Smoleńsk: 4 lata skłócania Polaków. Chocholi taniec na trupach

Smoleńsk: 4 lata skłócania Polaków. Chocholi taniec na trupach

Oszczędzę w tym felietonie argumentacji, czy 10 kwietnia 2010 roku miał miejsce zamach terrorystyczny czy była to tylko katastrofa.

katastrofa smolenska zamach zdjecia

Źródło: wikipedia.org

Jako pierwszy argument podam fakt, iż katastrofa smoleńska została we wzorowy sposób wykorzystana do dzielenia Polaków. Ten medialny diabeł z pudełka spełnia wszystkie wymagania, jeśli chodzi o idealny temat zastępczy. Emocje są? Są. Brak woli wyjaśnienia jest? Jest. Z jednej strony mamy wyznawców pancernej brzozy, a z drugiej strony wyznawców zamachu ruskich, którzy opierają się na “eksperymentach” na puszkach po browarze. Tak, sam widziałem parę lat temu taką sytuację na konferencji zespołu Macierewicza.

Temat smoleńska jest czasami wyciągany jako zapychacz antenowy, gdy trzeba coś ważnego ukryć bądź wyciszyć. Temat zastępczy – te dwa słowa zostały w zasadzie wymyślone przez prawicę, ale idealnie pasują także do zagadnienia katastrofy smoleńskiej.

Zarówno katastrofa smoleńska jak i niedawne tajemnicze zaginięcie samolotu Boeing 777 malezyjskich linii lotniczych stwarzają niebezpieczny precedens. Precedens ten to orzekanie o przyczynie katastrofy i zamykanie śledztwa bez dowodu najważniejszego – wraku samolotu. W przypadku zaginionego Boeinga 777, malezyjski premier stanowczo wyrokował o tym, że samolot się rozbił, pomimo tego, że do dziś (10 kwietnia 2014) nie odnaleziono ani jednego ciała i ani jednego kawałka tegoż samolotu.

Czego może nas nauczyć katastrofa smoleńska? Tego, że nawet w nauce nic nie jest pewne, ostateczne ani jednoznaczne. To, co jeden naukowiec z danego zespołu potwierdza, zostaje obalone przez innego naukowca z drugiej strony.

Obecnie, czwarty już rok z rzędu, jest odprawiany chocholi taniec na trupach. Ten wrak samolotu, którego analiza mogłaby potwierdzić lub rozwiać wątpliwości – nigdy nie zostanie sprowadzony do Polski. Gdyby został sprowadzony, trzeba by było wymyślić jakiś inny, elektryzujący temat zastępczy, który dzieliłby Polaków na dwie skłócone grupy. W tej kwestii wrak prezydenckiego samolotu jest wrakiem, który jednoczy całą scenę polityczną w Polsce.

Wszelka władza na tym się opiera. Powstaje najpierw grupa rządząca. Grupa rządząca potem tworzy sobie “opozycję” którą kontroluje. Lepiej samemu stworzyć opozycję i ją kontrolować, niż czekać, aż powoła ją ktoś inny, ktoś naprawdę wkurwiony.

Jeśli społeczeństwo lub dowolna grupa osób jest skłócona i rozbita na kilka podgrup, nigdy nie dokona ona wielkich rzeczy, nigdy się nie zbuntuje, nigdy nie dokona przemian.

Czy kwestia tego, co się tam wydarzyło, jest priorytetem w dzisiejszej sytuacji gospodarczej i geopolitycznej? Śmiem twierdzić, że nie.. Ludzie mają o wiele większe problemy, np takie, jak wyżyć w realiach neokolonialnego wyzysku, jak wyżywić rodzinę, jak spłacać kredyty na lichwiarskich procentach.

Katastrofa smoleńska – nagranie z 10 kwietnia 2010:

Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

 

Możesz wesprzeć autora tej strony. Warto wspierać niezależne media! (kliknij tutaj po informację)
Dzięki wsparciu czytelników moja strona “Kefir 2010″ nie potrzebuje “sponsorów” i może zachować niezależność.