Szczepionka HPV – prawda wychodzi na jaw

Powoli do środowiska medycznego zaczyna docierać prawda o oszustwach i manipulacjach firm farmaceutycznych dotyczących szczepień.  W prestiżowym  amerykańskim piśmie medycznym, Annals of Medicine, ukazała się publikacja kanadyjskich badaczy, która podważa zasadność stosowania szczepień HPV (Gardasil/Silgard  i Cervarix), rzekomo przeciw rakowi szyjki macicy.

Autorzy podkreślają, że nie ma żadnych dowodów, że te szczepionki chronią przed przed rakiem oraz to, że w krajach rozwiniętych, gdzie głównie promowane są te drogie szczepionki, umieralność z powodu raka szyjki macicy jest wielokrotnie mniejsza niż umieralność w wyniku powikłań po tych szczepienach. Trzeba przy tym pamiętać, że rak szyjki macicy występuje głównie u kobiet starszych, a szczepionki zabijają i trwale okaleczają zdrowe dziewczęta i młode kobiety.

Lista  poważnych powikłań po szczepieniach HPV włącza: zgony, konwulsje, paraliż,  zaburzenia czucia,  syndrom Guillaina-Barre (GBS), poprzeczne zapalenie rdzenia kręgowego, porażenie nerwu twarzowego,  zespół przewlekłego zmęczenia, anafilaksję, choroby autoimmunologiczne,  zakrzepice żył głębokich, zatory płuc, i… raka szyjki macicy.

Agresywne promowanie, nawet wmuszanie tych szczepionek szkolnym dziewczętom (także chłopcom) nie opiera sie na żadnych dowodach naukowych dotyczących zdrowotnych korzyści tych szczepień dla osób szczepionych (bo takich brak), a wyłącznie na korporacyjnej żądzy zysku i korupcji, nagminnie stosowanej przez producentów szczepionek, którzy przekupują krajowych i lokalnych polityków oraz administratorów publicznych funduszy.  Jak wiemy, w Polsce przekupywane są zazwyczaj lokalne władze i nakłaniane do zakupu tych zabójczych i bezużytecznych szczepionek.   Z przykością należy dodać, że to przekupywanie odbywa się przy pomocy „medycznych ekspertów”,  posługujacych się korporacyjną reklamą  jako „dowodami” skuteczności i bezpieczeństwa szczepionek.

Pozdrawiam

Szczepienia a autyzm. Rehabilitacja dr Wakefielda zniszczonego przez kartel farmaceutyczny

Dostałem mailem:
Dr. Wakefield, który został ukrzyżowany przez kartele farmaceutyczne za to, że odważył się napisać pracę naukową, w której wykazał związek autyzmu ze szczepieniami MMR,  wytoczył w Teksasie (gdzie obecnie mieszka), proces pismu British Medical Journal, jego redaktorce naczelej  Fionie Godlee i dziennikarzowi Brianowi Deer, o  zniesławienie i zniszczenie kariery.  Fiona Goodle publicznie przyznała, że British Medical Journal  jest głównie lub wyłącznie narzędziem reklam karteli farmaceutycznych i otrzymuje od nich wielkie dotacje, co znaczy, że wszystkie publikowane tam „prace naukowe” to czysta propaganda, której w żadnym wypadku nie należy ufać.  Atak BMJ na Dra Wakefielda  był zainicjowany i sponsowany przez producentów szczepionek, którzy mają udziały w tym pismie. Niestety, wielu lekarzy naiwnie wierzy w każde słowo, które przeczytają w takich pismach pseudonaukowych.  Wszyscy rodzice, których dzieci zostały okaleczone lub zabite przez szczepionki (są ich już miliony) stoją murem za Dr. Wakefieldem.  Wierzę, że mu sie uda wygrać ten proces.  Szczegóły w poniższym linku.

http://www.drwakefieldjusticefund.org/

Dr. Cindy Schneider z organizacji  Safe Minds  donosi, że widzi coraz wiecej przypadków wczesnego autyzmu u dzieci, których matki w ciąży brały szczepinki przeciw grypowe (wmuszane im przez ginekologów).  Większość takich szczepionek zawiera rtęć i wszystkie zawierają aluminium oraz masę innych toksyn.  Szczepienia ciężanych matek są tak samo groźne dla dzieci jak szczepienia noworodków i młodych niemowląt, bo wątroba i nerki płodów/niemowląt nie są dostatecznie dojrzałe do sprawnego usuwania i detoksyfikacji trucizn, a niedojrzała bariera krew mózg sprawia, że wszelkie zawarte w szczepieniach trucizny przechodzą wprost do mózgu niemowlęcia,  wywołując encefalopatię poszczepienną, która staje się autyzmem.

http://www.ageofautism.com/2012/01/sponsor-spotlight-safeminds-seeks-to-help-pregnant-women-avoid-toxic-mercury-exposure.html#comments

O zbrodniach i oszustwach koncernów farmaceutycznych.

http://www.counterpunch.org/2012/01/03/corporate-crime-in-the-pharmaceutical-industry/#038;%23038

Pozdrawiam, prof Dorota Majewska

Szczepionki wywołują padaczkę – mówi się o tym już oficjalnie

Cytomegalia a szczepienia dzieci

Na przykład szczepionki, które są podawane dzieciom w drugim miesiącu życia wywołują u dzieci, które są zarażone wirusem cytomegalii ( wirus nie jest czyms niezwykłym, bo posiada go połowa społeczenstwa ) padaczkę. Nikt o tym nie wie! zaden pediatra, a nawet bardzo rzadko neurolog!!! nie poddaje sie badaniu na cytomegalię niemowlat przed szczepieniem, a tymczasem aktywna cytomegalia moze poczatkowo nie dawac widocznych objawow. I dramat moze sie zaczac dopiero po szczepieniu. Podaje artykul na ten temat prof. Dunin-Wąsowicz z CZD w Warszawie, na dowod, ze nie jest to informacja wyssana z palca!
oto on:

Dorota Dunin-Wąsowicz, Bogumiła Milewska-Bobula, Mirosława Idzik, Monika Kapusta, Jolanta Kasprzyk-Obara, Iwona Pakuła-Kościesza

STRESZCZENIE
U dzieci niewykazujących objawów klinicznych po urodzeniu, a zakażonych neurotropowym wirusem HCMV pod koniec życia płodowego i okresie okołoporodowym, okres wylęgania wirusa wynoszący od 20 do 60 dni, może pokrywać się z datą pierwszej dawki szczepionki DTwP i Polio. Cel pracy: ocena występowania stanów napadowych u niemowląt z prawdopodobnie wrodzonym zakażeniem wirusem cytomegalii zaszczepionych DTwP oraz OPV. Materiał i metody: 18 dzieci (od 2 do 13 miesiąca życia) z rozpoznanym po okresie noworodkowym zakażeniem wirusem cytomegalii leczonych w Klinice Niemowlęcej IP CZD od 1 stycznia 1995 do 31 maja 2001. Grupa I: 10 niemowląt (8 płci żeńskiej, 2 męskiej) zakwalifikowanych jako zdrowe do szczepień ochronnych, u których w 12 godzin do 10 dni po szczepieniu DTwP i OPV wystąpiły napady drgawkowe. Grupa II: 8 dzieci (7 płci męskiej oraz 1 płci żeńskiej) z padaczką w przebiegu potwierdzonego zakażenia cytomegalowirusem, które otrzymały co najmniej 1 dawkę szczepionki DTw i OPV. Zakażenie wirusem HCMV rozpoznawano na podstawie wyników badań serologicznych(odczyn Elisa) oraz dodatkowo wykrycia jakościowymi metodami PCR DNA wirusa z płynu mózgowo-rdzeniowego, krwi oraz moczu. Wykluczono inne zakażenia z grupy TORCH, wykonywano badania metaboliczne, neuroobrazowe oraz elektroencefalograficzne. Średnio w okresie 3 lat i 2 miesięcy prowadzono obserwację rozwoju psychoruchowego dzieci i występowania napadów. Analizę statystyczną przeprowadzono przy użyciu testu chi 2 . Wyniki: U 8 dzieci napady wystąpiły po pierwszej dawce szczepionki , u 1 dziecka napady zgięciowe stwierdzano w trzeciej dobie po zaszczepieniu drugiej dawki. U sześciomiesięcz- nego niemowlęcia napady zgięciowe pojawiły się po 12 godzinach od podania trzeciej dawki szczepionki. U 2 sześciotygodniowych niemowląt w 3 i 7 dni po pierwszej dawce szczepionki wystąpił stan drgawkowy napadów uogólnionych. U dziewięciotygodniowego niemowlęcia w 7 dni po pierwszej dawce szczepionki stwierdzono gorączkę, zaburzenia świadomości i zapalenie wątroby. U 3 dzieci występujące napady zgięciowe nie zostały rozpoznane i podano 3 dawki szczepionki. U 5 nasilone napady obserwowano po kilku miesiącach od wykonanych szczepień. Grupy nie różniły się istotnie statystycznie pod względem liczebności, częstości występowania neuroinfekcji HCMV i napadów zgięciowych oraz liczby pacjentów leczonych gancyklowirem i okresem terapii przeciwwirusowej. Stwierdzono różnice istotne statystycznie, dotyczące ustąpienia napadów oraz prawidłowego stanu neurologicznego i rozwoju psychoruchowego dzieci z grupy I, otrzymujących leczenie przeciwwirusowe w pierwszych 6 miesiącach życia, w porównaniu z pacjentami grupy II leczonymi pod koniec pierwszego roku życia. Wnioski: Podejrzenie zakażenia wirusem cytomegalii stanowi okresowe, trwające możliwie najkrócej, przeciwwskazanie do szczepień ochronnych DTwP i Polio u niemowląt i wymaga przeprowadzenia specjalistycznych badań diagnostycznych w celu jego wykluczenia lub potwierdzenia i ewentualnej terapii. Zastosowane leczenie przeciwwirusowe u dzieci z czynnym zakażeniem HCMV, u których przed ustaleniem rozpoznania wykonano szczepienie DTwP i OPV poprawia rokowanie nawet w przypadku występowania stanu drgawkowego. Późne rozpoznanie wrodzonego zakażenia HCMV i szczepienia DTwP i Polio pacjentów z czynną infekcją cytomegalowirusową mogą niekorzystnie wpływać na ich stan neurologiczny i prognozę neurorozwojową. U dzieci z przewlekłym, bezobjawowym zakażeniem HCMV zalecane są szczepienia DTaP, IPV i /lubOPV.

