FUKUSHIMA HOT NEWS
POMÓŻ WYPROMOWAĆ TEKST - W TYM CELU KLIKNIJ TUTAJ - A NASTĘPNIE KLIKNIJ PRZYCISK: “PROMUJ”. DZIĘKUJĘ! Dotrzemy dzięki temu z niezależną informacją do wielu wielu ludzi!
Możesz także pomóc rozpropagować blog w internecie. W tym celu zamieszczaj linki – www.kefir2010.wordpress.com - na forach, na których się udzielasz (onet, wp, interia, kafeteria, wizaż.pl i inne), np pod artykułami, w których propagują szczepionki, i traktujących o tematach zastępczych.
Aktualizacja 28 listopada 2011:
“Minęło ponad 8 miesięcy od katastrofy elektrowni atomowej w Fukushima. Choć wiele wskazuje na to, że nie była to zwykła katastrofa, lecz kolejna operacja fałszywej flagi, zmierzająca do wyludnienia Ziemi, to trudno jest to udowodnić bazując na szczątkowych i niesprawdzonych informacjach, które mogą być celowo puszczane by skompromitować alternatywnych mediów. Dlatego warto się skupić na faktach. A te są zatrważające. Ponieważ temat nie będzie wygasał, wręcz przeciwnie, czekają nas coraz gorsze wieści odnośnie skażenia spowodowanego katastrofą w elektrowni Fukushima, postaram się co jakiś cza publikować informacje o aktualnej sytuacji w Japonii i na świecie. Dzisiaj pierwsza dawka.
Możliwy „chiński syndrom” – projektant reaktora nr. 3 ostrzega przed wielką eksplozją
Ta informacja ukazała się 19 listopada na blogu Fukushima Diary. Uehara Haruo, były rektor Uniwersytetu Saga, który był projektantem reaktora nr. 3, oświadczył, że tłumaczenia TEPCO, firmy zarządzającej elektrownią, odnośnie tego co się dzieje, nie mają sensu. Uważa on, że nastąpi tzw. „chiński syndrom” czyli wtopienie się stopionego paliwa nuklearnego w ziemię, a następnie opadanie wgłąb. Po 8 miesiącach musiało już nastąpić przetopienie obudowy reaktora. Takie paliwo musi napotkać wkrótce żyłę wodną, i po odpowiednio długim okresie nagrzewania, nastąpi eksplozja hydrowulkaniczna. Spowoduje ona bardzo poważne skażenie gleby oraz oceanu na dużej powierzchni.
Podobnego zdania jest radiobiolog dr Ian Fairlie, były sekretarz naukowy rządu brytyjskiego oraz doradca naukowy Parlamentu Europejskiego. Już w lipcu w programie dr Caldicott, uznał, że paliwo musi się przetopić przez dolną obudowy, a ponieważ pod elektrownią nie brakuje pokładów wody gruntowej, to musi nastąpić zetknięcie z nią, co spowoduje natychmiastowe uwolnienie się dużej ilości pary i jej eksplozja.
„Chiński Syndrom” był tematem filmu katastroficznego z 1979 roku o tym samym tytule (zob. trailer: http://www.youtube.com/watch?v=6PJ-BzXAN1c)
Pracownik elektrowni – „Nic już nie możemy zrobić”
Informacji tych nie znajdziesz w codziennej prasie – okazuje się, że TEPCO, firma która zarządza ruinami elektrowni, redukuje liczbę pracowników, gdyż nie ma już żadnej możliwości powstrzymania ciągnącej się katastrofy. Jedyną formą powstrzymywania wycieków byłoby sprawdzanie ciśnienia w obudowach reaktorów, wykrywanie miejsc wycieków skażonej wody i ich powstrzymywanie, jednak nie wiadomo jak to zrobić. Wnętrza reaktorów, szczególnie nr. 3, są tak skażone, że żaden człowiek nie jest w stanie do nich wejść. Można jedynie analizować gaz z wnętrza kontenerów. Ludzie mogą jedynie wykonywać takie czynności jak oczyszczanie ze śmieci, usuwanie zniszczonych fragmentów budynków czy kontrola systemów oczyszczania wody.
Radioaktywny cez znajduje się już w całej Japonii

Jest już potwierdzone, że radioaktywny cez-134 z reaktora nr. 1 elektrowni Fukushima, opadł na grunt we wszystkich 45 prefekturach Japonii. Ministerstwo nauki stwierdziło, że występują nawet nawet w Okinawie, 1700 kilometrów od Fukushimy. Jest to wynik kumulacji opadów pyłu. Pomiary zaraz po katastrofie 11 marca, nie wykazywały skażenia w innych prefekturach niż Fukushima.
Największe skażenie cezem-34 i cezem-137,odnotowano w prefekturze Ibaraki w mieście Hitachinaka. Wynosiło ono 40801 bekereli na metr kwadratowy. Kolejne w prefekturze Ymagata – 22570 bq/m2, potem w Tokio w Shinjuku Ward – 17354 b/m2.
W stolicy Japonii odnotowano opad dużej ilości pyłu radioaktywnego, lecz akumulacja cezu w glebie jest niewielka, prawdopodobnie z uwagi na dużą powierzchnię, którą zajmują drogi i chodniki, skąd deszcz i wiatr z łatwością usuwają skażone cząstki. W okolicznych miejscowościach skażenie gleby jest o wiele gorsze.
Sytuacja wygląda znacznie lepiej w zachodniej Japonii – np. w prefekturze Kumamoto zanotowano tylko 0,378bq/m2. W Osace też niewielkie – 18,9bq/m2.
Jak silne jest skażenie pokazuje porównanie z poprzednimi latami. I tak w prefekturze Ibaraki jest ono większe od kumulatywnego skażenia rocznego w 2009 roku 970 tysięcy razy!
Skażenie w poprzednich latach pochodziło głównie z testów nuklearnych i zawierało gównie cez-137 o czasie połowicznego rozpadu 30 lat. Było ono niewielkie, poniżej 1bq/m2. W chwili obecnej dochodzi cez-134 o czasie połowicznego rozpadu 2 lata.
Ministerstwo nauki opublikowało mapy lotnicze skażenia cezem w 4 prefekturach – Aomori, Ishikawa, Fukui i Aichi. W żadnej z nich skażenie nie przekracza 10 tys bq/m2, wartości, która definiuje strefę skażoną wypadkiem nuklearnym. Potwierdza to tezę, że opady radioaktywne dotarły na zachód tylko do granicy z prefekturami Miyagi and Iwate. Granicę stanowiły góry, które spowodowały jednocześnie spiętrzenie skażenia w innych regionach – poprzez deszcz i inne czynniki. Do końca roku badania lotnicze obejmą 22 prefektury. Pozostałe prefektury zostaną objęte badaniami w przyszłym roku.
Należy dodać, że powietrze też jest skażone, np. w prefekturze Ibaraki wynosi 0,14 mikrosiwerta na godzinę, co jest równoważne granicy bezpieczeństwa ustalonej międzynarodowymi normami, która wynosi 1 milisiwertów rocznie.
50 miliardów bekereli dziennie spływa jedną rzeką do oceanu
Wspólne badania uniwersytetów w Kyoto i Tsukuba ujawniły, że rzeka Abukumagawa płynąca przez prefekturę Fukushima jest poważnie skażona. Codziennie spływa nią 52,4 miliardów bekereli promieniotwórczości, która jest w radioaktywnym cezie.
Oznacza to, że w ciągu tylko dwóch dni ilość radioaktywnego cezu, która w ten sposób spływa do oceanu, przekracza całkowitą ilość w kwietniu TEPCO wypompowało ze skażonej elektrowni.
Zbadano też skład skażenia radioaktywnego wody – cez-137 daje 29,1 miliarda bekereli, a cez-134 23,4 miliarda bekereli. Pośrodku rzeki, w pobliżu miasta Date skażenie dzienne wynosi 92,5 miliarda bekereli cezu-137 i 83,8 miliarda bekereli cezu-134.
Badania wykazują, że skażenie jest spowodowane zmyciem opadłego cezu opadami, które spływają następnie do rzeki. Skażenie rzeki może się jeszcze zwiększyć w procesie dekontaminacji oraz przygotowywania pól ryżowych do zasiania.
Brakuje chętnych do oczyszczania domów w prefekturze Fukushima
Proces oczyszczania skażonych domów może potrwać dłużej niż przewidywano. Ilość firm chętnych do przeprowadzenia dekontaminacji spadła z 33 do 2. Powodem jest przede wszystkim obawa skażenia radioaktywnego. Jak wykazują pomiary, poziom radioaktywności nie spada.
Oczyszczanie rozpoczęło się 18 października w dystrykcie Onami 35 mil od elektrowni. W planie było oczyszczenie 367 domów do końca roku, ale już wiadomo, że nie uda się tego zrealizować. Wszystkie firmy czyszczące, z wyjątkiem dwóch, zrezygnowały z pracy, z uwagi na zagrożenie zdrowia swoich pracowników.
Mieszkańcy mieli nadzieję wprowadzić się do domów przed pierwszym śniegiem, jednak będzie to raczej niemożliwe. Testowe pomiary oczyszczania wskazują na następujący spadek promieniowania:
70% przed wejściem, 70% na parkingach, 30% na dachach, 25% na asfalcie w podwórkach, 22% na drugim piętrze wewnątrz domów.
W Mainichi, gdzie też prowadzone jest oczyszczanie, problemem są kolejne skażenia. Każdy deszcz przynosi nową falę skażeń i, jak się okazuje, po dekontaminacji poziom skażenia jest wyższy niż przed. To zjawisko jest szczególnie widoczne w terenach górskich, praktycznie po każdym deszczu trzeba przeprowadzać oczyszczanie z radioaktywności. W dystryktach Onami i Watari po oczyszczeniu w lipcu i sierpniu, nastąpił wzrost radioaktywności – w jednym przypadku z 3,67 do 4,63 mikrosiwertów na godzinę. Problemem są tu prawdopodobnie lasy, które pochłaniają wodę, a ta następnie spływa do studzien.”
———————————————————————-
Pomiar został wykonany metodą zalecaną przez niezależnych badaczy amerykańskich – woda pochodzi z przedniej szyby samochodowej. Zmoczony kawałek papieru wykazuje bardzo wysoki poziom skażenia. Ciekawe jest to, że występuje to tylko w przypadku deszczów z północy, gdzie jest pustynia. Autor pomiarów twierdzi, że kolejne pomiary wykazują coraz większe skażenie. Maksymalny pomiar w tym przypadku wykazał 5,49 mikrosiwertów/godz, ale inne pomiary wykazały nawet 8,5 mikrosiwerta/godz. Skażenie nie trwało długo, po 11 godzinach poziom spadł do normalnego, co wskazuje na to, że przyczyną są izotopy o krótkim czasie rozpadu. Dowodzi to też tego, że nie są to opady z chmur skażonych przez Fukushimę. Czyżby Australijczyków depopulowano za pomocą skażonych smug chemicznych? A może Australijski rząd testuje broń jądrową?
St. Louis, Missouri – 270 krotnie większe skażenie ponad normę
Nie można mieć wątpliwości, że pomiar jest wiarygodny, chyba że dokonujący go z premedytacja skaził czymś wodę na oknie samochodu, z której pobrano próbkę. Ponieważ podobne obserwacje są dokonywane przez innych użytkowników YouTube można być pewnym, że w USA są radioaktywne deszcze. Sytuacja wcale się nie poprawia, wyniki pomiarów wskazują na to, że kolejne deszcze są coraz bardzie skażone. Deszczówka wnika w ziemię powodując skażenie wód gruntowych, warzyw, owoców i zwierząt, które to spożywają.
Warto by przeprowadzić podobne pomiary w Polsce. Sytuacja na pewno nie będzie tak zła jak w USA, ale z dużą dozą pewności można założyć, że skażenie promieniotwórcze nas nie ominie.
Skażenie z opadów deszczu 2.7 mR/hr jest najwyższe jakie autor kanału kiedykolwiek zanotował.
Prof. Chris Busby: suplementy mogą zablokować efekty promieniowania. Bałtyk jest skażony
Do dokładnego tekstu odsyłam do opisu pod nagraniem na YouTube. tu skrót:
Były sekretarz naukowy Europejskiego Komitetu d.s. Zagrożenia Radiologicznego, prof. Chris Busby ostrzega, że skażenie radioaktywne na terenie Japonii jest bardzo poważne. Szczególnie groźne są izotopy uranu, plutonu i stront-90. Zaleca natychmiastową ewakuację, w pierwszej kolejności dzieci. Powierzchnia gruntu jest skażona w wysokim stopniu – pokazują to pomiary filtrów powietrza w samochodach. To skażenie dostaje się do organizmów poprzez wdychanie pyłu. Jeśli niemożliwa jest ewakuacja, to zalecana jest redukcja radionuklidów, które mogą się dostać do DNA. Można to osiągnąć poprzez zwiększenie koncentracji wapna w organizmie. Wapno stabilizuje bowiem fosforanowy szkielet DNA (phosphate backbone), utrzyma poziom równowagi radionuklidów takich jak stront, uran i pluton.
W podobny sposób blokuje się przedostawanie radioaktywnego jodu do organizmu poprzez nasycenie tarczycy zwykłym jodem.Tabletki z wapnem i magnezem można dostać w zwykłych sklepach bez recepty i są całkowicie bezpieczne. Dawka dla dorosłego wynosi 800mg wapna i 350mg magnezu dziennie. Dla dziecka dawki są proporcjonalnie mniejsze w zależności od jego wagi. Jedno jest pewne – możesz w ten sposób uratować życie.
Pojedyncza dawka promieniowania powyzej 2000 milisiwertów (200,000 miliremów) powoduje poważne komplikacje zdrowotne. Prof. Busby monitoruje to co się dzieje w Anglii – wykrytych tam po katastrofie Fukushima izotopów plutonu było tak mało, że praktycznie nie ma zagrożenia dla zdrowia. Morze Irlandzkie i Aberystywth są skażone w części północnej, z uwagi na tzw. efekt Sellafield.
Najbardziej skażonym morzem na świecie jest Bałtyk, który zawiera dużo cezu-137 po katastrofie w Czarnobylu, opadach z broni nuklearnych oraz ze szwedzkiej elektrowni atomowej Studsvik. Radioaktywność wody w Bałtyku wynosi 100,000 Bq/m2.
Choroba radiacyjna obniżająca odporność się rozszerza
Tokijska gazeta Shinbun donosi, że w mieście Koriyama w prefekturze Fukushima, 50 km od elektrowni atomowej, u wielu dzieci występują krwawienia z nosa, rozwolnienia i utrata energii.
jak przykład podana jest 6-letnia dziewczynka, która krwawiła z nosa codziennie przez 3 tygodnie kwietnia. Przez tydzień krwawienia występowały z obu dziurek. Jej 2 letni braciszek też krwawił od końca kwietnia aż do maja. Trudno ocenić czy to krwawienie wynikało ze zwiększonego poziomu promieniowania, czy też np. z pyłków kwiatowych. Aby to ustalić należałoby zrobić testy na zawartość białych ciał we krwi. Lekarze zalecają regularne badania i gromadzenie danych na ten temat.
Promieniowanie jonizujące ma zgubny efekt na system immunologiczny organizmu, szczególnie w przypadku pochłonięcia dużych dawek w krótkim okresie czasu. Pierwszym charakterystycznym objawem jest duża utrata limfocytów. Zaburzony zostaje też balans flory bakteryjnej wewnątrz przewodu pokarmowego, co w efekcie może spowodować bakteremię, której skutkiem może być śmierć.
Organizm nie potrafi się bronić przed skażeniami szkodliwych mikroorganizmów, co może prowadzić do zabójczych infekcji.
Odporność immunologiczna może być też poważnie osłabiona w przypadku gdy napromieniowanie nastąpi na krótko przed wstrzyknięciem antygenu. Natomiast długotrwałe promieniowanie o niskim natężeniu nie powoduje zauważalnego spadku odporności immunologicznej. Czynne uodpornianie powinno mieć miejsce na długo przed napromieniowaniem organizmu, a po skażeniu dużymi dawkami należy natychmiast podjąć odpowiednie leczenie.
Tajemnicza choroba zabija foki na Alasce
- http://old.news.yahoo.com/s/theweek/20111017/cm_theweek/220398
Nieznany wirus powoduje u fok obrączkowanych (ringed seal) liczne rany krwawiące. W lipcu znaleziono pierwsze martwe na arktycznym wybrzeżu Alaski, od tego czasu ilość zdechłych fok się tylko powiększa. Przypuszcza się, że choroba powodowana jest przez nieznany wirus. Objawia się powstawaniem ran krwawiących na płetwach, utratą futra oraz podrażnieniem skóry w okolicach nosa i oczu.
Foki obrączkowane zazwyczaj nie wypływają na brzeg, zatem samo ich pojawienie się tam jest dziwne.
Wiadomo, że jak na razie zdechło 46 fok, a kolejne 150 choruje. Przypuszcza się, że chorych może być 600 sztuk gatunku który już jest zagrożony, bowiem ocenia się, że ilość fok w całym Pacyfiku wynosi tylko 100,000. Tajemnicze zjawisko jest obecnie badane.
W artykule nie rozpatruje się w ogóle możliwości skażenia radioaktywnego, na które foki mogą być szczególnie wrażliwe. źródło
———————————————————————-
Aktualizacja: 1.11. 2011
Samorząd w Kashiwie wykrył koncentrację cezu o wartości 276.000 bekereli na kilogram w próbce gleby.
Pochodziła z miejsca, gdzie kilka dni temu zmierzono 57,5 mikrosiwertów na godzinę. Ponieważ wyniki pokazują, że jest to cez-134, którego półokres rozpadu wynosi 2 lata, potwierdza to, że pochodzi z Fukushimy.
Próbka gleby @ głębokość 30cm
Cs-134 124000 Bq / kg
Cs-137 152000 Bq / kg
Razem 276.000 Bq / kg
Próbka gleby @ poziom gruntu
Cs-134 70200 Bq / kg
Cs-137 85100 Bq / kg
Razem 155.300 Bq / kg
„Aby zamienić ‘kilogram’ na ‘metr kwadratowy’, Komisja Bezpieczeństwa Nuklearnego Japonii korzysta ze współczynnika 65.”
Oto link do strony internetowej miasta Kashiwa z wynikami testu: „Pomiary gleby potwierdziły wysoką przestrzenną dawkę promieniowania w mieście Kashiwa – miasto Kashiwa”
20 października – „Mieszkańcy dzielnicy Watari byli zaskoczeni, kiedy ich licznikom Geigera skończyła się skala o maksymalnej wartości 10 mikrosiwertów na godzinę,” powiedział Kanna Mitsuta, badacz Friends of the Earth, którzy uczestniczył 14 września w pomiarze promieniowania w mieście Fukushima, 60 km od stopionych reaktorów – donosi Deutsche Presse-Agentur.
Czy można poddać ten teren „odkażaniu”?
Tomoya Yamauchi, profesor i ekspert ds promieniowania Uniwersytetu Kobe powiedział, że skażenie na tym obszarze jest tak poważne, że władze powinny usunąć nie tylko wierzchnią warstwę gleby, ale także nawierzchnie dróg, dachy i betonowe ściany, podała DPA. Mitsuta obawia się, że efekty dekontaminacji są tylko tymczasowe, „Poziomy promieniowania odnotowują spadek zaraz po przeprowadzeniu odkażania, ale kiedy pada deszcz skażona gleba spływa na ten obszar z okolicznych lasów górskich, powodując powtórny wzrost skażenia.”
Reaktor nadal uwalnia radioaktywną parę. Czy fakt ten może sprawiać, że dekontaminacja nie przebiega zgodnie z planem?
20 października – analiza głównego inżyniera nuklearnego Fairewinds Associates, Arniego Gundersena.
Od 2 min.:45 sek.
„Zastosowanie przez TEPCO terminu „wyłączenia na zimno” jako mylące. Oznacza to, że woda ma temperaturę 100°C. Ze względu na stopienie reaktorów temperatura stopionej masy nie spadała jeszcze do 100°C. Materiał filmowy sprzed dwóch tygodni pokazuje obłoki pary wydobywające się z sekcji nr 2 i 3. Pokazuje to wyraźnie, że zbiorniki osłonowe (containment) przeciekają. Przy ‘wyłączeniu na zimno’ para nie powinna się wydobywać.”
24 października – Na początku przyszłego miesiąca Agencja Leśnictwa rozpocznie badania na obecność substancji radioaktywnych w pyłku cedru w prefekturze Fukushima, donosi „The Daily Yomiuri”. Według rządu metropolitalnego w Tokio wiatr może przenieść pyłek cedru na odległość ponad 200 kilometrów. „Jest wysoce prawdopodobne, że pyłek z prefektury Fukushima dociera do obszaru metropolitalnego Tokio”, powiedział Norio Sahashi, badacz pyłku oraz profesor naukowy wykładający gościnnie na Uniwersytecie Toho.
Kyodo News: Rezydenci miasta Kashiwa położonego około 30 km od Tokio, gdzie wykryto radiację 57.7 mikrosiwerta, są „głęboko zaniepokojeni”. „Było to miejsce zabaw dzieci. Martwię się, czy promieniowanie nie odbije się na ich zdrowiu,” powiedział Shigeru Ono, lat 74.
„‘Gorące miejsce’ z Kashiwy ma związek z Fukushimą”
24 października – „Gorące miejsce w Kashiwie jest zaledwie jednym z wielu, mówi ekspert,” czytamy w nagłówku „Japan Times”. Po znalezieniu gleby z dawką promieniowania 57,7 mikrosiwertów na godzinę, ekspert do spraw radiacji Masahiro Fukushi ostrzega, że podobnych ‘gorących miejsc’ odkrytych zostanie znacznie więcej. W poniedziałek powiedział obywatelom, że można je znaleźć tam, gdzie gromadzi się woda deszczowa – w przydrożnych rowach, w pobliżu rur spustowych oraz glebie pod drzewami zimozielonymi. „Ziemia w gorącym miejscu miała 276.000 bekereli cezu na kilogram, poinformował zarząd miasta Kashiwa.”
Fragmenty wspólnego komunikatu prasowego ZAMG i BOKU z 21 października:
„Nowe badanie przeprowadzone przez międzynarodowy zespół naukowców szacuje emisję radioaktywnego gazu szlachetnego Xenon-133 oraz związanego aerozolem nuklidu cez-137 z japońskiej elektrowni jądrowej Fukushima Daiichi.” Głównym wynikiem dochodzenia jest to, że emisje z elektrowni rozpoczęły się wcześniej, trwały dłużej, a zatem są wyższe niż zakładała większość badań przeprowadzonych wcześniej. Jeśli chodzi o radioaktywny gaz szlachetny Xenon-133, wyniki badań wskazują na emisję 16.700 peta-bekereli (1 bekerel to jeden rozpad promieniotwórczy na sekundę, 1 peta-bekerel jest równy 1015 Bq). Jest to największa w historii cywilna emisja gazu szlachetnego, przewyższająca Czarnobyl o współczynnik 2,5. Istnieją mocne dowody, że emisja rozpoczęła się już w dniu 11 marca 2011 o godzinie 06:00, natychmiast po wielkim trzęsieniu ziemi. Xenon-133 nie jest ani spożywany, ani zachowywany w procesie inhalacji, dlatego nie stanowi poważnego zagrożenia zdrowia, ale jest istotny z perspektywy zrozumienia wydarzeń związanych z katastrofą.”
24 października – „Choć wszyscy skupiają się na reaktorach 1 – 4, sekcje nr 5 i 6 znajdują się faktycznie w stanie w kryzysu. Inżynierowie z Hitachi zjeżdżają tam, aby z nim się uporać, ale ich działania są ukrywane. Jest prawdopodobne, że reaktory uzyskują ponowny stan krytyczny (rozszczepianie atomów), co tłumaczyłoby obecność jodu-131 w Tokio i Iwate,” powiedział mieszkaniec Fukushimy, którego przyjaciel pracuje w elektrowni. Udzielił wywiadu dziennikarzowi Iwakami Yasumi z „Fukushima Diary”. Kilka dni po rozmowie operator TEPCO opublikował nowe dane dotyczące reaktorów nr 5 i 6. Na podstawie tych informacji Mochizuki donosi, że „reaktory 5 i 6 są także w stanie kryzysu”. Dokument z 23 października przedstawia porównanie ilości cezu zmierzonego w punkcie uwolnienia wody z reaktorów przez ostatnich 25 dni. W ciągu ostatnich kilku dni poziom cezu wzrósł 10 razy. źródło: exignorant.wordpress.com
———————————————————————-
Jakiś czas temu ktoś w komentarzach pytał się o sytuację w Fukushimie. To było bardzo dobre pytanie, bo nieoczekiwanie okazało się, że nie jest łatwo zdobyć godne zaufania informacje na ten temat. W mediach panuje niemalże jednogłośna zgoda na to, by zapomnieć, że coś takiego jak katastrofa nuklearna w ogóle miało miejsce. To dlatego wielu ludzi myśli, że jest już po wszystkim i sytuacja jest opanowana. Takiemu zachowaniu ludzi nie ma się jednak co dziwić bo w mediach, które są w posiadaniu globalistów, gigantów biznesowych do których także należy komisja regulująca kwestie związane z katastrofą nuklearną, takie informacje są w oczywisty sposób blokowane.
Nie tylko nie wiemy co się naprawdę w Fukushimie wydarzyło, ale nie wiemy też, co się dzieje obecnie a co gorsza, nie mamy pojęcia co się może wydarzyć w najbliższej przyszłości. Wiele z tego co się może wydarzyć, wygląda tak samo paskudnie a może nawet jeszcze gorzej niż efekt wojny nuklearnej ze wszystkimi jej konsekwencjami, gdzie odbiorcami opadu radioaktywnego są zwykli ludzie, tacy jak ty czy ja.
Dlaczego tak uważam? Otóż japoński rząd uznał, że najlepszym sposobem aby zlikwidować miliony ton skażonych radioaktywnie śmieci – jest po prostu je spalić… W normalnych warunkach takie śmieci musiałyby być skrzętnie zebrane i zawiezione w miejsce, gdzie można je bezpiecznie trzymać nawet przez tysiące lat, jeśli zajdzie taka potrzeba. Takie miejsca mają przygotowane niemalże wszystkie kraje w których produkuje się energię pochodzącą z rozszczepienia atomu. Japonia jednak zdecydowała inaczej i dym z radioaktywnych śmieci, pełen radioaktywnych cząsteczek będzie unoszony przez wiatry – zwłaszcza przez prąd strumieniowy i w ten sposób opad radioaktywny obejmie całe terytorium Ameryki a także resztę półkuli północnej. Proces ten przyspieszy właśnie rozpoczynająca się jesień, bo w chłodnym powietrzu gorący dym ze spalarni śmieci jeszcze szybciej trafi do atmosfery wraz ze swoim śmiercionośnym ładunkiem.
