Kiedy Polska podniesie się z ruin? Rewolucja w Polsce już się zaczęła
Posted by kefir2010 w dniu 24 Luty 2012
Dyskusja o zmianach systemowych zawsze kończy się na pytaniu: jakie to mają być zmiany? Odwołanie ministra, rekonstrukcja rządu, dymisja rządu, ponowne wybory parlamentarne? I dalej: zmiana rządzącej partii politycznej na inną, czy może w końcu całkowita amputacja obecnego systemu korporacyjno-oligokratycznego (tzw “demokratycznego”)?
Obce łotry i zdrajcy nie odpowiadają za naszą ojczyznę. Oni odpowiadają za swoje państwa i narody. Za los Polski odpowiadamy my sami. To nasze tchórzostwo i znieczulica, pokora i czołobitność karmią hydrę – system, jaki mamy obecnie. Mówię często, że obecne czasy drążą trzy wielkie epidemie, plagi. Są to:
1. epidemia braku miłości. W okrutnym świecie XXI wieku trudno o nią przecież.
2. plaga tchórzostwa tchórzostwa i znieczulicy. Raz, że ludzie boją się masowo wystąpić przeciwko komukolwiek. Zarówno przeciwko rządowi, jak i przeciwko nieuczciwej sklepowej z Kołobądzia Warmińskiego koło Ełku. Ale nie dziwota, przecież od maleńkości wmawiana jest nam pokora i czołobitność. Tchórzostwo Polaków i ich znieczulica ma w milionach przypadków jedno i to samo oblicze. Ludzie powtarzają od lat te same schematy, kłamstwa, wbite do głowy młotem różnych “autorytetów” ze ścierwomediów i kurwimediów. Brzmią one: “wolę zająć się tym, na co mam wpływ” – no to dlaczego zajmujesz się plotkowaniem, wklejaniem durnych obrazków na portale, czy oglądaniem telewizji? Na to masz rzeczywisty wpływ, czy jest to tylko iluzja wytworzona po to, byś siedział cicho i tyrał na tuskowe koryto za 1500 zł miesięcznie? Co do samej znieczulicy: wszyscy ekscytowali się morderstwem małej Madzi z Sosnowca. Jednak gdy dziecko katowane przez rodziców pijaków płacze po nocach i drze się, to ludzie z mentalnością ciemniaczą nie reagują. A, bo nie chcą się wtrącać, bo przecież oni są co dwa-trzy dni w kościele, bo będzie wiadomo we wsi, że to oni.. A przecież Nowakowie i Kowalscy też lubią dzieciom przylać.
3. zaraza pokory i czołobitności. Fałszywa pokora wmawiana jest nam od pokoleń przez przez “autorytety” religijne, instytucje państwowe bądź okupacyjne. Powszechnie stosowaną i wpajaną dzieciom zasadą jest: “pokorne ciele dwie matki ssie”. Ludzie postępujący podług tej reguły zawsze będą ofiarami. A ich dzieci wyrosną na mentalne i psychiczne kaleki, bo patologia w ośrodkach masowej indokrynacji (szkoły), ich zeźre.
Jeśli chodzi o czołobitność: wmawianie ludziom, że należy się pochylić wobec kogokolwiek, wobec jakiegokolwiek człowieka, jest po prostu nie do przyjęcia. Za swoje czyny i słowa odpowiadasz przed Bogiem, a nie księdzem, nie przed politykiem, nawet prezydentem. Jednak różne korporacje, politycy i inne kryminalne struktury wykorzystują fakt, że wychowywano całe pokolenia Polaków w pokorze i czołobitności. Powiem więcej: taka apoteoza człowieka i przedstawianie go jako autorytetu, jako osoby, której zdania, opinii nie można podważyć, jest po prostu sprzeczne z chrześcijaństwem i Pismem Świętym. A przecież Polska to podobno taki chrześcijański kraj.
Tak samo jest z ideami i konstruktami społecznymi. Ludzie, tłum biorą te sztuczne konstrukty, te normy społeczne, te chore idee jako pewnik, jako coś, czego nie można podważyć ani zmienić. Te idee, te normy społeczne to między innymi właśnie pokora i czołobitność, nie wychylanie się przed szereg, idea demokracji i polityki (w rzeczywistości idea medio- i oligokracji i idee łotrów). Także idea tego, że to prywatne banki muszą emitować pieniądz, że w ogóle MUSI być coś takiego jak prywatne banki we władaniu cudzoziemców. Nie! Nic takiego być nie musi! To wszystko to nie są żadne prawa boskie czy też prawa ludzkiej podświadomości. To są ohydne prawa wszelkich łajdaków i łotrów, którzy tak wytresowali społeczeństwa, że te myślą, iż tego nie można zmienić.