Słowa kluczowe: szczepienia DTwP, DTaP i Polio (OPV i IPV) , cytomegalia wrodzona, gancy- klowir, padaczka, mózgowe porażenie dziecięce.

Linkujcie ten artykuł na portalach społecznościowych, klikając poniższe ikonki – wtedy prawdę pozna więcej osób!

Watykan w służbie diabła – Genesis

Czyli geneza mojego buntu przeciwko kościołowi katolickiemu. Na sam początek, rozgraniczmy takie pojęcia, jak katolicyzm i chrześcijaństwo. Wydaje się to szokujące? A jednak takie rozgraniczenie jest możliwe, gdyż religia katolicka de facto nie jest tym samym, co chrześcijaństwo ortodoksyjne. Jeśli chcesz przestrzegać tego, czego nauczał Chrystus wraz z apostołami, prędzej czy później wejdziesz w otwarty konflikt z katolicyzmem.

Zawsze warto sięgnąć u źródła. Czyli wrócić do dawnego znaczenia symboli, wierzeń, rytuałów.
Szczególnie jeśli chodzi o kryptosatanistyczną religię katolicką – katolicką sektę.
Czym jest katolicyzm? Czemu sięgnięcie do źródła jest ważne? Ano dlatego, że wiele świąt, wierzeń, dat, symboli w katolicyzmie ma swoje inne, mroczniejsze konotacje. Przykładowo: starożytny babilon, siedziba zła i występku, wierzył, że 24 i 25 grudnia następuje symboliczny początek specyficznego bóstwa solarnego, tammuza. Tammuz to oczywiście odpowiednik biblijnego lucyfera, zbuntowanego anioła. Właśnie 24 i 25 grudnia następuje symboliczne zakończenie roku w kalendarzy „świąt” apokaliptycznego zakonu illuminati – luminarzy. To właśnie narodziny tammuza obchodzą nieświadomi katolicy. Chrystus nie narodził się w grudniu, ale na przełomie września i października. Więc dlaczego kościół katolicki obchodzi jedne z najważniejszych swoich świąt właśnie w datę kultu babilońskich bożków? Ano dlatego, że sam Watykan, katolicyzm to sekta, to rak który narodził się na zdrowej tkance chrześcijaństwa. Ba, to z Watykanu będzie się wywodził biblijny antychryst, który być może już dziś żyje i czeka na swoje objawienie się. Być może biblijnym antychrystem jest sam Benedykt 16-sty, papież rzymskokatolicki. Występował on w diademie przystrojonym trzema gwiazdami dawida, co oznacza właśnie szatański symbol – trzy szóstki. To właśnie papież Benedykt poparł new world order, czyli apokaliptyczny nowy ład światowy, złowrogi i nieprzyjazny dla ludzi.

To właśnie papież Benedykt powiedział, że trzeba stworzyć nowe międzynarodowe ciało, które zarządzałoby finansami całej planety. A od tego już o krok od totalnego triumfu globalizmu i NWO.
Ale to nie zraża fanatycznych wyznawców katolickiej sekty. Co tylko powie im Watykan, to zostanie to spełnione przez tych ludzi – są pozbawieni krytycyzmu i ślepo wierzą w zdanie swojego duchowego, apokaliptycznego guru, czyli właśnie papieża.
To katolicyzm palił czarownice, wprowadził świętą inkwicyzję, a także wymordował prawie wszystkie uduchowione plemiona – indian, aborygenów, inuitów, eskimosów, i wielu innych. Plemiona te żyły w zgodzie z naturą, wsłuchiwały się w jej rytm od wieków. I właśnie ta duchowa więź człowieka z naturą przeszkadzała watykańskiej mafii i salonowym europejczykom.

A teraz symbole katolicyzmu. Jednym z ważniejszych symboli katolickich jest krzyż. A ja się pytam: dlaczego katolicy czczą narzędzie tortur? Popatrzcie jaką symbolikę na krzyż katolicki i krzyż maltański w krwawych rytuałach zakonu illuminati. Są to jedne z najważniejszych symboli, symbole, które oznaczają najgorsze z możliwych zezwierzęcenie człowieka. Krzyż nie powinien być symbolem chrześcijan w ogóle – takie czczenie symbolu krzyża to upodlenie dla Jezusa Chrystusa, Króla wszelkiego stworzenia. Chrystusowi należy nadać koronę, a nie wieszać Go na krzyżu w kościołach! Zdejmijcie Jezusa z krzyża, chrześcijanie – nadajcie mu właściwe dla Niego pokłony. Krzyż nie jest symbolem przymierza Boga zawartego z ludzkością. Krzyż jest symbolem człowieczej natury Jezusa i jego cierpienia, tak, jak i cierpienia tysięcy innych, skazanych na tą okrutną śmierć w starożytnym Rzymie. Krzyż jest symbolem śmierci. Chrześcijanie, a nawet katolicy przecież, czczą zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, a nie jego ukrzyżowanie! Uroczystość Zmartwychwstania jest obchodzona w niedziele, po symbolicznej uroczystości ukrzyżowania, która odbywa się przecież w milczeniu! Hańbą jest zakrywanie krzyża kotarą podczas tego symbolicznego uczczenia śmierci Jezusa. Gdyż to właśnie wtedy krzyż powinien być widoczny – jeden dzień w roku.

Jak się modlą katolicy w kościołach? Modlą się właśnie przy Chrystusie, powieszonym na krzyżu, narzędziu tortur, przy Chrystusie pobitym i upokorzonym. Czy taka symbolika sprzyja łączności z Bogiem? Nie, nie sądzę.. Sprzyja zaś wpływowi demonicznemu. Chrześcijanie – jeśli chcecie nimi być, odrzućcie wszelkie dogmaty katolicyzmu, odrzućcie też większość jego świąt, gdyż mają satanistyczny rodowód – wbrew pozorom.

Wydaje się, że chrześcijaństwo jest najbardziej prześladowaną religią na Ziemi – i tak jest w istocie, tylko, że giną zwykli chrześcijanie, a nie katolicka mafia. Księża mają swoisty immunitet, który obejmuje niemal cały glob ziemski. Przypomnijmy, ile było afer w kościele – pedofilstwa, geyostwa, wymigania się od płacenia alimentów, kultu celibatu sprzecznego z nauczaniem Jezusa, czy w końcu – okrutnego tratowania dzieci w ośrodkach i szkołach zakonnych. Ile z tych afer jeszcze nie ujrzało światła dziennego, a ile nigdy nie wyjdzie na jaw? Kościół to tak naprawdę międzynarodowa, przestępcza mafia, która pierze brudne pieniądze i zamiata swoje afery pod dywan. Przyjrzyjcie się działalności kościoła w Polsce np – w jaki sposób kościół katolicki wymiguje się od swoich zbrodni, np pedofilstwa. W jaki sposób zamiata je pod dywan, przenosząc zwyrodnialców z parafii do parafii. Czy to jest godne kapłana i instytucji chrześcijańskiej? Czy takie postępowanie jest zgodne z prawem? Tak naprawdę katolicyzm i instytucja kościoła jest jednym z największych orędowników legalizacji pedofilii na Ziemi. To katolicyzm ma najwięcej afer z tego powodu, i są one największego kalibru.