Jednym z najważniejszych pierwiastków radioaktywnych unoszonych takim wiatrem jest cez. Cez już w tej chwili przykrył niemalże cały teren zachodniego wybrzeża USA: od San Diego po Kanadę. Jest już w Nevadzie i stanie Utah. Tymczasem Japończycy intensywnie budują kolejne spalarnie śmieci i nikt kompletnie o tym nie mówi! Nikt… Absolutne milczenie jak dywan z radioaktywnego cezu…
Na stronie japanfocus.org jest opisana historia japońskiej rodziny, która rygorystycznie stosuje się do wszelkich zaleceń mających uchronić ją przed skutkami radioaktywnego skażenia. Japoński rzad uspokaja przecież swoich obywateli mówiąc im, że wszystko jest pod kontrolą a ludzie są bezpieczni tak długo, jak długo będą słuchać tego, co im się zaleca. Japończycy są słynni ze swojego obywatelskiego posłuszeństwa i w większości podporządkowują się zarządzeniom. Jednak w opisywanej rodzinie matka postanowiła zbadać mocz swojej córki w niezależnym laboratorium – głównie po to, aby znaleźć potwierdzenie, że wszystko to co robi, ma sens. Kobieta ta codziennie myje podłogi i ściany swojego domu. Sprowadza wielkim kosztem wodę do picia i kąpieli, chcąc być absolutnie pewna, że nie ma w niej radioaktywności. Spożywa jedzenie, które nie jest napromieniowane. Analiza wykazała, że w moczu jej córki znajduje się radioaktywny cez i to w poważnej ilości! Japońska rodzina mieszka nieopodal Tokio w regionie Kanto na wyspie Honsiu, gdzie mieszka także 1/3 całej populacji Japończyków.
Przykład ten pokazuje, że Fukushima nadal jest śmiertelnie niebezpiecznym zagrożeniem. Z uszkodzonej elektrowni wydostaje się 10 bilionów bekereli na godzinę! Dopuszczalne dla zdrowia promieniowanie ustalono jeszcze niedawno na 600 bekereli na godzinę! Dziś, wg standardów unijnych, które zmieniono tuż po katastrofie w Fukushimie, jest to 12500 bekereli na godzinę.
10 bilionów bekereli promieniowania to jeszcze nie Hiroszima ale ogromnie blisko. Dokąd sięga to promieniowanie? Na razie obejmuje w większości Japonię ale skażenie się rozszerza. Promieniowanie trafia do łańcucha pokarmowego, przenika do środowiska naturalnego, jest w zwierzętach, w insektach, w roślinach, w chmurach….
Jest wszędzie!
Co to oznacza? Miliony ludzi umrze raczej wcześniej niż później na choroby związane z promieniowaniem. Nie wydarzy się to od razu a za jakieś 5, 10 może nawet za 20 lat. Zwłaszcza dla Ameryki Północnej taka perspektywa jest szczególnie mroczna. Już tej zimy radioaktywny cez zacznie spadać na amerykański kontynent wraz z deszczem przyniesionym z nad Pacyfiku. 3 tygodnie temu pewien facet z St. Louis starł szmatą deszcz z szyby swojego samochodu. Szmatę zbadano licznikiem Geigera i okazało się, że jest ona napromieniowana. Podobna sytuacja miała miejsce miesiąc temu w Toronto, gdzie inny facet czyścił kolektory słoneczne a zbadany później papierowy ręcznik, którego używał do tego celu, okazał się być radioaktywny. To nie są zbyt dobre znaki….
Najgorsze jest to, że nie wiadomo właściwie jak się zachować w takiej sytuacji. Teoretycznie zareagować powinien przede wszystkim rząd, ale ten nie wykazuje żadnego zainteresowania.
Tymczasem w japońskiej prefekturze Fukushima zbadano stopień napromieniowania dzikich grzybów, jakie można znaleźć w lesie. Pomiar wykazał 28 tysięcy bekereli na kg grzybów. Takie grzyby nie są już jedzeniem. Nie można nawet myśleć o tym, że są jedzeniem. Tymczasem władze w Fukushimie nie są wcale tym faktem zaniepokojone. Dzieci w szkołach w rejonie Fukushimy jedzą skażone warzywa, które są uprawiane lokalnie. Nie ulega wątpliwości, że rząd ma ludzi w nosie, skazując ich w ten sposób na niechybną śmierć. Trudno sobie wyobrazić, żeby ci, którzy rządzą rejonem Fukushimy nie mieli pojęcia o tym, co dostają do jedzenia dzieci w szkołach.
Ogłoszono, że w całej Japonii będą siane słoneczniki, bo roślina ta ma zdolność wchłaniania radioaktywności. Takie słoneczniki mają być później zniszczone. Chyba łatwo się domyślić w jaki sposób się to stanie. Zostaną po prostu spalone, naładowane radioaktywnie cząsteczki powędrują po całym świecie wraz z wiatrem a popioły zostaną wyrzucone na wysypiska śmieci. Stamtąd już prosta droga do wód gruntowych a potem będą się w niej kąpać i pić taką wodę ludzie.
Wszystko wskazuje na to, ze japoński rząd już w tej chwili skazał co najmniej dwie generacje swoich obywateli na śmierć. Fukushima stała się laboratorium na wielką skalę, gdzie można do woli studiować sobie wpływ zabójczego promieniowania na życie ludzi na całym świecie.
The Independent: Dlaczego Fukushima jest gorsza od Czarnobyla – „Fakty zaczynają wychodzić na jaw”; emisja materiałów radioaktywnych 72.000 razy przewyższa Hiroszimę
„Dlaczego Fukushima jest gorsza od Czarnobyla,” Independent, 29 sierpnia 2011:
Dużo czasu upłynęło zanim Japonia uznała skalę katastrofy. Prawda wychodzi na jaw. Relacja Davida McNeila z miasta Soma.
Potrójne stopienie reaktorów sprawia, że Japonia znalazła się na nieznanym i niepoznawalnym terenie. Na całym północnym wschodzie ludzie żyją z jego konsekwencjami, poszukując konsensusu w kwestii bezpiecznego poziomu radiacji, który nie istnieje. (…) Wielu ekspertów ostrzega, że kryzys dopiero się zaczyna. (…)
Chris Busby, profesor Uniwersytetu w Ulsterze, powiedział, że konsekwencją katastrofy będzie ponad milion zgonów: „Fukushima nadal rozsiewa radionuklidy po całej Japonii. (…) Czarnobyl uwolnił promieniowanie za jednym razem. Fukushima jest znacznie gorsza. Emisja materiałów radioaktywnych 72.000 razy przekracza poziom Hiroszimy.”
Profesor Tim Mousseau, biolog, który spędził ponad dziesięć lat badając genetyczny wpływ radiacji wokół Czarnobyla, martwi się, że wiele ludzi z Fukushimy „chowa głowy w piasek.” Badania okolic Czarnobyla wykazały, że bioróżnorodność, liczba insektów i pająków w strefie napromieniowanej zmniejszyła się, a populacja ptaków ujawniła dowody defektów genetycznych, ze zmniejszoną objętością mózgu włącznie. „Po wydłużonym kontakcie z promieniowaniem można spodziewać się bardzo poważnych długotrwałych konsekwencji zdrowotnych.”
Ekspert Uniwersytetu Tokijskiego: Nowotwory i inne choroby wywołane radiacją z Fukushimy pojawią się za 5-10 lat – „Ta katastrofa oddziałuje na wszystkich mieszkańców Japonii” (materiał filmowy)
Raport: 76 terabekereli plutonu-239 wyemitowanych z Fukushimy – ilość 23.000 razy wyższa od ogłoszonej poprzednio
„Agencja Bezpieczeństwa Nuklearnego i Przemysłowego wspomina o „neptunie-239″ podczas konferencji prasowej z 29 sierpnia,” EX-SKF, 28 sierpnia 2011:
(…) Trwa konferencja prasowa Agencji Bezpieczeństwa Nuklearnego i Przemysłowego (NISA). Rzecznik wspomina o stosunku konwersji neptunu-239 w pluton-239 jako jeden do jednego.
Według szacunków NISA z 6 czerwca, neptun-239: 7.6×10^13 [...]
Przy stosunku 1:1, emisje plutonu-239 także wynoszą 7.6 x 10^13 lub 76 terabekereli.
23.000 wyższe od poprzednich szacunków rządu.
* Aktualizacja EX-SKF* z dnia 29.08.2011 – NISA wycofała się z tych ustaleń podczas wspólnej popołudniowej konferencji z przedstawicielami TEPCO / rządu i teraz twierdzi, że nie jest pewna, co do stosunku konwersji neptunu-239 w pluton-239.
Cez-134 w zbiorniku zużytego paliwa nr 1 elektrowni Fukushima Dai-ichi podwaja się w ciągu dwóch miesięcy – teraz jest na poziomie 23.000 Bq/cm³
„Zbiorniki zużytego paliwa elektrowni atomowej Fukushima Dai-ichi z wysoką koncentracją radioaktywnego cezu,” EX-SKF, 26 sierpnia 2011:
(…) Z przekazanej prasie 25 sierpnia informacji TEPCO:
W zbiorniku reaktora nr 1 ilość radioaktywnego cezu w ciągu dwóch miesięcy zwiększyła się. (…)
Zbiornik zużytego paliwa 1:
25.06.2011
Cez-134: 12,000 Bq/cm³
Cez-137: 14,000 Bq/cm³
19.08.2011
Cez-134: 23,000 Bq/cm³
Cez-137: 18,000 Bq/cm³
220 milionów Bq/litr cezu w zbiorniku zużytego paliwa nr 2 – Zbiorniki nr 1, nr 2 & nr 3 „wyraźnie mają poważne uszkodzenie zużytego paliwa” (materiał wideo)
„Nowo ujawnione dane TEPCO potwierdzają twierdzenia Fairewinds na temat poważnych awarii zbiorników ze zużytym paliwem nuklearnym w elektrowni Fukushima,” Fairewinds, 26 sierpnia 2011:
Fragmenty transkrypcji:
(…) Zaledwie dwa dni temu TEPCO opublikowało raport z analizą stanu wody w zbiornikach ze zużytym paliwem w Fukushimie. Dane te zostały odczytane 19 i 20 sierpnia, są więc bardzo świeże i chciałbym się nimi z Państwem podzielić. (…)
Kombinacja obu cezów w zbiorniku sekcji nr 2 wynosi 220 milionów dezintegracji na sekundę w litrze wody. Tabela pokazuje podobnie wysokie koncentracje cezu w sekcji nr 1 i nr 3. Oznacza to poważne uszkodzenie paliwa w zbiornikach nr 1, nr 2 i nr 3.
Mainichi Daily News – Profesor nuklearny z Japonii: Ludzkość stoi w obliczu wielkiej niewiadomej – 10 siwertów na godzinę na zewnątrz elektrowni oznacza, że bliżej rdzenia reaktorów radiacja jest wyższa
Stan na 16 sierpnia:
Ludzie w pobliżu Fukushimy umierają już na białaczkę
http://fukushima-diary.com/2011/08/breaking-news-a-volunteer-person-died-of-acute-leukemia-in-fukushima/
W tego typu sprawach jest całkowita blokada medialna. – jest to tego typu pierwsze potwierdzone doniesienie. Osoba, która zajmowała się ratowaniem zwierząt w 20 kilometrowej strefie zmarła nagle na skutek ostrej białaczki. Nagle zmarła także 32-letnia założycielka non-profitowej organizacji „Na ratunek dzieciom w Toyama”. Wraz z mężem przemieszczali się ciągle pomiędzy Fukushimą i Toyama. W ubiegłym tygodniu zmarł też nagle 34-letni piłkarz Matsuda – przyczyną było nagłe niedotlenienie serca na skutek niedokrwienia (cardiac infarct). Schorzenie to może być spowodowane zatruciem radioaktywnym cezem 134 i 137, natomiast stront 90 powoduje białaczkę. Na białaczkę umierają nagle nie tylko ludzie – są doniesienia o nagłych zgonach kotów i psów.
Można się spodziewać, że tego typu doniesień będzie coraz więcej. Skażenie radiologiczne w pobliżu Fukushimy jest bowiem wielokrotnie gorsze niż w Czarnobylu, jednak rząd japoński zdecydował o tym, że nie będzie stałej ewakuacji z tych terenów. źródło
.
The New York Times: Rząd Japonii ukrył prognozy przemieszczenia radioaktywnej chmury, aby uniknąć ewakuacji – Burmistrz miasta Namie: „Wstrzymanie tej informacji jest porównywalne z morderstwem”
„Japonia ukryła ścieżkę przemieszczenia radiacji pozostawiając obywateli w niebezpieczeństwie,” Autor: Ko Sasaki dla „The New York Times”, 8 sierpnia 2011:
Fragmenty artykułu / streszczenie wątków:
Prognozy rządowego systemu komputerowego, zaprojektowanego w celu ustalenia ścieżki rozprzestrzeniających się radioaktywnych emisji, zostały wstrzymane przez biurokratów w Tokio funkcjonujących w kulturze, która dąży do unikania odpowiedzialności i krytycyzmu. (…)
Podczas gdy elektrownia atomowa nadal emituje promieniowanie, którego część przedostała się do zaopatrzenia żywnościowego kraju, wzbiera gniew opinii publicznej dostrzegającej rządową kampanię, która zmierza do zbagatelizowania rzeczywistej skali katastrofy i jej zdrowotnych konsekwencji. (…)
Argumentacja:
Przedstawiciele rządu, aktualni i dawni, przyznają, że japońskie władze próbowały „ograniczyć skalę kosztownych i dezorganizujących ewakuacji w terytorialnie ubogiej Japonii oraz uniknąć publicznego kwestionowania potężnego pod względem politycznym przemysłu atomowego.”
Przedstawiciele rządu, aktualni i dawni, podczas wywiadów z NYT powiedzieli, że „szersza strefa ewakuacyjna oznaczałby przesiedlenie setek tysięcy ludzi… rząd był zdesperowany, aby ograniczyć ewakuację do 80.000 osób przeniesionych z obszarów położonych wokół elektrowni.”
Toshiso Kosako, jeden z najważniejszych ekspertów od pomiarów radiacji, który odszedł z grupy doradczej premiera Japonii, powiedział, że „biuro premiera odmówiło publikacji rezultatów nawet po zapoznaniu się z wynikami Speedi, ponieważ tamtejsi urzędnicy nie chcieli wziąć na siebie odpowiedzialności za kosztowne ewakuacje w sytuacji, kiedy ich szacunki mogłyby zostać zakwestionowane w przyszłości.”
Schemat:
„Urzędnicy przyznali, że japońskie władze zastosowały schemat wstrzymywania szkodliwych informacji i negowania faktów związanych z nuklearną katastrofą.”
„Prognozy komputerowe były jednymi z wielu informacji, które zostały ukryte przed opinią publiczną przez urzędników państwowych.”
Stopienie paliwa nuklearnego w trzech reaktorach ukrywane było przez władze kilka miesięcy.
„Nuklearni regulatorzy przyznali na początku czerwca, że dzień po tsunami inspektorzy wykryli tellur-132, który eksperci określają mianem oczywistego dowodu na stopienie reaktorów – jednakże nie wspomnieli o tym opinii publicznej przez trzy miesiące.”
Burmistrz miasta Namie, które znalazło się na ścieżce radioaktywnej chmury, powiedział, że „wstrzymanie tych informacji jest porównywalne z morderstwem.”
Stan na 26 lipca:
NHK: „Wysoki poziom radioaktywności wykryty na wielkim obszarze” – Japonia informuje, że powietrze w odległości 150 km od Fukushimy jest tak napromieniowane, jak obszary w pobliżu stopionych reaktorów
„Wysoki poziom radioaktywności wykryty na wielkim obszarze,” NHK, 21 lipca 2011:
Ministerstwo nauki informuje, że powietrze nad ziemią znajdującą się w odległości 150 km od elektrowni atomowej Fukushima Dai-ichi jest tak radioaktywne, jak obszar oddalony od źródła radioaktywności o 50 km. (…)
Niektóre części miasta Kurihara, zlokalizowanego 150 km na północ od elektrowni, oznaczone są kolorem jasnoniebieskim, co wskazuje, że powietrze zawiera koncentrację radiacji 0.2, 0.5 mikrosiwerta na godzinę. To wynik podobny do obszarów położonych blisko zniszczonej elektrowni. (…)
Przypomnienie wiadomości z dnia 20 lipca: Japoński ekspert nuklearny ostrzega przed kolejnymi emisjami radiacji z Fukushimy – Ryzyko powinno być wyjaśnione lokalnym rezydentom (materiał filmowy)
„Ekspert: Elektrownia atomowa nadal stanowi zagrożenie,” NHK, 20 lipca 2011:
Ekspert informuje, że radiacja może zostać wyemitowana z elektrowni Fukushima Dai-ichi za około 2 i pół dnia, jeżeli z jakiegoś powodu zatrzymany zostanie proces wprowadzania wody do reaktorów.
Stan na 21 lipca:
W Kanadzie, prowincji Alberta aż po wybrzeże wykryto bardzo wysokie stężenie radionuklidów w wodzie deszczowej. Radiacja ta pochodzi z Fukushimy i prawdopodobnie z elektrowni koło Omaha (Nebraska) (???). źródło
Stan na 19 lipca:
“Sato. Człowiek bez twarzy. Ma wrażenie, że nikt go nie dostrzega. Jest jednym z tysięcy pracowników Fukushimy – „ludzkiej fali” toczącej beznadziejną walkę z niewidzialnym wrogiem: „Bierzemy udział w samobójczej misji – chcemy, żeby nas wysłuchano. Jesteśmy stale napromieniowani – nic nie jest w stanie nas ochronić. Kombinezon może nas zabezpieczyć przed bezpośrednim, fizycznym kontaktem z radiacją; nie może nas ochronić przed promieniami beta i gamma. Mit niezawodnego bezpieczeństwa nuklearnego zamienił się w rozpacz. Powodem, który skłonił mnie do powrotu do pracy jest fakt, że byłem współwinny, wspierałem ten mit. To sposób, aby wypełnić swój obowiązek i zadośćuczynić tym, którzy stracili swoje rodzinne domy.”
GRAFICZNA TABELA REFERENCYJNA DAWEK PROMIENIOWANIA
ELEKTROWNIA FUKUSHIMA – PRZEKAZ FILMOWY „NA ŻYWO”
Aktualizacja: 17.07.2011
Zbiornik osłonowy (containment vessel) reaktora nr 3 nie utrzymuje ciśnienia – Z uszkodzonej części zbiornika może ulatniać się gaz, informuje TEPCO
„TEPCO szuka ewentualnego źródła wycieku gazu w reaktorze nr 3,” NHK, 15 lipca 2011:
(…) Od czwartkowego wieczoru pracownicy Tokyo Electric Power Company wprowadzili 200 metrów sześciennych azotu do zbiornika osłonowego reaktora nr 3. Jednakże według informacji operatora wewnętrzne ciśnienie zwiększyło się nieznacznie.
TEPCO mówi, że z uszkodzonej części zbiornika może wydobywać się gaz. (…)
Skażona izotopami promieniotwórczymi słoma pochodzi z obszaru położonego daleko od elektrowni Fukushima – Farmerzy są zaszokowani
Bydło karmione słomą ryżową skażoną cezem o koncentracji 97.000 bekereli na kilogram
Więcej napromieniowanych krów: „Nowy skandal zdaje się mieć szerszy zasięg”
„Ustalenia, iż skażona radiacją słoma pochodzi z obszaru położonego daleko od elektrowni wywołują szok,” The Mainichi Daily News, 15 lipca 2011:
Rewelacje mówiące o tym, że skażoną słomę ryżową, którą karmi się bydło, wyprodukowano daleko od zniszczonej elektrowni atomowej Fukushima I zaszokowały społeczność hodowców inwentarza w prefekturze Fukushima.
Słoma ryżowa została dostarczona przez farmera z Shirakawy zlokalizowanej około 75 km od zniszczonej przez tsunami elektrowni atomowej.
„To niewiarygodne, że skażenie pojawiło się na obszarze położonym tak daleko od elektrowni,” powiedział 34-letni mężczyzna, który od blisko 10 lat prowadzi farmę hodowlaną w Minamisomie, prefektura Fukushima. (…)
„Strach przed napromieniowaną wołowiną uderza w Japonię,” Al Jazeera, 15 lipca 2011 (materiał filmowy)
„Skażenie wołowiny rozprzestrzenia się w Japonii wraz z napromieniowaną słomą,” Bloomberg, 15 lipca 2011:
Więcej wołowiny pochodzącej od japońskich krów, które skonsumowały napromieniowaną słomę, trafiło do sieci żywnościowego zaopatrzenia. (…)
Bydło na farmie w Asakawie, około 60 km od zniszczonej elektrowni atomowej Fukusshima Dai-ichi, było karmione słomą ryżową zawierającą cez o koncentracji 97.000 bekereli na kilogram – przyjęty rządowy standard to 300 bekereli, poinformowała Hidenori Ohtani z oddziału inwentarza rządu prefektury Fukushima. (…)
Szklarniowe grzyby zawierają 1.770 bekereli na kilogram radioaktywnego cezu – rząd „ustala przyczynę”
„Radioaktywny cez wykryty w shiitake,”16 lipca 2011:
Radioaktywny cez o koncentracji przekraczającej przyjęty rządowy standard został wykryty w grzybach shiitake hodowanych w szklarniach na terenie 2 miast prefektury Fukushima, około 60 km od elektrowni atomowej Fukushima Dai-ichi. (…)
Rząd prefekturalny informuje, że w grzybach hodowanych w miejscowości Date City wykryto 1.770 bekereli radioaktywnego cezu. Poziom ten ponad 3 razy przekracza rządowy limit. (…)
Władze Fukushimy poproszą farmerów, aby wycofali swoje produkty i wstrzymali wszelkie nowe dostawy do czasu, kiedy ustalona zostanie przyczyna skażenia.
Problemy w kolejnej elektrowni: Utrata zbiornika ciśnienia zmusza do wyłączenia reaktora
„Japoński operator wyłącza reaktor atomowy z powodu defektu,” The New York Times, 16 lipca 2011:
Drugi największy japoński operator energetyczny poinformował w sobotę, że manualnie wyłącza reaktor w centralnej Japonii z powodu technicznego defektu. (…)
[Yoshihiko Kondo, rzecznik operatora elektrowni, Kansai Electric Power] powiedział, że późnym wieczorem w piątek wykryta została utrata ciśnienia w zbiorniku akumulatora potrzebnego do schłodzenia rdzenia w sytuacji awaryjnej, co zmusiło zakład do wyłączenia reaktora. (…)
Aktualizacja: 15.07.2011
Radioaktywny popiół znaleziony w pobliżu Tokio (koncentracja izotopów promieniotwórczych: ponad 70 000 bekereli na kilogram) – Zebrany pod koniec czerwca i na początku lipca
„Radioaktywny popiół znaleziony w spalarni odpadów w pobliżu Tokio,” ” źródło
STAN NA 12 LIPCA:
12 Lipiec 2011 o 11:47 am komentarz:
Jestem starym zapalonym grzybiarzem. W lasach pojawiły się pierwsze grzyby i tu niemiła niespodzianka. W tym roku do lasu zabrałem licznik Geigera, żeby sprawdzić czy był w Polsce opad radioaktywny. Niestety wszystkie zebrane grzyby, a zbierałem już na Mazowszu i Pomorzu, Bory Tucholskie przekraczały normy promieniowania 1000 krotnie!
Nie muszę tłumaczyć co to oznacza i przestrzegam przed konsumpcją. źródło
STAN NA 11 LIPCA:
cyt. “Premier Japonii Naoto Kan powiedział, że dekontaminacja rejonu uszkodzonej podczas trzęsienia ziemi elektrowni jądrowej Fukushima zajmie wiele dziesiątków lat. Kan zaprezentował po raz pierwszy długoterminowy program operacji usuwania skażeń.
- Potrzeba trzech, pięciu, dziesięciu lat na odzyskanie kontroli nad sytuacją, a nawet kilkudziesięciu na likwidację następstw katastrofy – powiedział szef japońskiego rządu.
Systemy chłodzenia reaktorów w położonej ok. 240 km na północ od Tokio elektrowni Fukushima I zostały uszkodzone 11 marca przez trzęsienie ziemi o sile 9 w skali Richtera i wywołaną przez nie wysoką na 14 metrów falą tsunami. Doprowadziło to do serii eksplozji i częściowego stopienia rdzeni paliwowych w reaktorach, a następnie do wycieków radioaktywnych na dużą skalę.
Z powodu promieniowania radioaktywnego z regionu w okolicach Fukushimy trzeba było ewakuować ok. 80 tysięcy ludzi.
Premier Kan był bardzo krytykowany za sposób działania rządu po trzęsieniu ziemi, zwłaszcza po awarii w elektrowni Fukushima. Na początku czerwca przetrwał głosowanie nad wotum nieufności, zapowiedział jednak, że zrezygnuje z urzędu, jak tylko uda mu się przezwyciężyć następstwa kryzysu po trzęsieniu ziemi i tsunami”. źródło
Mój komentarz: zauważcie, że katastrofa przybiera z miesiąca na miesiąc apokaliptyczne rozmiary. Premier Japonii powiedział wyraźnie, oficjalnie, że przejęcie kontroli nad elektrownią nastąpi po 3 do 5 latach. Co to oznacza? Oznacza to, że naukowcy pracujący w Fukushimie stracili całkowicie kontrolę nad obiektem. Niezależne media informowały o tym miesiące temu – rdzenie i betonowe podpory reaktorów uległy stopieniu i powstała bardzo gorąca radioaktywna “zupa” której w żaden sposób nie można usunąć. Zbudowanie sarkofagu na wzór Czarnobyla też nie wchodzi w grę, ponieważ wtedy gorąca radioaktywna “zupa” doprowadziłaby do eksplozji brudnej bomby atomowej. A to byłoby najgorsze. Ta radioaktywna mieszanka musi sama przestać emitować rentgeny do atmosfery i oceanu spokojnego, i dopiero wtedy można mówić o normalizacji. W Czarnobylskim sarkofagu do dziś zachowały się gorące masy, które emitują promieniowanie o mocy 30 tysięcy rentgenów, co oznacza przekroczenie norm 3 miliardy (!) razy. Jaka jest emisja gorących mas w Fukushimie Daiichi? Tego nikt nawet nie próbował zmierzyć..
Zauważcie jeszcze jedno: premier Japonii między słowami mówi, że Japonię, jak i resztę Ziemi czeka zagłada. A więc umrzemy w oparach radioaktywnego pyłu. Stacje pomiarowe UMCS w Lublinie co rusz notują skoki promieniowania przekraczające magiczną liczbę 200.
Roentgeny z Fukushimy rozniosą się dosłownie po całej Ziemi – dotrą do Polski, Afryki, Antarktydy, Brazylii, Skandynawii, Ameryki – wszędzie. Popatrzcie na komentarze pod tym onetowym artykułem – trwa tam wojna informacyjna między atomowymi lobbystami, zaczadzonymi atom – propagandą szabas – gojami contra zwolennikami mówienia prawdy. Opłacani przez lobby atomowe ludzie mówią, że zanim promieniowanie do nas dotrze, to się rozrzedzi i nie będzie szkodliwe. Ba! Po pierwsze: stacja pomiarowa CLOR w Łodzi, będąca w rękach patriotów, pokazuje, że normy radiacyjne zostały przekroczone 45 tysięcy razy. To pomiar sprzed 3 miesięcy. Po drugie: wystarczy jedna cząstka radioaktywnego plutonu by zabić człowieka, wywołując zezłośliwiony nowotwór. Pluton i jego radioaktywne izotopy bądź związki plutonu z innymi pierwiastkami są najbardziej zabójczymi substancjami na Ziemi. Ktoś wyliczył, że w reaktorach w Fukuschimie znajduje się dawka w wielkości 300 – krotnej śmiertelnej dla każdego człowieka na Ziemi. Są to i tak bardzo optymistyczne wyliczenia, zapewne oparte na sfałszowanym modelu prezentowanym przez czynniki oficjalne, czyli lobby atomowe. W rzeczywistości ta liczba może być zaniżona setki tysięcy lub nawet miliony razy. Według organizacji Low Level Radiation Campaign, liczba ofiar Czarnobyla do dziś to 1.400.000 osób. zmarli na raka, w wyniku mutacji i innych chorób, w tym popromiennych. Od początku ery atomowej w wyniku róznych “wydarzeń” atomowych śmierć poniosła niewyobrażalna liczba 60 milionów ludzi. Są to szacunki fizyków z LLRC, która głosi, że oficjalne normy są zawyżane na naszą niekorzyść 100 do 1000 razy. Stąd taka hekatomba ofiar w wyniku np testów atomowych dokonywanych na zachodzie USA.