Tak naprawdę niewielu ludzi chce zmian systemowych. Wielu z nich zadowoli się ochłapami rzucanymi bydłu na pożarcie, przez tenże system. I pójdzie oglądać śmierć Ryśka z Klanu. Wielu zadowoli się tym, że jeden polityk rzuci więcej ochłapów na pożarcie, niż jego poprzednik, i tacy ludzie poprą go w ciemno. Niestety, ale to nie jest zmiana systemowa. To wymiana wewnątrz tego systemu, wymiana nieproduktywna. Aby zmienić Polskę, aby zmienić Ziemię, należy wszystkie twory społeczne, ekonomiczne, prawne, z którymi mamy teraz do czynienia- skasować, i budować wszystko od nowa, na zdrowych zasadach.
Zawsze pytałem się różnych ludzi: gdzie jest geneza tego wszystkiego? Dlaczego obecnie panujący przestępczy system zacisnął swoje pęta tak mocno na wojowniczym przecież narodzie Polaków?
Upatrywałem się genezy tego zjawiska w stanie wojennym, w roku 1939 i kataklizmie ludobójstwa trwającego od 1939 roku do 1952-6 roku. Jednak ma to korzenie jeszcze wcześniej, za czasów króla Bolesława II Zapomnianego Piastowicza. Król ten wypowiedział posłuszeństwo Watykanowi, i za to na Polskę spadł siedemnastoletni okres grabieży materialnej i krwawego ludobójstwa ze strony sługusów Watykanu, głównie Niemców i innych Germanów.
To właśnie te wydarzenia w pewien sposób zniszczyły naszą tożsamość, naszą wojowniczą naturę, naszą śmiałość i. Owszem, przetrwało to w szlacheckich bijatykach, w postaci Husarii królewskiej, która przegrała przez kilkaset lat istnienia tylko dwie bitwy. Jednak to nie to samo. Czytałem kiedyś tekst, że w czasach, gdy nad Polską nie panował jeszcze Watykan, w słowiańskich legionach przeciwko legionom rzymskim walczyły także kobiety, co w tamtych czasach było ewenementem w skali świata.
Jaka będzie przyszłość Polski? Jak już mówiłem, to zależy tylko od nas. Jeszcze za złej komuny wmawiano naszym dziadkom i przodkom, że należy ciężko pracować i zmieniać kraj, by przyszłe pokolenia miały dostatek. Jak jest dzisiaj? Dziś na nikogo takie bajki nie działają. Dziś każdy patrzy, jak uszczknąć z tego tortu, z koryta, jak zarobić i wziąć “pod siebie” te 1500 – 3000 złociszy. Nie, nie gardzę takimi osobami, bo ja sam mam małe dochody. Ale ja sobie dobrze zdaję sprawę, skąd tak małe dochody Polaków się biorą. Nie jest to uwarunkowane ekonomią. Jest to uwarunkowane tchórzostwem Polaków i polityką państwa.
Musimy wreszcie przekonać się na własnej skórze, że zarówno teraźniejszość jak i przyszłość dla naszych dzieci zależy tylko od nas samych. Nie zależy od polityków przyssanych do koryta, nie zależy od armii urzędasów, prawnych zawiłości czy setek ustaw. To wszystko można zmienić, obalić. Jednak podejrzewam, że ten proces może być bardzo bolesny dla milionów moich rodaków. Chciałbym, aby istniała jakaś siła patriotyczna, która by tych ludzi uchroniła, jednak wiem, że jest to niemożliwe.
Nie oznacza to, że mamy być bierni. Jak społeczeństwo zaczęło zauważać w tym i zeszłym roku – sznur nałożony na szyje Polaków zaciska się mocno, coraz mocniej..




Brus_Zły_Lis powiedział/a
A TUTAJ COŚ O SŁYNNYM DZIENIKARZYNIE TEFAŁENU I JEGO WYJEŹDZIE DO IZRAELA W CZSIE PRL
http://czerwonykiel.blogspot.com/2012/02/zwiczajnie-morozowski.html