Legalizacja pedofilii przybiera dwie postacie. Z jednej strony jest to oficjalny lobbing urzędów, organizacji i rządów. Zaś z drugiej strony, jest to działalność katolickiego kleru, nastawiona na demoralizowanie i szokowanie nie wiedzących co zrobić owieczek. I stąd się właśnie bierze niechęć społeczeństw Europy i Ameryki do chrześcijaństwa. Gdyż zwykły człowiek, nie obeznany z tematem, widząc okropieństwa jakie dzieją się w kościele, przetaje wierzyć w Boga. To nie kult moralnego relatywizmu ani lewicowego neobarbarzyństwa, ale właśnie zachowanie katolickiego kleru, czyli pedofilia i geyostwo, są głównym motorem dechrystianizacji świata. Gdyż katoliccy kapłani, urzędnicy cieszą się swego rodzaju immunitetem, i to takim, którego nie ma żaden ambasador w żadnym kraju na świecie. Katoliccy kapłani nie są sądzeni za swoje występki, nie są pociągani do odpowiedzialności. Ostatnie rzekomo radykalne posunięcia papieża Benedykta to nic innego, jak kropla w morzu potrzeb, ewentualnie działanie na pokaz, na rozgłos.
Zachowanie katolickich kapłanów czyni wiele złego, czyni spustoszenie w umysłach nie tylko Europejczyków. Gdyż zwykły człowiek, widząc te okropieństwa, słusznie odwraca się od katolicyzmu, jednak niesłusznie odwraca się od uniwersalnych dla wszystkich narodów chrześcijańskich wartości i moralności, zaprzeczającej choremu kultowi relatywizmu moralnego.

Podsumowując: jeśli chcesz być dobrym chrześcijaninem, jeśli chcesz, by Twoje życie było zgodne z tym, co głosi Biblia, musisz wziąć rozbrat z katolicyzmem, który ma niewiele wspólnego z chrześcijaństwem. Może wydawać się to Wam szokujące, ale tak właśnie jest.

Katolicka masakra Jugosławii / Chorwacji podczas II Wojny Światowej. Drastyczne materiały!

Uwaga: tekst ten zawiera drastyczne materiały o Holocauście dokonywanym przez katolików w Jugosławii. Dla osób o mocnych nerwach! Choć uważam, że tę prawdę o kościele katolickim i zbrodniach katolicyzmu powinni znać wszyscy – czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: historyk.republika.pl

KOŚCIÓŁ W CZASIE II WOJNY ŚWIATOWEJ

Kościół katolicki a faszyzm

CHORWACJA, cz. I

rzed pierwszą wojną światową Chorwacja była jedną z prowincji cesarstwa Austro-Węgierskiego. Po wojnie weszła w skład Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców. (w 1929 zmieniono nazwę na Jugosławia). Istniałyco prawda konflikty pomiędzy prawosławnymi Serbami i katolickimi Chorwatami, ale stanowiący mniejszość katolicy (5,5 mln prawosławnych i 4,7 mln katolików na 12 mln ogółu ludności) nie była dyskryminowana. Podręcznik historii Kościoła podaje: „Życie kościelne rozkwitało. Rozwój dawał się zauważyć szczególnie w prasie, szkolnictwie i organizacjach, w duszpasterstwie i zakonach”
W roku 1935 Jugosławia podpisała konkordat z Watykanem, reprezentantem Stolicy Apostolskiej był kard. Pacelli, późniejszy pius XII. Wydaje się to nieco dziwne, w związku z tym, że, jak wspomniałem, katolicy stanowili w tym kraju mniejszość. Ponadto dokument zawierał bardzo korzystne dla katolików postanowienia. Art. 1 stwierdzał, że kościół katolicki ma pełne prawo do swobodnego i publicznego pełnienia swej misji. Duchowieństwu przyznano przywileje i państwową ochronę spełniania swych funkcji (czego naruszenie, np. poprzez obrazę, karane miało być zgodnie z prawem państwowym). Dochody duchowieństwa otrzymywane z tytułu pełnienia funkcji miały być zwolnione z podatku, tak jak dochody funkcjonariuszy państwowych. Kościołowi przyznano subwencje, proporcjonalnie odpowiednie jak dla innych wyznań. Nauka religii dla katolików miała być przedmiotem obowiązkowym. Szkoły wyznaniowe mogły otrzymać prawa szkól publicznych. Małżeństwa kanoniczne zrównano z cywilnymi. Jak więc widać przywileje, jakie dawał konkordat katolickiej mniejszości, byłyby korzystne nawet dla państwa, w którym katolicy stanowiliby większość. Ukoronowaniem było ustanowienie nuncjusza papieskiego dziekanem całego korpusu dyplomatycznego w Jugosławii, co jest doprawdy niebywałe, gdyż coś podobnego spotyka się tylko w krajach tradycyjnie katolickich, a i to nie we wszystkich. Na skutek nadmiernego uprzywilejowania katolików konkordat ten nie został nigdy ratyfikowany i nie wszedł w życie. W związku z tym zawiedziony Pacelli powiedział na spotkaniu konsystorza coś bardzo złowieszczego: „Nadejdzie jeszcze dzień, kiedy niemała będzie liczba tych, którzy gorzko pożałują, że odtrącili to dzieło dobre, wielkoduszne i z wielkiego serca poczęte, które zaofiarował ich krajowi namiestnik Chrystusa”
W tym miejscu warto wspomnieć jeszcze jeden konkordat, mianowicie zawarty 24 czerwca 1914 r. z Serbią. Również i on był korzystny dla mniejszościowego katolicyzmu. Art. 1 stwierdzał: „religia katolicka, apostolska rzymska, może być swobodnie i publicznie praktykowana w królestwie serbskim”. Biskupi mieli otrzymywać od rządu roczne pensje. Nauka religii dla katolików miała być obowiązkowa. Małżeństwa kanoniczne zrównano z cywilnymi. Jednak na skutek wybuchu wojny, a następnie głębokich zmian politycznych, konkordat ten również nigdy nie wszedł w życie.
Powyższe przykłady dowodzą, że religia katolicka, nawet będąc w mniejszości, była nie tylko tolerowana, ale i miała się bardzo dobrze. 4 stycznia 1941 r. (trzy miesiące przed przejęciem władzy przez ustaszów) Civilta Cattolica przytacza fragment z jugosłowiańskiej prasy kościelnej: „W Banacie chorwackim wychodzi się naprzeciw życzeniom Kościoła, nasze katolickie tradycje chrześcijańskie są respektowane… Nie ma najmniejszych uprzedzeń, najmniejszej nieufności… Stosunki z Kościołem są nie tylko poprawne, ale wręcz przyjacielskie… Świeckiemu duchowieństwu, czy urzędującemu, czy w stanie spoczynku, podniesiono uposażenia; wiele katolickich instytutów otrzymało subwencje”.