Warto zwrócić uwagę na inną sprawę. Według naukowców 100 lat temu wybuchła supernowa – gwiazda znajdująca się 100 lat świetlnych od nas. Olbrzymie ilości kosmicznego śmiecia powstałe po wybuchu gwiazdy gnają teraz wszystko to, co mają przed sobą – stąd od maja 2011 roku odnotowujemy 2 razy większe emisje promieniowania kosmicznego. Zwolennicy tez New Age mówią, że to promieniowanie kosmiczne zmieni nasze DNA i uchroni nas przed Fukushimą. Ja sam nie jestem zwolennikiem New Age, ale uważam że to może być prawdą.
STAN NA 5 LIPCA:
Bardzo wysokie skażenie w Japonii, a życie toczy się normalnie
http://www.youtube.com/watch?v=aY5cvod4Tiw
Greenpeace przeprowadziło badania radioaktywności w okolicach elektrowni Fukushima, w odległości 60 km poziom przekracza kilkaset razy dozwoloną wartość, mimo to nie dokonuje się ewakuacji – życie toczy się normalnie. W Czarnobylu ewakuacji dokonywano przy wielokrotnie mniejszym skażeniu. Władze Japonii ukrywają prawdę przed ludnością.
Jeszcze poważniejszym problemem będzie skażona żywność z tegorocznych zbiorów i połowów, która pojawi się już niedługo na japońskich stołach.
Należy mieć na uwadze, że Greenpeace ma na celu zlikwidowanie elektrowni atomowych, nie podając jednak rozsądnej alternatywy. Warto pamiętać, kto finansuję tę organizację.
STAN NA 30 CZERWCA:
W Nebrasce może dojść do katastrofy nuklearnej.
Pękła nadmuchiwana zapora, woda wdarła się na tereny wokół elektrowni – w związku z czym poziom wody wyrównał się z rzeką – sięga 1006 stóp npm. Budynki mogą wytrzymać poziom 1014 stóp npm, prognozy przewidują podniesienie się poziomu rzeki do 1008 stóp, tak więc jest pewna rezerwa, ale czy można ufać oficjalnym doniesieniom? Jeśli rzeka się wedrze do reaktorów to duża część stanów zostanie poważnie skażona radioaktywną wodą. Byłoby to równoważne wybuchowi wielu brudnych bomb nuklearnych…
Nuklearna Komisja Regulacyjna: reaktor w Fort Cahoun może się stopić.
Związek Zaniepokojonych Naukowców (Union of Concerned Scientists, UCS) zazwyczaj jest ktytyczny wobec działań Nuklearnej Komisi Regulacyjnej (Nuclear Regulatory Commission, NRC). Jednak w przypadku elektrowni atomowej w Fort Cahoun w Nebrasce, naukowcy uważają, że NRC w 2010 wykonała świetną pracę wskazując na uchybienia w zabezpieczeniu elektrowni na wypadek potopu. Uznano, że poziom wody powyżej 1010 stóp n.p.m. spowoduje stopienie się reaktora. Szansa na to wynosiła wg. NRC 100%.
W cytowanym artykule podano tabelkę, w której porównano oszacowanie ryzyka wg. NRC i samej elektrowni. Ta ostatnia zaniżyła wyniki badań, podając że istnieje tylko 19% szansy na stopienie się reaktora gdy poziom wody przekroczy 1010 stóp n.p.m, a 23,9% gdy ten poziom osiągnie 1010.8 – 1014 stóp.
Badania NRC spowodowały, że właściciel elektrowni został zmuszony do działań prewencyjnych w przypadku możliwości zalania elektrowni – poprzez zainstalowanie nowych pomp, przygotowanie worków z piaskiem i in. Obecnie mamy do czynienia z zagrożeniem większym niż przewidywano w badaniach NRC, do wypełnienia się groźby brakuje jeszcze 3 stóp. W przypadku stopienia się rdzenia, skażeniem zagrożone zostaną okoliczne miasta w tym największe w Nebrasce – Omaha. Sytuacja może się nawet wymknąć spod kontroli jak w Japonii, wówczas duża część środkowych stanów z Chicago włącznie ulegnie skażeniu. Na ile poważnie elektrownia potraktowała ostrzeżenie NRC wkrótce się okaże… źródło
Ewakuacja ludności w promieniu 10 mil od elektrowni atomowej Ft Cahoun!
Ja podaje Alexander Higgins na swoim blogu, sytuacja wokół elektrowni w Nebrasce staje się na tyle niebezpieczna, że podjęto decyzję o ewakuacji ludności w promieniu 10 mil. 10 mil to norma przyjęta w USA. Wokół Fukushimy strefa ewakuacji wynosiła 12 mil, rozszerzono ją później do 25 mil.
Ciekawe jest to, że w mediach jest niemal całkowita blokada informacji na temat zagrożenia ze strony elektrowni atomowej w Fort Cahoun. Wiadomości Eyewitness News ABC uspokajają mieszkańców, że nie ma żadnego zagrożenia. Szef Nuclear Regulatory Commission, Gregory Jaczko (Polak?) potwierdził jednak istnienie 10 milowej strefy wokół elektrowni (co jest normą w USA), gdzie istnieje największe zagrożenie w przypadku wycieku promieniotwórczego. Na zdjęciach z helikoptera widać jak poważna jest sytuacja – cały teren jest zalany.
W komentarzach na forach dyskusyjnych uważa się, że do ewakuacji jako pretekst wykorzysta się tę powódź. W ten sposób uniknie się paniki. Wokół elektrowni jest 15 tys mil kwadratowych upraw kukurydzy, która w przypadku wycieku stanie się radioaktywna.
Należy tu dodać, że elektrownia w Ft Cahoun jest o wiele większa od Fukushimy – jej reaktor jest olbrzymi. Również potężne są zapasy paliwa nuklearnego – tak więc każda awaria jest niesłychanie groźna. źródło: j/w, Monitor Polski blog.
STAN NA 26 CZERWCA:
„Za każdym razem, kiedy budujemy i uruchamiamy nuklearny reaktor czynimy to z absolutnym przekonaniem, że zawsze będziemy w stanie utrzymać stworzone radioaktywne trucizny w reaktorze. Postępując tak zakładamy, że potrafimy przewidzieć przyszłość z wyprzedzeniem na stulecia i tysiąclecia; że potrafimy odizolować i zabezpieczyć reaktory nuklearne i odpady radioaktywne każdej katastrofy spowodowanej przez naturę i człowieka – trzęsienie ziemi, tsunami, erupcję wulkaniczną, uderzenie asteroidy, ludzki błąd, atak terrorystyczny i wojnę. Historia już nam pokazała, że takie założenia są głupie i daremne.”
Sato. Człowiek bez twarzy. Ma wrażenie, że nikt go nie dostrzega. Jest jednym z tysięcy pracowników Fukushimy – „ludzkiej fali” toczącej beznadziejną walkę z niewidzialnym wrogiem: „Bierzemy udział w samobójczej misji – chcemy, żeby nas wysłuchano. Jesteśmy stale napromieniowani – nic nie jest w stanie nas ochronić. Kombinezon może nas zabezpieczyć przed bezpośrednim, fizycznym kontaktem z radiacją; nie może nas ochronić przed promieniami beta i gamma. Mit niezawodnego bezpieczeństwa nuklearnego zamienił się w rozpacz. Powodem, który skłonił mnie do powrotu do pracy jest fakt, że byłem współwinny, wspierałem ten mit. To sposób, aby wypełnić swój obowiązek i zadośćuczynić tym, którzy stracili swoje rodzinne domy.”
GRAFICZNA TABELA REFERENCYJNA DAWEK PROMIENIOWANIA
ELEKTROWNIA FUKUSHIMA – PRZEKAZ FILMOWY „NA ŻYWO”
Aktualizacja: 26.06.2011
Burmistrz: „Wielu Japończyków mówi, że nie może już ufać własnemu rządowi” – Podejrzewa się manipulację informacjami na temat promieniowania; pełne ujawnienie danych nie leży w interesie japońskiego przemysłu nuklearnego
„Eksperci apelują o wielką ostrożność w związku z zagrożeniem radiacją,” Japan Times, 26 czerwca 2011:
„Uważam, że niektóre rządy municypalne dopiero niedawno zaczęły ujawniać dane dotyczące napromieniowania gleby w odpowiedzi na wzbierające apele opinii publicznej,” mówi Akira Sugenoya, burmistrz miasta Matsumoto w prefekturze Nagano i lekarz, który od 1996 spędził 5 i pół roku w Republice Białorusi lecząc dzieci cierpiące na nowotwór tarczycy. „Ale rząd centralny powinien był podjąć inicjatywę ich ujawniania znacznie wcześniej. Teraz musi przekazać pełne dane, bez względu na to, jak są niekorzystne – w przeciwnym razie podejrzenia ludzi o to, że władze manipulują informacjami wzrosną. Wielu Japończyków mówi teraz, że nie może ufać własnemu rządowi.”
Niepokoje te potwierdzają poglądy Richarda Broinowskiego, byłego australijskiego dyplomaty, który obecnie pełni funkcję profesora–adiunkta Uniwersytetu w Sydney. (…) Ustosunkował się tak, „Chcę koniecznie dowiedzieć się: Czy wykwalifikowani japońscy epidemiolodzy i eksperci od zdrowia publicznego (chodzi o tych, którzy nie figurują na liście płac przemysłu nuklearnego) przeprowadzają obiektywne i bezstronne badania na temat tego jak głęboko i z jaką intensywnością rozprzestrzeniła się radiacja cezu-137, strontu-90, jodu-131, gazów szlachetnych i plutonu-239, i w jakim stopniu populacja regionu Tohoku oraz innych regionów Japonii była poddana ich działaniu?” I dodał, „Podejrzewam,
że pełne ujawnienie takich danych nie leży w interesie japońskiego przemysłu nuklearnego.”NHK: „Istnieje możliwość, że wewnątrz reaktora nr 2 zostało bardzo mało wody” ze względu na pełne stopienie (full meltdown) – Nowy miernik poziomu wody nie działa ze względu na zbyt wysokie temperatury
„TEPCO nie jest w stanie dokonać pomiaru poziomu wody w reaktorze nr 2,” NHK, 25 czerwca 2011:
TEPCO mówi, że wciąż nie może uzyskać dokładnych danych poziomu wody i ciśnienia w reaktorze nr 2. Informuje, że prowizoryczny przyrząd pomiarowy zainstalowany w zeszłym tygodniu nie działa właściwie. (…)
TEPCO mówi, że dzieje się tak dlatego, ponieważ temperatura w pobliżu zbiornika osłonowego rektora (containment vessel) jest tak wysoka, że woda znajdująca się wewnątrz przewodów urządzenia wyparowała.
Lekarze: Ponad 3000 mikrosiwertów wewnętrznego napromieniowania u mieszkańców miasteczka oddalonego o 40 km od elektrowni Fukushima” źródł0
Inżynier atomowy ujawnia: zamach nuklearny na Amerykę faktem (źródło)
Zamach przygotowywany od dziesięcioleci nie ma nic wspólnego z wybuchami jądrowymi. Jeden z inżynierów atomowych General Electric, którzy zaprojektowali m.in. elektrownię w Fukushima, ujawnił fakty, które momentalnie powodują gęsią skórkę. Nie ma wątpliwości, że jeśli choć część ujawnionych danych jest prawdziwa, to mamy do czynienia z największą aferą w historii ludzkości.
Generalnie, chodzi o to, że elektrownie atomowe mogłyby spalać paliwo jądrowe w taki sposób, że nie byłoby promieniotwórczych odpadów. System ten za prezydentury Cartera zaprojektował właśnie ów inżynier nuklearny, o którym mowa. Przedstawiony projekt został jednak zablokowany przez prezydenta tzw. zarządzeniem wykonawczym (executive order).
Paliwo jądrowe i jego „odpady” mogłyby być wykorzystywane efektywnie 20 razy – tylko dzięki prostym przeróbkom reaktorów, głównie systemu chłodzenia, który umożliwiałby wyższą temperaturę pracy. Proponowaną substancją chłodzącą miał być płynny sód, który umożliwiałby pracę w temp. 1100 stopni Fahreneita zamiast tylko 550. Dałoby to możliwość spalania radioaktywnych izotopów, które obecnie tak zanieczyszczają środowisko. Tak więc elektrownie atomowe mają obecnie tylko 5% możliwej wydajności, nie mówiąc już o izotopach, które są zabójcze dla środowiska.
Gdyby projekt wdrożyć w życie to prąd byłby wielokrotnie tańszy, ale chyba właśnie o to chodzi, żeby się tak nie stało. Na skutek blokady, baseny ze „zużytym” paliwem jądrowym są obecnie zapełnione, mimo że w czasie ich projektowania przewidziano olbrzymi margines bezpieczeństwa. Jednak już wtedy przewidywano, że ten materiał będzie można ponownie użyć do produkcji energii, w związku z czym baseny nigdy się nie przepełnią.
Okazuje się też, że Francja i Niemcy, widząc jak niebezpieczny obrót przybiera polityka USA chciały odkupić ”zużyte” paliwo za miliardy dolarów! Wiedziano też o tym, że jest ono „zużyte” tylko w 5 procentach. Rząd USA, który od lat jest w rękach obcych sił zablokował jednak i tę możliwość wprowadzając zakaz odsprzedaży paliwa. Zamiast tego sugerowano umieszczenie radioaktywnych „śmieci” w różnych miejscach – od wnętrz gór po głębiny oceanów. A przecież można było paliwo odsprzedać z dużym zyskiem.
Autor artykułu, Jim Stone, ma na te wydawałoby się bezmyślne decyzje wytłumaczenie. Jest ono naprawdę przerażające.
Otóż, wszystko wskazuje na to, że od lat realizowany jest plan zniszczenia Ameryki. Najpierw doprowadzono do deindustrializacji, potem zniszczono szkolnictwo. Ale najważniejszym elementem tej wojny przeciwko Ameryce jest właśnie gromadzenie super-szkodliwego paliwa jądrowego, które może być użyte jako szantaż przez wrogie siły. Przepełnione baseny ze „zużytym” paliwem są o wiele bardziej niebezpieczne niż bomby atomowe. Zawierają one tak wielkie ilości materiałów promieniotwórczych, że wystarczy jeden wybuch by było po Ameryce. Po ostatnim pro-amerykańskim prezydencie Kennedym wszyscy następni są agentami tych wrogich Ameryce sił. Dowodzi tego polityka dotycząca elektrowni atomowych, które mogłyby być bezpiecznym i niewyczerpanym źródłem energii. Zamiast tego teraz zostaną użyte jako ostateczna broń przeciwko Ameryce. Ta broń może zostać użyta w najbliższym czasie, nawet w „wypadku” w elektrowni w Fort Calhoun w Nebrasce, gdzie zgromadzono 400 ton radioaktywnych „śmieci”.
http://www.degaray.com/misc/139_JimStoneBusted.html
STAN NA 21 CZERWCA:
Nie jest zaskoczeniem, że Japonia jest o wiele bardziej skażona, niż podają oficjalne źródła. Dane prefektury Iwate pokazują, że skażenie trawy w odległości 90 – 125 mil od elektrowni przekraczają granice bezpieczeństwa. Skażenie trawy radioaktywnym cezem przekracza 300 bekereli na kilogram na terenach odległych od elektrowni od 150-200 km na północ.
W związku z tym Japońscy naukowcy przygotowali niezależny plan monitorowania radioaktywności. Mapka, która powstała z zebranych danych jest szokująca.
Jeden szeroki pas skażenia radioaktywnego sięga 225 kilometrów do Tokio, gdzie wcale się nie kończy. Wewnątrz tego pasa można wyróżnić „gorące obszary”, jednym z nich jest północna część Tokio, Kashiwa i sąsiednie miasta w prefekturze Chiba.
Mapa skażenia odzwierciedla skomplikowany wzór, który wynika z ukształtowania terenu oraz prądów powietrznych.
Poziom groźnego dla zdrowia skażenia promieniotwórczego rozpoczyna się od 0,1 mikrosiwerta/godz, kolor czerwony oznacza 50-krotne przekroczenie tej wartości. Jak wiadomo, najbardziej narażone na skutki promieniowania są dzieci.
Skażenie Japonii ujawnia się np.w promieniotwórczości herbaty importowanej przez inne kraje.
Dziennikarz amerykański Dahr Jamail, zrelacjonował w skrócie treść wystąpienia Arnie Gundersena.
I tak:
-Zostało odsłoniętych 20 rdzeni reaktorów, baseny z paliwem mają po kilka rdzeni, daje to potencjalnie 20 razy więcej materiału promieniotwórczego, który może być uwolniony niż to było w przypadku Czarnobyla.
-Dane wskazują na obecność „gorących obszarów” w odległościach większych od elektrowni, niż to było w przypadku Czarnobyla. W wielu przypadkach na tych obszarach skażenie jest większe niż w obszarach uznanych za nie do życia po katastrofie w Czarnobylu.
-Są całe kilometry kwadratowe skażonych terenów w odległościach 60-70 km od reaktorów. Nie będzie możliwe ich oczyszczenie. 30 lat po Czarnobylu, na terenie Niemiec można znaleźć radioaktywne dziki.
-O tym, że z japońska elektrownia uwolniła więcej promieniotwórczego materiału niż Czarnobyl potwierdziła nawet firma nią zarządzająca TEPCO, co daje katastrofie pierwsze miejsce w historii.
Doradcy rządu japońskiego d.s. skażenia promieniotwórczego uważają, że obszar 966 kilometrów kwadratowych wokół elektrowni, czyli 17 razy jak Manhattan, jest niemożliwy do zamieszkania.
Skażenie nie ogranicza się do Japonii. Autor artykułu przytacza dane odnośnie śmiertelności niemowląt w
północno-zachodnich stanach USA zaraz po katastrofie – wzrost wynosi 35 procent. odnosi się to do dużych miast – San Jose, Berkeley, San Francisco, Sacramento, Santa Cruz, Portland, Seattle i Boise.
Arnie Gundersen uważa, że uwolnione zostało o wiele więcej materiału promieniotwórczego, niż to się podaje.
Najgorsze są mikrocząstki izotopów cezu, strontu i plutonu. Są to tzw. „gorące cząstki”.Można je znaleźć praktycznie wszędzie w Japonii – w ciągu ostatnich 90 dni opadają one w wysokich stężeniach, często znajduje się je np. w filtrach powietrznych samochodów z prefektury Fukushima i Tokio.
Można je także znaleźć w filtrach samochodów w USA – np. w Seattle.
Jeśli dostaną się do przewodu pokarmowego lub płuc, to te cząstki mogą być przyczyną raka. Ich radioaktywność powoduje, że organizm jest narażony na ciągłe drażnienie. Przypomina to sytuację wieloletniego palacza – jeden papieros nie zaszkodzi, jednak ciągłe palenie powoduje, że ryzyko zachorowania na raka jest duże.
Najwięcej tych „gorących cząstek” pojawiło się w kwietniu. Mieszkańcy prefektury Fukushima wchłonęli je w dużych ilościach, ale pojawiły się i na Zachodnim Wybrzeżu USA. Najgorsze jest to, że nie można ich wykryć licznikiem Geigera-Mullera.
Tragedii nie widać końca, wciąż uwalniane są radioaktywne gazy i olbrzymie ilości skażonych płynów. Wrzenie ustanie dopiero po co najmniej roku – do tego czasu wycieki i wyziewy nie ustąpią.
Największy problem jest z reaktorem nr. 4. Jest on bliski zawalenia. Można się poważnie obawiać sużych
wstrząsów wtórnych, jak to było na Sumatrze, gdzie nawet po 3 miesiącach nastąpiło wielki wstrząs o sile 8,6. Gdyby tak się stało to doszłoby do całkowitego odsłonięcia paliwa nuklearnego, a z taką sytuacją nauka nie potrafiłaby sobie poradzić. Niedawno w Fukushimie doszło do trzęsienia o sile 5,6 w skali Richtera. System oczyszczania skażonej wody został zatrzymany, gdyż nastąpił nieoczekiwany wzrost poziomu promieniowania. W ciągu 5 godzin osiągnął on wartości jakie były przewidywane, że nastąpią w ciągu miesiąca.
Sytuacja na dzień dzisiejszy wygląda nieciekawie. Reaktory 1,2 i 3 mają radioaktywne śmieci na podłogach, stopione rdzenie, w których jest pluton. Będzie trzeba to jakoś usunąć, gdyż taki materiał powoduje skażenie środowiska przez setki tysięcy lat. Nie wiadomo w jaki sposób można podnieść stopione rdzenie z podłóg reaktorów i umieścić je w jakichś pojemnikach, które odizolowałyby je na zawsze.
Nie ma na to jeszcze metody, nauka nie podaje w jaki sposób można przechowywać i zneutralizować produkty rozpadu jądrowego. Fizyk nuklearny, a zarazem ofiara bomby atomowej w Hiroskima, Dr Sawada uważa, że powinno się zaprzestać tego sposobu wytwarzania energii, do momentu opracowania metody przechowywania tworzonych podczas reakcji izotopów, gdyż narażamy przyszłe pokolenia.
Arnie Gundersen sądzi, że opracowanie takiej metody zajmie co najmniej 10 lat. Tak więc gdzieś za 15 lat może uda się rozebrać reaktory, a do tego czasu woda zostanie poważnie skażona. Już teraz zawartość radioaktywnego strontu w wodzie pitnej w Fukushima, przekracza 250 razy dozwolone limity. Bardzo trudno jest oczyścić wodę ze skażenia radioaktywnego, zatem można być pewnym, że woda w tej części Japonii będzie skażona przez bardzo długi czas. Obawy potwierdzają historie katastrof nuklearnych w Czarnobylu i Three Mile Island, których skutki są odczuwalne po wielu, wielu latach”. źródło
Japan is dangerously contaminated
Mapa radiacji w Fukushimie – link:

Mój komentarz:zauważcie, czytelnicy, że występuje tutaj zjawisko opóźnienia podawania złych wiadomości. Pisałem o tym 2,5 – 3 miesiące temu, iż takie opóźnienie występuje. Wtedy podawano informacje “po fakcie” mniej więcej po 2 tygodniach. Te dwa tygodnie to czas maksymalny opóźnienia. Dziś zaś opóźnienie w podawaniu prawdziwych, acz złych informacji, trwa całe miesiące! Dopiero po 2 miesiącach przyznano oficjalnie, że Fukushima przekracza Czarnobyl i należy jej nadać ósmy stopień w siedmiostopniowej skali INES. To świadczy o tym, że naukowcy operujący elektrownią Fukushima Daiiczi (Daiichi) grają na zwłokę, bo mają jeszcze nadzieję na podłączenie systemów zainfekowanych wirusem stuxnet produkcji amerykańsko – izraelskiej. Pytanie: po co Amerykanie i Izraelczycy mieli by niszczyć elektrownię Fukushima wirusem stuxnet i skazić przy tym cały glob ziemski? To pytanie bez odpowiedzi, choć znam pewną hipotezę. Ale wydaje się ona tak nieprawdopodobna, że nie będę jej tutaj zamieszczał.
REPORTER WIADOMOŚCI 18 czerwca 2011: sytuacja jest beznadziejna.
Reporter “wiadomości” TVP1 opowiadał o kolejnym wielkim trzęsieniu ziemi w okolicach Fukushimy. Przyznał, że sytuacja bieżąca, czyli obecny status quo będzie trwać nie tygodnie, nawet nie miesiące, ale lata! Tak, po raz pierwszy przyznano to oficjalnie. Przyznano też, że nie udało się podłączyć układu chłodzenia reaktora (którego? tych uszkodzonych jest 4?). Potwierdzono, że trzeba będzie używać stale nowej wody do chłodzenia.
a co to dla nas oznacza? już tłumaczę:
-oznacza to wylanie setek tysięcy jeśli nie milionów ton niewyobrażalnie skażonej radioaktywnie wody wprost do oceanu. Już teraz normy radiacyjne są przekroczone 7,5 miliona razy! Woda w reaktorach musi być non stop wymieniana na nową. Stara woda, potwornie napromieniowana, musi znaleźć gdzieś ujście – właśnie w oceanie spokojnym. Nie chcę wprowadzać apokaliptycznej atmosfery, ale właśnie w Objawieniu świętego Jana jest napisane, że “trzecia część wód zmieni się w piołun” i będzie niezdatne do życia.
-oznacza to także, że sytuacja jest praktycznie beznadziejna a naukowcy nie mogą zrobić nic, poza produkowaniem ekstremalnie skażonej wody, chłodzeniem reaktorów i zrzucaniem zużytej wody do oceanu. Naukowcy z TEPCO są praktycznie bezradni niczym małe dzieci, które zepsuły wąż ogrodowy i nie wiedzą co zrobić..
-reporter “wiadomości” oficjalnie przyznał, że emisje roentgenów do atmosfery będą trwały latami. Co oznacza ta lakoniczna informacja? Oznacza to, że Fukushima dziesiątki, jeśli nie setki razy będzie przekraczać Czarnobyl.
-reporter dziennika telewizyjnego nie podał przyczyny braku chłodzenia, pomimo wielomiesięcznych prób – przecież radiacja roznosi się po całym globie już piąty miesiąc! Nic nie powiedziano o wirusie komputerowym stuxnet, który zainfekował elektrownię.
A teraz informacje z17 czerwca 2011, które potwierdzają, że Fukushima przekracza Czarnobyl 20 razy:
„Za każdym razem, kiedy budujemy i uruchamiamy nuklearny reaktor czynimy to z absolutnym przekonaniem, że zawsze będziemy w stanie utrzymać stworzone radioaktywne trucizny w reaktorze. Postępując tak zakładamy, że potrafimy przewidzieć przyszłość z wyprzedzeniem na stulecia i tysiąclecia; że potrafimy odizolować i zabezpieczyć reaktory nuklearne i odpady radioaktywne każdej katastrofy spowodowanej przez naturę i człowieka – trzęsienie ziemi, tsunami, erupcję wulkaniczną, uderzenie asteroidy, ludzki błąd, atak terrorystyczny i wojnę. Historia już nam pokazała, że takie założenia są głupie i daremne.”
