważniejsza zasada – oficjalne rozwiązania i recepty na życie nie tylko nie działają, ale generują nieskończoną ilość problemów. Chyba, że świadomie zrezygnujesz z tych oficjalnych rozwiązań. Wtedy te wszystkie problemy – groźne, potworne, przerażające, nie znoszące nawet słowa sprzeciwu – stają się po prostu mniejsze. Obniż ważność problemu wtedy on sam się rozwiąże. Polega to na tym, że obniżasz ważność (ale nie wartość) rzeczy i spraw, które poprzednio były dla Ciebie absolutnie ważne i absolutnie priorytetowe.

Zrozummy że nic nie jest absolutnie ważne i absolutnie priorytetowe, choć uczeni jesteśmy zupełnie innego podejścia. Owszem, dobrze byłoby je osiągnąć, mieć, ale gdy one nie przyjdą – nic się nie stanie. Wszystko będzie po staremu, świat się nie zawali, apokalipsy nie będzie, naprawdę. Gdy wyrobisz sobie nawyk takiego podejścia, to od razu poczujesz z 200 ton ciężaru mniej na duszy. I wtedy z czasem stanie się rzecz paradoksalna – otrzymasz od świata więcej niż wtedy, gdy się spinałeś, gdy nie miałeś dystansu, gdy uważałeś te sprawy i rzeczy za absolutny priorytet.

Cytuję: „Chcecie przetestować to na sobie? Dam Wam parę minut, możecie zrobić to od razu. W porządku, przebiega to mniej więcej tak. Załóżmy, że moglibyście być upojnie szczęśliwi, ale nie zdobędziecie licencjatu. Czy jesteście gotowi wymienić licencjat na szczęście? Nie dostaniecie tej dziewczyny czy tego chłopaka. Czy jesteście gotowi wymienić ich na szczęście? Co? Co o tym myślicie? Nie odniesiecie sukcesu, poniesiecie porażkę i wszyscy będą Was nazywać nieudacznikami. Ale będziecie szczęśliwi, bezmiernie szczęśliwi. Czy jesteście gotowi wymienić zdanie innych na szczęście? Dam Wam trochę czasu do namysłu.”
~Anthony de Mello

Powyższy cytat to oczywiście new age, i to nie wygląda do końca tak. To nie jest 100% prawdy. Ale na sam początek to wystarczy. Jako pierwszy krok – to wystarczy, to wręcz aż za dużo. Miej świadomość że większość ludzi nie wykona nawet tego pierwszego kroku. Ale potem są kolejne i kolejne kroki. I nie wykluczają one licencjatu, związku czy sukcesu, ale wręcz je umożliwiają. Jeśli odpuścisz, zrezygnujesz, obniżysz ważność – otrzymasz więcej.

Jest naprawdę niewiele koncepcji i opracowań, które pomagają wstać z życiowego dna, które pomagają budować od zera, na gołym fundamencie. Te koncepcje rozróżnisz po tym, że są raczej instruktażem niż opisem. Ludzie którzy mają naprawdę wartościową wiedzę do przekazania poprzez takie koncepcje, unikają teoretyzowania i unikają odpowiedzi na pytania, na które odpowiedzi nie ma i nie będzie.

Jest to związane z uniwersalną zasadą tego świata. Jeśli już coś masz, jakąś wartość lub jakiś zasób – to jest duże prawdopodobieństwo że będziesz tego miał więcej. To właśnie stąd się wzięło porzekadło, że pieniądz rodzi pieniądz, i że bogaci się bogacą, a biedni biednieją. Ta zasada nie dotyczy tylko pieniądza ale wielu innych aspektów życia. Zbudować coś od zera jest zawsze najtrudniej. Vadim Zeland opisywał to jako siłę „zamiaru„. Zamiar to siła, która nie walczy, nie prosi, nie konkuruje, nie rywalizuje, ale sięga jak po swoje. Aby wykorzystać tę niesamowitą siłę zamiaru, musisz już ją w pewnym sensie mieć.

To, że im bardziej czegoś pragniesz tym bardziej tego nie dostaniesz – to już wiemy. Ale paradoksem jest to, że im bardziej czegoś nie chcesz, nie znosisz, nienawidzisz, unikasz – tym bardziej to dostajesz. Siły rządzące tym światem mają wektor ujemny (negatywny – zło).

Cytuję: „Gdy tylko w myślach powstaje zamiar, by zamienić się rolami z prześladowcą, dusza przestraja się na sektor z przeciwnym scenariuszem. Na tym polega mechanizm świadomego snu: scenariusz zostaje wybrany przez zamiar.

Jeżeli umysł uświadomił sobie, że może kontrolować scenariusz zdarzeń, formułuje pragnienie. Na przykład pragnienie wzbicia się w powietrze.Ta myśl, szybko przemknąwszy przez świadomość, przekształca się w duszy w zamiar.Zamiar jest siłą napędową, która przenosi śniącego do sektora o odpowiednim scenariuszu. Podróż duszy w przestrzeni wariantów nie jest obciążona bezwładnością obiektów materialnych.Dlatego sny są tak plastyczne. Zamówiony scenariusz natychmiast się urzeczywistnia.A cóż innego dzieje się w rzeczywistym życiu? W zasadzie – to samo.