Powstanie Niezależnego Państwa Chorwackiego

uch ustaszów (Ustaša – powstaniec) założony został w 1929 r. we Włoszech przez dr. Ante Paveliča, zbiegłego z Jugosławii po objęciu władzy przez króla Aleksandra I. Działając z terytoriów Włoch, Węgier i Austrii przeprowadzili oni wiele akcji terrorystycznych, wśród nich zamach na Aleksandra I w Marsylii 1934. Ich głównym celem było odłączenie Chorwacji od Jugosławii.
Po wkroczeniu Niemców do Jugosławii 6 kwietnia 1941, ustasze podejmują z nimi współpracę. Wkrótce potem Pavelič zostaje głową Niepodległego Państwa Chorwackiego (NDH), któremu Hitler przyznaje status „aryjskości”. W skład państwa, oprócz Chorwacji, wchodzi Bośnia i Hercegowina oraz serbski Srem. Łącznie zojmuje ono obszar o powierzchni 92,5 tys. km2. Stolicą NDH zostaje Banja Luka.
Reżim ustaszów, opierający się na masowej eksterminacji prawosławnych, Żydów, Cyganów i komunistów, był chyba najstraszliwszym w czasie drugiej wojny światowej. Chorwacki minister edukacji, dr Mile Budak, tak określa politykę wobec Serbów: „Część Serbów wybijemy, część wygnamy, a resztę, która musi przyjąć religię katolicką, włączymy do narodu chorwackiego (…) Wszystkie nasze poczynania wynikają z wierności wobec religii i Kościoła katolickiego”. H. Neubacher, wysłannik niemieckiego Urzędu Spraw Zagranicznych pisał: „Recepta wodza ustaszów i poglavnika Chorwacji, Ante Paveliča, na prawosławnych przypomina wojny religijne, pamiętne jako te najkrwawsze: ‚Jedna trzecia ma się stać katolicka, jedna trzecia ma wynieść się z kraju, a jedna trzecie ma umrzeć!’ Ostatni punkt tego programu wykonano”. NDH zamieszkiwało 6,7 mln ludzi. Połowę tego stanowili katolicy, oprócz tego 2,2 mln prawosławnych, 750 tys. muzułmanów, 70 tys. protestantów i 45 tys. Żydów. Nienawiść katolików skierowała się przeciwko prawosławnym i Żydom. Była ona tym gorsza, że opierała się na waśniach religijnych, a władze planowały utworzenie całkowicie katolickiej Chorwacji. Cornwell pisał o tych mordach: „Nawet w porównaniu z obecnymi rzeziami w Jugosławii zbrodnie Paveliča na prawosławnych Serbach pozostają jedną z najbardziej odrażających masakr w historii”.
Często pisze się o rewolucji francuskiej 1789 r. i jej terrorze jako o bezbożnych wyczynach, za które odpowiedzialność zrzuca się na filozofię oświecenia. Jednak wydarzenia w Chorwacji z lat 1941-45 są niewątpliwie o wiele bardziej związane z kościołem katolickim niż rewolucja z ateizmem. Terror rewolucji blednie przy barbarzyństwie ustaszów. Jakże można porównywać rewolucyjne hasła wolność, równość, braterstwo” z dążeniem do całkowitej eksterminacji Żydów i prawosławnych, celem utworzenia państwa całkowicie katolickiego.
Wyobrażenie sobie potworności tego, co się wówczas w Chorwacji działo, może ułatwić porównanie do zbrodni hitlerowskich, które były planową, regularną eksterminacją. To co wyczyniali ustasze, to ślepa furia, szaleństwo i makabryczny do granic zezwierzęcenia sadyzm. Fotografie tych zbrodni pokazują zdjęcia kobiet z odciętymi piersiami, wyłupione oczy (sam Pavelič był ponoć ich kolekcjonerem), odcięte genitalia, dzieci wbijane na pal, setki narzędzi zbrodni: noży, toporów, haków na mięso, itd. Włosi sfotografowali ustasza, który nosił „naszyjnik” z ludzkich języków i oczu.
Sami hitlerowcy byli tym zszokowani. Na początku czerwca 1941 r. Edmund Glaise von Horstenau, niemiecki generał akredytowany w Chorwacji pisał, że „ustaszów ogarnął szał”, w lipcu donosił o zakłopotaniu Niemców, których „sześć batalionów piechoty” patrzyło się bezradnie w osłupieniu „ślepej krwawej furii ustaszów”. 17 lutego 1942 r. szef Sicherheitspolizei i służb specjalnych, raportował Reichsführerowi SS: „Liczbę prawosławnych, których Chorwaci wymordowali i przy użyciu najbardziej sadystycznych metod zamęczyli na śmierć, trzeba oszacować mniej więcej na 300 tys. ludzi. Należy przy tym zauważyć, że Kościół katolicki, ze względu na środki, jakie stosuje przy nawracaniu, i na swój przymus nawracania, forsował w ostatnich czasach potworności popełniane przez ustaszów, posługując się nimi również w swoich akcjach nawracania… Faktem jest, że mieszkający w Chorwacji Serbowie, którzy przyznali się do Kościoła katolickiego, mogą nadal żyć nie nagabywani… Widać z tego, że napięcie chorwacko-serbskie polega w istotne mierze na walce, jaką Kościół katolicki prowadzi przeciw Kościołowi prawosławnemu”.Zdarzały się nawet zbrojne interwencje Niemców w tej sprawie, np. w czerwcu 1942 r. niemiecki dowódca 718 dywizji piechoty nakazał rozbroić i aresztować całą kompanię pułku ustaszów, „ponieważ zaistniało poważne podejrzenie, że kampania ta znowu dopuściła się gwałtów na ludności serbskiej w Romanii”. Nawet Ribbentrop przekazał poprzez niemieckiego posła w Zagrzebiu Paveličowi niezadowolenie rządu Rzeszy z powodu „potwornych ekscesów”. Niemcy słali raporty mówiące o „doprawdy przerażających wydarzeniach”, „bezsensownej rzezi ludności serbskiej”, „potwornościach… popełnianych na bezbronnych starcach, kobietach i dzieciach w najbardziej bestialski sposób”, „coraz to nowych okropnościach”.
Podobnie zareagowali Włosi Mussoliniego. Wojska włoskie do 1 lipca 1943 r. w swojej strefie w Jugosławii zapewniali ochronę ponad 33 tys. cywilom, w tym 2,1 tys. Żydów, przed bestialstwem ustaszów. Jonathan Steinberg pisał o tym zjawisku: „Długi proces, zapoczątkowany wiosną 1941 roku spontaniczną reakcją poszczególnych młodych oficerów, którzy nie mogli bezczynnie patrzeć, jak chorwaccy rzeźnicy wycinają w pień serbską i żydowską ludność, zakończył się w lipcu 1943 roku czymś w rodzaju powszechnego narodowego spisku w celu przeciwdziałania znacznie większemu i systematycznemu okrucieństwu państwa hitlerowskiego (…) Opierał się on na ich wspólnym poczuciu włoskości”. Wobec tych zachowań Włochów przychylnych Serbom narzekał arcybiskup Stepinač, że na chorwackich obszarach przyłączonych do Włoch obserwuje ” ciągły upadek życia religijnego i pewną tendencję do przechodzenia z katolicyzmu na schizmę”.
Pierwsze ustawy antyżydowskie, oparte na kryteriach rasowych wprowadzono w maju 1941 r. W tym samym miesiącu do obozu koncentracyjnego w Danicy odjechali pierwsi Żydzi. Dla prawosławnych Serbów nie przewidywano generalnego nawrócenia, lecz głównie likwidację. Podobnie, jak w Niemczech, elementy „niższe rasowo” musiały być oznakowane: Serbowie nosili niebieską opaskę z literą P (od Pravoslavac), a Żydzi – gwiazdę Dawida. Na biurach, sklepach, restauracjach, tramwajach, autobusach umieszczano tabliczki: „Serbom, Żydom, koczownikom i psom wstęp wzbroniony”.

Katoliccy ustasze w Jugosławii

Błogosławiony abp. Stepinač 1898-1960) wita się z Ante Paveličem

 

ościół od początku współpracował z ustaszami. Do partii należało wielu duchownych (m.in. Ivan Šarič, arcybiskup Sarajewa; franciszkanin Berto Dragićević z klasztoru Široki Brijeg był dowódcą okolicznych ustaszów), oraz członków z Akcji Katolickiej (jej przywódca, Ivo Guberina, był kapitanem w przybocznej gwardii Paveliča). Kościół chorwacki wiedział więc o zbrodniach od samego początku, jednak nie zrobił nic, by je powstrzymać. Majątek ofiar, jaki zgromadzili ustasze, oszacowano po wojnie na ok. 80 mln dolarów. Dla złota usztaszów udostępniono sejfy i magazyny kościoła. W Kurii uzgodniono również program przejmowania przez chorwackich katolików zawłaszczonych świątyń prawosławnych i ich adaptację. Zresztą wiele cerkwi po prostu zniszczono lub zamieniono na magazyny czy stajnie. Dokumenty z watykańskiej Kongregacji ds. Kościołów wschodnich zalecały chorwackim biskupom, aby nie przyjmowali w szeregi katolickie tych, którzy nie czynią to ze szczerego serca (czyli np. tak, jak to było praktykowane: ze strachu i z chęci przetrwania ludobójstwa).