GRAFICZNA TABELA REFERENCYJNA DAWEK PROMIENIOWANIA
ELEKTROWNIA FUKUSHIMA – PRZEKAZ FILMOWY „NA ŻYWO”
Aktualizacja: 17.06.2011
Żółta woda znaleziona wewnątrz budynku sekcji nr 3 – Pochodzi najprawdopodobniej z wnętrza reaktora
„Zdjęcia z budynku reaktora nr 3 opublikowane,” NHK, 16 czerwca 2011:
(Operator elektrowni) Tokyo Electric Company opublikował zdjęcia reaktora nr 3 nakręcone w minionym tygodniu w zakładzie Fukushima Dai-ichi. (…)
Materiał filmowy ukazał wodę barwy żółtej, która zebrała się w podpiwniczeniu. Panuje przekonanie, że jest to woda wyciekająca z reaktora, którą wpompowano w celu obniżenia temperatury. (…)
Analiza Agencji Bezpieczeństwa Nuklearnego i Przemysłowego: W zbiorniku / wieży likwidacji ciśnienia awaryjnego (suppression pool) reaktora nr 2 jest dziura wielkości 300 metrów kwadratowych
„TEPCO uruchamia system oczyszczania wody, ale istnieją obawy dotyczące potężnych odpadów radioaktywnych,” Mainichi, 16 czerwca, 2011:
Według analizy Agencji Bezpieczeństwa Nuklearnego i Przemysłowego znajduje się tam dziura wielkości 300 metrów kwadratowych. Ażeby prowadzić cyrkulację chłodziwa (wody) przez reaktor konieczna jest naprawa uszkodzonych części – w przeciwnym razie zbiornik musiałby zostać zamknięty w ogromnej betonowej strukturze. Ze względu na bardzo wysoki poziom radiacji pracownicy nie mogą podejść do reaktora. W konsekwencji operator TEPCO nie mógł dotychczas potwierdzić uszkodzeń. Sytuacja jest taka sama w reaktorach nr 1 i nr 3. (…)
Radiacja wewnątrz komory osłonowej („suchy zbiornik”) reaktora nr 1 osiąga kolejny rekordowy poziom: 263 Siwerty na godzinę
„Dawka radiacji, sekcja nr 1 elektrowni Fukushima,” atmc.jp, 16 czerwca 2011
W Fukushimie odsłonięty został ekwiwalent 20 rdzeni nuklearnych
Na podłodze reaktorów nt 1, nr 2 i nr 3 znajdują się radioaktywne odpady ze stopionych rdzeni
„Fukushina: Sytuacja jest o wiele gorsza niż nam się wydaje,” Dahr Jamail, 16 czerwca 2011:
„Fukushima jest największą przemysłową katastrofą w historii ludzkości,” powiedział telewizji Al Jazeera Arnold Gundersen, były wiceprezydent przemysłu nuklearnego, (którego wcześniejsze analizy zostały potwierdzone w ostatnim czasie przez operatora elektrowni i rząd Japonii). Ponuro widzi szanse na opanowanie kryzysu.
Gundersen, licencjonowany operator reaktorów nuklearnych z 39-letnim doświadczeniem inżynieryjnym – zarządzał i koordynował pracę 70 elektrowni atomowych na terenie Stanów Zjednoczonych – mówi, że elektrownia atomowa Fukushima ma więcej odsłoniętych rdzeni niż się powszechnie uważa.
„W Fukushimie nastąpiło odsłonięcie trzech nuklearnych reaktorów oraz czterech rdzeni paliwowych,” powiedział, „Mamy tutaj prawdopodobnie ekwiwalent 20 rdzeni reaktorów nuklearnych ze względu na rdzenie paliwowe – wszystkie desperacko potrzebują chłodzenia, a odpowiednich środków na ich skuteczne chłodzenie po prostu nie ma.” (…)
„Mamy zatem 20 odsłoniętych rdzeni, zbiorniki paliwa mają ich po kilka sztuk – oznacza to potencjał emisji dwudziestokrotnie większy od Czarnobyla,” powiedział Gundersen.
„Sekcje od nr 1 do nr 3 mają na podłodze nuklearne odpady, stopiony rdzeń, w którym jest pluton – musi to być usuwane ze środowiska przez setki tysięcy lat,” powiedział. „Muszą w jakiś sposób, przy użyciu robotów, wejść do środka, włożyć to do pojemników i zmagazynować na wieczność – taka technologia nie istnieje. Nikt nie wie, jak zebrać stopiony rdzeń z podłogi.”
Nad reaktorem zostanie zbudowany sarkofag; TEPCO nie ma pewności, czy tymczasowy „całun” ograniczy emisje radiacji – Budowa betonowej struktury potrwa kilka lat
Ocean skażony prawie 12 milionami litrów wysoce skażonej wody
Japoński rząd zezwolił TEPCO na usunięcie 11,500 ton skażonej wody poprzez wlanie jej do oceanu. Pomiary wskazywały na skażenie przekraczające 7.5 miliona razy dopuszczalną normę.Wcześniej TEPCO dokonała oszustwa podając, że jej skażenie jest niewielkie – tylko 500 razy ponad normę. Informacja o niewielkim skażeniu pojawiła się nawet w mediach – było to podstawą zgody rządu o usunięciu wody, która zalegała w zbiornikach, potrzebnych do gromadzenia jeszcze bardziej skażonej radioaktywnie wody. Wodę wlano do oceanu w poniedziałek, 13 czerwca. Na skutek tej operacji, cez-137 który ma dość długo czas połowicznego rozpadu, dostał się do łańcucha pokarmowego organizmów morskich. Wcześniej rząd japoński podniósł normy bezpieczeństwa jeśli chodzi o skażenie organizmów morskich. Nie zmienia to jednak faktu, że będą one wysoce szkodliwe w przypadku spożycia. Decyzję Japończyków o wylaniu wody do oceanu przyspieszyły silne naciski Amerykanów.
Warto też dodać, że 2000 ton ścieków, które powstają w procesie przetwarzania radioaktywnej wody z reaktora nr. 1 w Fukushima mają skażenie 100 milionów bekereli na centymetr sześcienny. Firma Areva, która się tym zajmuje oświadczyła, że nigdy nie miała do czynienia ze ściekami emitującymi więcej niż 1000 milisiwertów na godzinę.
Japan Dumps 3 MILLION Gallons Of Radioactive WaterFukushima Sludge Estimated To Contain 100 MILLION BECQUERELS
Radioaktywny pluton i stront z Fukushimy został wykryty w USA.
Nowe dane ujawnione przez Envinronmental Protection Agency (EPA) wskazują na to, że w Kalifornii poziom radioaktywnego plutonu jest 43 razy wyższy niż dotychczasowy rekord w ciągu ostatnich 20 lat. Na Hawajach rekord został przekroczony 11 razy. Informacje te po raz pierwszy ujawnione przez Lucasa Hixtona Whitefielda, który wskazywał na skażenie plutonem i uranem Guam, Tokio i Ibaraki. Rząd japoński im zaprzeczał, wyraźnie starając się tym chronić TEPCO.
Dane EPA były trudne do porównanie z uwagi na dużą ilość zer po przecinku, zatem autor przeliczył je na skażenie roczne w kilometrze sześciennym, co ułatwiło porównania gdyż były to liczby całkowite, a nie ułamkowe. Tabela porównań z różnych okresów wygląda tak:

PO ŚWIECIE KRĄŻY OD 2009 roku wirus stuxnet produkcji mossadu Izraelskiego, zaatakował najpierw Iran a potem Fukushimę a teraz elektrownię w Nebrasce!
Krótki filmik prezentujący możliwości wirusa – zrobiony przeze mnie dla was:
dalej Arnie Gundersen z agencji fairewinds donosi, że mamy awarię poziomu 4 w elektrowni w USA w Nebrasce!
part 1:
part 2:
film 40 minutowy dla znających angielski:
http://www.youtube.com/watch?v=XHZdub3n0mI
wzywam wszystkich niezależnych badaczy Internetowych – do przeprowadzenia śledztwa w tej sprawie, jak znajdę czas topomogę wam, ale teraz informacja najważniejsza!
wszystko wskazuje na to, że w 2011 roku będą przeprowadzone zamachy mossadu izraelskiego które będa wstępem do większych zawirowań na arenie międzynarodowej, operacja nazywa się black jack – IGOR WITKOWSKI – MASON – który kryje się za al-kaidą i boi się nazywać Żyda po imieniu mówi o wrzesniu 2011 roku jako zamachach planowanych.
Po tym jak prezydent USA Barack Obama ogłosił 2 maja ze zamordował bin Ladena zamachy są pewne!
Operacja black jack:
użytkownik Gallus mówi:
Igor Witkowski opowiada o zamachach – za tę informację MUSIAŁEM BLOGA ZAMKNĄĆ BO DOSTAŁEM LIST Z POGRÓZKAMI – oto zakazany film!:
Mój komentarz: podobnie było w przypadku awarii w Czarnobylu – znacznie wzrosła śmiertelność niemowląt, zaś liczba poronień w niektórych województwach osiągnęła niewyobrażalny pułap 80%!
Wirus komputerowy stuxnet krąży na świecie nie od 2009, ale od 2010 i zdążył zainfekować niemal wszystkie elektrownie atomowe na świecie i wiele dużych zakładów przemysłowych, np tych chemicznych. Czachy próbowały podskakiwać globalnym psychopatom więc najpierw wywołano stuxnetem awarię w zakładzie przemysłowym, potem zaatakowano elektrownię atomową. Nie dziwi Was, że tak wiele elektrowni ma teraz problemy? nie dalej jak tydzień temu (dziś jest 15 czerwca) donoszono o tym, że będą przeprowadzane wielkie stress – testy w Niemieckich, Francuskich i innych elektrowniach atomowych. To już kolejne wielkie stress testy po przełomie kwietnia i maja. Czemu one służą? Nagle władzuni zachciało się dbania o bezpieczeństwo publiczne? Wątpię.. Oni mają po prostu izraelski nóż na gardle. Jeśli nie postąpią tak, jak każą im żydowscy bankierzy, to będziemy mieli kolejne powtórki z Fukushimy i wielkie katastrofy przemysłowe. Oczywiście, że “przypadkowe”, jak ta na niepokornych Węgrzech.
35% wzrost śmiertelności niemowląt w północno-zachodnich stanach od czasu katastrofy w Fukushima
Jak wynika z raportu „CDC Morbidity and Mortality Weekly Report”, który obejmuje 8 miast w północno-zachodnich stanach, wzrost śmiertelności niemowląt wynosi 35% co nie może być błędem statystycznym. Na terenie całych USA wzrost wyniósł tylko 2,3%. Okres badań obejmuje 4 tygodnie przed i 10 tygodni po katastrofie, która wydarzyła się 11 marca. Podobne zjawisko zaobserwowano po katastrofie w Czernobylu 25 lat temu – szczególnie zaraz po stopieniu się reaktora. U zmarłych po Czarnobylu dzieci stwierdzono podwyższony poziom izotopu Cezu-137. Profesor Bandashevsky z Białoruskiego Instytutu Technicznego, który opublikował te dane, opłacił to pięcioma latami w więzieniu.
Podobnie jak w przypadku Czarnobyla, dane odnośnie skażenia radioizotopami są ukrywane przed opinią publiczną. Badania są bardzo łatwe do wykonania, jednak nikt się ich nie podejmuje. Publikacje prof. Bandashevskyego są jedynym źródłem porównawczym, do którego można by się odnieść. Można więc powiedzieć, że był to bohater tamtych czasów.
9.6.2011
– W prefekturze Fukuszima potrzeba 100 nowych radiologów rocznie. Lekarze opuścili prefekturę w wyniku 11 III, więc U. Medyczny Fukuszima szuka młodych z praktyką 3-5 lat na krótkie praktyki w 7 szpitalach prefektury, z kursami w radiologii. Podczas praktyki lekarze ci mają doglądać w domach ofiary ze strefy zakazanej i doradzać ludności zaniepokojonej skutkami Daiiczi.
Wg prof. Kodżi Otani, medyczni oficjele w skażonych rejonach mają obowiązek dołożyć się do rozwoju medycyny w sytuacjach wyjątkowych poprzez dzielenie się doświadczeniem z katastrofy z młodszymi lekarzami, a wysiłki te ulepszą też szpitale w prefekturze. Uniwersytet zacznie przyjmować podania pod koniec bm., celem wyboru ok. 100 lekarzy na rok.
PB: Władze, w tym medyczne, sromotnie zatuszowały skażenie i kryminalnie nie ewakuowały ludności na czas, wg skryptu lobby A. Teraz udają “doświadczonych” – wiadomo, jak będą prać mózgi młodemu narybkowi radiologów i jak ten będzie “leczył” i “”doradzał” skażonej ludności. Bedąc na terenach skażonych przez parę mies., młodzi selekcjonowani do dalszego tuszowania zbrodni lobby A, sami się narażą na skażenie radioaktywne.
Waadze “odkrywają” skażenie poza strefą ewakuacji. Próbki gruntu samples z prefektury Fukuszima wykazały koncentracje strontu-90 we wszystkich 11 miejscach, testowanych od końca marca do połowy maja br. W mieście Namie zmierzono 250 Bq/kg gleby, we wsi Iitate 120 Bq/kg, a w in. miejscach 2-18 Bq/kg. Stront-90 powstaje w procesie rozszczepiania prętów uranowych w reaktorze. Z okresem półtrwania 29 lat, izotop ten zagraża akumulacją w kościach po wdechnięciu, bo ma własności podobne do wapnia. Może wtedy grozić rakiem. Wg ministerstwa nauki, wyniki dowodzą szerokiego rozproszenia skażenia przez wiatry, skoro wykryto stront-90 nawet w mieście Fukuszima 60 km od Daiiczi. Wg komisji bezpieczeństwa nuklearnego, wykryte dawki strontu-90 są małe w prównaniu z dawkami izotopu cezu na tych samych terenach i nie stanowią natychmiastowego zagrożenia dla zdrowia. Zaś wg dra Osamu Saito, radiologa w szpitalu w Fukuszimie, nawet te małe ilości strontu-90 zagrażają zdrowiu, bo izotop akumuluje się w kościach. Saito sugeruje zwiększyć ilość punktów monitoringu skażenia w prefekturze, by zmniejszyć obawy mieszkańców.
PB: Kurtyzana lobby A, japońska komisja bezpieczeństwa nuklearnego “nie kłamie” ws. braku natychmiastowego zagrożenia. Bio-akumulacja izotopu w organizmie i rak rozwijają się latami, więc zagrożenie jest długoterminowe i obejmuje przyszłe pokolenia, o czym od dawna bębnią eksperci wyszydzani i poniżani przez “speców” od radiacji jak towprof Jaworowski, dr filozofii fotelowej Marek Głogoczowski i blogowi “znawcy” tematów wszystkich. Podobnie waadze Kanady i USA skazały miliony obywateli na śmierć, celowo bagatelizując zagrożenie globalne jako nienatychmiastowe.
Gubernator Jasuszi Furukawa wymijał pytania o stanowisko ws. ponownego uruchomienia reaktorów w prefekturze Saga. Rząd centralny naciska na uruchomienie 2 reaktorów w siłowni Genkai, wyłączonych na regularną inspekcję przed 11 III. Furukawa spotkał się z przedstawicielami ministra przemysłu, którzy zapewnili go o wzmocnieniu Genkai przeciw tsunami. Furukawa stawia jednak bezpieczeństwo ponad narodowym zapotrzebowaniem na energię i przeanalizuje dane z ekspertami. Natomiast burmistrz miasta Genkai, Hideo Kiszimoto chce uruchomienia reaktorów. Odwiedził siłownię i obejrzał mobilny awaryjny generator prądu – czuł, że podjęto wszystkie środki bezpieczeństwa. Z 54 reaktorów A w Japonii, wyłączono 35. Genkai jako 1-sza społeczność zgodziła się na otwarcie reaktorów.
PB: W takim razie, skoro wszystko już zabezpieczono w Genkai, odpady A zawieźmy Kiszimoto pod łóżko, a Stuxneta przekażmy do Genkai przez jego kompa.
Wg rządowej grupy sejsmologów japońskich, po-trzęsienia po 11 III, o sile 7 lub poważniejsze, z epicentrum podmorskim, wciąż zagrażają wybrzeżu płn.-wsch Japonii, także falami tsunami. Zaś na lądzie wzrosła szansa trzęsienia z aktywnych uskoków tektonicznych, z których jeden obejmuje prefektury Mijagi i Fukuszima, a 3 inne przebiegają między zach. Tokio i sąsiednią prefekturą Saitama.
PB: W skali japońskiej 1-7? Napięta tektonika to idealne warunki dla zastosowania HAARP lub podmorskich atomówek do ekscytacji sejsmicznej. Te z kolei są idealnym “wytłumaczeniem” katastrofy nuklearnej wskutek tsunami, którego dotąd nie udowodniono w Daiiczi jako przyczyny katastrofy nuklearnej (poza mantrą w żydomendiach).
7.6.2011 – Prefektura Ibaraki na płd. od Daiiczi zaczyna monitoring radiacji na plażach przed sezonem. W ubr. ponad 1,75 mln osób skorzystało z tamtejszych plaż, lecz w br. liczba najprawdopodobniej spadnie.
4.6.2011 – Rządy Japonii i prefektury Fukuszima przepraszają za ukrycie danych o skażeniu wkrótce po 11 III. Władze zebrały wtedy dane celem oceny środków ewakuacyjnych i ograniczeń na żywność i wodę pitną. Pomiary 12.3.2011 wykryły tellur, produkt stopienia reaktora, 7 km od Daiiczi. Rząd zwiększył promień ewakuacji 3 godz. przed odkryciem, z 3 na 10 km. Ale agencja bezpieczeństwa NISA podała na prasówce kilka godz. później, że paliwo nuklearne jest nieuszkodzone. Rząd nie podał też wysokiego poziomu radiacji zielska 30 do 50 km od Daiiczi, gdy 15.3.2011 zmierzono 123 mln Bq jodu-131 na kg, w odległości 38 km na płn.-wsch. od Daiiczi. Wg prof. Jasujuki Muramatsu z U. Gakuszuin, izotop jodu ma poważne skutki u dzieci i wcześniejsze ujawnienie pomiarów pomogłoby lepiej chronić dzieci.
Minister nauki przyznał nieopublikowanie 37 prognoz dyspersji emisji z Daiiczi 11-13.3.2011, z e-programu SPEEDI. Powód: przeoczenie, gdyż zakończono prognozy 13.3.2011.
LLRC: Epidemiologia obywatelska – odtrutka na oficjalne kłamstwa
Email 5.6.2011, przekład Piotr Bein
LLRC radzi Japończykom wziąć w swe ręce badania następstw zdrowotnych Daiiczi. Zgodnie z naszymi prognozami od początku katastrofy, oficjele nie oceniają skutków długoterminowych skażenia na poważne. To początek długoplanowego tuszowania, zamierzonego na zabranie obywatelom prawnego zadośćuczynienia za brak troski o zdrowie ze strony rządu i TEPCO. Zalecamy:
Jak najszybciej wybrać grupę 5 tys. osób z rejonu skażonego przez Daiiczi.
Przeprowadzić sondaż kwestionariuszowy ich stanu zdrowia.
Powtórzyć na nich sondaż w 2014 i 2016 r.
Istnieje opracowanie nt. przeprowadzenia sondażu, ze szkicem kwestionariusza.
Oficjalne zapewnienia to fałsz:
Oficjele wciąż wierzą w nieważny model zagrożenia radiologicznego, z Międzynarodowej Komisji Ochrony Radiologicznej ICRP. Model ten ogromnie niedoszacowuje skutków radiacji wewnątrz organizmu, bo opiera się na badaniach ocalałych po bombach Atomowych w Hiroszimie i Nagasaki, które przemilczają skutki wewnętrznej radiacji; dane do tego modelu zaczęto zbierać dopiero w 1950 r. i wykluczono dane wcześniejsze.
Źródła oficjalne milczą nt. emiterów alfa działających wewnątrz organizmu, jak pluton i uran, dla których model ICRP jest najbardziej niedokładny.
Oficjele ignorują ogromny zbiór dowodowy z Czarnobyla i in. miejsc ekspozycji na radiację, wg którego zagrożenie jest znacznie większe niż oblicza model ICRP, wahlarz wynikających chorób szerszy, ich czas inicjacji wcześniejszy, i nie pasujący do modelu ICRP dla dawki zewn.
Czarnobyl nauczył nas, jak ważna jest wczesna inicjatywa. Oficjalne badania zaczynają się późno, są niedofinansowane i zaplanowane na niejasne wyniki. Oficjele będą nalegać na rekonstrukcje dawek, co w ich żargonie znaczy, że trzeba znać otrzymaną przez każdego dawkę, zanim się rozstrzygnie, czy skażenie radioaktywne nadwyrężyło zdrowie. Z Czarnobyla wiemy, że jest to trudne, często niemożliwe. Samo ICRP stwierdziło, że ich model nie nadaje się do tego, z powodu dużych niepewności. Dawka jest bezsensowna dla wielu rodzajów napromieniowania wewn. Mimo to oficjele zakładają liniową zależność dawka-choroba i że skażenie powoduje jedynie wąski zakres chorób: rak, białaczka i dziedziczne skutki genetyczne. Ignorują zaś skutki nie-rakowe: poronienia i wady niemowlaków pochodzące od napromieniowania w łonie matki. Twierdzą, że skutki te są iluzoryczne, psychosomatyczne, powodowane rozpaczą, lękami, radiofobią i stylem życia, np. niewłaściwe odżywianie i używki. Zakładają, że rak wykryty 10-15 lat po napromieniowaniu nie pochodzi od radiacji.
Szwedzka agencja ochrony radiologicznej (SSI) użyła takich argumentów w 2004 r. w ataku na badania [1], które wykazały wzrost przypadków raka do 10 lat po Czarnobylu. Strony SSI, kopia z 4.6.2011. Absolutnie standardowa oficjalna reakcja na dowody kwestionujące model ICRP powołuje się na tenże model – jak religia a nie nauka.
……………..
3. Przyszłość: prosta propozycja (wyciąg z raportu Fukushima 5000)
Badania kontrolowane 1000 rodzin w mieście lub małym rejonie tuż za strefą o promieniu 30 km od Daiiczi, metodą identyczną jak w Falludży (Busby et al 2010). Zespół miejscowych definiuje rejon ok. 100 domów/mieszkań na podst. spisów wyborców, wizytuje każdą rodzinę w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania w kwestionariuszu: kto mieszka tam, wiek i płeć każdej z osób, jakie rodzaje raka i białaczki zdiagnozowano u nich i w ktorym roku w ostatnich 5 latach, wyniki porodów i poronienia, szczegóły zgonów ze wszystkich przyczyn. Wyniki dadzą populację ok. 5 tys. osób w różnym wieku. Kwestionariusze będą kodowane wg osoby celem kontaktu na następne sondaże za 3 i 5 lat. W ten sposób zostanie zdefiniowana próbka podstawowa zdrowia społeczności, z którą porównywane będą prZyszłe skutki na zdrowie. Niniejszy raport zawiera szkic kwestionariusza.
[1] Tondel M, Hjalmarsson P, Hardell L, Carisson G and Axelson A (2004) Increase in regional total cancer incidence in Northern Sweden. J Epidemiol. Community Health. 58 1011-10.
Piotr Bein: Wykluczeni powinni pomyśleć o zorganizowaniu epidemiologii obywatelskiej w Polsce. źródło
Film o Czarnobylu, Fukushimie i radiacji dokładnie wyjaśniona kwestia stopienia rdzeni reaktorów. Potrzebują ona 6 milionów galonów wody do chłodzenia na dobę! – dla lobbystów atomowych na otrzeźwienie:
http://www.youtube.com/user/stopcodex#p/a/u/0/AOrfvb4Sh8A
Piotr Bein wywiad o Fukushimie część 3
03.6.2011 – TEPCO planuje zatkać wszystkie potencjalne przecieki wysoce radioaktywnej wody w bm., wg planu przedłożonego japońskiej Agencji Bezpieczeństwa Nuklearnego i Przemysłowego, NISA. W kwietniu i maju, TEPCO wykryło wycieki tej wody przez betonowe studzienki na nabrzeżu, przypuszczalnie z turbinowni 2 i 3. Firma zidentyfikowała 5 tuneli betonowych i 39 studzienek na terenie siłowni jako możliwe miejsca przecieku do oceanu. TEPCO twierdzi, że wypełniło wszystkie tunele i niektóre studzienki betonem oraz skończy pracę przy 17 studzienkach i załata szpary w ścianach nabrzeża w bm. TEPCO jest także pod presją magazynowania i oczyszczania coraz większych ilości skażonej wody w turbinowniach, gdyż bieżący sezon deszczowy budzi obawy o przelanie.
PB: TEPCO “nie wiedziało”, że ma stopienie rdzeni i dziurawe baseny ze zużytym paliwem, a corium przepali dno reaktora i osłony, więc na nic wstrzykiwanie azotu i pompowanie wody, szczególnie morskiej, która na dodatek zatka systemy. TEPCO udawało zdziwienie, skąd wysoce skażona woda w podziemiach, gruncie i oceanie – tam poszły tysiące ton pompowanej wody chłodzącej, po nasyceniu substancjami radioaktywnymi w poważnie uszkodzonych reaktorach i basenach. TEPCO “zgubiło” plany siłowni i “nie wiedziało”, które tunele i studzienki są połączone z przediurawionymi częściami reaktorów. Tym platfusom zabrało prawie 4 miesiące zacząć systematycznie betonować studzienki i szpary w ścianach na nabrzeżu, przez które cieknie wysoce skażona woda gruntowa do oceanu! Czyżby opieprz po wizycie komisji Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej? Miała opublikować swój raport z inspekcji Daiiczi 1.6.2011 …i cisza aż mózg rozrywa. Jeszcze gorzej jest z emisjami do atmosfery: z doniesień wynika, że nie zrobiono nic, by je ograniczyć. Więc przez wszystkie przepalone w reaktorach i osłonach dziury, uciekają w powietrze radioaktywne gazy. Budynek reaktora 2 od początku “wietrzą” w świat, a basen 4 można oglądać z satelity na zdjęciach w Google Maps.
03.06.2011 – Jeśli nie udałoby się rozpoczęcie filtrowania, planowane na 15.6.2011, TEPCO liczy się z przelaniem się wysoce radioaktywnej wody z tunelu reaktora 2 do oceanu już 20.6.2011. Do 31.5.2011, zebrało się w 105 tys. t skażonej wody (720 tys. TBq skażenia, 1 TBq = 1 bilion Bq). TEPCO planuje filtrować 1200 t wody/dobę i skąłdować ją w tymczasowych zbiornikach, dla których zbudowało już 13 tys. pojemności i będzie dobudowywać 20 tys. t pojemności/mies. Jeśli filtry nie pracowałyby wg oczekiwań, TEPCO zbuduje do połowy sierpnia dodatkowe zbiorniki podziemne na wysoce skażoną wodę. Podziemia budynków reaktorów i turbinowni wypełnia wysoce skażona woda, zwiększając co dobę objętość o ok. 500 t pompowanych dla chłodzenia reaktorów i basenów ze zużytym paliwem. źródło
———————————————————-
GRAFICZNA TABELA REFERENCYJNA DAWEK PROMIENIOWANIA
Aktualizacja: 02.06.2011
Z OSTATNIEJ CHWILI: Premier Japonii Naoto Kan mówi, że poda się do dymisji w związku z sytuacją w Fukushimie
„Premier Japonii Naoto Kan mówi, że poda się do dymisji w związku z sytuacją w Fukushimie,” Time.com, 2 czerwca 2011
Koncentracja radioaktywnego cezu na poziomie 500 000 bekereli na kilogram potwierdzona 240 km od elektrowni Fukushima – wartość stanowiąca kryterium ewakuacji w Czarnobylu
„Materiał radioaktywny, wysokie koncentracje lokalne,” Asahi, 31 maja, 2011:
Profesor Iwata ze Zgromadzenia Prefektury Fukushima poinformował, że w pobliżu Uniwersytetu Yamagata oraz w oczyszczalniach ścieków wykryty został cez o koncentracji 500 000 bekereli na kilogram. „Wygląda na to, że ziemia uprawna w prefekturze skażona jest wysoką koncentracją materiałów radioaktywnych.”
Japończycy tracą wiarę w rząd, z trudem powstrzymują gniew
„W ślad za kryzysem Japończycy tracą wiarę w rząd,” NPR, 1 czerwca, 2011:
Podczas spotkania w szkole w miejscowości Hirano mieszkańcy pytają dlaczego rząd tak późno zajął się usuwaniem skażenia szkolnych boisk i w jaki sposób prowadzone są pomiary promieniowania.