Różnica polega tylko na tempie wykonania scenariusza.Na jawie zdarzenia rozwijają się zgodnie z tymi samymi prawami, co w snach, lecz nie tak błyskawicznie, ponieważ materialne urzeczywistnienie wariantów obciążone jest bezwładnością. Pod tym względem twierdzenie, że nasze życie to sen, jest błędne, lecz zarazem nie pozbawione sensu. Już przywoływałem ilustracje opisujące sposób, w jaki myśli kształtują zdarzenia w życiu.Wcześniej czy później otrzymujesz to, co znajduje się w myślach.

Twoje myśli to emisja energii na częstotliwości określonej linii życia.W rzeczywistym życiu przejście na tę linię hamowane jest przez różne czynniki materialne. Urzeczywistniony sektor przestrzeni w porównaniu z nieurzeczywistnionym zdaje się lepki jak smoła w zestawieniu z wodą.Materialne ucieleśnienie potencjalnie możliwego wariantu odbywa się z opóźnieniem.”
~Vadim Zeland

Co mistrzowie new age mają na myśli mówiąc, że ludzie śpią? Czy chodzi o jakieś braki wiedzy, nieznajomość teorii i praw rządzących światem? NIE. Już wiele razy udowodniłem, że wiele teorii ezoterycznych można o kant dupy rozbić. Większość jest po prostu nie do zweryfikowania, i co najważniejsze, na co zawsze zwracam największą uwagę – absolutnie nie do wcielenia w życie. Przeczytałeś książkę o oświeceniu i przebudzeniu? Jedną, drugą, dziesiątą, dwudziestą? Co konkretnie zmieniły one w TWOIM życiu? Czy przebudziłeś się, oświeciłeś się? Nie wiem, urosły Ci jakieś skrzydła, rogi, ogon, i nauczyłeś się lewitować bądź teleportować?

Nie martw się, JA TEŻ NIE, dokładnie tak jak Ty. Ale do meritum. Otóż mistrzowie new age mówiąc, że ludzkość śpi, mają na myśli specyficzny stan „półsnu„, czyli snu na jawie. Tak naprawdę u większości ludzi jawa niewiele różni się od snu. W śnie się nie poruszają, a na jawie – owszem. I tyle różnic. Bo automatyzacja ich odruchów, reakcji i decyzji jest bardzo wysoka. Przypomnij sobie – ile razy zareagowałeś w stary, sprawdzony sposób, choć niekoniecznie korzystny? Bardzo trudno mi znaleźć pojęcia do tego co odkryłem, a bawić się w cytaty tych mistrzów new age nie zamierzam, bo i tak niczego nie zmienią.

Otóż ludzie nie są uważni, decyzje i reakcje nie zależą stricte od nich, ale od jakiegoś mechanizmu, automatu. Coś jakby „wirusowego” jest w naszych głowach i podczas gdy my śpimy na jawie, to wtedy to coś dokonuje autonomicznie decyzji i wyborów. Podobnie dzieje się z naszą uważnością. Przykładowo: jedziesz autobusem, idziesz po parku, wykonujesz jakieś obowiązki w pracy. Ale wielu ludzi nie jest „uważnych„. Są zajęci własnym myślotokiem, tym całym blablaniem w głowie. Zajmuje to większość ich energii, a całe otoczenie jest jakby obok nich. Całe życie wydarza się obok nich. Polega to na tym, że wręcz fizycznie nie zauważają wielu przejawów tego życia.

Ja już wiem na czym polega „sen na jawie„, czuje go i to nie jest pozytywne odczucie. Coraz częściej widzę ten stan z boku i uświadamiam sobie: o kurwa, co ja robię. Umysł logiczny / racjonalny to wiecznie gadająca struktura która ubzdurała sobie ze rządzi i zalewa nasze prawdziwe „ja” strumieniami bełkotu, czyli myślotoku. Jest to taki półsenny stan. Nie wiem w ogóle jak to opisać, nie znajduje pojęć. Inaczej jest gdy jestem w stanie takiego półsnu (jak 99,9% ludzi), gdy jestem prowadzony jakby przez jakiś „automat” (czyli przez wredny umysł). A inaczej jest gdy wpadając w myślotok, „szturcham” się, i zaczynam to widzieć jakby z boku i uświadamiać sobie tę grę. Polecam wyrobić sobie nawyk takiego szturchania się zawsze gdy zaczynasz pogrążać się w myślotoku i zasypiać na jawie.

I jeszcze jedna rada.. Niech inni tracą energię życiową na politykę, ideologie, religie, rywalizację, konkurencję, udowadnianie swojej racji, granie ról, dbanie o tzw opinię i status w społeczeństwie. Ale Ty nie musisz. Gdy tego zaprzestajesz – to energii i mocy masz tyle, że możesz przenosić góry. Na powyższe rzeczy które są tak naprawdę rozpaczliwie puste, marnowana jest ogromna większość energii wielu ludzi. Jak widzicie nie ma w tym żadnych głębokich myśli i sentencji ani tajemnej wiedzy. Po prostu nie szkodź samemu sobie, to na początek wystarczy.

Poniżej lista nowych wpisów z kategorii: „Świadomość, wiedza ukrywana, tajniki psychologii, relacje i emocje oraz rozwój osobisty i duchowy„. Są to najnowsze wpisy, opisuję w nich prawa wszechświata i moją przygodę z ich poznawaniem i stosowaniem::)
https://kefir2010.wordpress.com/strony-linki/swiadomosc-nowe/

Autor: Jarek Kefir

Czytaj dalej