      Abp. Stepinač i Ante Pavelič podczas otwarcia Saboru, chorwackiego parlamentu (23 II 1942)

Arcybiskup Alojzije Stepinač od początku zgadzał się z ogólnymi celami polityki ustaszów. 16 IV 1941 złożył wizytę Paveličowi, podczas której przywódca ustaszów poinformował go, że „nie będzie tolerował serbskiej Cerkwi prawosławnej, ponieważ nie jest ona Kościołem, tylko organizacją polityczną„. Tego samego dnia wieczorem Stepinač wydał uroczystą kolację na cześć Paveliča i jego towarzyszy, aby uczcić ich powrót z wygnania. Arcybiskup zanotował: „Poglavnik (wódz, odpowiednik niemieckiego Führer czy włoskiego Duce; tytuł Paveliča) jest szczerym katolikiem„.
Szczególnie brzmią te słowa w ustach duchownego, mówiące o człowieku, który nawoływał do wprowadzenia w nowym państwie „uporządkowanego życia religijnego i rodzinnego„. Zdatni do funkcjonowania w tym pańswie byli, według niego „tylko mężowie prawi i nie zepsuci moralnie„, tacy zarazem, którzy będą zwalczać „ateizm, bluźnierstwo przeciw Bogu i sprośność w mowie„. Wszystkie te ideały, tak bliskie przecież kościołowi, tym samym wysoko są przezeń cenione. Wkrótce po objęciu władzy Pavelič pisał do papieża:
„Ojcze Święty! Kiedy dobrotliwa Opatrzność Boska pozwoliła abym ujął w dłonie ster mojego narodu i mojej Ojczyzny, postanowiłem twardo i ze wszystkich sił tego pragnąc, że naród chorwacki, zawsze wierny swojej chlubnej przeszłości, ma również na przyszłość pozostać wierny Świętemu Apostołowi Piotrowi i jego następcom, i że przepojony prawem Ewangelii naród nasz stanie się Państwem Bożym”.

Chorwaccy bislupi i arcybiskupi

w towarzystwie oficera ustaszów.

 

W 1946 r. ujawniono list jaki Stepinač wysłał do Paveliča w sprawie mordów i przymusowych nawróceń. Prymas Chorwacji przytacza szereg przychylnych poglądów braci biskupów. Na przykład biskup Mostaru, doktor Mišcič, wyraża tęsknotę chorwackiego episkopatu za masowymi nawróceniami na katolicyzm i oznajmia: „jeszcze nigdy nie było tak dobrej okazji do dopomożenia Chorwacji w zbawieniu niezliczonych dusz”. W tym miejscu przychodzi na myśl średniowieczna „święta” inkwizycja, która masowo mordując inowierców mówiła o zbawieniu ich dusz. Żali się zarazem biskup na „ciasnotę poglądów” władz, które gnębią nawet Serbów którzy przeszli na katolicyzm, a tych którzy tego nie zrobili, nie próbuje przed śmiercią nawracać. „W parafii Klepaca zamordowano siedmiuset odszczepieńców z sąsiednich wiosek. Podprefekt Mostaru, muzułmanin, pan Bajič, publicznie ogłosił (chociaż jako urzędnik państwowy powinien to przemilczeć), że w samej tylko Ljulinie wrzucono do dołów siedmiuset schizmatyków”.

Zbrodnie ustaszów

28 kwietnia 1941 r. oddział ustaszów napadł na kilka prawosławnych wiosek w rejonie Bjelovaru, uprowadzając 250 osób. Ofiary musiały wykopać sobie grób, po czym zostały skrępowane drutem i spalone żywcem. Tego samego dnia arcybiskup Zagrzebia wydaje list pasterski, w którym pisze: „Któż mógłby nam czynić zarzut z tego, że jako duszpasterze podzielamy radość i entuzjazm narodu, wyrażając głęboką wdzięczność Bożemu majestatowi. Mimo że aktualne wydarzenia, tak wielkiej wagi, są bardzo zawikłane, łatwo jednak dostrzec w tym dziele rękę Boga. Ab domino factum est istud et est mirabile in oculis nostris. (Przez Pana się to stało, I to jest cudowne w oczach naszych; psalm 117, 23.). Dlatego usłuchacie naszego apelu i tak przyczynicie się do zachowania i rozwoju niepodległej Chorwacji. Znamy tych ludzi, którzy dziś mają w swoich rękach los narodu chorwackiego, i jesteśmy niezbicie przekonani, iż Kościół będzie mógł w odrodzonym państwie chorwackim całkiem swobodnie głosić słuszne pryncypia prawdy i wiecznej sprawiedliwości (…)”.
Kilka dni później w Ostacu wyłapano 331 Serbów. Znów musieli kopać grób dla siebie. Następnie ustasze zarąbali wszystkich siekierami i wrzucili do dołów. Popa Branko Dobrosavljevicia i jego syna zostawiono na koniec: rąbiąc dziecko na kawałki kazali ojcu odmawiać modlitwę za zmarłych. Po tym poddali go straszliwym torturom, wydarli włosy z głowy i brody, wyłupili oczy i obdarli żywcem ze skóry.
W miejscowości Mlinište, były członek parlamentu Luka Avramovič został ukrzyżowany wraz z synem.
W Banja Luce „podkuto jak konia” 81-letniego biskupa Platova i zmuszono by chodził z podkowami, aż stracił przytomność. Później wykłuto mu oczy, przypalono piersi, obcięto nos, uszy, by wreszcie dobić.
14 maja 1941 r. w Glinie kilkuset Serbów zapędzono do cerkwi. Do kościoła wpadli ustasze z siekierami i nożami. Ci, którzy nie okazali zaświadczeń o przejściu na katolicyzm (miały je dwie osoby) zostali w kościele zarżnięci. „Krwawa łaźnia trwała od godziny 10 wieczorem do 4 rano i przez osiem następnych dni. Rzeźnicy musieli zmieniać mundury, tak były przesiąknięte krwią. Znajdowano później wbite na pal dzieci z członkami powykręcanymi od bólu”. Inicjatorami tego byli minister sprawiedliwości dr Mirko Puk i przeor klasztoru franciszkańskiego w Čuntič, Hermenegildo (właśc. Častimir Hermann).
Już po ych wydarzeniach, 18 maja 1941 r. Pavelič został uroczyście przyjęty przez papieża Piusa XII, który w czasie tej audiencji udzielił mu błogosławieństwa. Tym samym Watykan wyraził poparcie dla nowego chorwackiego państwa. Należy pamiętać, że Pavelič był wcześniej skazany zaocznie przez sąd państwowy na karę śmierci za morderstwa, m.in. za zamach na króla Aleksandra. Najwyraźniej nie przeszkadzało to papieżowi. Dla porównania można przypomnieź, że kiedy w roku 1938 przybył do Rzymu oficjalnie minister spraw zagranicznych RP, Józef Beck, papież odmówił mu audiencji z powodu nieuregulowanych spraw małżeńskich.
Już w czasie pielgrzymki w 1939 r. Pius XII poparł nacjonalizm chorwacki i ustaszowską interpretację historii, którzy mówili o „rdzennej” katolickości Chorwacji, wiernej papiestwu od XIII w. Papież ogłosił Chorwatów „forpocztą chrześcijaństwa” i oznajmił nacjonalistom: „Uśmiecha się do was nadzieja na lepszą przyszłość, przyszłość, w której stosunki państwa z Kościołem w waszym kraju nabiorą harmonii z korzyścią dla obu stron” Nawet jeśli jeszcze wówczas Watykan nie wiedział o zbrodniach ustaszów (choć wiedział o wprowadzeniu w Chorwacji ustaw antyżydowskich i rasistowskich), to z pewnością już wkrótce doskonale był o tym poinformowany, gdyż o sytuacji w Chorwacji wiedział lepiej niż w jakimkolwiek innym kraju. Legatem w Zagrzebiu mianowano Ramira Marconego, który informował papieża o wszystkim. O tym benedyktynie rzuconym do chorwackiej rzeźni Cornwell pisze, że był on „amatorem, który całą tę krwawą epokę przeżył chyba w lunatycznym śnie. Ów sześćdziesięcioletni benedyktyn, bez żadnego doświadczenia w dyplomacji, większość swego dorosłego życia spędził jako wykładowca w kolegium św. Anzelma w Rzymie. Jego światem były klasztor i wykłady. W Chorwacji zaś czas upływał mu na uczestniczeniu w ceremoniach, przyjęciach, publicznych paradach i fotografowaniu się z Paveličem. Wybrano go najwyraźniej po to, by kadził i popierał”.

      Od prawej siedzą arcybiskup Stepinač, nuncjusz papieski Marcone (dominikanin). Wokół siedzą naziści oraz ustasze.