(…) Po spotkaniu kilku rozgniewanych uczestników z własnymi urządzeniami do pomiaru radiacji otacza urzędników. Poziom promieniowania jest wyższy od podawanego oficjalnie. Ludzie z trudem powstrzymują gniew, co w Japonii jest czymś niezwykłym – uprzejmość jest tutaj niemalże formą sztuki. (…)
Rosyjski ekspert nuklearny: Operator elektrowni Fukushima jest bezradny. TEPCO ukrywa informacje na temat rzeczywistego skażenia środowiska
„Operator Fukushimy jest bezradny, próbuje to ukryć,” Głos Rosji, 30 maja, 2011
(…) W wywiadzie dla „Głosu Rosji” ekspert do spraw bezpieczeństwa nuklearnego i radiacyjnego Maksym Szingarkin (były członek tajnego wydziału 12 armii rosyjskiej) skomentował sytuację w Fukushimie:
„Potwierdzenie (stopienia reaktorów) nadeszło z dużym opóźnieniem. Operator rozmyślnie zataił informację. Wyjaśnienie tego zabiegu jest proste – firma obawia się, że kontrola przeprowadzona przez kompetentnych ekspertów ujawniłaby ich niezdolność do opanowania sytuacji. Dopiero niedawno zagraniczni eksperci powołali ciało konsultacyjne w sprawie usuwania konsekwencji wypadku. Co więcej przedsiębiorstwo ukrywa informacje o skali skażenia środowiska.” (…)
Aktualizacja: 1.06.2011
Odgłos eksplozji w pobliżu poważnie uszkodzonego reaktora nr 4
„Kyodo: Odgłos eksplozji usłyszany w elektrowni atomowej Fukushina Dai-ichi,” Wall Street Journal, 31 maja 2011:
Odgłos eksplozji dobiegł od strony kompleksu nuklearnego Fukushinma Dai-ichi, ale poziom radiacji nie uległ zmianie i nie odnotowano żadnych obrażeń, poinformowała Kyodo News. (…)
Operator elektrowni TEPCO poinformował, że prawdopodobnie jakaś maszyna zahaczyła o zakopany zbiornik z gazem powodując eksplozję. (…)
Wyciek ropy w Fukushimie – w pobliżu reaktorów nr 4 i nr 5
„Wyciek ropy ze zniszczonej elektrowni Fukushima,”Japan Times, 1 czerwca 2011:
Ropa wyciekała do morza z ciężkich cystern reaktorów nr 5 i nr 6 elektrowni Fukushima Dai-ichi, poinformował we wtorek operator TEPCO i dodał, że wyciek mógł trwać nieprzerwanie od trzęsienia ziemi i tsunami z 11 marca. (…)
Zbiorniki mają pojemność 960 000 litrów każdy.
Reuter: Zbiorniki magazynowania radioaktywnej wody przeciekają – Elektrownia Fukushima „przecieka jak sito”
„Elektrownia atomowa Fukushima przecieka jak sito,” Nature, 26 maja 2011:
Reuter donosi, że wygląda na to, iż zbiorniki magazynowania radioaktywnej wody przeciekają.
To zaledwie początek złych wiadomości, ponieważ przeciekają reaktory. Początkowo operator TEPCO miał nadzieję, że przecieki pochodzą z rur, które można naprawić, ale teraz przyznają, iż zbiorniki ciśnienia (pressure vessels) oraz podstawowe komory / zbiorniki osłonowe reaktorów (primary containment vessels), które zostały zaprojektowane po to, aby zapobiegać wypadkom, przeciekają. (…)
Aktualizacja: 31.05.2011
Najwyższy odnotowany poziom radiacji – 225 Siwertów na godzinę w reaktorze nr 1
Dawka radiacji, sekcja nr 1 elektrowni atomowej Fukushima, atmc.jp, 29 maja 2011
Para ze zbiornika zużytego paliwa nuklearnego sekcji nr 2 wypełnia budynek reaktora, wilgotność powietrza 99.9% – Poziom cezu w nr 1 podwaja się
„Wysoki poziom radioaktywności w reaktorze nr 2,” NHK, 30 maja 2011::
Operator zdewastowanej elektrowni Fukushima Dai-ichi mówi, że poziom radioaktywności i wilgotności powietrza w budynku reaktora nr 2 jest wysoki, co poważnie utrudni prowadzenie prac wewnątrz. (…)
Wyniki pokazują, że poziom radioaktywnego cezu w budynku reaktora nr 2 jest dwukrotnie wyższy od poziomu cezu w powietrzu budynku reaktora nr 1. Budynek sekcji nr 2 wypełnia para, a wilgotność powietrza osiągnęła 99.9%.
Parę wywołuje zbiornik zużytego paliwa. (…)
Istnieje zagrożenie, iż Fukushima stanie się „martwą strefą” wzorem Czarnobyla – Cez-137 o koncentracji 5 000 000 bekereli na metr kwadratowy wykryto poza strefą 20 km
„Fukushima zagrożona statusem ‘martwej strefy’ Czarnobyla,” Bloomberg, autorzy: Yuriy Humber i Stuart Biggs, 30 maja 2011:
Radioaktywna gleba na obszarach wokół zniszczonej japońskiej elektrowni atomowej osiągnęła poziom koncentracji Czarnobyla, gdzie po 25 latach nadal znajduje się „martwa strefa” po eksplozji reaktora w byłym Związku Radzieckim. (…)
Próbki ziemi pokazały radiację cezu-137 przekraczającą 5 milionów bekereli na metr kwadratowy w odległości 25 km na północny-zachód od elektrowni Fukushima, według badań Kawaty. Pięć kolejnych lokalizacji około 30 km od elektrowni Dai-ichi pokazało radiację przekraczającą 1.48 mln bekereli na metr kwadratowy. (…)
Przedstawiciel TEPCO przyznaje, że będzie „poważne opóźnienie” w działaniach zmierzających do opanowania kryzysu ze względu na potrójne stopienie paliwa reaktorów – Stabilizacja reaktorów na początku roku 2012 może być „niemożliwa”
„TEPCO: Stabilizacja reaktorów na początku roku 2012 może być niemożliwa,” Kyodo, 30 maja 2011:
Stabilizacja kryzysu w elektrowni Fukushima Dai-ichi przed zakończeniem roku może być niemożliwa, poinformowali w niedzielę przedstawiciele Tokyo Electric Power Company. (…)
Potwierdzenie stopienia rdzeni reaktorów nr 1, nr 2 i nr 3, któremu towarzyszą dziury w najważniejszych zbiornikach ciśnienia zawierających paliwo nuklearne, każe przedstawicielom TEPCO przypuszczać, że „nastąpi poważne opóźnienie prac” zmierzających do opanowania sytuacji, powiedział jeden z reprezentantów koncernu.
Aktualizacja: 30.05.2011
Tweet od oficera PR Japońskiego Czerwonego Krzyża: „Osunięcia ziemi i powodzie w Fukushimie – Niebo w Tokio bezchmurne”
Tweet via @sayaJRCS (Tokyo), 30 maja 2011:
Aktualnie niebo nad Tokio jest krystalicznie czyste, ale w Fukushimie mają miejsce osunięcia ziemi i powodzie. Niektóre rodziny z obszarów górskich muszą się ewakuować.
Istnieją obawy, że burzowe podtopienia mogą rozprzestrzenić promieniowanie z „nieosłoniętych” reaktorów
„Podtopienia i ulewy mogą rozprzestrzenić radiację z Fukushimy,” ABC Australia, 30 maja 2011:
Istnieją obawy, że tropikalna burza u wybrzeży Japonii może przenieść radioaktywny materiał ze zniszczonej elektrowni Fukushima w powietrze i do morza.
Operator elektrowni TEPCO przeprosił za brak przygotowania na okoliczność złej pogody. (…)
TEPCO i rząd obawiają się, że skażenie z nieosłoniętych reaktorów może zostać rozprzestrzenione.
Japonia wykrywa „wyjątkowo wysoki poziom” radiacji w pobliżu Sendai
„Materiały radioaktywne znalezione u wybrzeży prefektur Ibaraki i Miyagi, „NHK, 28 maja 2011:
Ministerstwo nauki wykryło wyjątkowo wysoki poziom koncentracji radioaktywnego cezu w próbkach pobranych z morskiego dna u wybrzeży prefektur Miyagi oraz Ibaraki. (…)
Substancje radioaktywne znaleziono we wszystkich sprawdzanych lokalizacjach, które do tej pory nie były objęte inspekcją.
Radioaktywny cez-137 o koncentracji 110 bekereli na kilogram – poziom 100 razy przekraczający dopuszczalne normy – został znaleziony w próbkach zebranych na morskim dnie 30 kilometrów od miasta Sendai, na głębokości 45 metrów.
Profesor Takashi Ishimaru z wydziału Nauki i Technologii Morskiej Uniwersytetu w Tokio powiedział, że należy bezwarunkowo przyspieszyć monitoring na większym obszarze, ponieważ materiały radioaktywne na morskim dnie nie rozpuszczają się szybko i mogą kumulować się w organizmach większych ryb, które jedzą krewetki, oraz krabów żyjących na dnie morza.
Wysokie koncentracje skażenia radioaktywnego znalezione na 300 km odcinku u wybrzeży Fukushimy – Zaobserwowano „powtórną koncentrację” substancji radioaktywnych
„Wysoka radiacja na morskim dnie obejmująca 300 km odcinek u wybrzeży Fukushimy,” Kyodo, 28 maja 2011:
Radiacja na poziomie setki razy przekraczającym przyjętą normę została wykryta na dnie Pacyfiku na 300 km obszarze (…)
Ministerstwo Nauki poinformowało, że wysoki poziom koncentracji radioaktywnych materiałów został wykryty na północno-południowym odcinku rozpościerającym się od Kesennumy w prefekturze Miyagi, po Choshi w prefekturze Chiba; ostrzegło, że skażenie może narazić bezpieczeństwo spożywania owoców morza. (…)
Aktualizacja: 28.05.2011
Japoński polityk w wywiadzie dla Wall Street Journal: Nawet Tokio może stać się strefą zamkniętą. (…) Rząd nie mówi nam prawdy. (…) Życie w Japonii może stać się niemożliwe. Promieniowanie będzie emitowane przez długi czas
Transkrypcja wywiadu z Ichiro Ozawą, Wall Street Journal, autorzy: Yuka Hayashi i Toko Sekiguchi, 26 maja 2011:
(…) Niepokój i frustracja rosną. Ludzie nie mogą żyć na obszarach skażonych. Stają się one niemożliwe do zamieszkania. W takim zakresie Japonia utraciła swoje terytorium. Jeżeli nie zrobimy nic, nawet Tokio może znaleźć się w strefie zamkniętej. W elektrowni są ogromne ilości plutonu, znacznie więcej niż w Czarnobylu. To koszmarna sytuacja. Rząd nie mówi prawdy, a ludzie nic sobie z tego nie robią. (…)
(…) Możliwe, że kiedyś nie będziemy mogli w Japonii żyć. Istnieje prawdopodobieństwo, że w elektrowni osiągnięty zostanie raz jeszcze stan krytyczny reaktorów (criticality). Jeżeli dojdzie do eksplozji, będzie to straszliwa sprawa. W tej chwili emitowane jest do atmosfery promieniowanie; ma to zapobiec kolejnej eksplozji w elektrowni. Radiacja będzie wyciekać przez długi czas. Nie jest to kwestia pieniędzy, tylko życia i śmierci Japończyków. Jeżeli Japonii nie uda się uratować, obywatele kraju będą skończeni. Pieniądze można zawsze wydrukować. Ostatecznie to ludzie będą musieli przyjąć na siebie ciężar finansowy. Rząd musi być zdeterminowany w swoim dążeniu do powstrzymania radioaktywnego skażenia, bez względu na cenę – finansową czy inną. Japończycy muszą zrozumieć sytuację.”
W elektrowni Fukushima Dai-ichi wybuchł pożar – rozpoczął się w podpiwniczeniu reaktora nr 1
„Nowy pożar w japońskiej elektrowni opanowany,” AFP, 26 maja 2011:
W piątek wybuchł pożar w zrujnowanej elektrowni atomowej Fukushima Dai-ichi – zakładu znajdującego się w centrum najgorszego kryzysu atomowego od czasu Czarnobyla; informację przekazał operator.
Prognoza Marynarki Wojennej USA pokazuje, że w Fukushimę może uderzyć tajfun – TEPCO „wciąż rozważa podjęcie środków zaradczych”
„Tajfun Songda przybiera na sile; może uderzyć w elektrownię Fukushima,” Bloomberg News, 27 maja 2011:
Tajfun Songda przybrał na sile i uzyskał kategorię super-tajfunu – po wyrządzeniu szkód na Filipinach zmierza w stronę Japonii, a na jego trajektorii może przed 30 maja znaleźć się elektrownia atomowa Fukushima, poinformowało centrum monitoringu USA.
Siła wiatrów Songdy wzrosła do 250 km/h, poinformowało na swej witrynie Połączone Centrum Ostrzegania Marynarki Wojennej USA. (…)
„Rozważamy podjęcie środków zaradczych i na chwilę obecną nie możemy przedstawić szczegółów,” powiedział w telefonicznej rozmowie rzecznik Tokyo Electric Power Company.
Naukowiec Departamentu Energii USA: Reaktory Fukushimy będą emitować radioaktywne opary przez co najmniej rok
„Japoński naukowiec: stopienie reaktorów Fukushimy nastąpiło po upływie godzin od trzęsienia ziemi,” Washington Post, 26 maja 2011:
John E. Kelly, wice-sekretarz technologii reaktorów atomowych Departamentu Energii USA także podkreślił, że TEPCO będzie zmuszone pompować wodę do zniszczonych reaktorów i upuszczać radioaktywną parę przez co najmniej rok. (…)
Akademicy ostrzegają, że koncern TEPCO nie ujawnił rzeczywistej skali radioaktywnych emisji – Rząd upubliczni szczegóły „we właściwym czasie”
„Fukushima staje w obliczu „potężnego” problemu radioaktywnej wody,” Bloomberg, autorzy: Stuart Biggs i Yuriy Humber, 26 maja 2011″
Akademicy ostrzegają, że koncern TEPCO nie ujawnił skali radioaktywnych emisji. (…)
„TEPCO wie więcej niż ujawnia na temat ilości radiacji emitowanej z elektrowni,” powiedział wczoraj w Tokio Jan van de Putte, specjalista ds. bezpieczeństwa radiacyjnego wyszkolony na Uniwersytecie Technicznym Delftu w Holandii. „Potrzebujemy kompletnego ujawnienia danych, pełnego wykazu promieniowania z dokładnymi wartościami izotopów włącznie.”
Rząd planuje ujawnić szczegóły na temat promieniowania „we właściwym czasie,” powiedział Goshi Hosono, doradca premiera Naoto Kana. (…)
Aktualizacja: 27.05.2011
Oznaki kolejnego wycieku w Fukushimie – Reuter
„Obawa przed nowym wyciekiem w Fukushimie,” Reuter, autorzy Kiyoshi Takenaka i Yoko Nishikawa, 26 maja 2011:
Wszystko wskazuje na to, że radioaktywna woda wycieka z budynku odpadów radioaktywnych kompleksu Fukushima, poinformował w czwartek (operator zakladu) TEPCO – nowa komplikacja w batalii o powstrzymanie emisji promieniowania ze zniszczonej elektrowni atomowej. (…)
Wielkie oburzenie obywateli: „Rząd skazuje miasto Fukushima na cierpienie i śmierć – ewakuacja 300 000 mieszkańców jest niemożliwa”
„Rozgniewani rodzice konfrontują się z rządem Japonii w kwestii poziomu radiacji,” New York Times, autor: Hiroko Tabuchi, 25 maja 2010:
Wielkie oburzenie ogarnia miasto Fukushima – rodzice zarzucają rządowi rażącą klęskę w kwestii ochrony ich dzieci przed niebezpiecznym poziomem promieniowania. (…)
„Nie wierzę rządowi,” powiedziała Kanako Nishikata, lat 33, matka dwojga dzieci uczęszczających do miejscowej szkoły podstawowej. „Powietrze jest skażone. Gleba jest skażona. Skazują Fukushimę na cierpienie i śmierć.” (…)
„Dobrze wiedzą, że ewakuacja tak dużego miasta jest niemożliwa (w Fukushimie mieszka blisko 300 000 ludzi),” powiedział Seiichi Nakate, pracownik społeczny, który zebrał lokalnych rodziców, aby utworzyć Sieć Ratowania Dzieci przed Promieniowaniem. „Ale przynajmniej powinni pomóc w ewakuacji dzieci lub zrobić więcej, by zmniejszyć promieniowanie.” (…)
Skażenie 50 razy przekracza limit bezpieczeństwa, jest na wyższym poziomie niż wskazywały na to wstępne pomiary – Znacznie wyższy poziom koncentracji jodu od spodziewanego wskazuje na nieprzerwany wyciek
„Organizmy morskie wchłaniają promieniowanie wzdłuż wybrzeża Fukushimy,” Greenpeace, autor Greg McNevin, 26 maja 2011:
(…) Sytuacja w oceanie wzdłuż wybrzeża Fukushimy jest znacznie gorsza niż przypuszczaliśmy.
Nowe dane pokazują, że poziom skażenia wodorostów nie tylko 50 razy przekracza dopuszczalne granice – jest znacznie wyższy od początkowych pomiarów – ale świadczy także o tym, że skażenie rozprzestrzenia się na szerokim obszarze i akumuluje w morskich organizmach, nie rozprasza się, jak to przewidywały w swoich twierdzeniach japońskie władze.
Inne próbki wykazały mniejszy od spodziewanego poziom cezu, ale znacznie wyższy poziom jodu, co budzi niepokój, iż skażona woda bez przerwy wycieka z elektrowni.
Reaktory mogą być „pełne dziur” – Eksperci podejrzewają całkowite stopienie rdzeni sekcji nr 1, nr 2 i nr 3 – CNN
„Dziury w dwóch japońskich reaktorach,”CNN, 25 maja 2011:
Dwa z uszkodzonych reaktorów zniszczonej elektrowni Fukushima Dai-ichi w Japonii mogą być pełne dziur zdaniem właściciela zakładu.
Tokyo Electric Company w liczącym 225 stron dokumencie przedłożonym japońskiej Agencji Bezpieczeństwa Nuklearnego i Przemysłowego stwierdza, że otwory mogą mieć po 7 – 10 centymetrów. (…)
Dziura w komorach / zbiornikach osłonowych (containment vessel) oznacza, że istnieje wyciek radioaktywnego materiału do budynku reaktora. (…)
Eksperci nuklearni i naukowcy od dłuższego czasu przewidywali takie uszkodzenia zbiorników reaktorów zniszczonej elektrowni oraz pełne stopienie prętów paliwowych reaktorów nr 1, nr 2 i nr 3.
Aktualizacja: 26.05.2011
Ekspert organizacji rządowej Japonii: 1300 kilometrów kwadratowych Japonii znajduje się powyżej poziomu przymusowej ewakuacji
„Skażenie gleby spowodowane kryzysem w Fukushimie porównywalne z Czarnobylem: analiza badawcza,” Japan Today, 25 maja 2011:
„Radiacja wyemitowana przez zniszczoną elektrownię atomową Fukushima Dai-ichi spowodowała skażenie odpowiadające poziomowi zaobserwowanemu podczas katastrofy w Czarnobylu, (…) powiedział Tomio Kawata, badacz japońskiej Organizacji Zarządzania Odpadami Nuklearnymi, podczas spotkania japońskiej Komisji Energii Atomowej, która ustala rządowe strategie rozwoju energii nuklearnej.
Według Kawaty gleba na obszarze 600 kilometrów kwadratowych, głównie na północny zachód od elektrowni Fukushima, wchłonęła radioaktywny cez o koncentracji 1.48 miliona bekereli na metr kwadratowy, odpowiadający kryterium nakazu przymusowego przesiedlenia podczas katastrofy w Czarnobylu z 1986 roku.
Kawata powiedział również, że dodatkowo obszar 700 kilometrów kwadratowych wchłonął od 555.000 do 1.48 miliona bekereli na metr kwadratowy, co stanowiło kryterium przesiedleń tymczasowych w Czarnobylu.
(…) Radioaktywny cez mocno wiąże się z glebą, co sprawia, że redukcja poziomu radiacji jest wyjątkowo trudna, dodał Kawata.
Fragmenty nuklearnego paliwa spenetrowały „suchy zbiornik” (dry well) zawierający reaktor, powodując uszkodzenie: Associated Press – czy ma to związek z ostatnim pomiarem 192 Siwertów na godzinę w reaktorze nr 1?
„Dochodzenie ONZ ujawnia, że w japońskiej elektrowni atomowej Fukushima jest więcej stopionego paliwa,” AP, 24 maja 2011:
(…) Ponadto niektóre fragmenty paliwa najwyraźniej przedostały się do komór osłonowych / „suchego zbiornika” (bariera osłonowa reaktora, która chroni przed produktami reakcji łańcuchowej; przyp. tłum.), powodując uszkodzenia. (…)
Wczorajszy pomiar radiacji w reaktorze nr 1.
Analiza TEPCO wskazuje na to, że reaktory nr 1 i nr 2 mają uszkodzone zbiorniki osłonowe, które mają powstrzymywać wycieki
„TEPCO informuje, że zbiorniki osłonowe przeciekają,” Bloomberg, autorzy Yuji Okada i Tsuyoshi Inajima, 25 maja 2011:
(…) Przedsiębiorstwo znane jako TEPCO poinformowało, że komputerowa analiza stopionych 3 reaktorów elektrowni Fukushima Dai-ichi wykazała, że komory (zbiorniki) osłonowe reaktora nr 1 i nr 2 mają naruszoną strukturę, według raportu złożonego przez japoński organ nadzoru przemysłu nuklearnego.
Komory osłonowe (containment chambers) otaczają zbiornik reaktora (reactor vessel), który zawiera pręty paliwowe i ma za zadanie powstrzymać radiację oraz wycieki chłodziwa na wypadek przegrzania. (…)
Aktualizacja: 25.05.2011
Gwałtowny skok poziomu radiacji w reaktorze nr 1 – Teraz ponad 200 Siwertów na godzinę (Sv/h)
„Dawka radiacji, sekcja 1 elektrowni atomowej Fukushima,” atmc.jp, 23 maja 2011:
5/23 @ 201 Sv/hr
5/22 @ 196 Sv/hr
5/21 @ 36.2 Sv/hr
5/20 @ 46.5 Sv/hr
5/19 @ 36.3 Sv/hr
5/18 @ 45.4 Sv/hr
TEPCO potwierdza kolejne stopienia reaktorów nr 2 i nr 3 – Nr 3 jest w gorszym stanie
„TEPCO potwierdza stopienie reaktorów,” Bloomberg. 23 maja 2011:
Tokyo Electric Power Company potwierdziło stopienie prętów paliwowych w kolejnych dwóch reaktorach elektrowni Fukushima Dai-ichi, która emituje radiację od chwili, kiedy trzęsienie ziemi i tsunami przerwało dopływ prądu do systemów chłodzenia. (…)
Stopienie rdzenia jest „najpoważniejsze w reaktorze nr 1, następnie w reaktorze nr 3 i reaktorze nr 2,” powiedział Junichi Matsumoto, rzecznik TEPCO. (…)
(…) Niektórzy analitycy powiedzieli, że opóźnienie potwierdzenia stopionych reaktorów Fukushimy sugeruje, że operator obawiał się wywołania paniki poprzez wcześniejsze ujawnienie rzeczywistej skali katastrofy.
„Ludzie zdążyli już przyzwyczaić się do sytuacji. Niczego nie udało się do tej pory rozwiązać, ale wszystko toczy się normalnym rytmem w miejscach takich jak Tokio,” powiedział Koichi Nakano, profesor nauk politycznych tokijskiego Uniwersytetu Sophia. (…) Słowo „stopienie” ma tak poważne konotacje, że w niepewnej sytuacji najprawdopodobniej więcej ludzi uciekłoby z Tokio, dodał. (…)
…i ucierpiałby interes. Smutne jest to, że interes i tak ucierpi – gospodarka Japonii ulega nieodwracalnej dezintegracji.
Ponad 1 000 pracowników elektrowni atomowych ma wewnętrzna radiację ponad 10 000 cpm po wizycie w Fukushimie
Większość pracowników uległo wewnętrznej radiacji podczas wizyty w Fukushimie w pierwszych dniach po trzęsieniu ziemi i tsunami z 11 marca; najwyraźniej substancje radioaktywne rozproszone po eksplozjach wodoru w elektrowni Fukushima Dai-ichi przedostały się do ich organizmów przez układ oddechowy. (…)
W 1 193 przypadkach wykryto wewnętrzne napromieniowanie ponad 10 000 cpm. (…)
„Konieczna jest natychmiastowa ewakuacja (70 000) ludzi z rejonu Fukushimy” – Skażenie na poziomie milionów bekereli na metr kwadratowy
„Z rejonu Fukushimy musi ewakuować się 70 000,” AFP, 24 maja 2011:
Siedemdziesiąt tysięcy ludzi mieszkających poza 20 km strefą zamkniętą wokół Fukushimy powinno zostać objętych ewakuacją, ze względu na poziom wyemitowanej przez zniszczoną elektrownię radiacji, sięgający nawet milionów bekereli na metr kwadratowy, poinformował Francuski Instytut Ochrony Radiologicznej i Bezpieczeństwa Nuklearnego (IRSN). (…)
Międzynarodowa Agencja Atomowa (IAEA) już w marcu została poinformowana o stopieniu rdzenia reaktora nr 1 – Paliwo zmieniło się w stopioną masę już po 3.5 h
Stopienie rdzenia w jednym z reaktorów elektrowni Fukushima Dai-ichi nastąpiło 3.5 h po awarii systemu chłodzenia, wykazała symulacja wykorzystująca oprogramowanie analizujące „poważny wypadek,” opracowane przez Narodowe Laboratorium w Idaho.
Chris Allison, który stworzył oprogramowanie analizy i symulacji, poinformował o wynikach Międzynarodową Agencję Atomową (IAEA) w drugiej połowie marca. Tokyo Electric Company (TEPCO) dopiero 15 maja przyznało po raz pierwszy, że w reaktorze nr 1 elektrowni Fukushima nastąpiło stopienie paliwa. (…)
Według symulacji rdzeń zaczął się topić 50 minut po tym, jak system chłodzenia sekcji 1 przestał funkcjonować i proces wprowadzania wody do zbiornika ciśnienia reaktora (pressure vessel) uległ zatrzymaniu. Około 80 minut później zaczęły topić się pręty sterowania (control rods) i spadać na dno zbiornika. Po upływie 3 godzin i 20 minut większość stopionego paliwa utworzyło już masę. Po 4 godzinach i 20 minutach temperatura na dnie zbiornika wzrosła do 1 642 stopni Celsjusza, blisko punktu topnienia nierdzewnej stali, powodując uszkodzenie zbiornika. (…)
Profesor nuklearny Uniwersytetu Kyoto: Sytuacja jest o wiele poważniejsza niż to sobie wyobrażałem – Po raz pierwszy od czasu, kiedy człowiek zaczął wykorzystywać energię atomową jesteśmy na nieznanym terenie
(…) Jestem przekonany, że zbiornik ciśnienia reaktora (reactor pressure vessel) ma duży otwór, a nie wiele małych, jak utrzymuje TEPCO. (…) Do piwnic wyciekły tysiące ton wody, a TEPCO twierdzi, że wewnątrz zbiornika wciąż jest ciśnienie. Biorąc pod uwagę strukturę reaktora jest to po prostu niemożliwe.