Podczas spotkania ambasadora Chorwacji przy Watykanie, Rusinowicia z Montinim z sekretariatu stanu, ustasz oznajmił, że w kraju jest już 5 mln katolików (na początku było ich 3,3 mln), na co prałat odparł: „Ojciec Święty wam pomoże, bądźcie pewni”. Pacelli, który marzył o katolicyzacji Bałkanów, przymykał oczy na to jakimi środkami odbywało się nawracanie prawosławnych. Widział tylko świetlisty cel i nowe katolickie państwo. „Niech żyją Chorwaci!” powiedział w czasie jednej z chorwackich audiencji w Watykanie.
Świat nie widział jednak powodów do radości, za to zewsząd płynęły głosy oburzenia. „Uważa się go jednomyślnie za największego zbrodniarza 1941 roku” – napisał 1 lutego 1942 r. londyński tygodnik „New Review”. „To jedna z najgorszych, o ile nie najgorsza zbrodnia wojenna”, powiedziała żona prezydenta USA, pani Roosvelt. Pius XII milczał. W tym przypadku nie można już tego tłumaczyć obawą o losy katolików, jak twierdzi kościół. Chorwacja była państwem całkowicie katolickim i posłusznym Watykanowi. Tutaj księża byli oprawcami.

 Franciszkanie i ustasze mordowali cywili

Chorwaccy franciszkanie pozują do zdjęcia z oficerem ustaszów.

 

ajbardziej bulersujący jest czynny udział duchownieństwa w masakrach. Największą gorliwością wykazali się franciszkanie, którzy na czele ustaszowskich band mordowali, podpalali, łupili wsie. Mnisi zajmowali się przymusowym nawracaniem na katolicyzm, dopuszczając się przy tym wielu zbrodni, np. Šimič Vjeckoslav z Knin, który został gubernatorem, własnymi rękoma wymordował wielu prawosławnych. 21 maja 1941 r. na pytanie włoskiego dowódcy o politykę, odparł: „W jak najkrótszym czasie uśmiercić wszystkich Serbów”. Sidoniie Solo z Nasice deportował całe wsie zamieszkale przez prawosławnych. Opat Gunlic, G. Castimir, zarządził masakrę setek prawosławnych w Glinie. Wielu franciszkanów chodziło z bronią i otwarcie uczestniczyło w rzeziach, dając dowody czerpanej z tego radości. Tak np. o. Božidara Bralow, protektora lotnej dywizji „Crna Leggija” (Czarny Legion), który nie rozstawał się ze swoim pistoletem maszynowym, oskarżano, iż w Alispin-Most, po masakrze 180 Serbów tańczył triumfalnie przy ich ciałach. Ksiądz Dionis Jurićev powiedział wówczas: „Nie jest już grzechem zabicie siedmioletniego dziecka, jeśli naruszy ono rozporządzenia ustaszów. Chociaż noszę szaty kapłańskie, często przychodzi mi chwytać za karabin maszynowy”. Dragutin Kamber z Towarzystwa Jezusowego był szefem policji w Doboj w Bośni, odpowiedzialnym za wiele morderstw na prawosławnych. W masakrze 559 Serbów w Prebilovcach i Surmancach w Hercegowinie brali udział księża Ilija Tomaš i Marko Hovko.

      12 lipca 1942 – o. Božidara Bralow w asyście ustaszów.

We wrześniu 1941 r. włoski reporter widział franciszkanina podżegającego ustaszów do mordów, wyachującego przy tym krucyfiksem. Falconi, zajmujący się tą sprawą pisał: „Bo prawie nie sposób wyobrazić sobie ekspedycję karną straszliwej kadry ustaszów bez księdza, w szczególności bez franciszkanina, który im przewodzi i podbechtuje ich”.
Doszło nawet do tego, że komendantem największego i najbardziej znanego obozu koncentracyjnego ustaszów w Jasenovacu (ścinano tam więźniom głowy) został franciszkanin, Miroslav Filipovič. Pomagali mu również franciszkanie – Brkljanič, Matkovič, Matijevič, Brekalo, Celina, Lipovač i inni. W obozie tym zginęło według różnych źródeł 80-120 tys. osób, w tym wiele dzieci.

Miroslav Filipovič we franciszkańskim habicie i w mundurze komendanta obozu w Jasenovacu.

 

Ten haniebny rozdział dziejów zakonu franciszkańskiego jest jednym z najgorszych w całej ich historii. We wrześniu 1941 r. Corrado Zoli, prezes włoskiego Towarzystwa Geograficznego, pisał w artykule „Ptaszki z Graciae”, nawiązującym do Słowika z Asyżu: „Ów pierwszy franciszkanin z Asyżu nazywał ptaszki swoimi braciszkami i siostrzyczkami, tymczasem ci jego uczniowie i duchowi potomkowie, żyjący w NDH, zionąc nienawiścią zabijają niewinnych ludzi, swych braci w Ojcu Niebieskim, mających ten sam język, tę samą krew, ten sam kraj rodzinny… mordują ich, grzebią ich żywcem, zabitych wrzucają do rzek, do morza lub do przepaści…”
Wobec powyższego co najmniej dwuznaczne było memorandum Stepinaca, które przedłożył Kurii w maju 1943 r., podkreślając zasługi ustaszów w nawracaniu na katolicyzm i dziękując klerowi, „a zwłaszcza franciszkanom”.
To właśnie we franciszkańskich klasztorach ukrywali się po wojnie ustaszowscy ludobójcy. Swoje zbrodnie ukrywali od samego początku. 30 sierpnia 1941 r. nuncjusz papieski we Włoszech, F. Borgongini Duca, pisał do Watykanu o rozmowie jaką odbył z attaché kulturalnym Chorwacji i dwoma franciszkanami. Franciszkanie chwalili się, że ‚nawrócono’ już na katolicyzm 100 tys. Serbów. Kiedy nuncjusz wyraził wątpliwości co do sposobu tych ‚nawróceń’, wspierany „kiwającymi głowami zakonników” attaché zapewniał, że odbyło się to pokojowo.

W obozach w Jasenovacu i Stara Gradiska zginęło ok. 8.000 dzieci. Tylko niektóre udało się uratować.

Konflikt między katolikami a prawosławnymi w Jugosławii

woje oburzenie w związku z takim postępowianiem wyraził kardynał Eugene Tisserant, który 6 marca 1942 r. powiedzał ambasadorowi Rusinovičowi: „Wiem na pewno, że to franciszkanie, jak na przykład ojciec Simič z Knina, uczestniczyli w atakach na ludność prawosławną w celu zniszczenia prawosławia. W ten sam sposób zlikwidowaliście prawosławie w Banja Luce. Wiem o odrażających wyczynach franciszkanów w Bośni i Hercegowinie i to mnie bardzo boli. Tak nie godzi się postępować wykształconym, kulturalnym, cywilizowanym ludziom, a cóż dopiero duchownym”. Podczas kolejnego spotkania z Rusinovičem kardynał „powiedział, że ma więcej sympatii dla Serbów niż dla Chorwatów”.

Ante Pavelič w otoczeniu zakonnic.

 

Papież miał dla ustaszów znacznie więcej uznania. „Traktował przywódców i przedstawicieli reżimu Pavelicia z niezmienną życzliwością. Liczba audiencji, których udzielił Chorwatom, jest znacząca. W lipcu 1941 roku przyjął stuosobową delegację chorwackich policjantów z szefem policji zagrzebskiej na czele. 6 lutego 1942 roku spotkał się z delegacją ustaszowskiej młodzieży, przebywającej w Rzymie. W grudniu tego samego roku powitał kolejną ich grupę”. O Paveličiu mówił w 1943 r. „nasz poglawnik” i wyrażał „rozczarowanie, że na przekór wszystkiemu nikt nie chce uznać, kto jest jedynym, rzeczywistym, głównym wrogiem Europy. Że nie podjęto żadnej prawdziwej, wspólnej zbrojnej krucjaty przeciwko bolszewizmowi”.
14 sierpnia 1941 r. przewodniczący Związku Społeczności Izraelickiej we włoskim Alatrii wysłał do Watykanu opis dokonywanych na Żydach zbrodni i prosił aby Stolica Apostolska podjęła jakąś interwencję w obronie ofiar u rządów włoskiego i chorwackiego. Nie wiadomo czy otrzymał odpowiedź. W memorandum Światowego Kongresu Żydów z 17 marca 1942 r., zwracano się z prośbą do Stolicy Apostolskiej o wpłynięcie na los Żydów, zwłaszcza na Słowacji, Węgrzech i Chorwacji, ukazując ich tragiczną sytuację. Treści tego listu nie włączono do jedenastotomowej dokumentacji dotyczącej Kościoła w okresie drugiej wojny światowej, wydanej po wojnie przez Watykan.

      Arcybiskup Sarajewa, Dr Sarič, z ręką uniesioną w faszystowskim pozdrowieniu, wraz z grupą ustaszów i nazistów na lotnisku w Butmir w 1943r. Sarič był ustaszowskim agitatorem od 1934 r.

13 listopada 1941 r. przywódcy muzułmanów wydali w Zagrzebiu protest przeciwko „zabijaniu księży i czołowych osobistości bez wyroku i sądu, i przeciw masowemu rozstrzeliwaniu często całkiem niewinnych ludzi, kobiet i dzieci”. Papież wciąż milczał… Dlaczego protestowali muzułmanie? Mogli milczeć, gdyż ustasze tolerowali ich w swoim państwie. Ale czyż potrzeba religii, aby potępić coś takiego? Potrzeba tylko jednego: człowieczeństwa.
Veceslav Vilder, były jugosławiański minister, w wywiadzie udzielonym w Londynie 16 lutego 1942 r. powiedział: „I teraz w otoczeniu Stepinača popełnia się straszliwe zbrodnie. Bratnia krew leje się strumieniami. Prawosławnych zmusza się do przyjmowania wiary katolickiej a arcybiskup Stepinač nie nawołuje do oporu. Czytamy natomiast o tym, że bierze on udział w paradach faszystów chorwackich i hitlerowców. Co gorsza, biskup Zagrzebia, Salis-Sewis, nie zawahał się wprost pochwalić Paveliča, kiedy wygłaszał orędzie noworoczne, zaś arcybiskup Sarajewa, Sarič, ułożył 24 grudnia 1941 roku dłuższą odę na cześć Pavelicia”. Niekiedy głosy protestu odzywały sie również po stronie katolickiej. Były chorwacki minister, dr Provislav Grizogno, napisał w liście do arcybiskupa Stepinača, że „kościół katolicki nie wykazał się ani chrześcijańskim, ani nawet ludzkim współczuciem dla ofiar tego nielegalnego reżimu, który dopuszcza się straszliwych zbrodni na serbskich wyznawcach prawosławia”.

Zbrodnie reżimu ustaszy: liczba zabitych

odczas rządów ustaszów zginęło w wyniku masowej zagłady 487 tys. prawosławnych Serbów (na 2,2 mln), 27 tys. Cyganów, 30 tys. Żydów (na 45 tys.). Niektóre źródła szacują łączną liczbę ofiar na 800 tysięcy.
Ten katolicki reżim jest dowodem na to, że heretycy nie płoną już na stosach tylko dlatego, że państwo odmówiło dalszej pomocy. Jednak przy odpowiedniej gorliwości władz – wróciło średniowiecze. I jeśli kler hamował się i wykazywał pewną powściągliwość, to tylko dlatego, że patrzyły na nich coraz bardziej przerażone oczy świata.
Wiadomo też, że Watykan pomagał ustaszowskim zbrodniarzom, uceikającym po wojnie do Ameryki Południowej (fałszywe paszporty i nazwiska oraz trasy ucieczki otrzymywali w kolegium San Girolamo delli Illirici finansowane przez Watykan).
Rządy ustaszów zdecydowały o tym, że w Jugosławii rozwinął się największy, obok Polski, partyzancki ruch oporu antyfaszystowskiego. Wobec nacjonalistycznego okrucieństwa Jugosławia tym łatwiej przechyliła się na stronę komunistyczną. W 1942 r. powstała z inicjatywy komunistów Antyfaszystowska Rada Wyzwolenia Narodowego Jugosławii (AVNOJ), ogłaczając się najwyższym organem ustawodawczym i wykonawczym. Rok później powołała ona Narodowy Komitet Wyzwolenia Jugosławii (NKOJ). W walkach partyzanckich dominowały wojska dowodzone przez Josipa Broz „Tito”. Jego partyzanci walczyli zarówno przeciw hitlerowcom i ustaszom, jak i przeciwko wiernym królowi Piotrowi II czetnikom. Po wojnie Tito utrwalił ustrój komunistyczny, łagodząc waśnie narodowe w Jugosławii. Sprzeciwił się uzależnieniu Jugosławii od ZSRR, w 1948 popadł w konflikt ze Stalinem, w wyniku którego wykszrałciła się jugosławiańska wersja komunizmu, która charakteryzowała się stosunkową niezależnością od scentralizowanego obozu sowieckiego, nieangażowaniem w politykę zagraniczną oraz suwerennością tamtejszej partii komunistycznej.
Wobec udziału kościoła w zbrodniach ustaszów, nie mógł on liczyć na pobłażliwość władz, taką jak choćby w Polsce (pomimo, że Jugosławia była mniej zależna od Moskwy niż Polska). Zarządzono likwidację szkół i organizacji katolickich, oraz większości klasztorów. Zniesiono prasę katolicką i naukę religii. Kościół stracili wiele świątyń kościołów i miejsc kultu, do 1946 aresztowano około połowy duchowieństwa, które poddano represjom. Stracono ok. 13% kleru, w tym 139 franciszkanów.
Dopiero teraz kościół dostrzegł ludzką krzywdę. „Straty wyrażają się łącznie liczbą 501 ofiar… Jest to liczba, jakiej od wieków nie znała historia państw południowo-wschodnich” – alarmował już 20 września 1945 r. episkopat Jugosławii.
Taki był koniec „Państwia Bożego” i „przyczółka ewangelizacji” na Bałkanach – błędnym kołem nienawiści, która odezwała się znów nie tak dawno. Tylko ona, wraz z cierpieniem, jest stała, kiedy zmieniaja się rządzący.
Arcybiskup Stepinač, który współpracował z ustaszami, został 13 października 1946 r. skazany na 16 lat ciężkich robót i dodatkowo na 5 lat utraty praw obywatelskich za popieranie ustaszowskiego ludobójstwa i udział w spisku antypaństwowym. Wyszedł na wolność po 5 latach. Następnie został mianowany przez papieża kardynałem. Jan Paweł II, w dwudziestolecie swego pontyfikatu beatyfikował kardynała-faszystę, uczynił z kolaboranta chorwackiego patriotę i męczennika komunistycznego dyktatu. Kościół zatroszczył się o ty, by wybielić wizerunek błogosławionego. W Encyklopedii PWN czytamy, że „protestował przeciwko prowadzonej przez ustaszy polityce eksterminacji Serbów, Żydów i Cyganów oraz organizował pomoc dla prześladowanych”.
Fakt udziału kościoła katolickiego w zbrodniach w Chorwacji jest dziś skrupulatnie ukrywany. Pięciotomowa katolicka „Historia Kościoła” licząca kilka tysięcy stron, pisząc tak szczegółowych sprawach, jak sytuacja Kościoła w Kolumbii, Boliwii, Ekwadorze, Wenezueli, czy Peru, nie wspomina w ogóle o Chorwacji, tak jakby chorwacki kościół nie istniał w XX wieku. Tylko przy okazji omawiania trudnej sytuacji kościoła po wojnie można przeczytać: „(…) w Jugosławii, gdzie były powody, by zarzucać Kościołowi, że jest częściowo związany z pogrobowcami dawnych reżimów lub że skompromitował się w czasie wojny, popierając siły antydemokratyczne (…)”.

———————————————————

Hundreds were forced to become Catholic. Catholic padres ran concentration camps; Catholic priests were officers of the military corps which committed such atrocities.
700,000 in a total population of a few million, proportionally, would be as if one-third of the USA population had been exterminated by a Catholic militia.
What had been gathered in this book will vindicate the veracity of these facts. Dates, names, and places, as well as photos are there to prove them.
They should become known to the American public, not to foster vindictiveness, but to warn them of the danger, which racialism and sectarianism, when allied with religious intolerance can bring to any contemporary nation, whether in Europe or in the New World.
This work should be assessed without prejudice and as a lesson; but even more vital, as a warning for the future of the Americans, beginning with that of the USA.
Avro Manhattan
1986

———————————————————

Materiały video:

Szkoła przetrwania, czyli jak przetrwać w dobie wojny

Szkoła przetrwania, czyli jak przetrwać w dobie wojny

Cytuję: „Obecnie ludzie są zależni od cywilizacji z zerowym przygotowaniem do przetrwania, czy to klęski żywiołowej czy  to wojny, nie ma co liczyć na rząd Polski który jest całkowicie skorumpowany on na pewno nie pomoże w tych dwóch ewentualnych przypadkach. Zawiódł już nie raz!

I nikt nie został z tego rozliczony bo immunitet i skorumpowana władza jest nietykalna, nie odpowiada za błędy, jest ponad prawem! Robią co chcą, rozbroili wojsko Polskie a patriotyzm w ich wydaniu to wyłącznie promowanie płacenia podatków i zamknięcia gęby na kłódkę. Dlatego warto przytoczyć polskie mądre powiedzenie:

Jak masz na kogoś liczyć to licz na siebie!