Po raz pierwszy od czasu, kiedy człowiek zaczął wykorzystywać energię atomową jesteśmy na nieznanym terenie. (…)
Komora tłumiąca (suppression chamber) w podpiwniczeniu budynku reaktora ma kształt torusa. Lokalizacja miejsca upadku korium znajduje się w betonowym centrum torusa. Tym co martwi jest głębokość penetracji betonu przez korium.
System cyrkulacji wody w budynku proponowany przez TEPCO jest równoznaczny z uznaniem, że osłona (containment vessel) uległa uszkodzeniu. Sytuacja jest poważniejsza niż to sobie wyobrażałem. (…)
Jeżeli korium spenetruje beton, chłodzenie poprzez cyrkulację wody będzie pozbawione sensu. Nie będzie można zrobić już nic. Pozostanie jedynie zamknięcie całego budynku w betonowej trumnie. (…)
Nadal prawdopodobna jest następna eksplozja wodoru; wciąż możliwe jest, że pod względem swojej skali katastrofa zdystansuje Czarnobyl. (…)
Aktualizacja: 24.05.2011
Reaktor nr 3; “Japonia informuje o większym wycieku radioaktywnym”
“Japonia informuje o większym wycieku radioaktywnym,” UPI, 22 maja 2011:
Co najmniej 250 ton radioaktywnej wody trafiło do Pacyfiku ze zniszczonej przez japońskie trzęsienie ziemi elektrowni Fukushima, ujawnili przedstawiciele operatora.
Tokyo Electric Power Company poinformował, że napromieniowana woda przeciekała przez 41 godzin od 10 maja z reaktora nr 3 na terenie zakładu, gdzie 4 spośród 6 reaktorów uległy uszkodzeniu w dziewięciostopniowym trzęsieniu i późniejszym tsunami, zakomunikowała Kyodo News. (…)
Zeznanie: Profesor uniwersytecki naciskany, aby nie ujawniać danych dotyczących emisji promieniowania
Hiroaki Koide: „Były naciski, żeby nie ujawniać danych dotyczących radiacji”, EX-SKF, 23 maja 2011:
W zeznaniach przed Rządową Komisją Nadzoru Izby Wyższej, Hiroaki Koide z Uniwersytetu w Kyoto powiedział, że wywierana była na niego i kolegów presja, aby nie ujawniać danych pomiarowych z 15 marca uwzględniających emisje radiacji.
ACRO: Skażenie ze stopionych rektorów Fukushimy jest ogromne i porównywalne ze środowiskiem Czarnobyla
Rezultaty monitoringu ACRO w Japonii (aktualizacja z 17 maja 2011), l’ACROnique du nucleaire (ACRO), 17 maja 2011:
Skażenie jest ogromne i porównywalne ze środowiskiem Czarnobyla. (…)
Skażenie jodem jest największe i zaleca się ewakuację ludności.
Jeżeli chodzi o wyniki wyrażone w bekerelach na kilogram (Bq/kg), większość z nich przekracza limit ustalony przez japońskie władze dla rolnictwa – 5 000 Bq/kg. Ryż nie może być uprawiany.
Dane wyrażone w Bq/kg mogą być porównane do definicji stref na terenie Białorusi po katastrofie w Czarnobylu (prawo z 1991):
185 000 – 555 000 Bq/m²: migracja dozwolona
555 000 – 1 480 000 Bq/m²: prawo do przesiedlenia
Większość wyników z Fukushimy przekracza te limity.
Najwyższy dotychczas poziom radiacji: Po raz pierwszy od marca stan Kalifornia wykrywa obecność jodu-131 w próbce mleka
Departament Zdrowia Publicznego Kalifornii – Raport Monitoringu Radiacji, 16 maja 2011:
[obszar San Luis Obispo] farma mleczna CalPoly, 2 maja 2011 – wykryty:
Jod-131 @ 4.14 pCi/litr
Cez-134 @ 4.55 pCi/litr
Cez-137 @ 5.11 pCi/litr
Departament Zdrowia Publicznego Kalifornii – Raport Monitoringu Radiacji, 1 kwietnia 2011:
[obszar San Luis Obispo] farma mleczna CalPoly, 28 marca 2011 – wykryty:
Jod-131 @ 3.33 pCi/litr
Aktualizacja: 22.05.2011
Blisko 5000 pracowników elektrowni atomowych cierpi na wewnętrzne napromieniowanie po wizycie w Fukushimie – lokalne władze rozważają możliwość przetestowania mieszkańców
„Pracownicy elektrowni cierpią na wewnętrzną radiację po wizycie w prefekturze Fukushima,” Mainichi, 22 maja 2011:
Rząd odkrył tysiące przypadków pracowników elektrowni atomowych spoza Fukushimy cierpiących na wewnętrzną radiację po wizycie w prefekturze, poinformował szef Agencji Bezpieczeństwa Nuklearnego i Przemysłowego. (…) .
Ta sensacyjna wiadomość skłoniła władze municypalne do rozważenia ewentualności przetestowania mieszkańców na obecność wewnętrznej radiacji.
Nobuaki Terasaka, szef Agencji Bezpieczeństwa Nuklearnego i Przemysłowego, powiedział 16 maja Komitetowi Budżetowemu Izby Reprezentantów, że jest 4 956 przypadków pracowników cierpiących na wewnętrzne napromieniowanie z elektrowni atomowych spoza Fukushimy Dai-ichi, a 4 766 z nich to osoby, które odwiedziły prefekturę po katastrofie nuklearnej. (…)
Najwyższy dotychczasowy poziom promieniowania: radiacja 1 000 milisiwertów na godzinę wykryta w rumowisku poza reaktorem nr 3
„Najwyższa dotychczasowa dawka promieniowania w rumowisku poza rektorem nr 3,” Mainichi, 21 maja 2011:
Operator TEPCO poinformował 21 maja, że na zewnątrz reaktora nr 3 znalezione zostały odłamki emitujące radiację 1 000 milisiwertów na godzinę. (…)
Wysoki poziom promieniowania radioaktywnego materiału znalezionego w Tokio – 170 000 bekereli na kilogram
„Wysoki poziom promieniowania materiału radioaktywnego w popiele spalarni odpadów,” Nippon TV News24, 13 maja 2011:
W popiele i osadzie z oczyszczalni ścieków w Tokio znaleziono wysokie koncentracje radioaktywnego materiału – 170 000 bekereli na kilogram.
Aktualizacja: 21.05.2011
Materiał radioaktywny wykryty w Osace, około 600 km od Fukushimy – cez-137 o koncentracji 100 razy przekraczającej normę, cez-134 wykryty po raz pierwszy
„Materiały radioaktywne wykryte w Osace,” NHK, 19 maja 2011:
Instytut Zdrowia Publicznego w Osace ogłosił w czwartek, że w próbkach pobranych na dachu budynku siedziby instytucji odnaleziono cez-134 i cez-137. (…)
Rzecznik poinformował, że było to pierwsze wykrycie cezu-134, a poziom cezu-137 był 100 razy wyższy od dozwolonego; konkludując stwierdził, że materiały prawdopodobnie (!) pochodzą z Fukushimy.
TEPCO: Fukushima może wyemitować więcej promieniowania niż Czarnobyl
(..) W kwietniu rząd Japonii podniósł ocenę destrukcyjnego zasięgu kryzysu do najwyższej wartości w skali międzynarodowej, umieszczając go na tym samym poziomie, co Czarnobyl. Jak poinformowali przedstawiciele TEPCO zakład doświadczywszy setek wstrząsów wtórnych od 11 marca, może wyemitować więcej radiacji niż Czarnobyl, zanim kryzys zostanie opanowany. (…)
Brytyjski naukowiec: Nie ma wątpliwości, że Fukushima jest większą katastrofą od Czarnobyla
Eksperci wykrywają 5 razy wyższy poziom radiacji w Tokio, niż wskazują na to oficjalne komunikaty rządu
Koreański reżyser TV napromieniowany 148 milisiwertami – Analiza chromosomu pokazuje uszkodzenie 7 komórek z 1000
Wysoki poziom napromieniowania realizatorów powracających z Fukushimy
Ekipy wiadomości KBS (Korean Broadcasting System) wysłano do Fukushimy, aby relacjonowały trzęsienie ziemi. Jeden reżyser został wystawiony na działanie radiacji wartości 148 milisiwertów, kiedy przebywał w Fukushimie od 12 do 15 marca. Inny reżyser, który zatrzymał się w pobliżu Tokio pomiędzy 15 i 17 marca, zetknął się z promieniowaniem o wartości 103 milisiwertów.
Aktualizacja: 20.05.2011
Inżynier nuklearny: Prawie wszyscy nuklearni inżynierowie wiedzieli od początku, że doszło do stopienia rdzeni reaktorów. Poziom skażenia jest zatrważająco wyższy od podawanego dotychczas
(…) Profesor Akira Tokuhiro wykłada w Idaho i jako nauczyciel akademicki może swobodnie wypowiadać swoje opinie i jest przekonany, że prawie wszyscy nuklearni inżynierowie śledzący katastrofę wiedzą i wiedzieli niemalże od początku, że rdzenie reaktorów uległy stopieniu i że fakt ten uznano dopiero kilka dni temu, kiedy uzyskany został dostęp do danych komputerowych ze stanowisk kontrolnych. (…)
(…) „Liczby są zatrważająco wyższe od podawanych dotychczas, liczba domów w miejscowościach i wsiach, które są skażone, pól ryżowych, fakt, że „oficjalny” sześcio-, dziewięciomiesięczny okres oczyszczania jest nierealistyczny, bez względu na to ile uda im się osiągnąć… wszystko to utrzymywane jest poza pierwszymi stronami mass mediów.” (…)
TEPCO mówi o 500 – 1000 ludzi zaangażowanych w proces oczyszczania, jednakże inżynier uważa, że potrzeba będzie dziesięć razy więcej osób.
„Muszą powiedzieć, że zajmie to przynajmniej 10, 20 lat; potrzeba będzie co najmniej 10, jeżeli nie 20, a może nawet 30 miliardów dolarów i 10 000 ludzi,” powtórzył. „To najważniejsza rzecz, jaką muszą obywatelom powiedzieć. Muszą szczerze przedstawić sytuację ewakuowanym.”
„W zasadzie każdy inżynier związany z przemysłem nuklearnym i wspierający go, nie może być godny zaufania w kwestii ujawnienia całej prawdy o Fukushimie, ponieważ ta prawda jest po prostu zbyt szkodliwa dla przemysłu atomowego, a oni świetnie o tym wiedzą.” (…)
Pracownik elektrowni Fukushima dowiaduje się, że poziom jego wewnętrznego napromieniowania wynosi 30 000 cpm – przypadek bez precedensu
(…) Zaledwie 10 procent pracowników poddanych zostało testom mierzącym poziom wewnętrznego napromieniowania. (…)
Personel podejmujący wysiłki zmierzające do opanowania nuklearnego kryzysu w zakładzie Fukushima coraz bardziej zaniepokojony jest brakiem testów na wewnętrzną radiację. (…)
„Zmierzona wartość radiacji mojego wewnętrznego napromieniowania przekroczyła standardowy poziom o współczynnik dwucyfrowy. Nigdy wcześniej nic podobnego nie miało miejsca,” powiedział dwudziestokilkuletni pracownik. (…)
Normalny poziom wewnętrznej radiacji oscyluje w granicach od kilkuset cpm do 1 000 cpm, pracownikowi powiedziano, że jego poziom to 30 000 cpm. (…)
TEPCO mówi, że ma „trudności” z rozpoczęciem wprowadzania azotu, ażeby zapobiec eksplozji w reaktorze nr 3
„Pracownicy wchodzą do budynku reaktora nr 3,” NHK, 19 maja 2011:
(..) Operator zakładu informuje, że przy tak wysokim poziomie radiacji trudno będzie rozpocząć wprowadzanie azotu do rektora nr 3, ażeby zapobiec kolejnej eksplozji wodoru. (…)
Gwałtowny wzrost obecności materiału radioaktywnego w pobliżu reaktora nr 3 – Koncentracja w wodzie morskiej potraja się w ciągu doby
„Poziom radiacji w reaktorze nr 3 u wlotu wody podnosi się,” NHK, 18 maja 2011:
Operator zniszczonej elektrowni atomowej w Fukushimie poinformował o gwałtownym wzroście koncentracji materiału radioaktywnego w próbkach wody morskiej pobranej w pobliżu reaktora nr 3.
Toyo Electric Power Company mówi, iż wykrył 110 bekereli radioaktywnego cezu-134 na centymetr kwadratowy w próbkach pobranych w środę rano.
Poziom ten przekracza 1 800 razy dopuszczalny limit; poprzedniego dnia dopuszczalna granica była przekroczona 550 razy. (…)
Rektor nr 6 ma teraz 2 metry skażonej wody w budynku turbin – woda może spowodować awarię systemu chłodzenia
„Złe odczyty zmuszają do rewizji harmonogramu,” Yomiuri, 18 maja 2011:
(…) W budynku turbin rektora nr 6 skażona woda gruntowa przedostała się do środka i zakumulowana ma teraz głębokość do 2 metrów. Jeżeli wpłynie do budynku reaktora awaryjny system chłodzenia rektora może przestać funkcjonować. (…)
Doradca specjalny rządu Japonii: USA skierowały „mocną prośbę”, aby radioaktywną wodę zrzucić do oceanu
Japoński dramaturg Oriza Hirata, który pełni rolę specjalnego doradcy rządu, podczas swojego ostatniego odczytu w Seulu stwierdził, że wprowadzenie radioaktywnej wody do Pacyfiku nastąpiło po „mocnej prośbie” Stanów Zjednoczonych. (…)
Wtorkowa wypowiedź Hiraty o tym, że wylanie wody zostało przeprowadzone nie na podstawie niezależnego osądu Tokyo, tylko pod wpływem prośby Waszyngtonu prawdopodobnie wywoła żarliwą dyskusję.
Korea Południowa i inne sąsiadujące państwa wyraziły swój protest przeciwko przeprowadzeniu akcji bez uprzedniego powiadomienia. (…)
Aktualizacja: 19.05.2011
Sytuacja w Fukushimie poza kontrolą
Wywiad z profesorem Christopherem Busby (Russia Today).
Wybrane fragmenty:
-
0:45 – Radioaktywne inferno wewnątrz rektora wciąż trwa… wiele wskazuje na to, że także poza nim.
-
1:00 – (Operator TEPCO w końcu potwierdził stopienie paliwa) Ale prawdziwa sytuacja jest o wiele gorsza, bo już mamy pewność, że miały miejsce eksplozje nuklearne (Detonacja, którą wyjaśnił Arnie Gundersen; przyp. tłum.)
-
2:15 – Wiemy, że nadal ma miejsce reakcja jądrowa.
-
3:15 – Trudno zgadnąć, jak można przejąć kontrolę nad sytuacją… Sytuacja jest poza kontrolą.
„Ogromne problemy”: Wszystkie części prętów paliwowych stopiły się w 3 reaktorach, przyznaje TEPCO
Dane wykazują, że stopienie rdzeni reaktorów nastąpiło także w sekcji nr 2 i nr 3 elektrowni Fukushima Dai-ichi, powodując ogromne problemy dla operatora zakładu, który wcześniej prezentował scenariusz znacznie bardziej optymistyczny. (…)
Goshi Hosono, specjalny doradca premiera Naoto Kana, przyznał możliwość stopienia paliwa także w reaktorach nr 2 i nr 3.
„Musimy założyć, że stopienie paliwa miało miejsce,” powiedział Hasano podczas konferencji prasowej 16 maja. (…)
„Kiedy pod koniec marca znaleziona została wysoce radioaktywna woda w budynku reaktora nr 2, zrozumieliśmy, że doszło do stopienia rdzenia reaktora. Poinformowaliśmy o tym rząd,” powiedział Haruki Madarame, przewodniczący Komisji Bezpieczeństwa Nuklearnego. (…)
Tymczasem przedstawiciele TEPCO powiedzieli, że uważają, iż tylko część prętów paliwowych uległa stopieniu. Teraz wygląda na to, że stopiły się wszystkie. (…)
Wywiad z Akirą Tokuhiro, inżynierem nuklearnym: „Fukushima i mass media”.
(…) Fukushima różni się od innych reaktorów nuklearnych tym, że używa „brudnego” paliwa MOX, które jest zakazane w wielu krajach, gdzie energia nuklearna jest głównym źródłem energetycznym. Mój szwedzko-rosyjski przyjaciel, także fizyk nuklearny, przesyła mi linki do wiarygodnych odczytów radioaktywności i modeli pogodowych / kierunku wiatru. Musimy pamiętać, że niektóre publikowane w internecie prognozy są symulacjami, a nie właściwymi odczytami. Dodał następujący komentarz:
‘Najbardziej przerażający jest fakt, iż japońskie elektrownie atomowe używają ‘brudnego’ paliwa, które zostało odrzucone i zabronione przez większość państw. Nie trzeba dodawać, że zbudowali je Amerykanie. Ze względu na to, że Ziemia porusza się w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara większość opadu skończy nad USA, o ile silne wiatry nie zabiorą go w inne rejony świata.’ (…)
W reaktorach nr 2 i nr 3 nastąpiło szybkie stopienie paliwa – wskazywał na to już wcześniej czarny dym z sekcji nr 3
Podobnie jak w przypadku rektora nr 1, stopione paliwo wypaliło dziury w zbiorniku ciśnienia (pressure vessel) reaktora nr 3, według danych opublikowanych przez Tokyo Electric 16 maja. (…)
Dane potwierdzają, że ciśnienie w zbiorniku ciśnienia reaktora nr 2 spadło o 18:43 (15 marca). Podobny spadek ciśnienia miał miejsce w reaktorze nr 3 o 23:50 (16 marca).
Te redukcje najwyraźniej były rezultatem dziur przepalonych w zbiornikach. (…) Wygląda na to, że stopione paliwo nuklearne wypaliło nowe otwory w zbiornikach ciśnienia. (…)
Materiały radioaktywne, takie jak technet, wytworzone podczas uszkodzenia prętów paliwowych, zostały wykryte w wodzie znajdującej się w budynku reaktora nr 3.
„Bloomberg”: TEPCO wprowadza opinię publiczną w błąd, mówi japoński ekspert atomowy
„Tokyo Electric Power Company wprowadza opinię publiczną w błąd podając termin stabilizacji reaktorów zniszczonych podczas trzęsienia ziemi i tsunami,” powiedział Tetsuo Ito, dyrektor Instytutu Badań nad Energią Atomową uniwersytetu Kinki w zachodniej Japonii. (…)
Fukushima, Norweski Instytut Badań nad Powietrzem (NILU), 11 maja 2011:
Dziękujemy Państwu za zainteresowanie pomiarami FLEXPART dla Fukushimy. System prognozowania już nie funkcjonuje.
Zardoz.nilu.no, Flexpart plots, maj 2011: Produkty te są niepewne ze względu na ograniczone informacje w sensie źródłowym. Proszę korzystać roztropnie mając na uwadze, że wartości mogą ulec zmianie, kiedy uzyskamy więcej informacji na temat całościowego charakteru wypadku. – NILU
Ostatnie wydarzenia związane z prowadzeniem prognoz:
1). 29 kwietnia: Amerykanie oficjalnie oferują swoją pomoc TEPCO (Mornig Star).
2). 29 kwietnia: główna japońska agencja meteorologiczna prosi meteorologów, aby nie publikowali map prognozujących przemieszczenia radiacji (Kyodo News).
3). 3 maja: Agencja Ochrony Środowiska USA (EPA) przestaje śledzić sytuację w Fukushimie, powraca do rutynowego monitoringu (EPA/Japan2011).
4). 3 maja – EURAD przestaje sporządzać prognozy dotyczące radiacji z Fukushimy (EURAD).
5). 5 maja – ostatnia aktualizacja dotycząca Fukushimy na stronie Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (IAEA).
6). 11 maja – NILU zawiesza prognozy (NILU).
7). Swoje prognozy wstrzymuje także ZAMG.
Aktualizacja: 18.05.2011
„Time” – Czy w Fukushimie ma miejsce Chiński Syndrom?
Chiński Syndrom nawiązuje do scenariusza, w którym stopiony rdzeń reaktora może dzięki reakcjom jądrowym przebić się przez osłonę/obudowę (cantainment vessel), przetopić podpiwniczenie elektrowni atomowej i sięgnąć ziemi. (…) Koszmarny scenariusz rodem z kina grozy. Mógł zrealizować się w Fukushimie. (…)
Samo paliwo spoczywa w zbitej masie – albo na dnie zbiornika ciśnień, albo w piwnicy, możliwe, że nawet poza budynkiem reaktora (continment building). (…)
Woda ucieka kursem wydrążonym przez roztopione paliwo – prawdopodobnie do podpiwniczenia budynku reaktora; możliwe, że przetopiło wszystko do samego podłoża. (…)
„Science Insider” – Operator: Rdzenie w Fukushime zniszczone bardziej niż przypuszczano
W ciągu ostatnich kilku dni wypłynęły dowody wskazujące na to, że sytuacja w elektrowni atomowej Fukushima Dai-ichi jest bardziej złowieszcza niż to początkowo uznawano. Koronne dowody potwierdzają, że doszło do rozległego – a nie częściowego – stopienia paliwa nuklearnego w trzech reaktorach w pierwszych godzinach po trzęsieniu ziemi i tsunami z 11 marca. (…)
Początkowo analitycy Tokyo Electric i rządu sądzili, że miało miejsce jedynie ograniczone uszkodzenie rdzeni paliwowych. Ale w zeszłym tygodniu kombinacja inspekcji przeprowadzonych przez roboty i ludzi doprowadziła do konkluzji, iż zespoły paliwowe w sekcjach nr 1, nr 2 i nr 3 zostały wystawione na działanie powietrza przez 6 – 14 godzin; ich stopienie było rozległe, prawdopodobnie całkowite. (…)
(…) Stromy spadek cen akcji TEPCO zadał już poważny cios funduszom inwestycyjnym w Stanach Zjednoczonych. Blisko 20 % akcji znajduje się w rękach inwestorów spoza Japonii. Doprowadziło to do interwencji administracji Obamy, która ponagliła rząd Kana, aby podjął stosowne kroki i zapobiegł dalszemu spadkowi cen akcji. (…)
Czy ktoś jeszcze pamięta umierającą Zatokę Meksykańską? Tam także heroicznie ratowano wartość akcji koncernu energetycznego. Oblicze destrukcyjnego modelu gospodarczego: życie i zdrowie w konfrontacji z indeksem giełdowym pozbawione są jakichkolwiek szans…
Handel kolejnymi warzywami z Fukushimy zostaje zabroniony
Rząd zabronił dostaw pędów bambusa i dzikich warzyw „kogami” z Prefektury Fukushima, po tym jak wykryto w nich wysoki poziom koncentracji cezu.
Pędy bambusowe podlegające ograniczeniu pochodzą z obszarów Date, Somy, Iwaki, Miharu, Tenei i Hiraty. Warzywa „kogomi” są z miast Fukushima i Kori.
Pędy bambusowe zbadane 27 kwietnia w Iwaki zawierały 650 bekereli cezu na kilogram, natomiast poziom 770 bekereli odnotowano w „kogomi” ze stolicy prefektury Fukushima – przekroczyły dopuszczalny limit 500 bekereli.
Niepokojące skażenie wodorostów
W próbkach wodorostów pobranych około 70 kilometrów od elektrowni Fukushima wykryto radiację przekraczającą legalne limity. Z 22 przetestowanych próbek, w 10-ciu skażenie jodem-131 było pięciokrotnie wyższe od przyjętej normy, a w przypadku cezu-137 przekraczało dozwolony limit 20 razy.
Wodorosty są ważną częścią kuchni japońskiej; przeciętnie rodziny spożywają 3 kg wodorostów rocznie. Sezon zbiorów rozpoczyna się 20 maja.
Substancja radioaktywna wykryta w liściach zielonej herbaty w miastach prefektury Ibaraki
Władze prefektury Ibaraki ogłosiły 16 maja, że w liściach zielonej herbaty zebranych w północnych miejscowościach Daigo i Sakai wykryto obecność radioaktywnego cezu na poziomie wyższym od przyjętych limitów zapobiegawczych.
Liście herbaty zebrane 15 maja w Sakai zawierały 894 bekerele na kilogram, w herbacie zebranej 14 maja w Daigo wykryto 570 bekereli na kilogram – oficjalny limit wynosi 500 bekereli na kilogram.
Dostawy zielonej herbaty z obu miast zostały wstrzymane.
Tymczasem Ministerstwo Zdrowia, Pracy i Dobrobytu zaalarmowane o wysokiej koncentracji substancji radioaktywnych w liściach herbaty, nakazało Tokio oraz 13 prefekturom w pólnocno-wschodniej i wschodniej Japonii kontrolę zielonej herbaty suszonej parą znanej jako „Aracha”.
Ze względu na wyparowaną wodę waga Arachy to zaledwie jedna piąta ciężaru normalnej herbaty, dlatego koncentracja substancji radioaktywnych bywa w niej wyższa niż w przypadku liści surowej zielonej herbaty. Ministerstwo nakazało władzom lokalnym, aby zabroniły dystrybucji Arachy, jeżeli wartość obecnego w niej cezu przekroczy dopuszczalny limit 500 bekereli na kilogram.
Aktualizacja: 17.05.2011
BBC: Japonia ewakuuje rezydentów poza strefę zamkniętą Fukushimy
Mieszkańcy zostali przeniesieni dalej od zniszczonej elektrowni Fukushima, a strefa zamknięta w północnej części kraju została zwiększona ze względu na nowe problemy w zakładzie.
Rezydentów miast Kawamata oraz Iitate – około 5 000 osób – wysłano do centrów ewakuacyjnych, hoteli i innych ośrodków w pobliskich miejscowościach.
Próby ustabilizowania jednego ze zrujnowanych reaktorów (Oczywiście, chodzi o sekcję nr 1; przyp. tłum.) musiały zostać powstrzymane ze względu na obawę, iż trwa tam wyciek wysoce radioaktywnej wody.
Miasta oddalone są ponad 30 km od elektrowni, która nieprzerwanie emituje materiał radioaktywny.
Jako poinformowano, w pierwszej kolejności ewakuowane zostały osoby z małymi dziećmi oraz ciężarne kobiety, które są najbardziej narażone na skutki promieniowania.
Burmistrz Kawamaty, Michio Furukawa, powiedział pierwszej grupie ewakuowanych: „Wiem, że są państwo zaniepokojeni, ale pokonamy te trudności wspólnie.”
Kolejne ewakuacje spodziewane są w najbliższych dniach.
TEPCO poinformowało, że opracuje nowy plan stabilizacji reaktora do wtorku. Prawdopodobnie będzie obejmował przechwycenie wody, jej magazynowanie i mineralizację.
Gigantyczna barka-zbiornik – Megafloat – została wysłana do Fukushimy, jako możliwy magazyn skażonej wody; ma dotrzeć na miejsce pod koniec miesiąca.
Aktualizacja: 15.05.2011
Obudowy reaktorów zawiodły. Emisja promieniowania trwa. Planu B nie ma.
Aktualizacja: 14.05.2011
Wiadomości z oficjalnych źródeł, które pojawiły się w ciągu ostatnich 48 godzin świadczą o tym, że sytuacja w Fukushimie jest tak groźna, jak sugerowały to prezentowane na blogu analizy. Treść nowego, dramatycznego raportu Arnie’go Gundersena – jutro.