Sama teoria sztuki przetrwania będzie w godzinę wojny, chaosu, klęski żywiołowej niezbędna do przeżycia. Każdy ma rodzinę lub znajomych którzy nie będą w stanie sobie poradzić w takiej sytuacji. Czas więc przejąć inicjatywę i stać się potencjalnym zaradnym przywódcą, tak jak Polacy mają to we krwi! Teoria przetrwania i sprzęt w którym warto zainwestować – kanały YOUTUBE: „sztuka przetrwania” – warto mieć tą wiedze!

http://www.youtube.com/user/trackercamp

http://www.youtube.com/user/survivalpictures/videos

http://www.youtube.com/watch?v=UTmwOK6wnKs

A tutaj „yoker” z forum GS umieścił trafny film który obnaża Polskie przygotowanie do wojny i obrony ludności cywilnej:

http://www.youtube.com/watch?v=nWXeGYtdBfY&feature=player_embedded

Przede wszystkim: nauka uzdatniania wody, zdobywanie pożywienia, budowa schronienia itd.

Co warto mieć? Na początek mały zapas żywności z długą datą ważności, zależnie od własnych możliwości finansowych. A dlaczego?

Pokazuje to ten film:

http://www.youtube.com/watch?v=YgCKd4SbUZk

Ogniwa słoneczne dostarczą niezbędnej energii do ładowania, np. radia PMR z zasięgiem do 12 km i wszelkich innych urządzeń na akumulatorki.

Przykłady:

6 v 830 mini-amperów to jak 4 ładowarki do telefonu komórkowego, testowałem na pełnym słońcu ładuje telefon w 35 minut do pełna. Ogniwo ładuje się nawet przy całkowitym zachmurzeniu, ale czas ładowania jednej baterii zajmie wtedy cały dzień, koszt 140zł:

http://allegro.pl/mobilna-ladowarka-sloneczna-cz-050-solarnrg-pl-i1971129379.html

Zaś gdy tel komórkowe przestaną działać, jedyny sposób alternatywnej  komunikacji to:

..Zasilane wbudowanym dynamem dodatkowo posiada radio i radio morskie plus zakodowane częstotliwości komunikacji PMR, latarkę, wejście na dodatkowe zasilanie AAA zasięg do 12 kilometrów. To ustawowo, bo na więcej trzeba płacić haracz państwu pozwolenie około 100zł na rok.

„Demobil” na allegro – można znaleźć sporo przydatnego ekwipunku z magazynów Wojska Polskiego po niskich cenach, np. tabletki do uzdatniania brudnej wody, czyli chlor w tabletkach niszczący zarazki wywołujące wymioty i biegunkę plus gorączkę gratis, co osłabi każdego kozaka.

Podstawa to dobry nóż lub siekierka z Wojska Polskiego / demobil, koszt 40zł Polska stal, niezniszczalna. Do tego mini zestaw wędkarski. Wystarczy żyłka i zapas haczyków, spławik, zaś ciężarek można zrobić z czegokolwiek. Ryba z ogniska smakuje jak w restauracji z pięcioma gwiazdkami w stanie skrajnego głodu. Lekki namiot z demobilu, dwuosobowy, nieprzemakalny to koszt 80 zł. Waży 2 kilogramy. Śpiwór użyteczny do -10stopni C – 50zł. Do tego trzeba dodać wieczną latarkę na dynamo indukcyjne, wystarczy włożyć w kieszeń przy marszu się ładuje.

Koszt takiej latarki – od 30 zł do 150 zł, zależnie od producenta (marki). Apteczka pierwszej pomocy będzie niezbędna, przyda się też zapas paracetamolu lub innego leku na ból, witaminy można uzupełniać z igieł jałowca ma kilkadziesiąt razy więcej witaminy C niż cytryna..

Himalaiści, polarnicy, uczestnicy oceanicznych regat żeglarskich, kajakarze oraz wszelkiej maści podróżnicy i globtroterzy zabierają dziś ze sobą bardzo lekką żywność liofilizowaną, którą w ekstremalnych warunkach doprowadza się do „stanu używalności” wykorzystując wodę uzyskaną z roztopionego śniegu, czy też wodę morską uzdatnioną przez pokładowe odsalarki.

Żywność liofilizowna znalazła się też na wyposażeniu wielu armii. Jednak żywność liofilizowna nie jest na każdą kieszeń, dla tego warto przygotować sobie lekkie saszetki własnej produkcji czyli lekki zestaw na zupę witaminowo energetyczną domowym sposobem:

Marchewka, pietruszka, seler, do gotowej saszetki. Dokładamy 50-100 gramów:

…Ryżu i kostkę rosołową:

- i mamy zestaw na gar zupy. Tani i bez konserwantów! Zestaw można sporządzać według własnych upodobań smakowych.

Ochrona osobista i zapewnienie ochrony swojej rodzinie w miejscu zamieszkania (dom, mieszkanie), jeśli wybuchnie wojna, nie dotykając bezpośrednio Polski to obowiązujące przepisy w stanie wojennym i uprawnienia WP uderzają w cywilów. Wojsko ma prawo odebrania samochodów na rzecz obrony kraju, bo musi być mobilne. A własnych pojazdów na pewno braknie po wieloletnich redukcjach uzbrojenia i wyposażenia naszej armii.

Ten sam problem jest z zapasami dla WP, czyli mają prawo szabrować sklepy, szybko zniknie towar z półek a ceny żywności  skoczą w górę na tyle że ludność cywilna będzie zdana  sama na siebie.

Firmy sprowadzające towar z zagranicy zostaną zamknięte z powodu braku towaru. Ludzie będą zwalniani na masową skale, bezrobocie i skok cen wszystkiego spowoduje walkę o przeżycie (prawo silniejszego). Dlatego warto zadbać o minimum bezpieczeństwa swojego i swojej rodziny. Chyba najmocniejszy gaz w żelu, dlatego że o większej zawartości koncentratu producent oferuje tylko gaz na niedźwiedzie. Koszt – mały 55zł, wielki 450ml – około 200zł:

Broń legalna małego kalibru Wiatrówka, tylko w wersji długa ma moc wystarczającą siłę rażenia:

Weihrauch Wiatrówka HW 80 4.5 mm

-ceny od 50zł do 500zl, z reguły mocniejsze są bez łamanej lufy naciągane dźwignią. Śrut stalowy ma większą moc przebijania:

Śrut stalowy, bezołowiowy, szpic

Pocisk zatrzymuje się w kości…

Źródło nieznane

Jak rządy handlują narkotykami?

Poznajmy prawdziwe powody międzynarodowej prohibicji narkotykowej.

W 2000 r. przywódca Talibów Mullah Mohammed Omar oświadczył, że produkcja narkotyków jest antyislamska i przeprowadził jedną z najbardziej skutecznych antynarkotykowych kampanii w historii. W jej efekcie w ciągu roku produkcja narkotyków w Afganistanie spadła o 91 proc.

W tym samym roku – 2001 r. – doszło do inwazji wojsk USA i sojuszniczych na Afganistan. Produkcja narkotyków ruszyła pełną parą i jest większa niż w czasach kiedy rządzili Talibowie. Afganistan produkuje obecnie 90 proc. opium na świecie

W artykule z 2007 r. w „The New York Times” Thomas Schweich z amerykańskiego Biura do Walki z Międzynarodowym Handlem Narkotykami napisał, że amerykańska armia przymyka oczy na produkcje i handel narkotykami.

W marcu 2010 r. także rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych otwarcie oskarżyło amerykańską armię o przyzwalanie na handel narkotykami.

http://edition.presstv.ir/detail/121874.html

Afganistan to nie jest jednostkowy przypadek. W 1996 r. amerykański dziennikarz i laureat Pulitzera Gary Webb, napisał serię artykułów, w których oskarżył CIA o związki z handlarzami narkotyków z Nikaragui. Szef CIA John M. Deutsch udał się wówczas na konferencję prasową do Los Angeles, by odeprzeć zarzuty. Tymczasem na konferencji pojawił się oficer z departamentu policji Los Angeles Michael Ruppert, który potwierdził rewelacje dziennikarza. Tutaj można obejrzeć tę konferencję:

Podobne zarzuty pojawiły się odnośnie związków CIA z handlarzami narkotyków z Haiti, Wenezueli, Panamy i Meksyku.

Zalegalizowanie narkotyków sprawiłoby, że ich ceny spadłyby nawet dziesięciokrotnie i olbrzymie zyski z handlu narkotykami nie byłby możliwe. A służby specjalne zostałyby odcięte od praktycznie nieograniczonego źródła gotówki.

Zainteresowanym tematem polecam poniższy artykuł:

http://www.huffingtonpost.com/2011/12/30/ron-paul-conspiracy-theory-cia-drug-traffickers_n_1176103.html

źródło: Aleksanderpinski.nowyekran.pl