TEPCO: reaktor uległ stopieniu
Co najmniej w jednym z sześciu reaktorów elektrowni Fukushima nastąpiło stopienie paliwa – po raz pierwszy potwierdzili ten fakt japońscy prominenci opisując basen roztopionego uranu znajdujący się na dnie zbiornika reaktora nr 1. Dyrektor naczelny TEPCO, Junichi Matsumoto, dał do zrozumienia, że nowe odkrycie w niwecz obraca plan zalewania przegrzewającego się paliwa wodą i rychłego zakończenia największego kryzysu nuklearnego od czasów Czarnobyla.
Przedstawiciele Tokyo Electric Company powiedzieli, że poziom wody znalazł się przynajmniej metr poniżej prętów paliwowych reaktora: rdzeń został odsłonięty. Wcześniej panowało wśród nich przekonanie, że stabilność rdzenia była zapewniona przez dostateczne zanurzenie, a jego uszkodzenia nie przekraczały 55%.
Firma obawia się, że stopione radioaktywne paliwo mogło przepalić dno zbiornika i spowodować wyciek. Operator nie wspomniał o jakichkolwiek barierach, które mogłyby go powstrzymać. Sytuacja może ulec szybkiej eskalacji, jeżeli lawa przetopi spód zbiornika.
Obserwatorzy obawiają się, że reaktor nr 3 z paliwem plutonowym także uległ stopieniu; sytuacja we wnętrzu reaktora nr 2 wciąż okryta jest tajemnicą.
Holendrzy przechwytują radioaktywne kontenery
Służby sanitarne zatrzymały w porcie Rotterdam dziewiętnaście kontenerów z Japonii wykazujących obecność materiałów radioaktywnych.
W pięciu z nich koncentracja skażenia przekraczała dozwolone standardy, poinformował organ Bezpieczeństwa Żywności i Produktów Konsumenckich (the Food and Consumer Product Safety Authority – nVWA). Poziom napromieniowania wynosił średnio 6 bekereli na centymetr kwadratowy.
Kontenery zostaną wyczyszczone i poddane kolejnemu pomiarowi radiacji.
15 kwietnia (!) Unia Europejska decyzję, aby wzmocnić kontrolę radioaktywności na pokładach statków przypływających z Japonii…
Aktualizacja: 13.05.2011
Radiacja gruntu w pobliżu japońskiej elektrowni przekracza poziom ewakuacyjny Czarnobyla
Poziom radiacji zakumulowanej w glebie opodal zdewastowanej elektrowni atomowej w północno-wschodniej Japonii znacznie przewyższa poziom radiacji użyty przez Związek Radziecki jako kryterium skłaniające ludzi do ewakuacji w czasie katastrofy w Czarnobylu z 1986 roku; fakt ten wydłuży okres udręki lokalnych rezydentów.
Wykorzystując samolot, Ministerstwo Edukacji, Kultury, Sportu, Nauki i Technologii we współpracy z Departamentem Energii USA dokonało w kwietniu pomiarów koncentracji cezu-137 (okres połowicznego rozpadu – 30 lat) oraz cezu-134 (okres połowicznego rozpadu – 2 lata) w gruncie.
Cez-137 o koncentracji w przedziale od 3 do 14.7 miliona bekereli na metr kwadratowy, został wykryty w Namie, Futaba, Minamisoma, Iitate i Katsurao zlokalizowanych na północny zachód od elektrowni Fukushima Dai-ichi. Poziomy te dalece przekraczają 550 000 bekereli na metr kwadratowy – wartość ustaloną przez Związek Radziecki jako kryterium ewakuacji mieszkańców z okolic Czarnobyla.
W oparciu o zalecenia Międzynarodowej Komisji Ochrony Radiologicznej (the International Commission on Radiological Protection – ICRP) rząd Japonii użył wartości 20 milisiwertów radiacji w atmosferze jako wyznacznika rejonów ewakuacji. Dlatego wiele obszarów nie zostało sklasyfikowanych jako strefy ewakuacji, mimo iż występują tam większe ilości zakumulowanej radiacji.
Hiromi Yamazawa, profesor radiologii środowiskowej na Uniwersytecie Nagoya, powiedział, „Problemem w przypadku skażenia gruntu jest jego zewnętrzne oddziaływanie poprzez promienie gamma emitowane przez obecny w glebie cez.” Dodał, że zastąpienie napromieniowanego pokładu ziemi glebą nieskażoną jest efektywnym sposobem redukowania stężenia radiacji. „Zastąpienie niższych warstw gleby warstwami wyższymi także przynosi pożądane skutki.”
Aktualizacja: 12.05.2011
TEPCO znajduje kolejny przeciek radioaktywnej wody do oceanu
Operator Fukushimy, Tokyo Electric Power Company, poinformował w środę, iż wykrył kolejny przeciek wysoce skażonej wody do oceanu w pobliżu elektrowni, ale zdołał powstrzymać jej przepływ.
Niektóre substancje radioaktywne najwyraźniej przedostały się przez „szlamowe ogrodzenie” bariery zainstalowanej w morzu blisko zakładu – miała ona zapobiegać rozprzestrzenianiu się radioaktywnych materiałów, kiedy pojawią się przecieki – co potęguje obawy, iż mogą one doprowadzić do skażenia większego obszaru Pacyfiku.
Woda przeciekała z szybu nieopodal ujęcia wody morskiej reaktora nr 3 – woda morska zawierała w tym miejscu cez-134 o koncentracji 32 000 razy przekraczającej dozwolony poziom oraz cez-137 na poziomie 22 000 wyższym od dopuszczalnego limitu.
Skażona woda w szybie zawierała cez-134 na poziomie 620 000 razy wyższym od dozwolonego oraz cez-137 o koncentracji 430 000 większej od dopuszczalnej normy. Poziom radiacji na powierzchni wody wynosił 1.5 milisiwerta na godzinę.
Przeciek został zatamowany w nocy z wtorku na środę poprzez wypełnienie szybu betonem i innymi substancjami. Pracownik usłyszał wylewającą się opodal szybu wodę około 10.30 rano, ale nie wiadomo kiedy rozpoczął się wyciek.
„To niezwykle poważny problem,” powiedział Goshi Hosono, specjalny doradca premiera Naoto Kana podczas wspólnej konferencji prasowej TEPCO i reprezentantów rządu.
Przedstawiciele TEPCO przyznali, iż wysiłki związane z monitoringiem były niedostateczne, a to ostatnie odkrycie może wywołać krytykę koncernu za to, że nie zdołał zapobiec ponownym przeciekom.
Rządowa Agencja Bezpieczeństwa Nuklearnego i Przemysłowego nakazała TEPCO ustalenie okoliczności pojawienia się wycieku oraz zbadania jego konsekwencji dla środowiska morskiego.
Koncern TEPCO uważa, że przeciekająca woda prawdopodobnie przedostała się z budynku turbin reaktora nr 3 poprzez połączony z nim tunel – albo innymi drogami.
Martwa cisza na temat Fukushimy (cz.II)
Kiedy koncern TEPCO 28 marca ostatecznie ujawnił dane dotyczące radioaktywnego plutonu przeczytaliśmy, że w glebie został odnaleziony pluton -238, -239 i -240, lecz dalej operator zapewnił, że nie zagraża on ludziom. Skoro TEPCO nie przedstawił żadnego wyjaśnienia na temat tego, jakie znaczenie ma wykrycie radiacji plutonu, prasa mainstream-owa ograniczyła się jedynie do odnotowania faktu obecności promieniowania bez jakiegokolwiek analizy. Telewizja Nippon 29 marca nadała wywiad ze specjalistą od radiacji z Uniwersytetu Tokijskiego, profesorem Nakagawą Keiichi, zatytułowany, „Pluton z elektrowni – Bez konsekwencji dla sąsiadujących terenów.”
15 marca Uesugi w programie radia TBS skrytykował TEPCO za praktykowaną skrytość w podejściu do przekazu informacyjnego. Został za to natychmiast zwolniony z prowadzenia swojej stałej audycji. Skandal związany z wyciszaniem mediów przez TEPCO obrał interesujący kierunek dwa tygodnie później. W czasie katastrofy, 11 marca, prezes TEPCO Katsumata Tsunehisa gościł przedstawicieli kadry kierowniczej mainstream-owych mediów podczas „sesji badawczej” w Chinach. Kiedy o fakt ten zapytał podczas konferencji prasowej TEPCO z 30 marca dziennikarz-freelancer Tanaka Ryusaku, prezes Katsumata stanął w obronie tej praktyki.
„Rzeczywiście podróżowaliśmy wspólnie do Chin,” powiedział. „TEPCO nie pokrył wszystkich kosztów, ale zapłaciliśmy więcej niż oni. Oczywiście osoby te to kadra kierownicza mass mediów, ale wszyscy są członkami sesji badawczej.”
Kiedy Tanaka poprosił o ujawnienie nazwisk medialnych menedżerów goszczonych w Chinach przez TEPCO, Katsumata odparował, „Nie mogę ujawnić ich tożsamości, ponieważ jest to informacja o charakterze osobistym.” Właśnie takie zakulisowe, bliskie relacje pomiędzy mediami mainstream-owymi, rządem i TEPCO przynoszą rezultat w postaci cenzurowania informacji na temat wszelkich problemów nuklearnych.
Teraz rząd Japonii przystąpił do ograniczania niezależnego relacjonowania oraz krytyki posunięć rządu związanych z katastrofą – decyduje o czym wolno lub nie wolno obywatelom rozmawiać publicznie. Stworzony został nowy zespół projektowy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Komunikacji, Narodowej Agencji Policyjnej oraz Ministerstwa Gospodarki, Handlu i Przemysłu w celu zwalczania „plotek” uważanych za szkodliwe z punktu widzenia bezpieczeństwa Japonii w ślad za katastrofą w Fukushimie.”
Musimy demonstrować, pisać do naszych przedstawicieli i domagać się stałego prowadzenia pomiarów na całym świecie. Katastrofa trwa. Ludzie potrzebują dokładnych, rzetelnych informacji, aby zapewnić sobie ochronę.
Aktualizacja: 11.05.2011
Martwa cisza na temat Fukushimy (cz.I)
Fragmenty artykułu Vivian Norris z Huffington Post.
Otrzymałam mail od rosyjskiego fizyka nuklearnego – eksperta do spraw wszelkiej maści gazów emitowanych w Fukushimie:
„W kwestii Japonii: problem polega na tym, że reaktor używa ‘brudnego’ paliwa. To kombinacja plutonu i uranu (MOX). Podejrzewam, że stare pręty paliwowe zostały rozrzucone na skutek eksplozji i otaczający teren jest skażony plutonem, co oznacza, że nikt nie będzie mógł powrócić na ten obszar. Osobiście nie jestem zaskoczony, że władze nie poinformowały o tym ludzi.”
Wiadomości na temat Fukushimy praktycznie zniknęły z mediów. Dzieje się coś niezwykle niepokojącego. Mam już za sobą doświadczenie medialnej blokady informacyjnej we Francji, która nastąpiła po katastrofie w Czarnobylu na początku maja 1986 roku – lekarze, z którymi mam kontakt są głęboko zaniepokojeni dramatycznym wzrostem zachorowań na nowotwory u dzieci – nadal 25 lat później zakazuje się spożywania grzybów i trufli z niektórych regionów Europy, dziczyzny z Niemiec i Finlandii. To oczywiste, że dostęp do informacji o (trwającej w Japonii) katastrofie jest i będzie zastrzeżony.
Najbardziej rzetelną analizę sytuacji w elektrowni Fukushima prowadzi w mediach Arnie Gundersen z Fairewinds Associates. Nazajutrz po jego ostatniej aktualizacji (6 maja) TBS JNN Japan upublicznił materiał, który zdaje się potwierdzać, że w Fukushimie mają miejsce pożary.
Dlaczego nie donoszą o tym pierwsze strony światowych gazet? Dlaczego agencje rządowe nie dokonują pomiarów w różnych częściach globu i nie przygotowują codziennych sprawozdań na temat promieniowania? Emisja materiałów radioaktywnych trwa już od dwóch miesięcy. Jak wykazały badania autorów raportu „Czarnobyl: konsekwencje katastrofy dla ludzi i środowiska” – Aleksieja V. Jabłokowa, Wasilija B. Nesterenki oraz Wasilija V. Nesterenki – stały kontakt z małymi dawkami promieniowania jest bardziej szkodliwy od krótkotrwałego, jednorazowego promieniowania o zwiększonej dawce: prowadzi do mutacji komórek, wywołuje deformacje płodów i zwiększa zachorowalność na nowotwory.
Makkio Segawa z Shingetsu News Agency przygotowała raport, który unaocznia, dlaczego nie wolno relacjonować wydarzeń, wkraczać do strefy ewakuacji i dokonywać pomiarów radioaktywności wody morskiej.
„Dziennikarze niezrzeszeni (freelancerzy) i media zagraniczne próbują podążać za faktami, przedostają się nawet do strefy ewakuacji. Jednakże rząd Japonii nadal zabrania im wstępu na oficjalne konferencje prasowe premiera i przedstawicieli rządu.
Dziennikarz-freelancer, Uesugi Takashi potwierdza, że od 11 marca rząd wykluczył wszystkie media internetowe oraz zagraniczne z oficjalnych konferencji związanych z ‘Sytuacją kryzysową.’ Z jednej strony zagraniczne media próbują zebrać informacje o Fukushimie, z drugiej odmawia się im dostępu do informacji przekazywanych bezpośrednio przez rząd – w konsekwencji za granicą publikowane są często wiadomości bazujące na pogłoskach.
Faktycznie dostęp ograniczany jest na dwa sposoby. Podczas gdy sekretarz Rady Ministrów, Edano Yukio, dwa razy dziennie prowadzi konferencję prasową przedstawicieli wielkich japońskich mediów, zarejestrowani przedstawiciele mediów internetowych i freelancerzy ograniczeni są do jednej konferencji tygodniowo. W przeciwieństwie do głównych mediów informowanych regularnie przez Edano i okresowo przez premiera Kana, media zagraniczne informowane są wyłącznie przez pracowników administracyjnych niższego szczebla.
Uesugi podkreśla, że na konferencjach prasowych Tokyo Electric Company, które teraz odbywają się w siedzibie głównej przedsiębiorstwa, zagraniczni korespondenci i japońscy freelancerzy regularnie zadają dociekliwe pytania, natomiast dziennikarze mediów mainstream-owych ograniczają się do zanotowania oświadczeń firmy i powtarzają w kółko, że sytuacja jest w zasadzie pod kontrolą i nie ma najmniejszego powodu do zmartwień. Według Uesugi’ego jedną z przyczyn jest to, że TEPCO jako gigantyczny medialny sponsor dysponuje rocznym budżetem wartości 20 miliardów jenów. ‘Japońskie media bronią informacji TEPCO. Nie różnią się niczym od propagandowych mediów z czasów wojny, które do samego końca nadawały, że ‘Japonia wygrywa wojnę z Ameryką’.’
Szczególnie wymownym przykładem medialnej ochrony TEPCO przez wstrzymywanie informacji jest kwestia plutonu. Po eksplozji reaktora 14 marca pojawiły się obawy związane z wyciekiem plutonu. Zdumiewające jest to, że przez dwa następne tygodnie żaden z przedstawicieli mediów nie nawiązał podczas konferencji do problemu plutonu. Zrobił to dopiero Uesugi. 26 marca w odpowiedzi na jego zapytanie rzecznik TEPCO oświadczył: ‘Nie mierzymy poziomu plutonu i nawet nie posiadamy wykrywacza do pomiarów.’ Na ironię zakrawa fakt, że następnego dnia sekretarz Rady Ministrów oznajmił, że ‘wykryty został pluton.’”
Ciąg dalszy – 12.05
Aktualizacja: 10.05.2011
Arnie Gundersen z Fairewinds Associates w swojej ostatniej aktualizacji (6 maja) dotyczącej kryzysu w Fukushimie, omówił trzy kwestie: emisje lotne, eksplozję w budynku reaktora nr 3 oraz emisje płynne.
Podczas swoich wystąpień telewizyjnych oraz publikacji analityk wspomniał kilkakrotnie, że od początku nuklearnej katastrofy wiatr szczęśliwie dla mieszkańców Japonii wiał w stronę oceanu. W swoim mailu do Gundersena były członek japońskiej Komisji Bezpieczeństwa Nuklearnego, dr Sanji, napisał: „Podczas poszczególnych etapów rozwoju wypadków w Fukushimie mieliśmy szczęście, że dopisały nam korzystne warunki meteorologiczne. Mieliśmy szczęście nawet przy okazji potężnej emisji (materiału radioaktywnego) z nr 3 elektrowni Dai-ichi spowodowanej gwałtowną eksplozją wodoru, która mogła doprowadzić do potężnego skażenia terenu. Zawdzięczamy to kierunkowi wiatru, który w czasie emisji wiał w stronę morza. Jednakże musiało to doprowadzić do rozległego skażenia wód daleko od wybrzeży Fukushimy.” Gdyby wiatr wiał w głąb wyspy, strefa wykluczenia objęłaby ogromny obszar: głowne drogi biegnące z północy na południe, podobnie jak w przypadku Czarnobyla, zostałyby zamknięte na (długi) czas usuwania skażenia. Przebywanie na tym terenie byłoby niemożliwe. Gundersen przewiduje, że lobby nuklearne próbując umniejszyć wagę wydarzeń w Fukushimie będzie podkreślać fakt niskiej liczby ofiar śmiertelnych. Tymczasem dr Steven Wing w wywiadzie udzielonym 21 kwietnia przypomniał, że fortunne dla mieszkańców Japonii warunki meteorologiczne nie wyeliminowały przypadków raka – zostały one rozsiane wśród światowej populacji. Trudno będzie ustalić, które zachorowania wywołała katastrofa, ale ich liczba nie została zredukowana. Pogoda pomogła wyłącznie ludziom mieszkającym w najbliższym sąsiedztwie zakładu.
Eksplozja w nr 3 elektrowni nie była w pełni eksplozją wodoru. Poza tym miała charakter detonacji, a nie deflagracji. Wykazuje to poklatkowa analiza filmowego zapisu wybuchu. Jeżeli spojrzymy na ogień po prawej stronie budynku jago płomień przesuwa się dalej w prawo oraz w górę. Potwierdza to, że znajduje się on na wysokości zbiornika paliwowego (fuel pool). Na jego zewnętrznej ścianie widoczne są ślady zniszczenia, co świadczy o tym, że eksplozja wypchnęła ścianę zewnętrzną i przemieściła się w górę. Wybuch wodorowy nie byłby w stanie podnieść paliwa reaktora. Znajduje się on w głębokim szybie (pit). Lżejszy od powietrza hel, unoszący się powyżej, nie mógł przedostać się pod zbiornik, by go następnie unieść. Wszyscy eksperci, którzy analizowali materiał z Gundersenem są zgodni, że na dnie doszło do gwałtownej eksplozji, która dźwignęła zbiornik w górę. Nie ma zgodności co do jej przyczyny. Możliwe, że doszło do chemicznej reakcji pomiędzy uranem, plutonem i cyrkonem. Niezbędne są dodatkowe dane, aby to potwierdzić. Pojawiły się też głosy, że na dnie reaktora znajdował się zgromadzony tam pluton – topi się przy niższej temperaturze, niż uran – mógł więc spowodować stan krytyczny reaktora, co bez problemu wyniosłoby paliwo w górę. Rozszczepienie każdego atomu uranu tworzy przeciętnie 2.5 neutronu (2-3 neutrony). Większość stanowią neutrony natychmiastowe. Ale niektóre z nich nie spieszą się – nazywane są neutronami opóźnionymi. W normalnych warunkach praca reaktora zależy od tego, że opóźnione neutrony podtrzymują reakcję. Gundersen uważa, że powodem wspomnianej reakcji chemicznej w nr 3 były neutrony natychmiastowe. Doszło do reakcji natychmiastowej, która nie przebiegała tak samo, jak w bombie – neutrony zwolniły w wodzie. Stan krytyczny reaktora określa się mianem natychmiastowego (prompt), ale nazywany jest także wyhamowanym (moderated). Właśnie reakcja natychmiastowa-wyhamowana (prompt-moderated) wygenerowałaby taką siłę, jaką zaobserwowaliśmy w czasie eksplozji. W historii przemysłu nuklearnego odnotowano dwa takie przypadki.
5 maja z piwnic pomieszczeń turbin (turbine halls) nr 5 i nr 6 Fukushimy Dai-ichi, które dzieli duży dystans od nr 1, nr 2 i nr 3, wciąż wypompowywano radioaktywną wodę. Świadczy to o tym, że wody gruntowe na teranie zakładu są skażone. Wiemy, że struktura konstrukcji osłonowej reaktora nr 2 (containment building) jest naruszona i że woda przedostaje się do podziemnych kanałów. Przecieków jest więcej. Radioaktywna woda przedostaje się do zwierciadła wody gruntowej. Oznacza to, że skażenie terenu elektrowni potrwa bardzo długo. Wyraźnie przemieszcza się ono w głąb lądu – w kierunku północnym. Skażenie wody gruntowej w Fukushimie będzie największym w historii. Władze jednego z miast Fukushimy poinformowały, że wykryły radioaktywny osad kanalizacyjny. Nie wiadomo jak zdołał tam się przedostać. To bardzo niepokojąca kwestia. Mógł trafić z wodą gruntową lub deszczówką. Jest on wykorzystywany jako materiał budowlany – okazało się, że zgodnie z tym zastosowaniem jego część została już użyta w produkcji i wywieziona z rejonu Fukushimy. Rozpoczęła się akcja poszukiwania skażonych płyt betonowych i pustaków.
Informacja końcowa: Rząd Japonii nie wyraził zgody na to, aby w odległości 20 km od wybrzeża Fukushimy zagraniczne statki badawcze pobrały próbki morskiej wody do badań poziomu radioaktywności.
Aktualizacja: 07.05.2011
Dane TEPCO pokazują powracający stan krytyczny reaktora nr 2 elektrowni Fukushima Dai-ichi.
Dane ujawnione 28 kwietnia przez operatora elektrowni jednoznacznie potwierdzają to, o czym mówił Arnie Gundersen z Fairewinds Assciates – stan krytyczny reaktora nr 2 pojawia się regularnie, a wartość szczytową uzyskał 13 kwietnia. Wykresy TEPCO przedstawiające zależność radioaktywność–czas w wodzie pod każdym z sześciu reaktorów, pokazują: ciągłą nuklearną reakcję łańcuchową tworzącą wysokie koncentracje „świeżego” jodu-131 w jednostce nr 2, a także zbiornik ciśnień tego samego reaktora ze ścieżką wycieku – do podłogi reaktora, budynku pomocniczego i zewnętrznych kanałów – którą odbywa się niekontrolowany wyciek jodu-131, cezu-134, cezu-137 bezpośrednio do Pacyfiku.
„Sądzę, że pręty paliwowe stopiły się całkowicie. Możliwe, że wydostały się ze zbiornika ciśnień. Mówi się nam, że 55% lub 30%, ale jestem przekonany, że stopiły się wszystkie. Kiedy pręty topią się, przebiega to od środka w dół. Moim zdaniem temperatura w stopionym rdzeniu wynosi od 2 000 do 2 000 i kilkuset stopni Celsjusza. Na powierzchni, gdzie uderza woda, formuje się skorupa. Ciepło rozkładu to 2 000 – 3 000 kilowatów i przez pęknięcia w skorupie wydostają się materiały radioaktywne (przede wszystkim helowiec i jod). Do tej pory lotny gaz prawie w całości opuścił reaktor. Woda wewnątrz zbiornika ciśnień jest wysoce skażona uranem, plutonem, cezem, kobaltem – takiego poziomu ich koncentracji wcześniej nie widzieliśmy.
Mój dobry kolega skontaktował się ze mną i podzielił następującą kalkulacją. Przy cieple rozkładu 2 000 stopni pojawia się substancja o nazwie kobalt 60. Jest bardzo radioaktywna, potrzebuje osłony grubości 1 – 1.5 metra. Zabija przy 1 000 kiurów. Wyliczył, że w rdzeniu reaktora jest 10 milionów kiurów kobaltu 60. Jeżeli 10% tej substancji w rdzeniu rozpuści się w wodzie będzie to milion kiurów. TEPCO chce cyrkulować tę szalenie skażoną wodę i chłodzić rdzeń reaktora. Nawet jeżeli uda im się zainstalować taki system cyrkulacji, bardzo trudnym zadaniem będzie zorganizowanie osłony przed promieniowaniem. Budowa takiego systemu będzie wyjątkowo problematyczna, ale jest to praca, którą należy wykonać.
Absolutnym imperatywem jest zdobycie wiedzy na temat aktualnego stanu rdzeni reaktorów. Zakładam, że są stopione, ale poczekajmy kilka dni i będziemy mieli wodę jeszcze bardziej skażoną radioaktywnymi substancjami. Toczymy wojnę i musimy zbudować ‘przyczółek’ w samym reaktorze, a nie zabawiać się z budynkami turbin i transportowaniem skażonej wody.”
Aktualizacja: 06.05.2011
Dzieci mogą teraz przyjąć dawkę promieniowania 20 razy większą od dozwolonej wcześniej. Nowe przepisy wywołały burzę. Doradca premiera podał się do dymisji, a pod adresem szefa rządu padły ostre słowa krytyki ze strony polityków ugrupowania, które reprezentuje.
Ministrowie stanęli w obronie podwyższenia akceptowalnego poziomu bezpieczeństwa z 1 do 20 milisiwertów rocznie, jako niezbędnego środka gwarantującego edukację setek tysięcy dzieci zamieszkałych w prefekturze Fukushima.
Szacuje się, że 75% szkół Fukushimy może znajdować się w przedziale radiacji przekraczającym poziom 1 milisiwerta. Władze lokalne w Koriyamie próbowały złagodzić problem wykopując górną warstwę gleby zalegającą wokół szkoły oraz na placach zabaw, ale rezydenci zamieszkali w pobliżu proponowanego miejsca jej składowania wyrazili swój zdecydowany sprzeciw.
Nowy standard, 20 milisiwertów w skali roku – ekwiwalent rocznej maksymalnej dawki niemieckich pracowników elektrowni atomowych – oznacza, że szkoły pozostaną otwarte, ale rodzice i krytycy lobby nuklearnego są oburzeni, że ignoruje się względy bezpieczeństwa.
Grupa reprezentująca 250 rodziców z Fukushimy złożyła wizytę w wyższej izbie parlamentu i przekazała przedstawicielom rządu worek radioaktywnej ziemi ze szkolnego boiska. Aparat Geigera pokazał odczyt 38 milisiwertów.
„Macie czelność mówić nam, że naszym dzieciom to nie zaszkodzi,” powiedziała Sachiko Satou ze Stowarzyszenia Chrońcie Dzieci Fukushimy przed Promieniowaniem. „To obrzydliwe. Nie mogą bawić się na zewnątrz przy tak zwiększonym ryzyku. Jeżeli rząd nie usunie radioaktywnej ziemi zrobimy to sami i wyładujemy ją przed siedzibą Tokyo Electric.”
Liczne organizacje przedłożyły petycję skierowaną przeciwko nowym przepisom. Oskarżyły Komisję Bezpieczeństwa Nuklearnego o potulną akceptację nowego limitu bezpieczeństwa po zaledwie dwóch godzinach dyskusji prowadzonej z rządem za zamkniętymi drzwiami.
Jednakże przedstawiciele komisji zaprzeczyli, że zgadzają się z zapewnieniem, iż 20 milisiwertów to dawka bezpieczna. Urzędnicy Ministerstwa Edukacji na żądania wyjaśnień odpowiedzieli wymijająco. „Uważam, że 20 milisiwertów to dawka bezpieczna, ale nie sądzę, aby była korzystna,” powiedział Itaru Watanabe z ministerstwa, prowokując krzyki niedowierzania zgromadzonych słuchaczy. Obiecał, że rząd będzie uważnie monitorował sytuację i zrobi wszystko, by poziom radioaktywności powrócił do 1 milisiwerta.
Lekarze dla Odpowiedzialności Społecznej – nagrodzona Noblem organizacja występująca przeciwko lobby nuklearnemu – potwierdziła, że dzieci są bardziej narażone, niż dorośli. Stwierdziła, że nowy zaakceptowany limit zwiększył ryzyko zachorowania na raka jednego na 200 dzieci – u dorosłych proporcja ta wynosi 1 do 500. „Nie może być mowy o tym, że poziom ten można uznać za bezpieczny.”
Nie po raz pierwszy rząd zmienił reguły bezpieczeństwa. Dopuszczalne poziomy radiacji dla pracowników elektrowni zostały skorygowane zaraz po katastrofalnym w skutkach uderzeniu tsunami, ażeby możliwe było prowadzenie akcji ratunkowej w pobliżu reaktorów Fukushimy. Kilka tygodni później operator zakładu, TEPCO, pogwałcił przepisy zrzucając do Pacyfiku 11 500 ton skażonej wody. Radioaktywność wlewu stokrotnie przekroczyła dopuszczalną granicę. Rząd mówi, że w obliczu bezprecedensowej katastrofy należy przedsięwziąć bezprecedensowe środki.
Ostatnia decyzja premiera Kana kosztowała go utratę jednego z głównych doradców. Toshiso Kosako – profesor Uniwersytetu Tokijskiego, którego wezwano do pomocy kryzysowej – odszedł w ubiegły piątek (29.04) i oskarżył rząd o wprowadzanie zmian ad hoc i naruszanie przyjętych norm międzynarodowych ze względu na doraźne polityczne korzyści.
Kan znalazł się też pod ostrzałem prawodawców z rządzącej Partii Demokratycznej.
Mori Yuko, członkini izby wyższej parlamentu, powiedziała, że decyzja „rozluźnienia” norm bezpieczeństwa budzi obrzydzenie. „Czy politycy i biurokraci pozwoliliby własnym dzieciom uczęszczać do skażonej szkoły? To mnie doprowadza do pasji.”
Pani Yuko domaga się rygorystycznej i powszechnej kontroli zdrowia dzieci – skrytykowała wcześniejszą rządową politykę wstrzymywania publikacji danych dotyczących promieniowania i kierunku wiatru. Po głośnym proteście opinii publicznej informacje te pojawiają się codziennie na łamach gazet, ale zarzuty dotyczące ukrywania faktów i przesuwania granic bezpieczeństwa mają swoją wysoką, polityczną cenę.
Zaledwie 1.3 % z ogółu respondentów uczestniczących w weekendowym sondażu Kyodo News uważa, że przywództwo Kana jest dostatecznie skuteczne. Wielu obywateli krytykuje także główną partię opozycyjną liberalnych demokratów za panujące za ich kadencji rozluźnienie przepisów nuklearnych.
Aktualizacja: 05.05.2011
Napromieniowanie na dnie oceanu 100 – 1 000 razy przekracza dopuszczalny poziom
Odczyt radiacji z dna Pacyfiku w pobliżu elektrowni Fukushima Dai-ichi wykazał poziom napromieniowania 100 – 1 000 razy wyższy od przyjętej normy – poinformował we wtorek rzecznik Tokyo Electric Company.
Aktualizacja: 28.04.2011
Dwa roboty wysłane wczoraj do budynku reaktora nr 1 dokonały pomiarów, które wykazały radiację 1 120 milisiwertów na godzinę. Informację przekazał Junichi Matsumoto, dyrektor operatora zakładu, TEPCO. Wartość ta czterokrotnie przekracza roczną (i niedawno podniesioną) dawkę promieniowania dozwoloną dla pracowników.
W tej sytuacji ogłoszony plan przyspieszenia wysiłków związanych z chłodzeniem reaktora nr 1 staje się niemożliwy do zrealizowania.
„TEPCO musi ustalić źródło tak wysokiego promieniowania, ” powiedział Hironobu Unesaki, profesor inżynierii nuklearnej Uniwersytetu Kyoto. „Jeżeli skażona woda wycieka bezpośrednio z reaktora, tzw. wodny sarkofag TEPCO może być zagrożony, ponieważ zalewanie zbiornika reaktora przyniesie rezultat w postaci wyższego promieniowania w budynku.”
TEPCO planuje odkażanie robotów iRobot Corp. Packbot przed ponownym ich wydelegowaniem do budynków w celu prowadzenia dalszych oględzin skali zniszczeń. Wysokie promieniowanie nie pozwala na wysłanie do wnętrza ekipy inżynierów.
Emisja atmosferyczna odbywała się w tempie 154 terabekereli (154 biliony bekereli) dziennie jeszcze 5 kwietnia – czytamy w danych ujawnionych w sobotę przez Komisję Bezpieczeństwa Nuklearnego. Poprzednie szacunki wskazywały wyciek radioaktywny wartości 1 terabekerela na godzinę.
Operator TEPCO jeszcze w sobotę zapowiedział, że plan stabilizacji zniszczonych reaktorów nie przewiduje przejęcia kontroli nad wyciekiem wcześniej niż w czwartym miesiącu jego wdrażania.
Oznacza to, iż przez najbliższe trzy miesiące do atmosfery trafi minimum 10 000 terabekereli. Wariant „optymistyczny”…
Trwający radioaktywny wyciek stanowi poważne zagrożenie.
Powiększa się grupa ekspertów potwierdzających, że kryzys w Fukushimie przerasta katastrofę w Czarnobylu. „Sytuacja jest poważniejsza, ponieważ nikt nie jest w stanie przewidzieć jak się rozwinie,” powiedział Atsushi Kasai, były pracownik nadzoru badawczego Japońskiego Instytutu Badań nad Energią Atomową. Jak wiadomo nie udało się przywrócić systemu chłodzenia; potężne wstrząsy wtórne i eksplozje wodoru mogą wywołać jeszcze większe emisje materiału radioaktywnego.
Istnieją różnice w przyjętych strategiach radzenia sobie z kryzysem. Budynki reaktorów elektrowni w Czarnobylu zostały po katastrofie pokryte betonem, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się radiacji. TEPCO rozważa wypełnienie zbiorników reaktorów wodą.
„Instytuty badawcze w wielu krajach przeprowadziły szczegółowe kontrole stanu zdrowia ludzi doświadczonych przez kryzys w Czarnobylu. Rząd Japonii powinien zadbać o zorganizowanie regularnych badań zdrowia psychicznego i fizycznego mieszkańców regionu i pracowników elektrowni,” powiedział Yoshihisa Matsumoto, profesor radiobiologii tokijskiego Instytutu Technologii.
W wywiadzie udzielonym w przeddzień 25 rocznicy wydarzeń w Czarnobylu, gen. płk Nikołaj Antoszkin powiedział, że jest zaszokowany tym, jak marnie Japonia radzi sobie z katastrofą nuklearną.
„Na początku, kiedy nie było jeszcze dużej emisji radiacji Japończycy tracili czas, a potem zaczęli działać w zwolnionym tempie,” powiedział. Rosjanie w ciągu 2 i pół godziny ewakuowali 44 600 ludzi i tego samego dnia zapewnili im „normalne, wygodne warunki”.
„Spójrzmy na postępową Japonię – ludzie zakwaterowani są na stadionach i w halach sportowych, gdzie leżą na podłogach w niehigienicznych warunkach.”
Generał Antoszkin uważa, że Japończycy po prostu nie są w stanie poradzić sobie we własnym zakresie. „To oczywiste, że nie mają dostatecznie dużo siły i środków. Muszą poprosić o pomoc społeczność międzynarodową,” powiedział. „Uważam, że już teraz japońska katastrofa jest poważniejsza od Czarnobyla. Obecnie najważniejsze jest to, żeby nie stała się trzy, cztery lub pięć razy poważniejsza.”
68-letni generał dowodził radzieckimi pilotami, którzy zrzucali na zniszczony czwarty reaktor Czarnobyla ołów, piach i glinę, aby powstrzymać wyciek radiacji. Od momentu eksplozji 26 kwietnia 1986 roku przez dziesięć dni wykonali 10 000 lotów, narażając się na potężne dawki promieniowania.
Generał Antoszkin wspomina, że jego podwładni znali ryzyko. Wielu z nich zmarło później na nowotwory. „Oczywiście, że piloci byli świadomi konsekwencji,” powiedział. „Ale wiedzieli też, że reaktor musiał zostać zasypany tak szybko, jak było to możliwe. Mówiłem pilotom, żeby nie wracali bez przerwy – przylatywali z powrotem.”
Jak ustaliła agencja informacyjna Kyodo News, większość reaktorów w Japonii nie osiągnęłoby stabilnego stanu na wypadek utraty wszystkich regularnych źródeł prądu, mimo iż operatorzy elektrowni w ślad za kryzysem w Fukushimie przygotowali zarówno zapasowe źródła prądu, jaki i elektryczne generatory.
Prawdopodobieństwo niemożności zapewnienia bezpieczeństwa reaktorów wynika z tego, że zapasowe źródła prądu nie mają dostatecznej wydajności, ażeby zasilić wszystkie urządzenia niezbędne do chłodzenia.
Władze prefektury Fukushima dokonają uboju zwierząt w promieniu 20 km.
Sześciu pracowników rządu prefektury, ubranych w ochronne kombinezony udało się w poniedziałek do 20 km strefy zabronionej, aby rozpocząć ubój głodującej zwierzyny.
Mimo iż nie istnieje żadna klauzula prawna mówiąca o zarzynaniu trzody chlewnej na obszarze zastrzeżonym ze względu na wypadek nuklearny, lokalny rząd postanowił wybić zwierzęta przez wzgląd na zdrowie publiczne.
Według miejscowego centrum służb higienicznych trzody chlewnej pracownicy przeprowadzą czynności w okręgu Odaka Minamisomy, gdzie do października zeszłego roku wyhodowano 887 krów, 80 koni, 6 200 świń i 260 000 kur.
Rząd zapewnia, że podda ubojowi wyłącznie te zwierzęta, które są bliskie śmierci, po uprzednim uzyskaniu zgody właścicieli. Jednakże panuje przekonanie, że nawiązanie kontaktu z mieszkańcami będzie problematyczne – wszyscy zostali ewakuowani…
Aktualizacja: 26.04.2011
Wartość napromieniowania skażonej wody, która dostała się do morza z elektrowni Fukushima zbliża się do najwyższego poziomu w historii.
Operator elektrowni, TEPCO, szacuje, że radioaktywność wody, która wydostała się poprzez pęknięcie w betonowym murze w pobliżu budynku reaktora nr 2, wynosi 4 700 bilionów bekereli.
Liczba ta jest 20 000 razy wyższa niż dozwolony roczny standard określony przez rząd. Urzędnicy poinformowali, że do oceanu przedostało się 520 ton wysoce skażonej wody. Wyciek został wykryty 2 kwietnia i powstrzymany rzekomo cztery dni później.
Najgorszy przypadek w historii miał miejsce w Sellafield na wybrzeżu Morza Irlandzkiego w Cumbrii w latach 60ych i 70ych. Cez-137 o radioaktywności 5 230 bilionów bekereli rocznie trafiał do morza z fabryki „przetwarzania” paliwa nuklearnego.
Mimo iż poziom radioaktywności w wodzie z Fukushimy jest nieco niższy, sytuacja nie jest mniej poważna, ponieważ substancje radioaktywne trafiły do akwenu w bardzo krótkim czasie. Nie muszą wcale rozprzestrzeniać się równomiernie. Prawdopodobnie masa wodna z wysoką koncentracją radioaktywnego materiału wciąż nie uległa rozrzedzeniu.
Zdezorientowani mieszkańcy
W Prefekturze Fukushima wzrasta brak zaufania do oficjalnego przekazu informacyjnego. Dziennikarze nie donoszą z miejsca wydarzeń, a ich studyjne raporty są sprzeczne – podobnie jak te przekazywane przez TEPCO i rząd.
Wielu lokalnych włodarzy utrzymuje, że sytuacja jest bezpieczna, a rozdmuchiwanie niepokojących doniesień szkodzi gospodarce regionu. (Wzorowa postawa oficerów paradygmatu nieskończonego ekonomicznego wzrostu. To człowiek jest w służbie gospodarki, a nie odwrotnie: wracajcie, zataczajcie rękawy i do roboty.). Wielu dziennikarskich freelancerów z Tokio donosi, że rząd centralny robi wszystko, aby strywializować fakt, iż emisja radioaktywności była potężna, a zagrożenie publicznego zdrowia zbagatelizowano.
W ostatnich tygodniach mieszkańcy, którzy ewakuowali się w pierwszym tygodniu po rozpoczęciu kryzysu (kiedy „incydent” był na dnie skali INES, a większość „ekspertów” zapewniała, że „nic takiego w Fukushimie się nie stało”), wracają do domów i próbują przywrócić normalny rytm swoich codziennych zajęć. Przykład: niektórzy mieszkańcy miejscowości Iwaki, 40-50 km od elektrowni Fukushima, są przekonani, że mogą już bezpiecznie wrócić, mimo odnotowanego wysokiego poziomu napromieniowania… Osobiste „przekonanie” pod każdą szerokością geograficzną skutecznie wypiera zdrowy rozsądek. I tylko dzieci żal…
Japoński mur
Rząd Japonii rozważa budowę podziemnej bariery w pobliżu elektrowni Fukushima Dai-ichi, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się materiału radioaktywnego poprzez wodę gruntową i glebę. Według doradców premiera dotarłby bardzo głęboko do warstwy, która nie wchłania już wody. W ten sposób mur otoczyłby teren, na którym znajdują się reaktory nr 1, 2, 3 i 4.
W trosce o pracowników
Z każdym dniem wzrasta poziom napromieniowania, na który narażeni są pracownicy walczący z radioaktywną wodą w elektrowni Fukushima.
Kolejny „strażak” został napromieniowany ponad 100 milisiwertami: dołączył do grupy 30 ludzi, którzy otrzymali dotychczas dawkę radiacji o tej wartości.
Operator zakładu, TEPCO, poinformował, że znaleziony został fragment betonowej ściany (30 cm długości i 5 cm grubości) emitujący promieniowanie 900 milisiwertów na godzinę w pobliżu reaktora nr 3 – pracownik usunął go przy pomocy ciężkiego sprzętu. Przedstawiciele koncernu poinformowali, że dawka, jaką otrzymał lojalny podwładny „nie stanowi większego problemu.”
Betonowy kawałek trafił do pojemnika, w którym znajdują się inne „ułomki.”
Wykazując się troską o dobre samopoczucie inżynierów TEPCO pilnuje, aby osoby wystawione na promieniowanie bliskie 200 milisiwertów zamieniały się miejscami i podejmowały pracę mniej ryzykowną, gdzie poziom radiacji jest niższy.
Aby zaradzić kryzysowi rząd podniósł legalny limit dawki promieniowania, którą może przyjąć pracownik w sytuacji awaryjnej; ze 100 do 250 milisiwertów…
Aktualizacja: 22.04.2011
Arnold Gunderson z Fairewinds Associates 18.04 zamieścił kolejną ważną analizę sytuacji w elektrowni Fukushima Dai-ichi. W ostatnich dniach otrzymał wykresy ukazujące dokonane przez TEPCO pomiary ciśnienia i temperatury w reaktorach 1, 2 i 3. Wynika z nich, że w reaktorach nr 2 i nr 3 nie ma ciśnienia – to bardzo pozytywny stan. Dość wysokie ciśnienie, 150 lbs, odnotowano wewnątrz reaktora nr 1 – przyczyna tego stanu rzeczy nie jest na chwilę obecną znana. (Przedstawiciel TEPCO, operatora elektrowni Fukushima Da-ichi, przyznał, że paliwo w reaktorze nr 1 może się topić.)
Jeżeli chodzi o odczyty temperatury – w reaktorze nr 3 znajduje się ona na korzystnym poziomie wrzenia. Niskie ciśnienie i niska temperatura to w chwili obecnej najlepszy pożądany stan. Jednakże w reaktorze nr 2 temperatura wynosi 150*C.
Oczywiście taka sytuacja nie miałaby miejsca, gdyby chodziło o wodę. W termodynamice istnieją tzw. tablice parowe i woda przy normalnym ciśnieniu, którego wartość w tych zestawieniach wynosi zero PSI (0 lbs / cal kwadratowy), gotuje się przy 100*C. Nie może być mowy o obecności wody lub pary w temperaturze 150*C, jeżeli nie ma dodatkowego ciśnienia. Co to oznacza? Pomiary z reaktora nr 2 nie dotyczą wody i pary, tylko rozgrzanego powietrza lub wodoru. Przedstawia to poważny problem. Oznacza to, że reaktor nr 2 nie jest chłodzony. Przykładowo w reaktorze nr 1 zarówno temperatura, jak i ciśnienie wciąż utrzymują się na wysokim poziomie. Dlatego wewnątrz może znajdować się woda, która chłodzi. Już od dłuższego czasu wiadomo jest, że reaktor nr 2 ma dziurę w swoim dnie, dlatego zerowe ciśnienie nie jest zaskoczeniem, ale powinniśmy być bardzo zaniepokojeni rozgrzanymi gazami obecnymi w jego górnych partiach.
Ostatni wykres dotyczy ciśnienia zbiorników osłonowych, w których mieszczą się reaktory. Reaktory nr 1 i nr 3 mają niewielkie ciśnienie, a na dnie reaktora nr 2 nie ma go w ogóle. Oznacza to ponad wszelką wątpliwość, że zbiornik przecieka. Poprzednie wykresy ilustrują fakt, iż rdzeń reaktora nr 2 nie otrzymuje wody. Kwestia ta nie jest poruszana w mediach: to właśnie reaktor nr 2 jest przyczyną reaktywnego skażenia trafiającego do oceanu, ponieważ zbiornik i rdzeń utraciły swoją integralność, dlatego woda wprowadzana z góry wycieka dołem przez zbiornik bezpośrednio do otaczającego gruntu. Trudno przecenić dramatyczną wagę tego problemu.
Sytuacja zbiornika paliwowego reaktora nr 4:
W ubiegły piątek operator TEPCO opublikował informację na temat pomiarów wody w zbiorniku, które wykazały, że w centymetrze sześciennym było 250 dezintegracji jodu na sekundę (250 bekereli – 250 Bq). Należy pamiętać, że jod jest jednym z produktów rozszczepiania, który ulega rozpadowi. Jego obecność w zbiorniku wskazuje na to, że miała miejsce reakcja rozszczepiania.
Najprawdopodobniej nie mogło do niej dojść w reaktorze nr 4 ze względu na fakt, iż przed trzęsieniem pozostawał w trybie wyłączenia przez pięć miesięcy. Chyba, że reakcja nastąpiła na skutek wypadku. TEPCO twierdzi, że tak się nie stało i tłumaczy, że jod spadł z góry wyrzucony podczas eksplozji w budynkach reaktorów nr 1, nr 2 i nr 3. Taki przypadek nazywa się „osadzeniem jodu” (iodine deposition). Uwierzmy w tym miejscu TEPCO na słowo. Mała kostka, centymetr na centymetr, ma 250 bekereli, a wypadek miał miejsce 32 dni temu – oznacza to cztery półokresy rozpadu. Czyli osiem dni temu było to 500 bekereli, osiem dni wcześniej 1000 bekereli, a kolejnych osiem dni wcześniej 2000 bekereli. Zatem każda taka pojedyncza, malutka kosteczka spadła na reaktor przy 2 000 dezintegracji na sekundę.
Metr sześcienny mieści milion takich kosteczek. Kiedy pomnożymy 2 000 bekereli przez milion otrzymamy 2 000 megabekereli (MBq) na metr sześcienny. Pora na ostatnie matematyczne obliczenie: taki zbiornik paliwa ma 15 metrów głębokości – wyobraźmy sobie zatem słup takich kosteczek. Czyli 2 000 bekereli razy piętnaście daje 30 000 megabekereli (MBq) w takiej kolumnie. Jeżeli przyjmiemy do wiadomości zapewnienia TEPCO, wszystko to spadło z góry. Wniosek jest następujący: „osadzenie jodu” na metr kwadratowy wyniosło 30 000 megabekereli. Czyli są to wartości porównywalne z Czarnobylem. Oświadczenie operatora potwierdza zatem emisje na poziomie Czarnobyla z sekcji nr 1, 2 i 3, które spowodowały, że jod spadł na reaktor nr 4.
Podczas eksplozji sekcja 4 wciąż była zadaszona, więc trudno wyobrazić sobie „osadzenie jodu” w zbiorniku paliwa w wyniku tych eksplozji. Jedyną alternatywą wobec takiego wyjaśnienia może być samopodtrzymująca się reakcja łańcuchowa.
———————————————————————————————




kobieta powiedział/a
nie rozumiem dlaczego nie zrobia sarkofagu. na co oni czekaja?
Matrix, rewolucja, atomowe kłamstwa i toksyczne szczepionki « kefir2010 powiedział/a
[...] HASBARY – ban list – 12.06.2011O mnieRegulamin blogaFUKUSHIMA: HOT NEWS (AKTUALIZACJA 19 CZERWCA 2011) sytuacja nie do opanowania!MUZYKA – DODAJ SWOJĄ! :)SZOKUJĄCE FILMYALERT! BLOGEROWI [...]
ZNISZCZĄ POLSKĘ! Mają nawet kanon zasad. « polonuska powiedział/a
[...] ——————————————— INFORMACJE Z FUKUSHIMY NA BIEŻĄCO – tylko tutaj! [...]
Obserwator powiedział/a
Z pewnym “niedowierzaniem” czytam kolejne wiadomości na temat Fukushimy i Fort Calhoun. Z jednej strony zastanawiam się czy to rzeczywiście prawda, czy może to jakiś Matrix ?..;). Rodzi się pytanie.. jak dalece poważna jest ta sytuacja. Spoglądam za okno, nic szczególnego, pada lipcowy (chłodny) deszcz (z nadzieją, że nie radioaktywny..:). W mediach cisza. “Pozornie” nic się nie dzieje. Może zrobić sobie kolejnej kawy i tym się nie przejmować ?. Nie, to nie wisielczy humor, pogoda robi swoje:)
Mam jednak trochę lat na karku i nieco nie najgorzej funkcjonującego umysłu, który “coś” wyczuwa i “zasiewa” wewnętrzny niepokój. Wkoło jakaś ludzka beztroska. W TV niczego nie ma (prócz nadawanych filmów, “dupereli” dla ducha jednych i drugich, czy mało znaczących informacji typu “niedobry”, nieposłuszny Gadaffi i jak się dobrze sprzedać w TV w zakresie mody, paplaniny i wymyślnego gotowania etc), więc nie ma też problemu. Można bawić się dalej
.
Nasuwa się kolejne pytanie.. Wszystko jest pod (jako taką) kontrolą ?, czy jest aż tak źle, że boją się zasiać ogólnoświatową (lub “regionalną”) panikę, i wiążące się z tym te, czy inne konsekwencje (?). Bo to, że mamy ogólnoświadowy szlaban (od połowy marca) na informacje o radioaktywności w powietrzu mówić nie muszę (gdzieś mam linka). Normy radioaktywności na produkty spożywcze miały zostać również podniesione (jak dobrze pamiętam o co najmniej 2-krotnie)
Może ta beztroska i psychiczna drętwota spowodowana jest tym, że nie ma dokąd uciec ?. Bo nie ma. Nieduża jest nasza planeta. A skoro nie ma, warto zastanowić się, czy mimo wszystko nie lepiej doinformowywać siebie i innych z źródeł niezależnych i zrobić coś w kierunku wybudzenia umysłu z medialnego zaślepienia tego, co nam się na codzień wmawia i wmóżdża. Czy medialni potentaci (i ich eksperci) są bardziej wiarygodni od zwykłych ludzi (nie gorzej wykształconych) informujących się za pośrednictwem internetu ?. Nie sądzę.
Pozdrawiam wszystkich niedzielnie
BLL powiedział/a
Warto porównać katastrofę w Fukushimie z Czarnobylem. W Czarnobylu opanowano sytuację w kilka dni. Być może, niektóre technologie są zbyt poważne, żeby zarządzały nimi prywatne firmy. A ludzie tworzą coraz bardziej skomplikowane technologie. Czy przyszłość należy do Socjalizmu?
slow powiedział/a
Tu także znalazłem coś ciekawego ale niestety za puzno ciekawe wykresy z zawartosciami radioaktywnosci w jedzeniu i wodzie.
http://www.irsn.fr/FR/Actualites_presse/Actualites/Pages/201103_situation_en_france.aspx
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/radioaktywna-chmura-japonii-dociera-polski
pisza ze mozna je porownac z Polska.
simonweu powiedział/a
simon lichtenberg
http://simonlichtenberg152.webs.com/apps/blog/show/next?from_id=9187096
Simon Lichtenberg 一定是 根本 企业人 谁是 发射 入哥本哈根,丹麦作为一部分 1968年。 她或他 结束 您的男朋友的 学科领域 在 东方 与一起汉学通过复旦大学 通过上海当谈到 1988年。 及时地以后 最后 她或他的 eduation, 先生。 Lichtenberg 去 在 网事务 这里 近海处。 她 成为了 混合在 原木 机会 在之内 ‘ 92 终于 制作 她自己 供营商 当谈到 迈克尔去精神不正常。
随着时间的推移 由 木, 先生。 Lichtenberg的互联网事务分支的网事务发布 钩 一件家具。 虽然 购买 解答 在 特别 汉语 公司 尔后 创造 安定 庭院家具 服务。 整个 提炼 产品是 其次 使可利用 世界 因此您 品牌喜欢 IKEA 为您 纯益 大约 2。五各种各样 数以万计 每个月美元 每年。 他们的特殊性 公司 有增长 技术 在附近 能量 那 当前 遭遇。 在晚上 家具 狗 供应 有 Trayton时议院, 先生。 Lichtenberg 另外是a特许经营者你 亚洲 BoConcept 适当为丹麦语生活方式 家庭家具 并且他是 介绍 SofaPop 关于 2008年。 并且Simon Lichtenberg 最近有 看见 奇妙 成就 考虑 安装 她或他的 代办处, 它得到 一定没有 是 没有使用时困境。 昂贵 打算供使用 卖主 与交往 皮革材料 关于 新加坡, 个体 片刻 治疗 Zhenjing 鹿皮 制造业单位。 当然, 供以人员 交涉 与一起时公司 获得 一损坏 开关 当您是时这个个体 赢得 错误 材料。
寻找 第三方 审查 通常 毛巾 除之外 宣告 哪些偶然是 看来是 错误, 先生。 Lichtenberg 需要 维护 支付 加上 电子邮件 确切 有缺陷 潮湿布料 时刻为 确切 提供者。 结果 他的特殊性 活动, 会 没有 被创造的a 过度使用伤害 一些 传统西部 城市, 是 零售商 带来 最重要未付障碍 对法院。
先生。 Lichtenberg 完善 在 错误 使用 奥秘 经销商 不必提及 被解雇从 法律法院 情况 有 自那以后 继续 到达 商业投机。 他能 认出为 他的特殊性 连续 力量 操作事务 与一起 2006年 实际上是 补偿 这些 银色扁平的餐具 为那 使它成为可能 他有 创造 作为一部分 加强 中国根据网站.